
Z analizy Savills – firmy doradczej działającej na rynku nieruchomości wynika, że wpływ sztucznej inteligencji na zatrudnienie biurowe w Europie jest dziś mniejszy, niż sugeruje publiczna dyskusja. Głównym czynnikiem wzrostu liczby miejsc pracy biurowej pozostają kondycja gospodarki i nastroje biznesowe, a nie poziom wykorzystania AI przez firmy. Według Oxford Economics zatrudnienie biurowe w Europie może wzrosnąć o ok. 4% w ciągu najbliższych dziesięciu lat, co powinno wspierać popyt na powierzchnie biurowe.
Gospodarka dyktuje warunki
Analiza pokazuje, że zależność między poziomem adopcji AI a wzrostem zatrudnienia biurowego jest słaba lub umiarkowana. Kraje nordyckie i rynki Beneluksu należą do najbardziej zaawansowanych w wykorzystaniu AI, ale wolniejszy wzrost zatrudnienia wynika tam przede wszystkim z wysokiego poziomu rozwoju gospodarczego i niemal pełnego zatrudnienia, a nie z wypierania pracowników przez technologię.
Znacznie silniejszy związek widać między wzrostem gospodarczym a zatrudnieniem biurowym. Według Savills historyczna korelacja między wzrostem PKB w Unii Europejskiej a wzrostem zatrudnienia biurowego wynosi +0,825. Oznacza to, że dla rynku biur kluczowe pozostają tempo rozwoju gospodarki, inwestycje firm i ogólna skłonność przedsiębiorstw do zatrudniania.
AI napędza rekrutację, nie zwolnienia
Jednocześnie firmy inwestujące w AI niekoniecznie ograniczają zatrudnienie. Wyniki ankiety Europejskiego Banku Centralnego z marca 2026 r. wskazują, że przedsiębiorstwa intensywnie korzystające z AI są o ok. 4% bardziej skłonne do zwiększania zatrudnienia, a firmy inwestujące w AI są o blisko 2% bardziej skłonne do zatrudniania nowych pracowników niż te, które takich inwestycji nie prowadzą.
– Debata o AI często koncentruje się na ryzyku redukcji etatów, ale dane pokazują bardziej złożony obraz. Firmy, które inwestują w nowe technologie, zwykle robią to z myślą o wzroście produktywności i dalszym rozwoju, a nie tylko o cięciu kosztów. Dla rynku biurowego oznacza to, że AI będzie raczej kolejnym czynnikiem zmieniającym sposób pracy niż prostym substytutem popytu na powierzchnię. – komentuje Jarosław Pilch, Head of Tenant Representation, Office Agency, Savills.
[fragment artykułu]
Źródło: Savills
materiał prasowy
