komentarze, opinie, gospodarka

Nowa interpretacja, nowe pieniądze: firmy mogą realnie obniżyć podatek od nieruchomości

Wojciech_Plawiak_Litigato (2)
Najświeższa interpretacja Ministra Finansów zmienia sposób rozumienia związku nieruchomości z działalnością gospodarczą. Kończy z wieloletnim automatyzmem podwyższania stawek podatku od nieruchomości, otwierając przedsiębiorcom drogę do wymiernych oszczędności. Dla produkcji, logistyki, handlu wielkopowierzchniowego i dużych inwestorów to bardzo korzystna zmiana — szansa na dokonanie korekt deklaracji i odzyskanie nadpłat z ostatnich lat.

Rewolucja w podejściu do podatku od nieruchomości

27 listopada 2025 r. Minister Finansów i Gospodarki opublikował interpretację ogólną, która w praktyce otwiera przedsiębiorcom drzwi do obniżenia podatku od nieruchomości. Najważniejsza zmiana? Sam fakt posiadania nieruchomości przez przedsiębiorcę nie może już automatycznie oznaczać zastosowania stawki właściwej dla działalności gospodarczej.

Jak podkreśla Wojciech Pławiak, partner w kancelarii Litigato: To odejście od wieloletniego automatyzmu. Minister po raz pierwszy oficjalnie mówi: status przedsiębiorcy nie przesądza o wysokości podatku. Liczy się funkcja nieruchomości i jej realne wykorzystanie.

Dla firm produkcyjnych, parków logistycznych, centrów handlowych czy inwestorów z dużymi portfelami to zmiana o ogromnym znaczeniu. W tych branżach nawet drobna korekta podstawy opodatkowania przekłada się na sześciocyfrowe efekty finansowe.

Koniec automatyzmu — liczy się funkcja, nie etykieta

Dotychczas wiele gmin traktowało własność nieruchomości przez przedsiębiorcę jako wystarczającą przesłankę do zastosowania najwyższej stawki podatku. Nowa interpretacja jasno wskazuje: taki skrót myślowy nie ma już uzasadnienia. Ministerstwo odwołuje się do funkcji obiektów oraz ich realnego lub potencjalnego wykorzystania.

Oznacza to, że nieruchomości pełniące funkcje prywatne, mieszkalne, socjalne lub całkowicie wyłączone z działalności gospodarczej nie powinny być obciążane stawką biznesową. To zmiana filozofii. Fiskus ma dziś obowiązek spojrzeć na nieruchomość tak, jak robi to biznes – przez pryzmat tego, do czego ona faktycznie służy, a nie kim jest jej właściciel – doprecyzowuje Wojciech Pławiak.

[materiał prasowy]

Źródło: Kancelaria LITIGATO Pławiak Prokurat Karcz
materiał prasowy