Hotel Rezydent nad Bałtykiem z secesyjną architekturą – najnowsza realizacja pracowni Tremend

Lobby_FrontOffice_fot. Tymoteusz Głuszko

Położony w Sopocie Hotel Rezydent Sopot MGallery prezentuje historyczną, secesyjnę architekturę. 

Hotel jest po generalnym remoncie, stanowi część grupy MGallery i jest członkiem rodziny Accor Hotels. Hotelowi goście mają do dyspozycji 63 pokoje, pośród których wyodrębnić można te o standardzie Classic, Deluxe oraz wyjątkowy „Apartament Bałtycki”. Niedawno zyskał on nowy wystrój dzięki warszawskiej pracowni Tremend. Pięciogwiazdkowy obiekt w nowej odsłonie otworzył się ponownie w czerwcu br.

 

Prezes Zarządu Tremend, Magdalena Federowicz- Boule, podsumowuje pracę nad nowym wyglądem wnętrz:

‚Nowy design nawiązuje do storytellingu hotelu, którego głównym akcentem jest piaszczysta bałtycka plaża. Wszelkie detale, jak kolorystyka i tekstury materiałów, zostały dobrane z myślą o tej opowieści. Dla przykładu: wykładzina w korytarzach – to przekształcony wzór z fotografii słynnego molo w Sopocie, zagłówki w pokojach układem materiału mają przypominać rozwiany wiatrem piasek nad Bałtykiem, lampy w lobby, przypominające bursztyny, przywodzą na myśl morskie skarby wyrzucane na brzeg. Jest też wiele innych detali…”

 

Rynek hotelowy w Polsce wstrzymał oddech

Katarzyna Tencza_Associate Director Investment&Hospitality w Walter Herz (1)

Mimo, iż sytuację branży nieco poprawiły wakacje, w sektorze hotelowym nadal widoczna jest duża niepewność. Branża, która jest jednym z segmentów najbardziej dotkniętych skutkami lockdownów, obawia się ponownego zamknięcia. Przypomnijmy, że w 2020 roku w Polsce wprowadzone zostały najsurowsze ograniczenia dotyczące działalności obiektów hotelowych z wszystkich krajów w Europie. Tylko w naszym kraju m.in. nie można było realizować nawet podróży służbowych. Stąd przewidywania dotyczące wysokości przyszłego zysku z działalności operacyjnej wśród właścicieli hoteli są wciąż bardzo ostrożne. Hotelarze nie zakładają powrotu do rentowności wcześniej niż na koniec 2022 roku. Większość prognozuje natomiast, że powrót do wskaźników sprzed pandemii nastąpi w roku 2023 albo w latach późniejszych. Branża adaptuje się do nowych realiów rynkowych, ale odbudowa sektora hotelowego prawdopodobnie potrwa kilka lat.

Spis treści:
Inwestorzy wypatrują okazji
Działania ratunkowe w sektorze
Zamrożone inwestycje
Boom na grunty i apartamenty w kurortach

Ostatnie półtora roku było szczególnie trudne dla hoteli miejskich, które radzą sobie wyraźnie gorzej od obiektów wakacyjnych. Hotele w dużych miastach nadal oczekują na powrót gości biznesowych i zagranicznych, aczkolwiek sytuacja na przestrzeni ostatnich miesięcy poprawiła się i hotele notują wzrastającą liczbę rezerwacji, w tym wzrost zainteresowania ze strony klientów MICE. Dużą niewiadomą jest nadchodzący sezon jesienno-zimowy i możliwe ponowne zamknięcie lub ograniczenie działalności branży.
Sytuacja na rynku hotelowym jest wciąż trudna. Tylko około jedna czwarta wszystkich hoteli w Polsce to obiekty zlokalizowane w miejscowościach typowo turystycznych, które radzą sobie w pandemii. Zdecydowana większość hoteli funkcjonuje natomiast permanentnie w warunkach niskich przychodów i niepewności.

Obiekty wakacyjne znajdują się w o tyle dobrym położeniu, że nie są zależne od turystów zagranicznych oraz eventów biznesowych. Ich działalność zawsze oparta była na turystach krajowych. Wkalkulowana jest w nią wysoka sezonowość i mniejszy ruch poza sezonem letnim, więc pandemia nie odbiła się na nich w aż tak dużym stopniu. Można nawet powiedzieć, że ograniczenia pandemiczne podbiły ruch turystyczny w popularnych kurortach w Polsce, które w minionym sezonie letnim przeżywały prawdziwe oblężenie.

Inwestorzy wypatrują okazji

Inwestorzy natomiast oczekują na okazje. Patrząc na długofalowe perspektywy dla sektora hotelowego poszukują obiektów znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. A ofert takich hoteli aktualnie jest niewiele. Przynajmniej, jeśli mówimy o atrakcyjnie zlokalizowanych obiektach, oferujących ponad 100 pokoi. Ich właściciele, jeśli nawet biorą teraz pod uwagę sprzedaż, nie obniżają cen.

Nie znaczy to jednak, że nie toczą się rozmowy w sprawie potencjalnych transakcji. Poszukiwane są działające obiekty zlokalizowane w dobrych destynacjach turystycznych i miejskich, a także obiekty z potencjałem do zmiany funkcji lub gruntownej modernizacji, których wartość można podnieść.

Wyraźnie widać natomiast, że pandemia odwróciła uwagę wielu inwestorów od inwestowania w obiekty hotelowe. W pierwszej połowie br. w sektorze odnotowana została tylko jedna transakcja. Za 130,5 mln zł zakupiony został przez PHN Property Management, spółkę zależną PHN i PHH hotel Regent usytuowany przy ulicy Belwederskiej w Warszawie. Fundusze inwestycyjne w przeważającej większości mają teraz wstrzymane akwizycje hotelowe. Należy jednak zaznaczyć, że poza wyspecjalizowanymi podmiotami, hotele nigdy nie były dla nich priorytetowymi aktywami. A w pandemii inwestorzy jeszcze bardziej stracili nimi zainteresowanie, szczególnie że wyczekiwanych okazji cenowych na rynku nadal nie ma.

Należy też zauważyć, że aktualna sytuacja związana z pandemią przekłada się na brak możliwości oszacowania przyszłego popytu, a to nie tylko ogranicza aktywność inwestorów, ale także działania banków. Dopóki trwa zagrożenie wirusowe trudno jest mówić o wiarygodnych prognozach dotyczących, zarówno wyników finansowych hoteli, jak wycen aktywów hotelowych. W związku z tym w wielu przypadkach czasowo wstrzymany został proces finalizacji decyzji inwestycyjnych. W Polsce dodatkowym utrudnieniem dla inwestorów jest też forma własności hoteli. Właścicielami większości obiektów hotelowych w naszym kraju są indywidualni przedsiębiorcy, a nie instytucjonalny kapitał, który dominuje na rynkach w Europie.

Działania ratunkowe w sektorze

Rynek hotelowy czekają prawdopodobnie duże zmiany. Hotelarze mierzą się z kolejnymi wyzwaniami, ale nie chcą oddawać nieruchomości po „okazyjnych” cenach. Starają się poprawiać kondycję obiektów, korzystając przede wszystkim z rezerw kapitału własnego. Sięgają też po instrumenty pomocowe oferowane przez państwo. By zmniejszyć lukę budżetową wykorzystują również możliwość dodatkowego wsparcia finansowego i opcje związane z restrukturyzacją zadłużenia, jak moratoria na spłaty kredytów.

Hotele poszukują jednocześnie nowych modeli działania. Jednym z nich jest oferta na pobyty długoterminowe, które co prawda dają niższą średnią cenę za pokój, ale pozwalają długoterminowo lepiej zarządzać obłożeniem obiektu. Trendem, jaki możemy obserwować natomiast w miejscowościach wakacyjnych jest łączenie pobytów turystycznych z biznesowymi. Oferta hotelowa coraz elastyczniej dostosowywana jest do nowych wymagań rynku, na którym turystyka i praca zdalna coraz bardziej się ze sobą łączą.

Zamrożone inwestycje

Mimo, że na rynku hotelowym w Polsce mamy do czynienia z niskim wskaźnikiem nasycenia w porównaniu do rynków Europy Zachodniej duża część planowanych realizacji hotelowych jest wstrzymana albo odkładana w czasie. A niektóre już przekwalifikowane zostały na inwestycje innego typu. W 2020 roku i w pierwszej połowie tego roku otworzyły się w prawdzie nowe obiekty hotelowe m.in. w Warszawie, Trójmieście, Krakowie, Wrocławiu, ale większość z nich to pokłosie inwestycji rozpoczętych w latach wcześniejszych.

Rozwój inwestycji hotelowych ukierunkowany jest obecnie na lokalizacje turystyczne. To w nich możemy obserwować bardzo dużą aktywność sieci hotelowych. Ostatnio ogłoszone umowy z międzynarodowymi franczyzodawcami dotyczą przede wszystkim obiektów położonych w miejscowościach wakacyjnych. W tym, m.in. hotel Orle Gniazdo Szczyrk z 453 pokojami dołączy na przełomie 2023/2024 roku do sieci Accor pod marką Mercure. W Kołobrzegu otwarty został niedawno po gruntownej renowacji hotel Sand pod marką Royal Tulip. W przyszłym roku na podstawie podpisanej umowy franczyzowej w Szklarskiej Porębie ma z kolei zostać otwarty hotel Holiday In Resort z 87 pokojami.

W latach poprzednich główny nacisk międzynarodowych sieci kładziony był na największe miasta w kraju, a obecnie przy zabezpieczonej sporej liczbie umów franczyzowych i zarządzania, zainteresowanie destynacjami turystycznymi, jak i miastami regionalnymi jest coraz większe.

Nie jest też wykluczone, że niebawem w sektorze obserwować będziemy konsolidacje, przejmowanie mniejszych firm przez dużych, sieciowych graczy, co jest naturalną konsekwencją w sytuacjach spowolnienia rynkowego.

Boom na grunty i apartamenty w kurortach

Od kilkunastu miesięcy widoczny jest wyraźny spadek zapotrzebowania na działki pod obiekty hotelowe w dużych miastach. Zabezpieczone w latach wcześniejszych grunty, które miały zostać przeznaczone pod inwestycje hotelowe czekają na lepsze czasy albo poszukiwane są dla nich alternatywne formy zagospodarowania. Szczególnie duże zainteresowanie wzbudzają inwestycje w domy studenckie, a także budynki na wynajem długoterminowy, które również realizowane są na gruntach komercyjnych. Pandemia nie odwróciła uwagi funduszy od tego typu projektów, w odróżnieniu od zainteresowania hotelami, które znacząco spadło.
Niemniej, zainteresowanie gruntami pod hotele resortowe wciąż jest wysokie. Wyjątkowe emocje nieustająco budzą atrakcyjne lokalizacje nadmorskie i górskie. Standardowo mniejszym powodzeniem cieszą się Mazury.

W polskich kurortach możemy obserwować również boom na apartamenty wakacyjne. Szczególnie dużym powodzeniem cieszą się lokale w inwestycjach bogatych w infrastrukturę podobną do hotelowej, ze strefami rekreacyjnymi i basenami. Lokale w takich ekskluzywnych projektach wyprzedają się przed oddaniem budynków do użytkowania. Dla inwestorów realizacja budynków oferujących apartamenty wakacyjne na sprzedaż i wynajem jest inwestycją znacznie łatwiejszą do przeprowadzenia niż uruchomienie hotelu. Nie wymaga bowiem organizacji całego zaplecza, jaki niezbędny jest w przypadku placówek hotelowych oraz budowy całego zespołu do obsługi. Obserwujemy ogromne zainteresowanie takimi formami, ponieważ inwestorzy poszukują szybkiego zwrotu z inwestycji. Rozwojowi tego segmentu sprzyja duża ilość kapitału inwestycyjnego na rynku.

Autor: Katarzyna Tencza Associate Director Investment & Hospitality z Walter Herz.

Louvre Hotels Group z pierwszym hotelem z oznaczeniem Smart Inside

Louvre Hotels Group

Louvre Hotels Group zaprezentowało pierwszy w Europie hotel, który posiada  oznaczenie Smart Inside.

Hotel z oznaczeniem Smart Inside znajduje się we francuskim Lyonie, w dynamicznie rozwijającej się okolicy lotniska Bron. Obiekt ten jest pierwszym europejskim hotelem klasy średniej, który oferuje w stu procentach zdigitalizowany dostęp do usług. Dzięki temu rozwiązaniu goście mogą odkryć zupełnie nowy sposób na wygodny, bezpieczny i zrównoważony pobyt.
Koncepcja hotelu przyszłości jest owocem prac badawczo-rozwojowych prowadzonych w Paryżu i Szanghaju w ramach Globalnego Centrum Innowacji Jin Jiang International.

To futurystyczne rozwiązanie powstało dzięki międzykulturowej współpracy między Francją a Chinami. W ramach Globalnego Centrum Innowacji Jin Jiang International chcemy oferować innowacyjne, zrównoważone i inteligentne produkty. Po wielkim sukcesie w Chinach z dumą wprowadzamy naszą nową koncepcję do segmentu hoteli klasy średniej w Europie – mówi Pierre-Frédéric Roulot, CEO Louvre Hotels Group.

Rynek hotelarski wychodzi z kryzysu?

bill-anastas-241386-unsplash
Pandemia wirusa COVID-19 mocno uderzyła w rynek nieruchomości. Negatywne skutki pandemii odczuł mocno rynek hotelarski.

Lockdown był okresem prawdziwej próby dla hotelarzy. Konieczność zamknięcia obiektów hotelowych sprawiła, że dosłownie musieli oni walczyć o przetrwanie na rynku. Obecnie, w okresie wakacyjnych, hotele starają się nadrobić straty finansowe poniesione w okresie lockdownu. Hotelarze nie mogą narzekać na brak zainteresowania ich obiektami. Wielu Polaków zdecydowało się na spędzenie urlopu w kraju, kosztem rezygnacji z wyjazdu zagranicznego, toteż hotele notują większe zainteresowanie swoją ofertą.

Rynek hotelowy najgorzej zniósł pandemię

bill-anastas-241386-unsplash
Sektor hotelarski wyraźnie odczuł wpływ pandemii koronawirusa, która wybuchła w 2020 roku.

Krótko po wybuchu pandemii wirusa COVID-19 rząd wprowadził szereg obostrzeń. Te długofalowe obostrzenia najmocniej dotknęły hotelarzy. Obiekty komercyjne zostały zamknięte, natomiast wszelkie imprezy i konferencje odwołane. Polacy, na których nałożono lockdown, musieli zapomnieć o urlopach, a tym samym odwołali rezerwacje hotelowe. Obecnie sektor hotelarski stara się stanąć na nogi. Sezon wakacyjny jest na to najlepszym okresem.

Hotel Campanile Kraków świętuje jubileusz XX-lecia

Campanile_Krakow_1

Hotel Campanile Kraków to jeden z najatrakcyjniej zlokalizowanych hoteli Louvre Hotels Group w Polsce. W lipcu obiekt obchodził jubileusz dwudziestolecia.

Hotele Campanile od ponad 40 lat podążają z duchem zmieniających się czasów. Z okazji jubileuszu krakowskiego obiektu załoga hotelowa wyruszyła w miasto, by w samym sercu Grodu Kraka podzielić się z mieszkańcami i turystami smakiem wyjątkowych chwil.
Spacerujący po Plantach i ulicą św. Tomasza przechodnie z daleka mogli zobaczyć przystrojone firmowymi balonami urodzinowe stoisko Campanile. Upominki czekały również na gości meldujących się w hotelu.

Dwudzieste urodziny naszego hotelu stały się dla nas kolejną okazją, by wyjść na spotkanie miastu i zaakcentować, że Campanile Kraków niezmiennie pozostaje częścią lokalnej społeczności, która buduje przyjazny klimat turystycznej części Krakowa. Cieszymy się, że nasze małe święto spotkało się z tak ciepłym przyjęciem mieszkańców i turystów – mówi Tomasz Krekora, dyrektor generalny hotelu Campanile Kraków.

Czy „sfrustrowany popyt” odbuduje hotele?

klebanLimit 75 proc. nie oznacza pracy na pełnych obrotach, ale w odbudowie rynku hotelowego pomaga wzmożony ruch turystyczny i duży popyt na usługi hotelowe i gastronomiczne. Branża mierzy się z wieloma wyzwaniami, ale właściciele wierzą, że biznes wróci i nie chcą sprzedawać swoich hoteli po „okazyjnych” cenach.

Spis treści:
Głód wakacyjnych wyjazdów
Nowa normalność i nowe wyzwania
Zmiana stylu życia, oczekiwań i nawyków
Odpowiedzialność i środowisko
Właściciele trzymają cenę

Po odmrożeniu gospodarki hotelarze łapią wakacyjny oddech i szukają nowych modeli działania, które pomogą zaspokoić potrzeby klientów i wrócić do rentowności. Jednocześnie właściciele obiektów nadal działają w sytuacji niepewności związanej z pojawieniem się czwartej fali pandemii i ryzykiem powrotu obostrzeń, co skutecznie utrudnia im długofalowe planowanie biznesu. Krótkoterminowo, hotelarzom pomaga wybuch popytu na wyjazdy i głód usług, w tym hotelowych i gastronomicznych. W branży mówi się o tzw. „sfrustrowanym popycie” (revenge demand) – konsumenci nadrabiają miesiące zamknięcia, czemu sprzyja letni sezon urlopowy.

Głód wakacyjnych wyjazdów

Od 26 czerwca br. hotele mogą działać z większymi limitami miejsc – do 75 proc., nie wliczając osób zaszczepionych i dzieci do lat 12. Hotele w najlepszych lokalizacjach sprzedają się do maksymalnego poziomu obłożenia, bo dostępność szczepień wygenerowała większy niż w zeszłym roku ruch turystyczny.

Jesteśmy zmęczeni skutkami pandemii, chcemy wyjechać i zmienić otoczenie. Szczepienia dały szansę powrotu do nowej „normalności”, zarówno dla branży, jak i turystów. Teraz nareszcie możemy sobie odbić sobie ten rok w zamknięciu i wyjechać do hotelu,

mówi Agata Janda, Dyrektor Działu Doradztwa Hotelowego, JLL.

Nowa normalność i nowe wyzwania

Mimo, że sektor hotelowy rozgrzewa się na sezon letni, sytuacja w całej branży daleka jest od ideału.

Choć wracamy do hoteli w destynacjach typowo urlopowych i kurortach, to hotele miejskie wciąż czekają na gości biznesowych. Obiekty w największych polskich miastach nadal zmagają się z ostrożną polityką firm w zakresie podróży służbowych i związaną z tym ograniczoną liczbą wyjazdów biznesowych czy konferencji. Brakuje również gości zagranicznych w popularnych destynacjach turystycznych, takich jak Kraków, popularny wśród turystów brytyjskich, czy Gdańsk, który upodobali sobie Skandynawowie. Wprowadzone na skutek pandemii ograniczenia dotyczące podróży międzynarodowych czy liczby połączeń lotniczych powodują, że w hotelach zatrzymują się obecnie przede wszystkim turyści z Polski,

informuje Agata Janda.

Pandemia to też konsekwencje dla rynku pracy. Branże, które mocno ucierpiały w związku z obostrzeniami, w tym m.in. hotelarska czy gastronomiczna, mierzą się z kolejnym wyzwaniem, jakim jest brak personelu. Luzowanie obostrzeń i wakacje oznaczają dla właścicieli hoteli większe zapotrzebowanie na pracowników. Jednak wiele osób, które wcześniej pracowały w hotelach, hotelowych restauracjach czy kawiarniach, zdążyło się przekwalifikować, zmieniło zawód i nie wróciło po miesiącach pandemii ze względu na niepewne perspektywy branży. Dotyczy to również pracowników z Ukrainy. Dlatego hotelarze już teraz poszukują nowych źródeł pozyskania personelu daleko poza Polską, głównie w Azji, w Tajlandii, na Filipinach.
Skróceniu ulega również termin dokonywania rezerwacji przez gości hotelowych – obecnie wynosi on jedynie kilka dni przed przyjazdem. Goście oczekują jednocześnie większej elastyczności w zakresie zmiany terminu pobytu czy anulowania rezerwacji, co z perspektywy właścicieli hoteli utrudnia zarządzanie i zwiększa koszty.

Zmiana stylu życia, oczekiwań i nawyków

Sektor adaptuje się do nowej rzeczywistości i reaguje na zmiany stylu życia, podejścia do podróżowania i sposobu pracy, ale też nowych oczekiwań gości wobec oferty hotelowej.

Bez wątpienia pandemia COVID-19 przyniosła zmiany niektórych trendów hotelowych. Wśród nich należy wymienić przeplatanie się i łączenie pobytów turystycznych z biznesowymi, jako naturalną konsekwencję zacierania się granic pomiędzy życiem, pracą zawodową i podróżowaniem,

dodaje Agata Janda.

Jednym z przykładów tego trendu jest wzrost rezerwacji w ramach pobytu work from hotel, czyli pracy z hotelu (będącej odpowiednikiem modelu work from home). Warto np. wspomnieć o marce CitizenM (jeszcze niedostępnej w Polsce), która w ramach abonamentu w wysokości 500 euro miesięcznie oferuje trzy noce w hotelu dla gości przyjeżdżających do biura firmy tylko kilka razy w miesiącu.
Popularny dziś model pracy hybrydowej może wykreować nowy typ gościa hotelowego. Część osób pracujących zdalnie po wyprowadzce z miasta, gdzie znajduje się firma, w której pracują, dojeżdża do biura 1-2 dni w tygodniu. W takich sytuacjach mogą zatrzymać się w hotelu zamiast wynajmować mieszkanie czy tracić czas na dojazdy do pracy. Hotele z myślą o powrocie gości podróżujących w celach biznesowych kierują do nich oferty z pakietami usług do pracy zdalnej, obejmujące m.in. opcję wideokonferencji czy podwyższony standard pokoju pod kątem wyposażenia w sprzęt biurowy.
Powoli będzie się również zacierać definicja tego, kto de facto jest hotelowym gościem, bo hotele miejskie nowej ery będą się otwierać na lokalną społeczność.

W miastach żyją setki tysięcy mieszkańców, którzy mogą być klientami hoteli, jeśli właściciele stworzą dla nich miejsca spotkań, czyli ciekawą przestrzeń i niebanalne koncepty restauracyjne. Przy ograniczeniu podróży międzynarodowych, lokalna grupa docelowa może stanowić nowy, istotny strumień przychodów dla hoteli. Szczególnie, że w hotelach typu „lifestyle” gastronomia może generować nawet 50 proc. przychodów, a w najbardziej popularnych obiektach 75 proc. wpływów z gastronomii generują właśnie goście zewnętrzni,

dodaje Agata Janda.

Odpowiedzialność i środowisko

Odpowiedzialne i świadome podróżowanie to trend, który ma coraz większy wpływ na decyzje turystów planujących wakacje. Stawiają oni nie tylko na bardziej ekologiczne środki transportu, ale też wybierają hotele, które działają z poszanowaniem zasad zrównoważonego rozwoju. Odzwierciedleniem tego trendu może być m.in. koncepcja pre-owned, czyli wykorzystywanie sprzętu i mebli poddanych recyklingowi, co obserwujemy w ekologicznych hotelach. Dobrym przykładem jest Grupa Accor, która do portfela marek lifestylowych dołącza również ekonomiczną markę greet, dla której kwestie zrównoważonej turystyki i ekologia są jednym z głównych aspektów działania hotelu.

Właściciele trzymają cenę

Pomimo, że na rynku jest kapitał, który poszukuje obiektów hotelowych, w ostatnim roku odnotowaliśmy tylko jedną dużą transakcję. Wynika to m.in. z rozbieżności w oczekiwaniach sprzedających i kupujących dotyczących poziomu ceny. Potencjalni inwestorzy oportunistyczni chcą zrekompensować ryzyko związane z działaniem na wciąż niepewnym rynku hotelowym, szukają więc okazji i oczekują wysokiej premii za to ryzyko. Z kolei właściciele hoteli wyceniają swoje aktywa biorąc głównie pod uwagę potencjał operacyjny hotelu po powrocie do pełnej „normalności”. Jednocześnie nie oznacza to, że nie toczą się obecnie negocjacje, które mogą zakończyć się powodzeniem i zamknięciem transakcji hotelowych w niedalekiej przyszłości,

informuje Jakub Kleban, Dyrektor, Dział Wycen, JLL.

Dodatkowo, brak pełnego poluzowania obostrzeń i spodziewana czwarta fala pandemii, wzmaga niepewność, która nie tylko wstrzymuje aktywność kupujących, ale też znacząco ogranicza akcje banków i instytucji finansujących potencjalne transakcje. W efekcie, dopóki trwa pandemia trudno o wiarygodne prognozy dotyczące zarówno wyników finansowych samych hoteli, jak i wycen aktywów hotelowych. Oznacza to czasowe wstrzymanie procesu finalizacji decyzji inwestycyjnych.

Choć branża adaptuje się do nowych realiów rynkowych, to poprawa koniunktury i odbudowa sektora hotelowego po silnych pandemicznych perturbacjach może potrwać 2-3 lata. Sfrustrowany popyt to ciekawe zjawisko, ale trudno oczekiwać, że dwa miesiące wakacji pozwolą branży się odbić po długim okresie zamknięcia. Części strat nigdy nie uda się odrobić. Pozytywne jest jednak to, że branża hotelowa ma szansę być tym sektorem nieruchomości, który po ustąpieniu pandemii odbuduje się najszybciej, bo gdy tylko wróci możliwość swobodnego i bezpiecznego podróżowania dla wszystkich, lotniska, dworce i hotele zaczną się znowu zapełniać,

podsumowuje Agata Janda.

Hotele na sprzedaż – co obecnie oferuje rynek?

eunice-stahl-CxiJt88QJdQ-unsplash
Rynek hotelowy był jednym z tych, które najmocniej odczuły skutki pandemii koronawirusa. Lockdown wprowadzony krótko po jej wybuchu dosłownie zamroził sektor hotelowy. Właściciele hoteli robili jednak wszystko, aby przetrwać ten trudny okres i obecnie zaczynają wychodzić na prostą.

Spis treści:
Początkowe załamanie w sektorze
Wakacyjny oddech dla sektora hotelowego
Czy hoteli będzie przybywać?
Obiekty hotelowe w sprzedaży
Inwestycja w hotel – czy to dobry moment?
Hotele na sprzedaż – szeroki wachlarz ofert

Jeszcze w 2019 roku sektor hotelowy w Polsce rozkwitał. Na mapie całego kraju dynamicznie przybywały nowe inwestycje komercyjne. Coraz częściej były to projekty klimatycznych i kameralnych hoteli. Duże sieci również prowadziły dynamiczną ekspansję.
Rok 2020 okazał się początkiem próby, na jaką został wystawiony ten sektor rynku nieruchomości. Pandemia koronawirusa i wprowadzone przez nią rządowe obostrzenia przyczyniły się do spowolnienia gospodarczego, zamknięcia granic kraju, wprowadzenia pełnego lockdownu oraz całkowitego zamknięcia obiektów hotelowych.

Początkowe załamanie w sektorze
Kiedy hotele zostały całkowicie zamknięte, hotelarze stracili źródło przychodów. Brak możliwości przyjmowania turystów, jak i uniemożliwienie organizacji imprez okolicznościowych, targów biznesowych oraz konferencji. Wszystko to stanowiło dla właścicieli hoteli źródło przychodów. Pandemia nie tylko uniemożliwiła organizację tych wydarzeń, ale również zmieniła sposób funkcjonowania przedsiębiorstw, co również odbiło się na kondycji sektora hotelowego. Obecnie, kiedy lockdown jest już zniesiony a hotele wznowiły działalność, małe zainteresowanie ofertą hoteli wśród właścicieli firm jest widoczne. Wielu przedsiębiorców w okresie lockdownu nauczyło się zdalnego funkcjonowania. Spotkania biznesowe, szkolenia a nawet konferencje odbywały się wówczas zdalnie, przez Internet. Wprawdzie było to poważne ograniczenie kontaktów bezpośrednich, ale jednak przedsiębiorcy zobaczyli w tym korzyść – brak konieczności wynajmowania sal konferencyjnych i pokoi biurowych w hotelach. Webinary i spotkania biznesowe online okazały się całkiem korzystnym i wygodnym rozwiązaniem. Wprawdzie można się spodziewać, że jest to sytuacja przejściowa, gdyż zapewne stacjonarne szkolenia i konferencje powrócą do normy, jednak obecnie ich liczba jest wciąż niewielka.

Wakacyjny oddech dla sektora hotelowego
Początkowo sektor hotelowy w Polsce dosłownie zamarł. Obiekty hotelowe zostały całkowicie zamknięte i ich właściciele musieli utrzymywać je z innych źródeł. Odsetek hotelarzy zmuszony był do zamknięcia obiektów na stałe. Te, które przetrwały próbę, od ubiegłych wakacji starają się wychodzić na prostą.
Obecnie trwa kolejny sezon wakacyjny. Hotele, w porównaniu do ubiegłorocznego sezonu, notują dużo większy odzew ze strony turystów. Polacy zapragnęli odpoczynku i w tym roku wielu z nich zdecydowało się porzucić wakacje za granicą na rzecz spędzenia urlopu w granicach kraju. Sytuacja ta jest korzystna dla polskich hotelarzy, którzy notują duże obłożenie swoich obiektów, dzięki czemu ich przychody stale rosną.

Czy hoteli będzie przybywać?
Wybuch pandemii odcisnął swoje piętno nie tylko na funkcjonujących obiektach. Jej wpływ odczuły także obiekty będące dopiero w budowie, których realizacja – wraz z wprowadzeniem pełnego lockdownu – stanęła w miejscu. Wprawdzie po zniesieniu tego obostrzenia inwestorzy starali się odrobić stracony czas, jednak wiele projektów zostanie oddanych do użytku z pewnym opóźnieniem. Obecnie otwierają się już nowe obiekty hotelowe. Sezon wakacyjny jest na to dobrym okresem, dlatego inwestorzy trzymają rękę na pulsie i pilnują, aby harmonogramy prac budowlanych przebiegały bez zakłóceń.

thought-catalog-164630-unsplash

Obiekty hotelowe w sprzedaży
Pomimo obecnej poprawy sytuacji na rynku hotelowym, niektórzy hotelarze zdecydowali się sprzedać swoje obiekty. Inwestorzy, którzy dostrzegą potencjał tych nieruchomości i będą mieli pomysł na ich prowadzenie, mogą pokusić się o zakup obiektu hotelowego. Obecnie oferta dostępna na rynku wydaje się dość zróżnicowana, dzięki czemu inwestorom łatwiej będzie znaleźć nieruchomość, która będzie spełniała ich oczekiwania nie tylko pod kątem samego obiektu, ale i jego ceny.

Inwestycja w hotel – czy to dobry moment?
Sektor hotelowy dopiero wraca na dawne tory, jednak okres ten może stanowić doskonały moment na zakup nieruchomości hotelowej w atrakcyjnej cenie. Hotelarze, którzy podjęli decyzję o wystawieniu swoich nieruchomości hotelowych na sprzedaż, z pewnością mierzą się z nowymi wyzwaniami – finansowymi i logistycznymi. Wielu z nich zależy na możliwie szybkiej sprzedaży obiektu. Pośpiech rodzi możliwość negocjacji pod kątem ceny sprzedaży.

Hotele na sprzedaż – szeroki wachlarz ofert
Obecnie w sprzedaży znajdują się bardzo zróżnicowane obiekty hotelowe. Dzięki temu inwestorzy, którzy poszukują obiektu na sprzedaż, mają z czego wybierać. Poniżej prezentujemy przykładowe hotele na sprzedaż, które znajdują się w ofercie biur WGN – lidera wśród biur pośrednictwa w obrocie nieruchomościami na rynku.

Interesującą propozycja jest hotel na sprzedaż zlokalizowany w Karpaczu. Obiekt posiada udokumentowaną wysoką rentowność. Jest to hotel Alpejski w Karpaczu, którego wyłącznym agentem sprzedaży jest biuro WGN Bolesławiec. Czterogwiazdkowy hotel wybudowany został w tyrolskim klimacie. Budynek mieści się na działce o powierzchni 13 950 metrów kw. Spokojna dzielnica zapewnia gościom możliwość swobodnego relaksu i wypoczynku. Hotel znajduje się przy tym zaledwie 5 minut pieszo od centrum Karpacza. Powierzchnia użytkowa hotelu wynosi 2145 metrów kw. Istnieje przy tym możliwość rozbudowy hotelu o 150 miejsc noclegowych albo 50 – 100 apartamentów. Na hotel składają się: recepcja z przestronnym holem, restauracja z profesjonalną kuchnią, piano bar, sala kominkowa, basen, siłownia, strefa ciszy/relaksu, gabinet SPA, kort tenisowy, klimatyzowana sala konferencyjna na 80 osób, narciarnia z profesjonalnymi suszarkami, zaplecze socjalne, magazynowe, kotłownia, ogród oraz taras. W obiekcie mieści się obecnie 36 pokoi zapewniających 80 miejsc noclegowych oraz mieszkanie o powierzchni 198 metrów kw. Cena ofertowa nieruchomości wynosi 24 300 000 złotych, co daje 9 419 złotych za metr kwadratowy nieruchomości.

Inną, równie ciekawą propozycją jest trzygwiazdkowy hotel Aslan w Tarnowskich Górach, nad którego sprzedażą czuwa biuro WGN Sosnowiec. Obiekt funkcjonuje i nie wymaga wkładu finansowego. Hotel ma powierzchnię 1737,28 metrów kw. i znajduje się na zagospodarowanej działce o powierzchni 2 154 metrów kw. Nieruchomość mieści się w spokojnej okolicy, u zbiegu krajowych tras E11 i E78. Na nieruchomość składa się czterokondygnacyjny obiekt hotelowy z miejscem na letnie eventy w ogrodzie, przestronny parking oraz murowany budynek gospodarczy z garażem. Budynek jest w bardzo dobrym stanie technicznym. Cały teren jest ogrodzony i monitorowany. Hotel oferuje 27 zadbanych, dobrze wyposażonych pokoi wraz z łazienkami, zapewniających łącznie 57 miejsc noclegowych. Dużym atutem obiektu jest elegancka, klimatyzowana i w pełni wyposażona restauracja wraz z przestronną kuchnią, a także klimatyzowana sala konferencyjna z możliwością przekształcenia jej na salę bankietową. Dodatkowo na terenie hotelu znajduje się recepcja, pomieszczenia biurowe, pomieszczenia gospodarcze, pralnia oraz kotłownia. Nieruchomość przeszła generalny remont w 2010 roku. Hotel został wystawiony na sprzedaż za kwotę 2 860 000 złotych, co daje atrakcyjną cenę 1 646 złotych za metr kw. nieruchomości.

Redakcja
Komercja24.pl

Raport: Rynek nieruchomości hotelowych w 2021 roku nie miał lekko

bill-anastas-241386-unsplash
Rynek nieruchomości hotelowych w pierwszej połowie 2021 roku nie miał lekko. Pandemia koronawirusa mocno odbiła się na tym sektorze rynku nieruchomości. Hotelarze starali się przetrwać trudny okres, jednak pewna część z nich zmuszona była zamknąć swoje biznesy lub czasowo zawiesić działalność biznesową. Te hotele, które przetrwały, wyciągnęły lekcję na przyszłość.

Spis treści:
Hotele odczuły obecność wirusa COVID-19
Hotele ponownie otwarte
Kompleksowe hotele cieszą się powodzeniem wśród turystów
Czy nowe inwestycje hotelowe będą się pojawiać na mapie Polski?
Technologia kontra tradycja
Co czeka rynek hotelowy?

Pandemia wirusa COVID-19 wybuchła w Polsce w marcu 2020 roku, odbijając się wyraźnie na krajowej gospodarce. Jej skutki odczuły dotkliwie niektóre sektory rynku nieruchomości, w tym sektor hotelarski. Spowolnienie gospodarcze, czasowe zamknięcie granic państwa, ograniczenie swobody mieszkańców kraju – to wszystko negatywnie wpłynęło na branżę hotelarską. Pełny lockdown wprowadzony w ubiegłym roku na terenie całego kraju czasowo związał przedsiębiorcom działającym w branży hotelarskiej ręce. Obecnie starają się oni odnaleźć w nowej rzeczywistości, starając się dopasować ofertę swoich obiektów hotelowych do aktualnych wytycznych rządowych i oczekiwań ze strony gości hotelowych.

Hotele odczuły obecność wirusa COVID-19
Sektor hotelarski mocno odczuł wpływ pandemii koronawirusa. Rząd krótko po wybuchu pandemii w naszym kraju wprowadził szereg obostrzeń, a te długofalowe dotknęły hotelarzy. Obiekty komercyjne zostały zamknięte, imprezy i konferencje odwołane. Polacy mogli zapomnieć również o urlopach, gdyż rząd wprowadził czasowy pełny lockdown. Przez to wszystko właściciele hoteli musieli się mocno natrudzić, aby nie splajtować. Lockdown wpłynął też na postępy budowy obiektów, które miały zostać oddane do użytku w ciągu najbliższych 1-2 lat.

Hotele ponownie otwarte
Podczas pełnego lockdownu sytuacja hoteli była dramatyczna. Hotelarze momentalnie stracili bowiem źródło dochodu, zaś obiekt i pracowników dalej trzeba było utrzymać. Kraje europejskie nie były zbyt chętne do ponownego otwarcia hoteli. W Polsce natomiast hotele mogły wznowić swoją działalność w maju ubiegłego roku, oczywiście przy zachowaniu rygoru sanitarnego. Była to ważna dla sektora decyzja, ponieważ hotele mogły wznowić swoją działalność jeszcze przed rozpoczęciem sezonu urlopowego Polaków. Wprawdzie hotele nie mogły mieć pełnego obłożenia, to jednak obiekty wznowiły swoją działalność i na powrót zaczęły przynosić zyski.
Dzięki temu zarówno hotele sieciowe jak i te należące do prywatnych inwestorów mogły odrobić straty poniesione w okresie, kiedy nie mogły normalnie funkcjonować i musiały wstrzymać działalność. Jeszcze w ubiegłym roku nie wszyscy Polacy byli przekonani do wyjazdów na urlop. Niemniej obecny sezon urlopowy przedstawia się dużo lepiej.
Duże zainteresowanie ze strony turystów obiekty hotelowe zawdzięczają temu, że Polacy rzadziej niż przed wybuchem pandemii decydują się na spędzanie wakacji za granicą. Zdecydowanie więcej osób postanowiła spędzić tegoroczny urlop w kraju, co jest sytuacją korzystną dla polskich hotelarzy.

Kompleksowe hotele cieszą się powodzeniem wśród turystów
Dużym zainteresowaniem cieszą się obecnie hotele, które zapewniają urlopowiczom dostęp do prywatnej plaży. Wielu turystów poszukuje obiektów hotelowych, które na swoim terenie posiadają baseny kryte oraz otwarte. Dodatkową zaletą są wodne atrakcje jak zjeżdżalnie czy wodne bary. Hotele, które zapewniają animatorów dla swoich najmłodszych gości, nie mają większych problemów z zapełnianiem się turystami. Polacy zmęczeni zeszłorocznym lockdownem w bieżącym roku chętniej decydują się na nadmorski wypoczynek.
Sporym powodzeniem cieszą się także hotele zlokalizowane nad jeziorami czy w górach. Również w ich kierunku ruszyli w tym roku urlopowicze.
Osoby, które mimo wszystko obawiają się bliskości tłumów ludzi, zdecydowanie chętniej decydują się w tym roku na wynajęcie prywatnego apartamentu czy domku wczasowego. Takie rozwiązanie zapewnia im ograniczony kontakt z obcymi osobami i większe poczucie swobody oraz prywatności.

Czy nowe inwestycje hotelowe będą się pojawiać na mapie Polski?
Wybuch pandemii koronawirusa w naszym kraju dotkliwie odbił się nie tylko na funkcjonujących hotelach. Skutki pandemii odczuli także inwestorzy, których obiekty hotelowe były dopiero w budowie. Pełny lockdown odciął od realizacji inwestycji wykonawców, przez co wiele budów przesunęło się w czasie. Mimo wszystko inwestorzy starali się trzymać rękę na pulsie i wznawiali prace budowlane, gdy tylko było to możliwe. Oczywiście część inwestorów podjęła decyzję o odroczeniu budowy w czasie. Dotyczyło to głównie tych inwestorów, którzy nie mieli pewności co do tego, czy ich projekty hotelowe przetrwają trudny początek w branży. Niektórzy jeszcze na etapie budowy decydowali się na takie dostosowanie obiektów, aby mogły one pełnić inne funkcje, na przykład biurowe. Niemniej większość inwestycji będących w budowie wznowiło prace, gdy tylko była taka możliwość. O ile więc możemy mówić o czasowym zastoju w segmencie hotelarskim, to obecnie kolejne inwestycje są oddawane do użytku pierwszym hotelowym gościom.

Technologia kontra tradycja
Hotele, których oferta skierowana była typowo do prywatnych turystów, zdają się wychodzić z pandemii obronną ręką. Niemniej hotele, które swoją działalność dostosowały do klientów biznesowych, mają się nieco gorzej. Wiele firm wstrzymało się z organizacją kongresów i konferencji. Szkolenia, które miały odbywać się w hotelowych salach, przeniesione zostały do Internetu w formie webinarów. Część firm, po wypróbowaniu takiej formy prowadzenia szkoleń, zdecydowała się przy niej pozostać. W efekcie hotele biznesowe mają mniejsze obłożenie, a co za tym idzie, odnotowują gorsze przychody. Technologia, która okazała się tak pomocna w sektorze mieszkaniowym (wirtualne spacery, chat-y z doradcami nieruchomości itp.), okazała się szkodliwa dla branży hotelarskiej.

Co czeka rynek hotelowy?
Jaka przyszłość czeka sektor hotelowy? Niestety, jest to bardzo trudne do oszacowania. Obecnie trwa sezon wakacyjny i hotele robią wszystko, aby odrobić straty poniesione w okresie lockdownu. Niemniej można się spodziewać, że okres jesienno-zimowy przyniesie ze sobą kolejną falę zachorowań. Jeśli tak się stanie, to Polscy przedsiębiorcy muszą być przygotowani na możliwość pojawienia się kolejnych obostrzeń. Czy czeka nas kolejny lockdown? Eksperci są w tym temacie podzieleni. Póki co sytuacja w kraju nie wróciła do normy sprzed pandemii i nie zapowiada się, aby ten rok przyniósł w tym zakresie jakieś zmiany. Branża hotelarska w dalszym ciągu próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Jedni przedsiębiorcy szybko dopasowali swoje oferty do bieżących potrzeb gości, innym proces ten zajmuje więcej czasu. Można się spodziewać, że w bieżącym roku hotele mogą liczyć na większą liczbę krajowych gości. Podobnie jak Polscy turyści, również Ci zagraniczni częściej decydują się na spędzenie urlopu w swoim kraju.
Jak będzie kształtowała się sytuacja w sektorze hotelarskim i czego możemy spodziewać się dla branży w przyszłym roku, będzie można szacować dopiero pod koniec 2021 r. Hotelarze mają jednak nadzieję, że sytuacja z ubiegłego roku już się nie powtórzy.

Redakcja
Komercja24.pl

Hotel Crowne Plaza® Warsaw – The HUB zaprasza do skybaru z widokiem na panoramę Warszawy

PG_210428_547

Po miesiącach lockdownu, 15 maja br. na warszawską mapę „miejsc, które musisz zobaczyć” powraca The Roof!

Skybar zaczyna swoją działalność od otwarcia tarasu z przepięknym widokiem na panoramę Warszawy.
The Roof  to niepowtarzalne miejsce na 21. piętrze kompleksu Crowne Plaza® Warsaw i Holiday Inn Express® Warsaw – The HUB. Od najbliższej soboty będzie otwarty dla wszystkich gości. Na początek, zgodnie z obecnymi obostrzeniami, z niezwykłej oferty skybaru, będzie można skorzystać na tarasie, pod gołym niebem, z zapierającym dech w piersiach widokiem na panoramę Warszawy.
mat.pras.

Louvre Hotels Group: nowa marka Tulip Residences wkracza na rynek aparthoteli

 

LHG_TR_view01

Kryzys pandemiczny zmienił oczekiwania konsumentów dotyczące pobytów długoterminowych. Z myślą o rosnącym zainteresowaniu klientów oraz inwestorów Louvre Hotels Group postawiło na rozwój w segmencie aparthoteli, wprowadzając na rynek nową markę Tulip Residences. Pierwszy hotel apartamentowy grupy powstał w Joinville le Pont we Francji. Otwarcie kolejnego planowane jest w Warszawie.

Tulip Residences: koncepcja hybrydowa, czyli nowe oblicze pracy i wypoczynku
Tulip Residences to hybrydowa koncepcja długoterminowego zakwaterowania, która łączy wspólnotę mieszkalną, przestrzeń coworkingową i strefę wypoczynku. Każdy z hoteli apartamentowych zaoferuje gościom:
– Pokój typu studio lub apartament dwupokojowy zaprojektowane na potrzeby pobytów długoterminowych i wyposażone w luksusową część sypialną, funkcjonalny aneks kuchenny, szybkie łącze internetowe oraz panoramiczny telewizor HD.
– Przestrzeń coworkingową, która pozwoli gościom pracować w inspirującym otoczeniu zaprojektowanym, by pobudzać twórcze myślenie.
Tulip Café oferującą lekkie posiłki i przekąski przygotowane na bazie miejscowych, organicznych produktów, otwartą codziennie od 6:30 do 23:00.
– Strefę wypoczynku, w tym salę do jogi o powierzchni 40–60 m2, salę fitness oraz urządzenie infraterapeutyczne Vital Dome©, które wzmacnia odporność na stres, eliminuje toksyny z organizmu oraz wprowadza w stan odprężenia.

Wszystkie wnętrza zaprojektowano we współpracy z firmą Tremend Design i projektantką Magdaleną Federowicz-Boule, by w sercu miast stworzyć dla gości przestrzeń dla twórczej pracy i błogiego wypoczynku. Hotele Tulip Residences kierują swoją ofertę do klientów biznesowych szukających zakwaterowania długoterminowego, a także do klientów wypoczynkowych, w tym rodzin z dziećmi, grup znajomych czy seniorów.

mat.pras.

Hotelarstwo rozproszone podbija rynek turystyczny

7fdd4a3fc8d8b4f1c5ffd808c91979c0Prywatność staje się dobrem luksusowym i ta potrzeba zostanie z nami na dłużej. 75% osób wybierze w tym roku takie miejsca na urlop, które zapewnią przestrzeń, intymność oraz dystans społeczny. 59% turystów dojedzie tam samochodem, a 61% chce spędzać czas na świeżym powietrzu. Widzą to operatorzy ośrodków rekreacyjno-wypoczynkowych, którzy bardziej niż kiedykolwiek wcześniej inwestują w wysokiej jakości domki i inne niezależne formy zakwaterowania. Hotelarstwo rozproszone rośnie w siłę napędzane przez technologię modułową, która pozwala na szybką realizację, nieinwazyjną instalację w obszarze resortowym i gwarancję jakości. DMDmodular ocenia trendy na rynku nieruchomości w Polsce i Europie.  

Spis treści:
Hotelarstwo rozproszone na topie
Chcemy wyjechać i zostać na dłużej
Co napędza branżę?

Hotelarstwo rozproszone na topie

Trendem numer jeden w wakacyjnym podróżowaniu w 2021 roku jest przestrzeń. Wraz ze wzrostem liczby osób zaszczepionych zaczynamy planować urlop określany przez wielu „wakacjami w ramach zemsty”. Chcemy się zemścić na koronawirusie za ponad rok niepewności, ograniczeń i pracy z domu. W badaniu globalnym American Express aż 75% osób przyznaje, że poszukują miejsc, które zapewniają im prywatność i bezpieczeństwo – rozumiane także jako dystans społeczny. Takie pobyty dawniej rozpatrywane były w kategoriach podróży luksusowych, teraz stają się powszechne i pożądane przez większość turystów. 69% badanych chce odwiedzić w tym roku tereny mniej uczęszczane turystycznie, a 68% deklaruje, że starają się podróżować bardziej świadomie i odpowiedzialnie, wybierając te destynacje, ośrodki, hotele i obiekty, które nastawione są na dbanie o środowisko.

Takie tendencje konsumenckie w podróżowaniu w czasie pandemii potwierdzają również nasze plany produkcyjne, rozmowy z inwestorami oraz liczba składanych zapytań i tworzonych przez nas ofert na domy całoroczne z naszej serii Smart Living, a także na nowe produkty modułowe, wpisujące się w trend hotelarstwa rozproszonego. Mamy obecnie 100% wzrostu zainteresowania tego typu rozwiązaniami w stosunku do roku poprzedniego. Nasze budynki modułowe Smart Living to oferta produktowa licząca 15 typów obiektów adresowanych do właścicieli hoteli resortowych, gruntów, parków rekreacyjnych, ale i indywidualnych klientów, którzy coraz częściej rozważają bezpieczną lokatę środków i inwestują w niewielkie osady od 3 do 5 domków. Produkty oparte są na pojedynczych lub podwójnych modułach i liczą od 28 do 120 mkw., z dachem płaskim lub dwuspadowym,

komentuje dr Ewelina Woźniak-Szpakiewicz, prezes DMDmodular.

To obiekty spełniające wszystkie wymagania techniczne dla budynków obowiązujące od 2021 roku, a do tego technologia modułowa 3D pozwala na przeniesienie budynków w inną lokalizację – np. po uzyskaniu oczekiwanej stopy zwrotu z inwestycji.

Relokacja, choć nie jest powszechnie stosowana przez klientów, staje się coraz częściej przedmiotem kalkulacji finansowych i definiowana jest jako dodatkowy atut dla bezpieczeństwa inwestycji, co nie jest osiągalne dla tradycyjnych metod wznoszenia budynków. Wykończone domy wraz wszystkimi instalacjami, elewacją i wyposażeniem trafiają do klientów z Holandii, Niemiec, Słowacji, Islandii i Polski. To realizacje zarówno na potrzeby indywidualne, jak i rozwój ośrodków rekreacyjno-wypoczynkowych z przeznaczeniem dla urlopowiczów, poszukujących prywatności, przestrzeni i jakości. Obiekty, powstające w fabryce DMDmodular, są gotowe w kilka tygodni od złożenia zamówienia. To przełom dla turystyki rozproszonej, która w obecnych czasach i warunkach pandemii jest bardziej pożądana przez gości, a budownictwo modułowe przeżywa prawdziwy rozkwit w tym kierunku,

dodaje Woźniak-Szpakiewicz.

Chcemy wyjechać i zostać na dłużej

W turystyce zrodził się jeszcze jeden trend, który uwidoczniają raporty konsumenckie. Według danych wyszukiwarki VRBO 55% badanych osób jest zainteresowanych głównie podróżami niskoemisyjnymi. Około 59% zapytanych rodzin najprawdopodobniej wybierze podróż samochodem. Takie zrównoważone podróżowanie jest bliskie 68% respondentów również w najnowszym badaniu American Express. Staramy się być bardziej świadomi i wybierać rozwiązania, które są przyjazne środowisku. Dodatkowo wolimy spędzać czas na świeżym powietrzu niż w mieście, dlatego celem podróży coraz częściej stają się prywatne domki w otoczeniu lasów, w których zostajemy na dłużej. Takie zjawisko nazywane jest „flexications”, czyli dłuższe wakacje poza godzinami szczytu, podczas których pracujemy i uczymy się zdalnie. 67% podróżnych, którzy korzystali z takiej formy wypoczynku, deklarują, że chcieliby to powtórzyć.

Pandemia stworzyła warunki dla elastycznego życia i swobody pracy podczas wyjazdów, a wysoka jakość apartamentów, standardy czystości, prywatność oraz spersonalizowane doświadczenia to dla podróżujących obecnie kryteria pierwszego wyboru. W tym kierunku rozwijają się ośrodki wypoczynkowe, centra rekreacji oraz prywatne kwatery. Według badań popyt na prywatne nieruchomości wynajmowane nawet na kilka miesięcy wzrósł gwałtownie w ostatnim czasie. Dane Airbnb wskazują, że podróżni wynajmują domy na przykład w pobliżu małych nadmorskich miast oraz lasów. Urlopowicze poszukują własnych tarasów, podwórek, patio, miejsc kempingowych. Stąd właśnie tak duży wzrost zainteresowania domami modułowymi. Inwestorzy chcą sprawnie, ale z zachowaniem jakości zapewnić swoim gościom komfortowe i oryginalne apartamenty do wypoczynku na łonie natury. Przewidujemy, że sprzedaż naszych obiektów z linii Smart Living wzrośnie w tym roku o minimum 50% i ten trend będzie się utrzymywał, gdyż budownictwo modułowe jest bardziej ekologiczne oraz skraca czas inwestycji nawet o połowę w porównaniu do tradycyjnych metod budowania,

wyjaśnia dr Ewelina Woźniak-Szpakiewicz.

Co napędza branżę?

Dynamiczny rozwój hotelarstwa rozproszonego, któremu tempa może dotrzymać tylko technologia modułowa, wynika z wciąż trwających ograniczeń w życiu codziennym i podróżowaniu, ale także zmiany w samym sposobie spędzania wolnego czasu, co wyraźnie widać w oczekiwaniach tegorocznych urlopowiczów. W rezultacie rynek modułowy podbijany jest przez trendy turystyczne w 2021 roku, ale również inwestycje indywidualne na działkach budowlanych i rekreacyjnych. Tu najbardziej pożądane są domki do 35 mkw., ponieważ takie realizacje nie wymagają spełnienia skomplikowanych procedur administracyjnych.

Potrzeba własnego ogrodu, pracy i życia w większej przestrzeni niż w mieszkaniu w centrum miasta powoduje, że poszukujemy szybszych i bardziej efektywnych metod budowania. Dlatego inwestorzy coraz odważniej sięgają po rozwiązania modułowe 3D zamiast angażowania się w długotrwałe i kosztowne procesy budowania metodami tradycyjnymi,

podsumowuje prezes DMDmodular.

Źródło: DMDmodular.

Hotelowy rollercoaster – sektor hotelowy jednym z obszarów najbardziej dotkniętych skutkami pandemii

Lidia Zawiła

Sektor hotelowy, obok sektora handlowego, jest jednym z obszarów najbardziej dotkniętych skutkami pandemii. Od roku działalność hoteli przypomina falę sinusoidalną: naprzemiennie tymczasowo zamykane i otwierane dla określonych grup. Kolejne obostrzenia rządu, ograniczenia w przemieszczaniu się zarówno w ramach granic Polski, jak i podróży międzynarodowych oraz brak możliwości wcześniejszego zaplanowania urlopów czy wyjazdów służbowych, wpłynęły na drastyczne spadki poziomu obłożenia pokoi w obiektach hotelowych.

Spis treści:
12 miesięcy z życia sektora hotelowego
Kondycja sektora hotelowego

12 miesięcy z życia sektora hotelowego

Pierwsze negatywne konsekwencje epidemii COVID-19 dla polskiego rynku turystycznego pojawiły się 14 marca 2020 roku. Próby opanowania rozprzestrzeniającej się pandemii wiązały się z zamknięciem granic dla nierezydentów, drastycznym zmniejszeniem liczby międzynarodowych lotów i połączeń kolejowych, ograniczeniem funkcjonowania hotelowych części gastronomicznych i rozrywkowych, a w konsekwencji czasowym zakazem prowadzenia działalności hotelarskiej z pewnymi wyjątkami, m.in. udzielanie noclegów osobom objętym kwarantanną czy wykonującym zawody medyczne.

Batalia o powrót do względnie stabilnej sytuacji trwała do 4 maja 2020 roku, kiedy podjęto decyzję o ponownym otwarciu obiektów hotelowych w warunkach ścisłego reżimu sanitarnego. Przyniosło to jedynie nieznaczną poprawę sytuacji w sektorze, co było efektem braku możliwości planowania wyjazdów w dłuższej perspektywie czasu i tym samym zdecydowanie mniejszego ruchu turystycznego.

Kolejne zamknięcie hoteli dla turystów nastąpiło jesienią. W wyniku ponownego nagłego wzrostu zakażeń COVID-19 ograniczono działalność obszarów rozrywki ściśle powiązanych z biznesem hotelowym, takich jak baseny, siłownie, aquaparki. W dalszym ciągu negatywny wpływ na wyniki operacyjne hoteli miał znikomy udział popytu biznesowego z segmentu tak zwanego przemysłu spotkań (MICE), dla którego szczyt popularności przypadał w ubiegłych latach na miesiące jesienne. Od 7 listopada z noclegów w hotelach mogli korzystać jedynie goście podróżujący służbowo, sportowcy w trakcie zgrupowań i zawodów, osoby wykonujące zawody medyczne oraz pacjenci i ich opiekunowie. Hotelarze z niepokojem spoglądali w przyszłość z uwagi na zbliżający się okres świąteczny i późniejsze ferie, które zwłaszcza dla regionów turystycznych były niezwykle istotne w skali roku. Ich obawy okazały się słuszne, gdyż ogłoszona trwająca od 28 grudnia do 17 stycznia narodowa kwarantanna pokrzyżowała plany stęsknionych wypoczynku Polaków. Sezon zimowy i kolejne miesiące w regionach górskich nie zrekompensowały hotelarzom utraconych zysków z uwagi na kolejne ograniczenia, które objęły cały kraj i zaczęły obowiązywać od 20 marca 2021 roku.

Kondycja sektora hotelowego

Dynamicznie zmieniająca się sytuacja oraz związana z tym niepewność skutkowały opóźnieniami w rozpoczynaniu prac nad nowymi inwestycjami hotelowymi oraz wstrzymaniem kilkunastu budów, które były efektem utrudnionego finansowania przez instytucje bankowe.

„Pomimo sygnałów napływających na początku 2020 roku, iż banki rozważają wstrzymanie wycen hoteli do 2021, liczba zleceń na wyceny nie spadła w stosunku do lat poprzednich. Zlecenia w ciągu ostatnich miesięcy dotyczyły przede wszystkim aktualizacji wartości obiektów, na które udzielone już było finansowanie. Wycena tego typu nieruchomości w obecnej sytuacji jest bardzo skomplikowana ze względu niepewność prognoz i stale zmieniające się obostrzenia, niemniej banki oczekują aktualizacji wartości. Kluczem jest tutaj ostrożna prognoza na rok obecny i kolejne lata. Ryzyko poprawności szacunków i odzwierciedlenie sytuacji na rynku hotelowym uwzględniamy w wyższej stopie dyskonta,” – komentuje Małgorzata Krzystek, Dyrektor w Dziale Wycen w Knight Frank.

„Turbulencje sektorowe będące następstwem czasowego zamykania i otwierania obiektów hotelowych w wyniku administracyjnych obostrzeń miały decydujący wpływ na znaczący spadek jego dynamiki wzrostu. Na koniec 2020 roku w Polsce funkcjonowało 2 971 hoteli, co stanowiło 0,68% wzrost w ciągu całego roku, a dla porównania średnie tempo przyrostu liczby obiektów w latach 2017-2019 wynosiło prawie 4% rocznie. Ponad dwukrotnie spadło również tempo wzrostu liczby pokoi hotelowych, które w 2020 roku osiągnęło wartość 2,1%, podczas gdy w analogicznym okresie wyniosło 5% r/r.

Wyraźne spadki odnotowano również w obłożeniu pokoi w obiektach, które na koniec ubiegłego roku według danych GUS wyniosło średnio 29,6%, co było rekordowo niskim wynikiem dla polskiego sektora hotelowego. Zmianę widać szczególnie w porównaniu do poziomu wskaźnika obłożenia z lat 2016-2019, który to był stabilny i kształtował się średnio na poziomie 52,3%. Bezpośredniej przyczyny tak znaczących spadków wyników operacyjnych hoteli należy upatrywać w ponad dwukrotnie mniejszej względem średniej z lat 2016-2019 liczbie turystów korzystających z oferty hotelowej, która na koniec listopada ubiegłego roku wyniosła 10 765 218 osób, co bezpośrednio wynikało z ograniczeń w podróżowaniu. W poprzednich latach goście z zagranicy stanowili średnio około 26% wszystkich korzystających z hoteli, natomiast według danych GUS od stycznia do listopada 2020 roku wartość ta spadła do 14%, osiągając w maju i czerwcu rekordowo niskie średniomiesięczne wartości – odpowiednio 6% i 8%,” – dodaje Lidia Zawiła, Młodszy Konsultant w Dziale Badań Rynku w Knight Frank.

„Tempo powrotu do zadowalających przychodów będzie wyglądało inaczej w różnych segmentach rynku hotelowego. Najszybciej do wyników z 2019 roku powinny powrócić hotele ekonomiczne i resortowe, które w sytuacji kiedy mogą być otwarte nie odnotowują większych problemów z obłożeniem. W związku z oczekiwaną zmianą struktury gości, spadku popytu ze strony klientów zagranicznych, jak i podróży biznesowych, hotele zlokalizowane w dużych miastach, z dużym komponentem konferencyjnym, a w szczególności hotele z sektora 4*- 5*, znajdują się w najtrudniejszej sytuacji. Niemniej rynek wewnętrzny jest na tyle silny, że w dłuższym okresie nie powinno przełożyć się to na drastyczny spadek obłożenia.
Jak wiadomo rynek turystyczny szybko podnosi się po kryzysie i nie jest on teraz mniej atrakcyjny dla inwestorów. Pandemię traktujemy jako wydarzenie jednorazowe, a nie stałą mającą wpływ na rynek w bardzo długim okresie. Odnotowano spadki wartości, ale szacunki przychodów przyjmujemy ostrożniej tylko na najbliższe 2-3 lata, a cała prognoza na potrzeby wycen ma zazwyczaj lat 10 i nie prowadzi to do spadków rzędu kilkudziesięciu procent. W okresie pandemii nie odnotowano transakcji w obszarze nieruchomości hotelowych na rynku instytucjonalnym. Obserwowane jest duże zainteresowanie segmentem ze strony inwestorów stosujących strategie oportunistyczne, niemniej właściciele pomimo trudności nie decydują się na sprzedaż hoteli po znacznie obniżonych cenach,” – wyjaśnia Małgorzata Krzystek.

Analogicznie do sektora handlowego, na rynku hotelowym oczekuje się wzrostu stóp kapitalizacji o 100 bps. W rezultacie można się spodziewać, że najlepsze aktywa w Warszawie będą wyceniane przez inwestorów na 6%.

Autorkami raportu są:
Lidia Zawiła, Młodszy Konsultant w dziale Badań Rynku w Knight Frank i Małgorzata Krzystek, Dyrektor w Dziale Wycen w Knight Frank.

Dobre prognozy dla warszawskiego rynku hotelowego

hotels
Warszawa znacznie łagodniej niż inne główne rynki hotelowe w regionie CEE znosi skutki pandemii COVID-19 i umocniła tym samym swoją pozycję jako najbardziej atrakcyjnego rynku w regionie. Co więcej, według ekspertów Cushman & Wakefield na horyzoncie widoczne jest znaczne ożywienie warszawskiego rynku hotelowego w drugiej połowie 2021 r. – wynika z raportu Marketbeat Warsaw Hospitality H2 2020.

W 2020 wskaźnik RevPAR (przychód na jeden dostępny pokój) w Warszawie spadł o blisko 74%. Niemniej jednak stolica Polski była jednym z najmniej dotkniętych przez COVID-19 głównych rynków w regionie CEE, ze względu na silny popyt krajowy i większą odporność polskiej gospodarki. Podaż na rynku hotelowym w Warszawie wzrosła w 2020 r. o 7,4%. Przewiduje się, że w ciągu najbliższych dwóch lat będzie ona nadal rosnąć, lecz w nieco niższym średniorocznym tempie – ok.6,1%.

Pandemia COVID-19 spowodowała opóźnienia lub nawet anulowanie kilku projektów w regionie CEE / SEE, co może być dobrą wiadomością dla hotelarzy, ponieważ prawdopodobnie ograniczy to wzrost podaży i ułatwi szybsze ożywienie na rynku. Niemniej jednak lista zaplanowanych inwestycji w Warszawie była bardzo obszerna jeszcze przed wybuchem pandemii wirusa. Kilka projektów, które były wówczas w budowie, jak Nobu Warsaw czy Crowne Plaza & Holiday Inn Express Warsaw Hub, zostało otwartych w 2020 roku. Większość realizowanych projektów, takich jak NYX Warsaw, ma opóźnienia, ale są one kontynuowane.

Popyt turystyczny w Warszawie w 2020 roku spadł znacznie mniej widocznie w porównaniu z innymi głównymi rynkami (o około 65% według STR). Stało się tak między innymi dzięki silnemu popytowi krajowemu, który nawet w czasach przed pandemią COVID-19 (2019) stanowił aż 62% noclegów turystycznych. W przyszłości oczekuje się kontynuacji tego obiecującego trendu. Oxford Economics spodziewa się, że popyt w Warszawie osiągnie poziom sprzed kryzysu do 2022 roku.

W 2020 roku w Warszawie, jak i w Polsce, nie odnotowano żadnej większej transakcji hotelowej. Biorąc pod uwagę powagę skutków kryzysu związanego z COVID-19, inwestorzy stosowali strategię „wait and see”, podczas gdy właściciele nie byli skłonni pozbywać się aktywów w tym czasie, zwłaszcza po obniżonej cenie. Powyższe, w połączeniu z ograniczonym dostępem do finansowania przejęć hoteli, spowodowało zamrożenie transakcji hotelowych w Polsce. Po niezwykle trudnym 2020 roku, w najbliższych miesiącach hotelarze staną przed wieloma wyzwaniami operacyjnymi związanymi z poziomem popytu na usługi hotelarskie i konferencyjne. Sytuację komplikuje widmo trzeciej fali COVID-19 oraz dynamicznie zmieniające się ograniczenia. Warszawa charakteryzuje się jednak silnym popytem krajowym i mniejszą zależnością od rynków międzynarodowych w porównaniu z innymi rynkami Europy Środkowo-Wschodniej i Południowo-Wschodniej, co powinno przyspieszyć ożywienie.  Miasto ma być jedną z pierwszych stolic, w których nastąpi odbicie popytu do poziomu sprzed pandemii. Podczas gdy niektórzy inwestorzy przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych stosują wciąż strategię „wait and see”, aktywność innych pozostaje wysoka. Z drugiej strony mamy do czynienia z ograniczoną podażą hoteli na sprzedaż, co było również charakterystyczne dla lokalnego rynku w poprzednich latach. Niemniej jednak przewiduje się wzrost aktywności inwestycyjnej na lokalnym rynku hotelowym w 2021 roku, gdzie już w lutym została zamknięta transakcja sprzedaży Regent Warsaw Hotel – komentuje Łukasz Bondyra, Senior Hospitality Advisor, Poland.

 

Źródło: Cushman & Wakefield.

KM rubaszkiewicz: Pandemia nie stanęła na przeszkodzie i nie spowolniła tempa pracy architektów

Hotel Mövenpick w Kołobrzegu (2)

Pandemia nie stanęła na przeszkodzie i nie spowolniła tempa pracy architektów z KM rubaszkiewicz. Warszawska pracownia, specjalizująca się w projektowaniu hoteli, w 2020 roku zrealizowała aż 7 projektów hoteli i ponad 50 tysięcy m2 powierzchni użytkowej mieszkań.

Ubiegły rok nie był łatwy a najdotkliwiej dotknął branżę hotelarską. Mówi się wręcz
o najtrudniejszym okresie w całej historii tej gałęzi gospodarki. Przełożyło się to na działanie wielu pracowni architektonicznych czy samodzielnych architektów. Zresztą nie tylko projekty hotelowe zostały wstrzymane, wiele konceptów mieszkaniowych również uległo „zamrożeniu”.

Początek roku wstrząsnął całym rynkiem, myślę że każdy architekt zadawał sobie pytanie „co dalej?”. Nie inaczej było z nami. Szczęśliwie nasi klienci w większości postanowili kontynuować rozpoczęte projekty. Kilka uległo zawieszeniu, jednak nikt nie zrezygnował ze swoich planów. – mówi Konrad Rubaszkiewicz szef autorskiej pracowni KM rubaszkiewicz. – Oczywiście konieczne było przeorganizowanie naszej pracy; początkowo większość odbywała się on-line, jednak powoli wracaliśmy do pracowni i w tej chwili staramy się jak najmniej pracować zdalnie. W naszym zawodzie ważny jest bezpośredni kontakt i możliwość rozmowy czy to z klientem, czy wśród współpracowników.

W 2021 roku nie zwalniamy tempa – mamy już k olejne projekty i kolejne realizacje. W tym momencie trwają prace nad koncepcjami pięciu nowych hoteli. Dodatkowo realizacje niektórych obiektów z 2020 przeniesione zostały na ten rok. – mówi Konrad Rubaszkiewicz. Jest jeszcze inny „szczegół”, który niezmiernie nas cieszy – aż cztery hotele nad którymi obecnie pracujemy to hotele pięciogwiazdkowe. Zatem ten rok zapowiada się ciekawie i pracowicie.

Źródło: KM rubaszkiewicz.

WGN wyłącznym agentem sprzedaży hotelu w Karpaczu

12717-2l
WGN Bolesławiec został wyłącznym agentem sprzedaży hotelu o dużym potencjale inwestycyjnym, który położony jest w Karpaczu.

Przedmiotowy hotel położony jest na działce inwestycyjnej o powierzchni 6845 mkw. Jest to dwupiętrowy budynek o powierzchni 1400 mkw, oferujący 20 pokoi z łazienkami oraz w pełni wyposażony apartament z aneksem kuchennym. Obiekt dysponuje 56 miejscami noclegowymi. W środku znajduje się przestronna sala restauracyjna z drewnianym barem i profesjonalnym zapleczem kuchennym. W skład oferty wchodzi również 6 domków letniskowych zapewniających dodatkowe 36 miejsc noclegowych.

Cena ofertowa nieruchomości na sprzedaż wynosi 3 900 000 złotych.

To będzie przełomowy rok dla wielu hoteli – sektor hotelowy czeka duża transformacja

Katarzyna Tencza_Associate Director Investment&Hospitality w Walter Herz (1)

Hotele z niecierpliwością oczekują na odmrożenie gospodarki. 2021 rok powinien okazać się już lepszy dla branży niż rok ubiegły. W Polsce mamy bardzo silny popyt krajowy, zarówno od strony biznesu, jak i turystyki, co dla sektora hotelowego jest o tyle korzystne, że nie jest wyłącznie uzależniony od przyjazdów turystów z zagranicy. Dzięki temu, polskie hotele mają dużą szansę poradzić sobie po odmrożeniu gospodarki, nawet jeśli jeszcze przez dłuższy czas ruch turystyki na świecie będzie zablokowany albo w jakimś stopniu ograniczany. Pokazały to dobre wyniki, jakie odnotował sektor w miejscowościach turystycznych w minionym sezonie letnim.

Hotelarze, szczególnie w dużych miastach, będą musieli wykazać się dużą dozą kreatywności, by przyciągnąć w najbliższych miesiącach polskich gości biznesowych, którzy będą mieli bardzo szeroką ofertę do wyboru. W ostatnich latach popyt na usługi hotelowe w największych ośrodkach biznesowych w kraju był bardzo duży, hotele nie musiały intensywnie zabiegać o gości. Teraz będą zmuszone wykazać się dużą elastyczność i zawalczyć o klientów. Tym bardziej, że na rynku jest spora ilość mieszkań przeznaczonych na wynajem krótkoterminowy, stanowiących dla nich po części konkurencję. Poza tym, wiodące sieci hotelowe wchodzą i rozszerzają ofertę mieszkań i domów na wynajem krótkoterminowy w dużych miastach i miejscowościach wakacyjnych, ponieważ klienci oczekują teraz większej przestrzeni podczas wypoczynku.

Hotele są jedną z branż, której pandemia przyniosła największe straty. W najgorszej sytuacji są właściciele obiektów, którzy nie mieli zgromadzonego rezerwowego „tłuszczyku finansowego”. Teraz zmuszeni są do sprzedaży hoteli i wycofania się z rynku, na który prawdopodobnie już nie wrócą. W tej chwili w Polsce na sprzedaż wystawionych jest już kilkaset obiektów hotelowych. Są to głównie nieduże hotele i pensjonaty zlokalizowane w mniejszych miejscowościach.

W wyniku dużego spadku zaufania do sektora ze strony instytucji finansowych obiekty w słabej kondycji nie mogą liczyć na wsparcie kredytowe. Część mniejszych hoteli położonych w niedużych ośrodkach oraz niezbyt dobrze zlokalizowanych upadnie. W tym roku będziemy świadkami przejęć na rynku hotelowym i konsolidacji branży na dużą skalę.

Znaczna część międzynarodowych inwestorów wstrzymała się z akwizycją assetów z segmentu hotelowego, koncentrując uwagę aktualnie głównie na sektorze magazynowym. Operatorzy na umowach dzierżawy bardzo ostrożnie wybierają oferty i skupiają się wyłącznie na największych aglomeracjach w kraju albo całkowicie wstrzymują się z podejmowaniem decyzji.

Autor: Katarzyna Tencza, Associate Director Investment&Hospitality w Walter Herz.

Najbardziej luksusowe i zachwycające hotele w Europie. Ile z nich będzie wystawionych na sprzedaż

thought-catalog-164630-unsplash
Sektor hotelarski jest jednym z tych, który najmocniej odczuł skutki wybuchu pandemii koronawirusa. Sytuacja ta dotyczy nie tylko polskich hoteli, ale i zagranicznych, w których wprowadzono obostrzenia w związku z pandemią. Te bardziej znane i luksusowe mogą szybciej wrócić do formy po zniesieniu obostrzeń.

W Europie można spotkać wiele luksusowych hoteli, oferujących pokoje w najwyższym standardzie. Hotele te są często przygotowane nie tylko na przyjęcie prywatnych turystów, ale i gości biznesowych. Poza luksusowymi pokojami hotele te oferują szereg dodatkowych udogodnień, jak wykwintne restauracje czy strefy SPA.

Luksusowe hotele magnesem na zamożnych turystów

Poniżej prezentujemy hotele, które naszym zdaniem prezentują atrakcyjną ofertę na wysokim poziomie.

– Hotel Alma Barcelona w Hiszpanii
Ten luksusowy pięciogwiazdkowy hotel z urokliwym ogrodem położony jest w centrum Barcelony, zaledwie kilka kroków od Passeig de Gràcia. Hotel Alma Barcelona mieści się w wyjątkowym, odrestaurowanym budynku z początku XX wieku. Do dyspozycji podróżnych hotel oddaje luksusowe pokoje hotelowe oraz prestiżowe apartamenty: apartament Deluxe o powierzchni 29 metrów kwadratowych w nowoczesnym stylu; apartament Grand Deluxe o powierzchni ponad 35 metrów kwadratowych, przestronny i komfortowy; apartament typu Executive – Apartament Executive Suite o powierzchni 50-55 metrów kwadratowych,  nawiązujący do oryginalnego neoklasycystycznego stylu budynku w barcelońskiej dzielnicy Eixample; apartament Eixample – elegancki, jasny i nowoczesny apartament o powierzchni 60 metrów kwadratowych oraz najbardziej widowiskowy apartament Alma – majestatyczny apartament o powierzchni 120 metrów kwadratowych z prywatnym tarasem o powierzchni 20 metrów kwadratowych, który zapewni wyjątkowy komfort pobytu. Apartament znajduje się na najwyższym piętrze i obejmuje 5 pokoi z dużymi oknami, przez które można cieszyć się śródziemnomorskim światłem i widokiem na centrum miasta.
Goście hotelu mogą korzystać ze SPA, restauracji i barów zlokalizowanych na terenie hotelu Alma Barcelona. W hotelu znajduje się także basen oraz siłownia. Właściciel obiektu poważnie traktuje zalecenia WHO. W hotelu wdrożono dodatkowe środki ostrożności w celu zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim  gościom i pracownikom.

– Hotel Shangri-La w Paryżu, Francja
W dawnym domu księcia Rolanda Bonaparte, z widokiem na Wieżę Eiffla i Sekwanę, w stolicy Francji panuje najwyższa paryska elegancja. To właśnie tu znajduje się hotel Shangri-La . Hotel łączy w sobie europejski styl z nutką elegancji . Hotel Shangri-La w Paryżu oferuje swoim gościom 100 pokoi i apartamentów hotelowych, 1 bar i 2 restauracje(w tym 1 z gwiazdką Michelin). Hotel oferuje ponadto niesamowite widoki na Wieżę Eiffla i Sekwanę. W hotelu znajdują się również: centrum fitness, szerokopasmowy dostęp do Internetu, nowoczesne sale konferencyjne itp.

– Hotel Belweder w Ustroniu, Polska
Hotel Belweder to pięciogwiazdkowy, kameralny ale i nowoczesny hotel położony w samym sercu Beskidów pośród gór i lasów w uzdrowiskowej części Ustronia. Jest on jednym z najwyżej położonych hoteli w tej malowniczej miejscowości, co daje możliwość podziwiania przepięknych, górskich panoram wprost z okien hotelowych pokoi. Hotel oferuje swoim gościom możliwość skorzystania ze strefy Wellness – przeszklonego basenu z brodzikiem, jacuzzi z hydromasażem, dwóch łaźni – suchej i parowej oraz biczy wodnych oraz strefy SPA. W hotelu znajduje się 97 klimatyzowanych i komfortowo wyposażonych pokoi. Dla najbardziej wymagających gości hotel przygotował 2 przestronne apartamenty, widokowy pokój Belweder oraz 4 pokoje typu De Lux. Wszystkie pokoje wyposażone są w telewizor LCD z telewizją satelitarną, klimatyzację, mini bar, telefon oraz bezpłatny Internet bezprzewodowy.

Rynek hotelowy przeżywa obecnie kryzys. Wielu ekspertów jest jednak zdania, że o ile obecnie sytuacja jest dla właścicieli hoteli ciężka, to jednak większość z nich ma szansę odbić się od dna. Nie zmienia to oczywiście faktu, że już teraz wiele osób straciło źródło dochodu, gdyż z powodu zamkniętych hoteli, ich obecność w pracy stała się zbędna. Jest to trudny czas zarówno dla pracowników, jak i właścicieli obiektów, którzy muszą podejmować drastyczne kroki w celu ratowania swoich biznesów.

bill-anastas-241386-unsplash

Rynek hotelowy w Polsce – jak poważna jest sytuacja?

Właściciele hoteli są wystawiani na ciężką próbę. Wraz z wybuchem pandemii koronawirusa w naszym kraju i wprowadzeniu w związku z tym szeregu obostrzeń, już w marcu obłożenie pokoi hotelowych zmalało do około 10%. W kolejnych miesiącach hotele starały się ratować dodatkową ofertą, na przykład ich restauracje oferowały usługi cateringowe, ostatecznie jednak wielu przedsiębiorców musiało rozpocząć redukcję etatów.

Eksperci firmy CBRE opracowali raport „Rynek hotelowy w Polsce 1 poł. 2020”, w którym prezentują bieżącą sytuację na rynku hotelowym w naszym kraju.

Jak zaznaczają eksperci CBRE w swoim raporcie „Rynek hotelowy w Polsce 1 poł. 2020”: „Obecny stan epidemiczny testuje przemysł z uderzeniem na skale do tej pory niespotykaną. Jednak dane historyczne pokazują, że popyt na usługi hotelowe zawsze się odbudowywał. Według danych historycznych odbudowa kluczowych wskaźników operacyjnych trwa dwukrotnie dłużej niż okres negatywnej korekty„.

W okresie lockdownu, część właścicieli hoteli postanowiła wykorzystać ten czas i przyspieszyła remonty i naprawy, jakie planowała wykonać w przyszłości. Pomimo niepewnej sytuacji rynkowej, w dalszym ciągu wielu inwestorów kontynuowało budowę nowych obiektów hotelowych czy oddawało do użytku ukończone właśnie hotele.

Prognozy dla rynku hotelowego

Eksperci CBRE w swoim raporcie „Rynek hotelowy w Polsce 1 poł. 2020” prognozują na temat tego, kiedy rynek hotelowy w naszym kraju odbije się i wróci do poprzedniego poziomu, sprzed pandemii koronawirusa:  „Pełna odbudowa popytu na hotele oznacza powrót podróży, spotkań grupowych, konferencji, targów, podróży międzynarodowych. Aby to miało miejsce, będziemy musieli poczekać, aż wszystkie te sektory będą działać ponownie na pełnych obrotach. (…) Istnieje wiele elementów, które mogą negatywnie wpłynąć na czas odbudowy popytu m.in. zaufanie klientów, nowa podaż, problemy dostawców usług turystycznych, czy organizatorów wycieczek”.

Kiedy sytuacja już miała się poprawiać, rząd ponownie nałożył na hotele kolejne obostrzenia. Od 28 grudnia do 17 stycznia 2021 r. obowiązuje tzw. narodowa kwarantanna. Duża część hoteli boleśnie odczuła brak możliwości funkcjonowania w sylwestrową noc, kiedy to często zarabiały na organizacji balu sylwestrowego. W zależności od tego, jakim budżetem w formie zabezpieczenia dysponowali właściciele hoteli oraz ilu gości hotele przyciągną po ponownym otwarciu, niektóre z nich mogą nieco szybciej wyjść z kryzysu. W przypadku tych, które nie posiadały żadnego zabezpieczenia finansowego i które nie przyciągną do siebie wystarczającej liczby gości, by szybko wrócić na prostą, sytuacja może wyglądać gorzej. Właściciele części z nich mogą podjąć nawet decyzję o sprzedaży hotelu, aby ratować swoją sytuację finansową, jest to jednak czarny scenariusz.

Redakcja
komercja24.pl

Wyjazd służbowy w czasie pandemii: na co zwracać uwagę, wybierając hotel?

Campanile Katowice - pokój3

Podróż służbowa wiąże się obecnie ze szczególnym ryzykiem. Dlatego tak ważne jest zachowanie wszelkich niezbędnych środków ostrożności. W tym kontekście wybór noclegu w bezpiecznym hotelu to sprawa podstawowa. Oto kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę przed dokonaniem rezerwacji.

Spis treści:
Czy wolno nocować w hotelu?
Czy warto rezerwować pokój?
Na co zwracać uwagę?

Czy wolno nocować w hotelu?

W ostatnich miesiącach formy zdalnego kontaktu ze współpracownikami, partnerami biznesowymi oraz klientami stały się chlebem powszednim w życiu zawodowym Polaków. Zdarzają się jednak sytuacje, w których nic nie zastąpi spotkania twarzą w twarz. Warto pamiętać, że choć działalność branży hotelarskiej została ograniczona do minimum, to wciąż można zarezerwować nocleg, podróżując w celach zawodowych. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 6 listopada 2020 roku hotele dostępne są wyłącznie dla:

  • gości przebywających w podróży służbowej,
  • sportowców w czasie zgrupowań i współzawodnictwa sportowego,
  • osób, które wykonują zawód medyczny.

W praktyce bieżące ograniczenia pozostaną w mocy do odwołania. Do zameldowania się w hotelu wymagane jest pisemne oświadczenie gościa o służbowym celu podróży oraz zaświadczenie od pracodawcy, związku sportowego lub podmiotu wykonującego działalność leczniczą.

Czy warto rezerwować pokój?

Zakaz przyjmowania gości podróżujących w calach inne niż służbowe sprawia, że nie trzeba martwić się o dostępność miejsc noclegowych. Hotele walczą też o klientów atrakcyjnymi ofertami B2B. W tych warunkach warto rozważyć rezerwację pokoju również wówczas, gdy nie planujemy noclegu. Może się to bowiem okazać korzystne z punktu widzenia bezpieczeństwa. Nawet podczas kilkugodzinnej wizyty w danym mieście dostęp do własnego pokoju z oddzielną łazienką pozwoli odpocząć oraz odświeżyć się po podróży bez konieczności przebywania w miejscach publicznych. Choć w całym kraju obowiązuje zakaz działalności restauracji stacjonarnych, to wyłączone są z niego restauracje hotelowe, które mogą przyjmować gości nocujących co najmniej jedną dobę hotelową. Przy krótszych pobytach można korzystać z oferowanych przez hotelowe restauracje posiłków na wynos.

Na co zwracać uwagę?

Cała Polska jest obecnie objęta jednolitym zestawem obostrzeń. Wszystkie hotele muszą więc stosować się do tych samych zakazów i nakazów. Podczas podróży służbowej warto jednak nocować w sprawdzonych miejscach, których reputacja gwarantuje najwyższy standard sanitarny. Niektóre hotele działające pod szyldami marek należących do większych sieci nie tylko zobligowane są do przestrzegania rządowych obostrzeń, ale stosują także jednolite protokoły sanitarne przyjęte na poziomie całej grupy hotelowej. Wybór znanej marki jest więc dobrym sposobem na to, by uniknąć przykrych niespodzianek. Przykładem ponadstandardowych praktyk podejmowanych przez duże sieci hotelowe jest współpraca Louvre Hotels Group z niezależną organizacją NSF International specjalizującą się w rozwiązaniach z zakresu zarządzania ryzykiem w obszarze zdrowia publicznego.

– We wszystkich hotelach marek należących do Louvre Hotels Group, takich jak Golden Tulip, Campanile czy Première Classe, od samego początku obecnego kryzysu prowadzimy kampanię Clean&Safe, dzięki której nasi goście i pracownicy mogą wypoczywać i pracować w bezpiecznych warunkach. Potwierdzeniem skuteczności naszych działań są rezultaty audytu protokołów sanitarnych, który w ostatnich tygodniach przeprowadziła w naszych hotelach organizacja NSF International. Audyty odbyły się we wszystkich hotelach LHG na całym świecie i obejmowały ewaluację procedur wdrożonych przez naszą grupę w reakcji na pandemię COVID-19. Wszystkie nasze hotele w Polsce spełniły wymagania i otrzymały odznakę Checked by NSF™ – mówi Danuta Marcinkowska, Marketing & PR Coordinator Louvre Hotels Group w Polsce.

Dodatkowym atutem, na który warto zwrócić uwagę, rezerwując nocleg w hotelu na potrzeby wyjazdu służbowego, jest możliwość elastycznego zarządzania rezerwacjami, na przykład za pomocą aplikacji mobilnej, oraz opcja bezpłatnej anulacji na krótko przed terminem pobytu.

Źródło: Louvre Hotels Group.

Czterogwiazdkowy hotel Golden Tulip Balice Kraków ma powstać do 2023 roku

BKRA widok 3m
W hotelu Metropolo by Golden Tulip w Krakowie Grzegorz Olchawski (CEO 3GO Sp z o.o. s.k.a) oraz Adam Konieczny (Louvre Hotels Group) podpisali porozumienie dotyczące zarządzania nowopowstającym hotelem zlokalizowanym w bezpośrednim sąsiedztwie Międzynarodowego Portu Lotniczego Kraków-Balice. Czterogwiazdkowa inwestycja zaprojektowana z myślą o klientach biznesowych oraz branży eventowej powita pierwszych gości 1 września 2023 roku jako Golden Tulip Balice Kraków.

Jednym z głównych atutów hotelu Golden Tulip Balice Kraków będzie jego położenie. Nowoczesny budynek zostanie wzniesiony na działce oddalonej zaledwie 5 minut zarówno od lotniska Kraków-Balice, największego międzynarodowego portu lotniczego w regionie, jak i od węzła autostrady A4 i obwodnicy Krakowa. Nowy hotel stanowić będzie atrakcyjną bazę wypadową podczas wizyt w Krakowie, zapewni nocleg w wysokim standardzie dla pasażerów linii lotniczych oraz wygodny punkt postojowy w trakcie podróży samochodowych. Dzięki doskonałej widoczności obiektu zarówno z autostrady, jak i z pokładów podchodzących do lądowania samolotów hotel będzie również wspaniałą wizytówką marki Golden Tulip w jednym z najruchliwszych hubów komunikacyjnych w Polsce.

– Jestem bardzo szczęśliwy, mogąc połączyć siły z Louvre Hotels Group. Ogromnie doceniam otwartość oraz profesjonalne wsparcie ze strony tego partnera. Jestem przekonany, że wybór LHG jako podmiotu zarządzającego moim hotelem okaże się trafny. Pomimo obecnego kryzysu grupa rozszerza swoją sieć i jest już drugą co do wielkości grupą hotelową w Europie. Szybki rozwój w skali międzynarodowej i krajowej jest niewątpliwie ważnym atutem. Nie mogę już doczekać się chwili, gdy otworzę drzwi mojego hotelu i powitam w nim pierwszych gości. Mam nadzieję, że wspólnie uda nam się pozytywnie wpłynąć na rozwój branży hotelarskiej i turystycznej – powiedział inwestor Grzegorz Olchawski, CEO 3GO sp. z o.o. S.K.A.

Budynek Golden Tulip Balice Kraków będzie wyraźnie podzielony na części hotelową, restauracyjną i konferencyjną. Dwie ostatnie zostaną zlokalizowane na niższych kondygnacjach obiektu, na wyższych piętrach zaplanowano natomiast przestrzeń noclegową. Elewacja południowej i zachodniej części hotelowej będzie dwuwarstwowa, co nie tylko osłoni gości przed hałasem, ale pozwoli również na montaż paneli fotowoltaicznych. Szczególnie wyeksponowana zostanie południowa fasada budynku, zwrócona w stronę autostrady oraz lotniska, która dzięki elementom brandingowym i nocnej iluminacji uczyni hotel Golden Tulip Balice Kraków jednym z najwyrazistszych elementów miejscowego krajobrazu.

Centralnym punktem budynku będzie hol wejściowy, z którego widoczne będą wszystkie poziomy, trakty komunikacyjne i funkcjonalności nowego hotelu, dzięki czemu goście bez trudu zorientują się w układzie obiektu. Golden Tulip Balice Kraków zostanie wyposażony w miejsca postojowe dla samochodów osobowych i rowerów oraz zapewni możliwość łatwego dojazdu dla autobusów czy samochodów serwisowych. Na terenie inwestycji znajdować się będą również stanowiska ładowania samochodów elektrycznych.

Golden Tulip Balice Kraków zaoferuje gościom 116 czterogwiazdkowych pokoi, w tym 100 pokoi typu standard, 14 typu superior oraz 2 apartamenty. Towarzyszyć im będzie zaplecze konferencyjno-bankietowe z największym pomieszczeniem mogącym pomieścić do 450 osób. Obszerna, wysoka i jasna sala, doskonale skomunikowana z częściami wspólnymi hotelu, wspaniale sprawdzi się podczas wydarzeń, takich jak sympozja, konferencje, wystawy, prezentacje, koncerty czy wesela. Jej uzupełnieniem będzie kolejne 5 sal konferencyjnych o zróżnicowanej powierzchni. Część gastronomiczna, obejmująca restaurację z tarasem oraz duże zaplecze kuchenne, została zaprojektowana z myślą o obsłudze zarówno gości hotelowych czy uczestników organizowanych wydarzeń, jak i klientów indywidualnych, którzy mogą zatrzymać się tu na posiłek na przykład podczas podróży samochodem.

– Cieszymy się, że możemy uczestniczyć w tym bardzo ważnym przedsięwzięciu, które może liczyć na duże zdywersyfikowanie klientów i korzystać na strategicznym położeniu w pobliżu autostrady. Projekt przygotowano z myślą o bardzo nowoczesnym produkcie hotelowym i nietuzinkowym zapleczu konferencyjnym. Dla klientów lokalnych będzie to miejsce wielkich rodzinnych uroczystości, gdzie poziom jakości i profesjonalizmu przewyższy oczekiwania nawet najbardziej wymagających gości. Taki jest cel zarówno LHG, jak i naszego partnera i inwestora. To dla nas wielki zaszczyt móc z nim współpracować – powiedział Adam Konieczny, MRICS Development Director Europe, Louvre Hotels Group.

materiał prasowy

 

 

Hotel Number One by Grano po raz kolejny wspiera Euro Chamber Music Festival

HN1 lobby

Mimo niesprzyjającej sytuacji gospodarczej, gdański hotel kolejny raz objął mecenatem największy w północnej Polsce festiwal muzyki kameralnej, który odbywa się między 16 października a 22 listopada. Jednym z najważniejszych wydarzeń festiwalu będzie spektakl „Listy L. van Beethovena” z udziałem Daniela Olbrychskiego oraz Duo del Gesú, którego premiera będzie miała miejsce 12 listopada.

W tym roku odbywa się IX edycja Euro Chamber Music Festival. W festiwalu biorą udział zarówno uznani muzycy zagraniczni, jak i rozpoczynający swoją karierę laureaci międzynarodowych konkursów oraz uzdolnieni młodzi instrumentaliści. W tegorocznej edycji wydarzenia będzie można usłyszeć m.in.: Annę Maria Staśkiewicz, Jozefa Luptàka, Quatuor Adastra, Split Guitar Quartet czy Petra&Patrik Jablonski. Za clou festiwalu uznaje się spektakl „Listy L. van Beethovena”, który odbędzie się 12 listopada o 19:00 w Nadbałtyckim Centrum Kultury. Wezmą w nim udział uznany polski aktor Daniel Olbrychski oraz duet smyczkowy Duo del Gesú. Premierę wydarzenia będzie można śledzić online.

Hotel Number One by Grano postanowił po raz kolejny objąć wydarzenie mecenatem.

Cieszymy się, że Euro Chamber Music Festival odbywa się także w tym roku, mimo niesprzyjającej sytuacji związanej z pandemią i jej skutkami gospodarczymi. Organizatorzy świetnie poradzili sobie z dopasowaniem formatu wydarzenia do obostrzeń sanitarnych, a my nie mieliśmy wątpliwości, że chcemy być częścią festiwalu także podczas tegorocznej edycji i postanowiliśmy wesprzeć naszych przyjaciół z Euro Chamber Music Festival. To jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych w północnej części Polski. Wierzymy, że muzyka łagodzi obyczaje i pozwoli gościom choć na chwilę się zrelaksować i zapomnieć o trudach, z którymi wszyscy się w ostatnich miesiącach mierzymy – mówi Łukasz Pawlina, dyrektor sprzedaży i marketingu Grano Hotels.

Trzygwiazdkowy Hotel Number One by Grano został otwarty w 2017 r. Unikalne wnętrza obiektu i przyjazna atmosfera w nim panująca szybko zaskarbiły serca odwiedzających. Obiekt mieści się na malowniczej Wyspie Spichrzów, w sąsiedztwie gdańskiej starówki i licznych atrakcji turystycznych. Hotel cieszy się dużą popularnością zarówno wśród turystów z Polski, jak i z zagraniacy. Na terenie obiektu znajduje się uznana restauracja Mamma Mia Zielona Pietruszka specjalizująca się w kuchni włoskiej, w której kucharze przygotowują dania na oczach klientów w otwartej kuchni. Goście hotelu korzystają także ze strefy wypoczynku One Harmony SPA & Wellness, w której można korzystać z sauny suchej i mokrej, kąpieli relaksacyjnych z biczami wodnymi i przeciwprądami, basenu, masaży, zabiegów pielęgnacyjnych oraz siłowni.

Hotel Number One by Grano to część sieci Grano Hotels. Pozostałe obiekty należące do brandu to: Grano Hotel ****, Grano Apartments Nowa Motława oraz Grano Apartments Old Town.

 

Źródło: Grano Hotels.

Podróże służbowe siłą napędową branży hotelowej

Hotel market_Cresa
Według raportu firmy doradczej Cresa Polska pt. „Rynek hotelowy na tle rozwoju rynku biurowego w Polsce” zasoby powierzchni biurowej w całej Polsce wyniosły w pierwszej połowie 2020 r. ponad 11 milionów mkw., a liczba pokoi w hotelach (uwzględniono obiekty mające co najmniej 50 pokoi) wzrosła do poziomu 49 tysięcy. Widoczna jest zależność w rozwoju obu branż i ich dynamiczna ekspansja od wejścia Polski do Unii Europejskiej w 2004 r. Raport powstał przy współpracy ze Studenckim Kołem Naukowym Inwestor działającym przy Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego.

– Po wejściu Polski do UE rynek powierzchni biurowej rósł znacznie szybciej niż branża hotelarska, a braki w infrastrukturze dla osób podróżujących służbowo uzupełniane były przez najem krótkoterminowy prywatnych mieszkań i mniejszych niesieciowych hoteli. Dostrzegając swoją szansę, deweloperzy hotelowi zintensyfikowali działania i znacznie zwiększyli podaż nowych pokoi oraz liczbę projektów w realizacji. Do Polski weszły międzynarodowe sieci hotelowe, osiągając wysokie poziomy obłożenia i rentowności. Pandemia zaskoczyła wszystkich uczestników rynku zarówno deweloperów, sieci hotelowe, jak i banki. Skala spadku obłożenia hoteli spowodowana ograniczeniami społeczno-gospodarczymi i czasowe zamknięcie granic wpłynęła na pogorszenie otoczenia biznesowego. Pozytywne jest jednak to, że fundamenty popytowe branży wciąż są stosunkowo silne, co wskazuje, że gdy tylko pojawią się odpowiednie warunki, klienci biznesowi wrócą. Pytanie tylko czy dla niektórych hoteli nie będzie już wtedy za późno – mówi dr Bolesław Kołodziejczyk, Dyrektor działu badań rynkowych i doradztwa w firmie Cresa Polska.

W każdym z największych miast Polski tempo wzrostu rynku biurowego było znacznie szybsze niż w przypadku bazy hotelowej, przy czym w Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu i Katowicach różnice były wyraźnie większe niż w stolicy. Jedynie Łódź zanotowała równie szybkie tempo wzrostu na obu rynkach – liczba pokoi hotelowych wzrosła od 2007 roku aż 5-krotnie, a więc równie szybko co powierzchnia biurowa. W połowie 2020 r. odnotowano w Łodzi około 3 200 pokoi hotelowych i 550 000 mkw. powierzchni biurowej.

W latach 2007-2020 w Krakowie istniejąca powierzchnia biurowa wzrosła z ok. 300 000 mkw. do prawie 1 500 000 mkw. W tym czasie liczba pokoi hotelowych wzrosła z 4 500 do ponad 9 400. Choć tempo wzrostu obu branż jest imponujące, Kraków potrzebuje dodatkowej infrastruktury hotelowej i będzie ona opłacalną inwestycją w kolejnych latach.

We Wrocławiu zasoby powierzchni biurowej zwiększyły się od 2007 roku aż ośmiokrotnie (do 1,2 mln mkw.), a liczba pokoi hotelowych jedynie dwukrotnie (osiągając liczbę blisko 5 300 pokoi). W tym samym czasie w Trójmieście baza hotelowa uległa potrojeniu do 6 700 pokoi, przy czterokrotnym wzroście ilości powierzchni biurowej. W Poznaniu zasoby hotelowe rosły stosunkowo wolno, osiągając 3 500 pokoi w 2020 r., podczas gdy powierzchnia biurowa na przestrzeni ostatnich 13 lat wzrosła 4-krotnie, zbliżając się do 600 000 mkw. Katowice odnotowały w tym okresie 2-krotny wzrost liczby pokoi hotelowych (do ponad 1  800) i ponad 4-krotny wzrost powierzchni biurowej (do blisko 560 000 mkw).

– Widoczna przewaga hoteli 3- i 4-gwiazdkowych w głównych miastach regionalnych w kraju stanowi w dużej mierze odpowiedź na rozwój rynku nieruchomości biurowych oraz całego biznesu po wejściu Polski do UE. Gdyby nie pojawienie się pandemii COVID-19, bylibyśmy świadkami przyspieszenia w sektorze hotelarskim i wysokich stóp zwrotu z inwestycji w hotele. Jednak w obecnej sytuacji dalsza przyszłość rynku hotelowego w Polsce będzie zależała głównie od popytu generowanego przez sektor biznesowy oraz nakładanych przez poszczególne państwa obostrzeń społeczno-gospodarczych – mówi Iga Kraśniewska, Analityk w dziale badań rynkowych i doradztwa w firmie Cresa Polska.

Źródło: Cresa Polska.

Ponowne otwarcie restauracji hotelowych Campanile w Szczecinie, Bydgoszczy i Poznaniu

Budynek_Campanile Warszawa
Po wakacyjnej przerwie restauracje w hotelach Campanile w Szczecinie, Bydgoszczy i Poznaniu wracają na kulinarną mapę Polski. Na gości czekają zarówno dobrze znane, jak i zupełnie nowe smaki. W menu nie zabraknie też specjalności szefa kuchni – cieszących się wielką popularnością firmowych campaburgerów.

Na szczecińskim Starym Mieście, w sercu Bydgoszczy lub w zielonych okolicach poznańskiego jeziora Rusałka – goście odwiedzające hotele Campanile w północno-zachodniej Polsce już od września znów będą mogli cieszyć się pysznymi posiłkami serwowanymi w jasnych i przestronnych wnętrzach hotelowych restauracji.

– W związku z rosnącą liczbą rezerwacji postanowiliśmy dobrze przygotować lokale gastronomiczne w naszych hotelach do obsługi gości w nowym reżimie sanitarnym. Przerwę w funkcjonowaniu restauracji poświęciliśmy na doszkalanie załóg oraz wprowadzenie nowych procedur, zgodnych z aktualnymi regulacjami prawnymi i wytycznymi obowiązującymi wszystkie hotele zrzeszone w Louvre Hotels Group. Jesienią zarówno nasi goście hotelowi, jaki i mieszkańcy okolicy znów będą mogli sięgnąć po dania, które dotychczas cieszyły się szczególną popularnością: po tradycyjne przysmaki kuchni polskiej oraz naszego firmowego campaburgera z wołowiną, pleśniowym serem i pikantnym sosem. Z okazji ponownego otwarcia każda z restauracji uzupełniła również swoją ofertę o nowe, sezonowe przysmaki. Cieszymy się, że hotele Campanile w Szczecinie, Bydgoszczy i Poznaniu znów będą mogły oferować swym gościom pełen wachlarz usług – mówi Natalia Kukowska, Dyrektor Regionu Zachodniego i hotelu Campanile Bydgoszcz.

W Bydgoszczy i Szczecinie lokale gastronomiczne wznowiły działalność 15 września, w Poznaniu natomiast już 7 września. Restauracje w hotelach Campanile zapraszają do pysznego spędzania czasu zarówno hotelowych gości, jak i mieszkańców miasta. Hotele oferują również usługi w zakresie organizacji przyjęć okolicznościowych i wydarzeń specjalnych.

Źródło: Louvre Hotels Group.