
Przed zakupem warto odpowiedzieć sobie na jedno kluczowe pytanie: po co kupujemy tę nieruchomość? To właśnie cel determinuje wszystkie kolejne decyzje – od wyboru lokalizacji, przez formę zakupu (osoba prywatna czy firma), aż po finansowanie.
– Czy zależy nam na wakacyjnym mieszkaniu tylko dla siebie, wynajmie krótkoterminowym, który będzie generował regularny dochód, a może szukamy zabezpieczenia kapitału poza Polską? Kompleksowe przygotowanie do transakcji pozwala uniknąć nieprzewidzianych kosztów oraz problemów prawnych – mówi Joanna Ossowska-Rodziewicz, współwłaścicielka agencji By-Bright.
Wybór lokalizacji to jedna z ważniejszych decyzji całego procesu. Nieruchomości na wynajem powinny być usytuowane w odległości spaceru od centrum miasta, np. Marbelli oraz wzdłuż wybrzeża. Jeśli więc priorytetem jest maksymalizacja przychodów z wynajmu, warto celować w pierwszą lub drugą linię brzegową – turyści są gotowi płacić zdecydowanie więcej za widok na morze i bliski dostęp do plaży.
Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku osób, które myślą o Hiszpanii jako miejscu do życia na co dzień – pracują np. zdalnie, są na emeryturze lub po prostu Hiszpania ma być ich drugim domu.
– Jeśli mamy czas, nie kupujmy nieruchomości od razu. Kilka miesięcy wynajmu przed zakupem to inwestycja w wiedzę. Pozwala poznać różne dzielnice, zrozumieć lokalny rytm życia, sprawdzić rzeczywiste koszty. Widzimy klientów, którzy po roku wynajmu kupują w zupełnie innej lokalizacji niż początkowo planowali – mówi Robert Reiski, współwłaściciel agencji nieruchomości By-Bright.
Miejscowości położone kilka kilometrów od morza, jak Mijas Pueblo czy Benahavís oferują spokój, zieleń, niższe ceny i autentyczniejszy klimat andaluzyjski. To wybór dla tych, którym codzienny hałas nadmorskich kurortów w szczycie sezonu nie odpowiada.
[fragment artykułu]
Źródło: Agencja nieruchomości By-Bright
materiał prasowy
