
Wielkie inwestycje w nieruchomościach, takie jak przebudowa centrów handlowych, parków logistycznych czy zakładów produkcyjnych, wiążą się nie tylko z wyzwaniami technicznymi, ale również z istotnymi konsekwencjami podatkowymi. Kiedy stary budynek przestaje być traktowany jako „istniejący” obiekt, a kiedy powstaje nowy? To pytanie, które ma ogromne znaczenie dla firm z sektora nieruchomości. W praktyce, odpowiedź na nie może decydować o setkach tysięcy złotych rocznie.
W kontekście dużych projektów przebudowy nieruchomości, w szczególnie w sektorze centrów handlowych, parków logistycznych czy zakładów produkcyjnych, jednym z kluczowych pytań, które wywołuje dyskusje w branży real estate, jest moment, w którym „stary” budynek przestaje istnieć, a zaczyna „nowy”.
Odpowiedź na to pytanie ma nie tylko wymiar techniczny, ale również decyduje o wielkości podatku od nieruchomości, który może sięgać nawet setek tysięcy złotych rocznie – mówi Wojciech Pławiak. Partner w Kancelarii Litigato, podkreśla, jak istotne są precyzyjne definicje i momenty w trakcie procesu budowlanego.
Definicja budynku – kluczowe czynniki
Zgodnie z przepisami ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz Prawa budowlanego, budynek to obiekt, który musi spełniać cztery podstawowe cechy: musi być trwale związany z gruntem, posiadać fundamenty, dach oraz być wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych. Jak podkreśla Pławiak, Jeśli jakikolwiek z tych elementów zniknie, budynek traci status budynku. Wówczas również wygasa obowiązek podatkowy.
W kontekście przebudowy, przedsiębiorcy muszą zastanowić się, czy po usunięciu niektórych elementów konstrukcyjnych oraz odbudowie obiektu na nowo, zyskują status nowego budynku, który podlega opodatkowaniu od momentu zakończenia budowy. Warto również dodać, że obiekt, który utracił funkcje budynku, nie może być opodatkowany aż do momentu jego odbudowy.
Przebudowa czy całkowita likwidacja?
Przykładem, który najlepiej ilustruje te zagadnienia, jest centrum handlowe, które w wyniku „rozbiórki” utraciło większość swoich elementów – dachu, elewacji, ścian, posadzek oraz instalacji. W przypadku takiego obiektu, nie możemy traktować tego procesu jako remontu. To nie jest tylko odtworzenie pierwotnego stanu, ale de facto tworzenie nowych konstrukcji. W takim przypadku powstaje nowy obiekt, a nie tylko przekształcenie starego – dodaje Ekspert.
Wiele organów podatkowych w Polsce uważa przebudowę za remont, argumentując, że „budynek nadal funkcjonuje” mimo częściowego braku niektórych elementów. Należy jednak pamiętać, że jeśli w wyniku robót powstaje nowa struktura o innych parametrach, powstaje nowy obiekt budowlany, który podlega opodatkowaniu dopiero po zakończeniu budowy – wyjaśnia Wojciech Pławiak.
[fragment artykułu]
Wojciech Pławiak – Doświadczony radca prawny i doradca podatkowy. Od kilkunastu lat specjalizuje się w sporach podatkowych i podatku od nieruchomości.
Źródło: Kancelaria LITIGATO Pławiak Prokurat Karcz
materiał prasowy
