Polacy nie chcą wracać na stałe do biur

helloquence-61189-unsplash
W Polsce kształtuje się obecnie nowy model pracy. Wpływ na to, w jakim systemie chcą pracować Polacy, miała pandemia koronawirusa.

Gdy w Polsce wybuchła pandemia i został wprowadzony lockdown, Polacy zostali oddelegowani do pracy zdalnej. Wielu osobom home office przypadł do gustu. Oczywiście nie każdemu taki system pracy odpowiadał, choćby ze względu na warunki mieszkaniowe czy brak dostępu do urządzeń biurowych.
Obecnie najlepiej wydaje się sprawdzać hybrydowy model pracy. Polacy dzielą swoje obowiązki na te wykonywane w domowym zaciszu, oraz te, które wykonują w stacjonarnych biurach.

Rynek mieszkań na wynajem traci przez home-office

dane-deaner-541785-unsplash
Rynek mieszkań na wynajem przechodzi ciężką próbę. Pandemia koronawirusa wpłynęła na wiele płaszczyzn życia społecznego, w tym również na rynek pracy. Home office stał się nowym systemem pracy. Okazało się, że to  rozwiązanie odpowiada zarówno pracownikom, jak i pracodawcom. Dla tych pierwszych to wygoda i większa elastyczność, dla drugich natomiast świetny sposób na obniżenie kosztów w niepewnych czasach. Inaczej sytuacja ta wygląda z perspektywy osób wynajmujących mieszkania. Dla nich taka zmiana na rynku pracy jest bowiem dużym problem.

Spis treści:
Najem długoterminowy w kryzysie
Polacy polubili home-office
Czwarta fala na horyzoncie

Najem długoterminowy w kryzysie
Wprowadzone w ubiegłym roku obostrzenia związane z pandemią, wywołały drastyczne obniżenie stawek czynszów najmu. Popyt zaczął pikować. Drugie półrocze 2020 roku przyniosło tylko niewielką zmianę trendu i aż do maja bieżącego roku popyt utrzymywał się na stosunkowo niskim poziomie. Teraz ceny podskoczyły ze względu na powrót wakacyjnych turystów do większych miast, jednak eksperci sceptycznie wypowiadają się na temat tego, czy taki stan rzeczy utrzyma się w dłuższej perspektywie. – Ceny obecnie są wyższe, ponieważ część mieszkań wróciła do wynajmu w systemie krótkoterminowym, co zmniejszyło podaż mieszkań na najem długoterminowy. Szczyt takiego najmu przypada na okres wakacyjny, a potem maleje wraz z odpływem ruchu turystycznego. Po tym okresie spodziewana jest czwarta fala COVID-19 i sytuacja może znowu okazać się niezbyt optymistyczna – mówi Mateusz Gąsior, prezes zarządu  iMieszkanie.pl.

Polacy polubili home-office
Praca zdalna od dłuższego czasu była tematem gorącym dla pracodawców i pojawiały się pierwsze sugestie, że sporą część obecnych zawodów można by przenieść do domów pracowników. Początkowo podchodzono do takich rewelacji z dużym dystansem. Obawy pracodawców wynikały głównie z przekonania, że home-office znacznie ograniczy produktywność zatrudnionych oraz utrudni skuteczną komunikację między członkami zespołu. Pandemia wymusiła jednak szybkie zmiany i konieczność dostosowania się do całkowicie nowej rzeczywistości. Okazało się, że praca zdalna to stabilne i praktyczne rozwiązanie dla obu stron – pracowników oraz pracodawców. Życie szybko zweryfikowało więc negatywne spekulacje, a home-office pokazał, że osoby pracujące w domu są tak samo produktywne, jak pracownicy wykonujący swoje obowiązki w biurze.
Opinie na temat home-office są na ogół bardzo pozytywne. Pracownicy oswoili się już z takim rozwiązaniem i często stawiają pracę zdalną ponad stacjonarną. Chwalą sobie przede wszystkim fakt, że nie muszą już tracić czasu i środków na dojazdy do siedziby firmy. Pracodawcy natomiast oszczędzają zasoby pieniężne na utrzymywaniu często kosztownej przestrzeni biurowej. Wiele korporacji już teraz chce znacznie zredukować użytkowaną przez siebie przestrzeń, a temat powrotu do pracy stacjonarnej właściwie się nie pojawia. Stąd właśnie przekonanie wielu ekspertów, że pandemiczne odstępstwo od normy stanie się właściwie nową normą i w wielu firmach taki model pracy utrzyma się na stałe. Praca zdalna po prostu się w Polsce sprawdziła i w krótkim czasie stała naturalną częścią rynku pracy. Można być pewnym, że taki stan rzeczy utrzyma się jeszcze przez długi czas. Zdecydowanie nie jest to dobra wiadomość dla wynajmujących mieszkania w dużych ośrodkach miejskich.

– Rynek najmu jest napędzany przez osoby, które przeprowadzają się do dużych miast w poszukiwaniu pracy. Jeśli tę pracę będą mogły wykonywać całkowicie zdalnie, to absolutnie naturalne jest, że pozostaną w swoich dotychczasowych miejscach zamieszkania, by oszczędzić pieniądze. Co za tym idzie, popyt na wynajem mieszkań w największych aglomeracjach spadnie. Już teraz statystyka pustych lokali jest zatrważająca. To aktualnie 15% spośród wszystkich lokali na rynku, ponad dwa razy więcej niż jeszcze rok temu, bo wtedy ta statystyka wynosiła zaledwie 7%. – mówi Mateusz Gąsior.

Czwarta fala na horyzoncie
Kolejnym czynnikiem powstrzymującym pracodawców przed ogłoszeniem powrotu do biur może być majaczące na horyzoncie widmo kolejnej fali koronawirusa. Na ten moment raczej nikt nie będzie forsował rychłego powrotu do stacjonarnego trybu pracy, gdyż w przypadku negatywnego scenariusza i faktycznego nadejścia czwartej fali covid, może zostać w Polsce ogłoszony kolejny lockdown. Powrót pandemii to natomiast ryzyko jak najbardziej realne, a najnowsze doniesienia ministra zdrowia tylko utwierdzają w tym przekonaniu. Już teraz zaczyna się mówić o powrocie niektórych obostrzeń w pewnych rejonach Polski, więc gdyby sytuacja znów przybrała skalę ogólnokrajową, można być pewnym, że rząd nie zawaha się z wprowadzeniem różnych ograniczeń życia społecznego nawet w całym państwie.
Przyszłość rynku najmu nie rysuje się w kolorowych barwach. Kolejne spadki w tym obszarze są prawdopodobnie kwestią czasu, a czynników wskazujących na nagłą poprawę sytuacji brakuje. Osoby wykonujące obowiązki w trybie home-office chwalą sobie ten sposób pracy, a dla pracodawców jest to zwykła oszczędność pieniędzy i zasobów. Nie ma więc nawet powodu, przez który praca stacjonarna nagle wróciłaby do łask. Poza tym, niepewność związana z powrotem koronawirusa sprawia, że tak naprawdę nikomu taki powrót nie byłby obecnie na rękę. Wszystko wskazuje więc na to, że najemców mieszkań wkrótce zacznie brakować, a następstwem tego będzie pikowanie cen wynajmu z niespotykanym dotychczas impetem.

Źródło: iMieszkanie.pl

Pandemia sprawiła, że w pracy potrzebujemy nowych umiejętności

Man working from home with laptop during quarantine. Home office and parenthood at same time. Exhausted parent with hyperactive child. Chaos with kids during isolation

Eksperci SAS wskazują 4 trendy, które będą odgrywać największą rolę w zmianach zachodzących obecnie na rynku pracy.

Spis treści:
Umiejętności miękkie ważne w pracy zdalnej
Cztery trendy, które będą odgrywać największą rolę w zmianach, jakie zachodzą obecnie na rynku pracy

W ciągu ostatniego roku biznes stanął przed wyzwaniem zweryfikowania większości krótkoterminowych planów rozwoju. Zmiany nie ominęły również pracowników, którzy muszą obecnie wykazywać się nieco innymi umiejętnościami w ramach pracy zdalnej, ponieważ większość procesów została przeniesiona do świata cyfrowego. Jak wynika z badania SAS, 88 proc. menedżerów przyznaje, że musiało zmienić plany rozwoju zawodowego zespołów, aby umożliwiały one zdobycie umiejętności, których obecnie najbardziej potrzebują organizacje.

Pandemia przyczyniła się do przyspieszenia inicjatyw z zakresu rozwoju zawodowego i uwidoczniła braki umiejętności zarówno u menedżerów, jak i pracowników. Przedstawiciele jednej i drugiej grupy muszą szybko się uczyć, aby nadążyć za zmieniającym się środowiskiem pracy. Pięćdziesiąt procent menedżerów HR, którzy wzięli udział w badaniu „HR Dive” przeprowadzonym przez studio ID i SAS, przyznało, że pracownicy powinni podnosić swoje umiejętności, przekwalifikować się lub łączyć różne kompetencje. Nieco mniej, bo 41 proc. z nich wyraziło taką samą opinię w stosunku do menedżerów. Jednocześnie według danych firmy TINYpulse, 49 proc. menedżerów motywuje rozwój kompetencji, który przynosi im korzyści, a pracownicy, którzy czują, że rozwijają się w pracy, są o 20 proc. bardziej skłonni pozostać w organizacji po roku od rozpoczęcia pracy. Wszystkie te dane wskazują, że organizacje stoją przed dużym wyzwaniem w zakresie zarządzania procesem rozwoju kompetencji w taki sposób, aby zaspokoić potrzeby pracowników i zapewnić sprawne działanie w nowej rzeczywistości.

Umiejętności miękkie ważne w pracy zdalnej

Potrzeba zachowania dystansu społecznego i brak możliwości spotkania osobiście ze współpracownikami, klientami czy partnerami sprawiła, że trudniej jest odczytać nastrój rozmówcy czy nawiązać bliższy kontakt. Nie dziwi zatem fakt, że niemal 50 proc. respondentów badania „HR Dive” wskazało, że menedżerowie powinni obecnie mocniej skupić się na rozwoju umiejętności miękkich, a 32 proc. potwierdziło, że te założenia dotyczą również pracowników.

Konieczność zmiany jest oczywista, jednak wiele organizacji ma kłopot ze wskazaniem, jakich konkretnych umiejętności brakuje ich pracownikom. Uczestnicy badania SAS przyznali, że najczęściej identyfikują je w procesie oceny wewnętrznej, np. rozmów lub ankiet rocznych. Rzadziej wskazują je sami pracownicy lub jest to efekt audytu firm trzecich. Niemal 30 proc. ankietowanych przyznało, że nie próbuje obecnie określić brakujących umiejętności w swojej organizacji.

Cztery trendy, które będą odgrywać największą rolę w zmianach, jakie zachodzą obecnie na rynku pracy:

Rosną oczekiwania względem biznesu – rola firm nie sprowadza się jedynie do wytwarzania i sprzedawania dóbr czy świadczenia usług. Pandemia pokazała, jak ważna jest odpowiedzialność biznesu, który powinien troszczyć się o pracowników oraz społeczność lokalną. Dbałość o zdrowie (także psychiczne), bezpieczeństwo i zapewnienie możliwości rozwoju członkom zespołów to ważne wyzwanie, któremu przedsiębiorstwa muszą stawić czoła. Oczekuje się, że firmy będą zabierały stanowisko w ważnych sprawach społecznych i politycznych.

Inwestycjom w technologie muszą towarzyszyć inwestycje w szkolenia i rozwój – wdrożenie zaawansowanych technologii w organizacji nie przyniesie oczekiwanego rezultatu, jeżeli pracownicy nie będą wiedzieli, jak z nich korzystać. W szczególności dotyczy to pracowników, którzy przed pandemią spotykali się z klientami głównie osobiście, a obecnie muszą to robić zdalnie, korzystając z narzędzi do współpracy.

Szkolenia pozwalają utrzymać i pozyskać pracowników – pandemia uwidoczniła, że niektóre umiejętności mają większe znaczenie niż inne. Przyspieszona cyfrowa transformacja biznesu sprawiła, że zapotrzebowanie na deweloperów IU, specjalistów z zakresu sztucznej inteligencji czy chmury jest jeszcze większe. Mając na uwadze, że na rynku wciąż brakuje talentów, firmy powinny rozważyć wsparcie obecnych pracowników w procesie zmiany zawodowej, pomagając im pozyskiwać nowe umiejętności.

Organizacje muszą stworzyć kulturę rozwoju – szkolenia pracowników stanowią największą wartość, gdy po ich zakończeniu dzielą się oni wiedzą z resztą zespołu. Atmosfera wzajemnego wsparcia jest szczególnie ważna, gdy firma próbuje znaleźć nieistniejące jeszcze rozwiązanie danego problemu. Pracownicy muszą sami dążyć do podnoszenia kwalifikacji. Aby to było możliwe, niezbędne jest skuteczne wykorzystywanie zdobytych umiejętności w codziennej pracy, np. wykonując niektóre zadania szybciej lub eliminując powtarzające się błędy.
Źródło: SAS Institute.

Uboczne skutki pandemii – coraz częściej sięgamy po L-4

engin-akyurt-fboaVuIdgzU-unsplash
Jak wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w 2020 roku lekarze wydali blisko 618 tys. zwolnień z tytułu COVID-19. Koronawirus to jednak nie najczęstsza przyczyna absencji chorobowej Polaków. Częściej po L-4 sięgaliśmy choćby z powodu zaburzeń korzeni rdzeniowych i splotów nerwowych (ponad 1,2 mln zwolnień) oraz bólów grzbietu (ok. 982 tys. zwolnień). Tylko te dwie jednostki chorobowe przełożyły się w zeszłym roku na 23 mln 733 tys. dni absencji pracowników. To o ponad ¼ więcej niż w 2019. W sumie polscy pracownicy spędzili na L-4 w zeszłym roku ponad 255 mln dni. Wiążą się z tym straty sięgające nawet 46 mld złotych.

Spis treści:
Home office boli
Problemy psychiczne coraz częstszą przyczyną absencji
Nowa jakość pracy
O badaniu
Pandemia koronawirusa przyczyniła się do wzrostu absencji polskich pracowników zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio. Jej pośrednimi skutkami, związanymi m.in. z lockdownem, pracą i edukacją zdalną, a w następstwie zamknięciem milionów Polaków w czterech ścianach, był wzrost liczby zwolnień związanych z dolegliwościami bólowymi – takimi jak bóle kręgosłupa – czy zaburzeniami psychicznymi.

Home office boli
Jak pokazuje badanie przeprowadzone na zlecenie Fellowes, praca zdalna ma często negatywny wpływ na polskich pracowników, przyczyniając się do zmęczenia oczu, bólu pleców czy bólu głowy. Na dolegliwości te uskarża się częściej niż co drugi pracownik zdalny w Polsce. Całkowicie wolnych od bólu jest zaledwie 7% pracowników zdalnych w naszym kraju. To średnio dwa razy mniej niż w innych europejskich państwach.

– Najgorszym skutkiem braku ergonomicznego miejsca pracy i długotrwałego przebywania w warunkach tylko pozornie wygodnych, bo domowych, może być pojawienie się bólu w różnych częściach naszego ciała, głównie kręgosłupa – odcinka szyjnego czy lędźwiowego. Dobre zaplanowanie home office to podstawa. Zorganizowanie sobie odpowiedniej przestrzeni do około 8 godzinnego dnia wytężonego wysiłku psychicznego to pierwszy krok do efektywnej pracy. Chodzi tu przede wszystkim o ergonomiczne oraz wygodne biurko i krzesło, odpowiednie ustawienie kąta monitora czy oświetlenie – wyjaśnia Michał Dachowski, fizjoterapeuta.

Efekty braku ergonomii widzimy w lawinowo rosnącej liczbie zwolnień lekarskich, z których korzystają pracownicy. Dane ZUS wskazują jednoznacznie, że wzrost rok do roku jest znaczny. Tylko z powodów bólu grzbietu oraz zaburzeń korzeni rdzeniowych i splotów nerwowych (tzw. zapalenie korzonków) w 2019 roku wystawiono 1 mln 848 tys. zwolnień. W 2020 roku było to już przeszło 2 mln 187 tys. zwolnień. Wraz ze zwolnieniami wynikającymi ze zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa i innych chorób krążka międzykręgowego, przełożyło się to sumarycznie na ok. 33,75 mln dni absencji polskich pracowników. Przy założeniu, że średnia dniówka wynosi ok. 180 złotych netto dziennie, przekłada się to na straty oscylujące w granicach 6 miliardów złotych rocznie – tylko z tytułu dolegliwości związanych z bólem pleców, rąk czy nóg. Stosując powyższe założenie do sumarycznej liczby dni, jakie polscy pracownicy spędzili na L-4 w roku 2020, straty mogły sięgnąć nawet 46 miliardów złotych.

Problemy psychiczne coraz częstszą przyczyną absencji
Pandemia uwydatniła również skalę problemów psychicznych, z którymi musiało się zmierzyć nasze społeczeństwo w dobie lockdownu, zamknięcia w domu połączonego z obawami o zdrowie swoje i najbliższych. Częstymi przyczynami wystawiania zaświadczeń lekarskich dla osób ubezpieczonych w ZUS, w 2020 roku były: reakcja na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne (blisko 512 tys. zwolnień, wzrost rok do roku o ponad 35%), epizod depresyjny (ok. 253 tys. zwolnień, wzrost rok do roku o 24%) oraz inne zaburzenia lękowe (ok. 247 tys. zwolnień, wzrost rok do roku aż o 51%). Jak ujawnia badanie Fellowes, koszt ponoszonych obciążeń psychicznych związany jest m.in. z pracą z domu. O nawracającym zmęczeniu mówi aż 63% zapytanych pracowników zdalnych. 48% wskazuje na poczucie samotności i izolacji, zaś 38% poczucie przytłoczenia swoją sytuacją.

– Badanie Fellowes na tle innych danych pokazało, że pracownicy na home office częściej odczuwają dolegliwości fizyczne i obciążenia psychiczne, niż ogół pracowników u progu pandemii. Większość pracujących w domu jest aktywnych zawodowo dłużej niż uprzednio w biurze. Gorzej ocenia równowagę praca-dom, swoją motywację i zaangażowanie w pracę, produktywność. Świadczy to o nasileniu zjawiska prezentyzmu (nieefektywnej obecności w pracy), które – gdy wiąże się z problemami psychicznymi – może generować wyższe koszty niż absencja. Jego źródłem są ogólne skutki pandemii (m.in. niepewność, lęk, zaburzenia aktywności i relacji społecznych, pogorszenie zdrowia) i często mała lub tylko fasadowa troska firm o zdrowie pracowników, mimo że dostępne są proste i skuteczne metody promocji zdrowia personelu – tłumaczy dr Krzysztof Puchalski z Krajowego Centrum Promocji Zdrowia w Miejscu Pracy.

Nowa jakość pracy
Szybko rosnąca liczba dolegliwości i związanych z nimi zwolnień lekarskich sprawiają, że już wkrótce będziemy mogli mówić o nowych chorobach cywilizacyjnych wynikających z home office. Dlatego zmiany potrzebne są tu i teraz.

– Eksperci w dziedzinie zdrowia od dawna ostrzegają przed negatywnymi skutkami siedzącej pracy biurowej. Ze względu na trwającą pandemię, nasze dotychczasowe biura musieliśmy przenieść do domów i mieszkań, nieprzystosowanych do wymagań pracy zdalnej. Bez pomocy pracodawców, sami musieliśmy wyposażyć domowe stanowiska, co oznaczało, że zagrożenia wręcz uległy zwielokrotnieniu. Stworzona na podstawie naszego badania z 2019 roku Emma, czyli model pracownika biurowego przyszłości, została postawiona przed nowym wyzwaniem – pracy w domu. Emma, podobnie jak polscy pracownicy, boryka się z wieloma dolegliwościami. Zmęczenie i przekrwienie oczu, sztywność karku, bóle pleców i głowy to tylko niektóre z nich – mówi Iwona Zastawna, Marketing Manager w Fellowes. – Emma ma przygarbione plecy od schylania się w kierunku laptopa leżącego na blacie, ziemistą cerę, przekrwione oczy od długotrwałego wpatrywania się w ekran, opuchnięte kostki i nadgarstki, będące wynikiem złej postawy w trakcie pracy. Dodatkowo cierpi na otyłość brzuszną wynikającą z braku ruchu. Jeśli pracownicy zdalni nie zmienią swoich nawyków, w perspektywie kolejnych kilku, a nie 20 lat – jak wynikało z założeń naszego pierwotnego badania – podobne efekty dotkną ich samych.

W czasie pracy we własnych czterech ścianach należy również zadbać o tzw. higienę umysłu. Niestety, badanie Fellowes wskazuje, że wykonując zadania z domu, nie tylko pracujemy dłużej, ale też często towarzyszy nam poczucie, że musimy być dostępni dla współpracowników przez cały dzień. Wszystko to wpływa na zacieranie się granicy między pracą a życiem prywatnym. W czasie dnia pracy zdalnej często zapominamy też o robieniu regularnych przerw, mimo że te mają zbawienny wpływ na nasze ciało i umysł.

– Przerwy robione w czasie home office są bardzo potrzebne. Pracownicy powinni sobie uświadomić, że to zawsze dobry pomysł. Przerwa robiona w pracy zwiększa naszą produktywność, odświeża głowę, a – spędzona aktywnie – zapewnia choć odrobinę tak potrzebnego naszemu organizmowi ruchu. Myśląc o przerwie, powinniśmy mieć zaplanowane różnorodne odciążające aktywności, takie jak spacer, rolowanie czy swobodny ruch – wymienia Michał Dachowski, fizjoterapeuta.

Co istotne, na potrzebę jakościowych zmian dotyczących home office zwracają uwagę sami pracownicy. Czynią to nie tylko z punktu widzenia ich zdrowia, ale również szeroko pojętej efektywności. Oto dowód. Aż 8 na 10 zapytanych przez Fellowes osób uważa, że gdyby pracodawca zapewnił im lepsze domowe warunki pracy, byliby bardziej zmotywowani i produktywni.

O badaniu
Badanie ilościowe online zostało zlecone przez Fellowes Brands i przeprowadzone w dniach 10-14 listopada 2020 przez Atomik Research na próbie 7000 pracowników z 7 europejskich krajów, w tym 1000 pracowników z Polski, którzy pracowali z powodu pandemii pracowali z domu przez co najmniej 4 miesiące. Atomik Research jest niezależną, kreatywną agencją badawczą, która zatrudnia badaczy z certyfikatem MRS i stosuje się do kodu MRS.

Źródło: Fellowes.

Najemca to przede wszystkim pracownicy

Najemca to przede wszystkim pracownicy
Firma nie jest pustym tworem. Niezależnie od jej wielkości – czy to jednoosobowa działalność gospodarcza, czy globalna korporacja – zawsze tworzą ją ludzie. W aspekcie biurowym, warto zadbać o jak najlepszy możliwy standard przestrzeni biurowej – ergo warunki pracy. Nie od dziś wiadomo, że pracownik doceniony, także pod względem przestrzeni, benefitów, chętniej się angażuje, jest lojalny – co w aspekcie globalnym przekłada się na lepsze efekty zarówno jego pracy, a tym samym sukces przedsiębiorstwa.

Wszystkie drogi prowadzą do biura
Jednym z podstawowych – pozapłacowych – aspektów, które pracownik bierze pod uwagę przy podjęciu decyzji o zatrudnieniu w danej firmie jest jej lokalizacja. Pracownicy dojeżdżają do biura w najróżniejszy sposób – z różnych miejsc w obrębie miasta i poza nim, część komunikacją publiczną (miejską i międzymiastową), a część samochodami i rowerami. Dlatego ważne jest, by biuro znajdowało się
w lokalizacji pozwalającej na swobodny dojazd wraz z możliwością zaparkowania samochodu, rowerów, a coraz częściej także hulajnóg. Jeśli w budynku nie ma parkingu, koniecznie trzeba zwrócić uwagę na dostępność miejsc parkingowych w pobliżu.

Chcesz przyciągnąć pracowników do biura? Zapewnij im dojazd w ciągu 30 minut.
Analizując wyniki badania przedstawione w raporcie „Model pracy a efektywność
i zadowolenie pracowników (MPEZ)” opracowanym przez Corees Polska oraz Antal, można zaobserwować ciekawą korelację w odpowiedziach udzielonych przez pracowników. Pracownicy dojeżdżający do pracy w czasie nieprzekraczającym pół godziny, deklarują wyższą chęć do powrotu do biura po pandemii. Zauważalny jest również odwrotny trend – osoby poświęcające na dojazd godzinę w obie strony rzadziej wybiorą pracę z biura w nowej rzeczywistości. Sytuacja ta wydaje się posiadać wyraźny potencjał do poprawy, ponieważ ponad 70% respondentów dojeżdża do pracy dłużej
niż 30 min.

Biuro z restauracją
Nie można zapominać o tym, że pracując w biurze trzeba też coś zjeść, a i odpocząć. Standardem jest już organizacja na częściach wspólnych biura aneksów kuchennych, w których można przygotować lub odgrzać gotowe danie, zrobić aromatyczną kawę i herbatę oraz – co nie bez znaczenia – spokojnie i w przyjemnej atmosferze zjeść. Dobrze jeśli w pobliżu biura, bądź bezpośrednio w budynku znajdują się alternatywne punkty gastronomiczne, bistro, kawiarnie czy food truck’i.

W pracy jak w domu Zarówno pracodawcy na własnych powierzchniach, ale również same budynki biurowe kreują coraz wymyślniejsze, ale i komfortowe części wspólne, by umożliwić pracownikom odpoczynek i ładowanie akumulatorów oraz zacieśniać więzi w zespole. Z perspektywy niektórych branż takie rozwiązania rzeczywiście mogą wpływać na kreatywność zespołu i na efektywność pracowników. Podobnie duże znaczenie dla dobrego samopoczucia ma wystój wnętrz. By odpowiednio dopasować przestrzenie dla pracownika przeprowadzane są dedykowane analizy i badania środowiska miejsca pracy, służące jako element wyjścia przy projektowaniu przestrzeni przez biura architektoniczne.

A co z benefitami?
Karta multisport, pakiet opieki medycznej, bilety do kina czy teatru to typowe dodatki do pensji, jakimi pracodawcy kuszą pracowników. Niestety w ostatnim czasie – z powodu ograniczonych możliwości ich wykorzystania – nie wydają się jednak potrzebne. Dla pracowników – głównie tych pracujących mimo wszystko w biurach, pracujących hybrydowo lub planujących powrót do biur po ustaniu pandemii – zdecydowanie ważniejsze od materialnych benefitów jest zaspokojenie potrzeby bezpieczeństwa
i ochrona ich zdrowia na miejscu w biurze. Aż 35 proc. ankietowanych we wspomnianym raporcie na pytanie o to jakie benefity pozwoliłyby im efektywniej pracować z biura, wskazało na zapewnienie im płynów do dezynfekcji rąk, maseczek, przeprowadzania regularnych audytów sanitarnych i regularnego ozonowania biura. Tylko o jeden procent mniej pytanych wskazało na zapewnienie większej przestrzeni między biurkami, co także wynika ze strachu przed zarażeniem się wirusem
od kolegów z pracy.

Benefity w pracy zdalnej
A co z pracownikami na home office? Ankietowani w ramach badania w największej mierze wskazywali na potrzebę kontaktów z psychologiem i wsparcie psychologiczne w pracy zdalnej i pandemii, związanych z nimi lękami i stanami depresyjnymi. Właśnie takiego benefitu od pracodawcy oczekiwaliby najbardziej. Ci, którzy mieli szczęście otrzymać taką pomoc od pracodawcy – czy to w postaci spotkań
z psychologiem online, warsztatów czy webinarów – bardzo cenili sobie ten dodatek. To jednak nie jedyny benefit, jaki pracodawcy zapewniali pracownikom w czasie home office. Wielu, zamiast rezygnować z wydarzeń firmowych typu „wigilia” czy event firmowy, przenosiło je online, inni pozwalali zabrać do domu wygodne krzesła biurowe czy sprzęt do pracy. Niektórym, pracującym w systemie hybrydowym, firmy użyczały służbowych samochodów, by mogli bezpiecznie pokonywać drogę między domem a biurem. Wielu pracowników oczekuje jednak po prostu dodatków finansowych,
które zrekompensowałyby im koszty mediów i dostępu Internetu, wynikające z pracy w domu.

Firmy, które nie tylko najmują powierzchnie w komfortowych budynkach, ale także dbają o niematerialne potrzeby pracowników, cieszą się ich sympatią i szacunkiem swoich pracowników. Warto pamiętać, że człowiek zawsze powinien być na pierwszym miejscu. Z przyjemnością przeprowadzimy dla was pogłębioną analizę potrzeb waszej firmy – zarówno z punktu widzenia pracodawcy, jak i pracownika.

 

Źródło: Corees Polska.

Zmiany w strukturze najmu – podejście hybrydowe i różnice pomiędzy umową elastyczną a tradycyjną

alex-knight-309862-unsplash
Część pracodawców od lat eksperymentowała z elastycznymi rozwiązaniami i oferowała pracę zdalną w różnych konfiguracjach. Jednak wymuszona pandemią praca zdalna na masową skalę będzie czynnikiem długoterminowej zmiany i przyspieszy rozpowszechnienie się elastycznego modelu pracy. Dla firm jest to jednak proces, a w rezultacie, w nowej rzeczywistości biurowej na znaczeniu zyskają powierzchnie elastyczne i biura coworkingowe. Wynika to z faktu, że dają możliwość elastycznego reagowania w okresie wypracowywania nowych rozwiązań i niepewności gospodarczej. Aktualnie wiele firm dopiero przygotowuje się do zmian dotychczasowego modelu pracy. Są też te, które nie wiedzą jak ich potrzeby zmienią się w nowych realiach, dlatego nie chcą podejmować długoterminowych zobowiązań podpisując wieloletnie umowy najmu. To sprawia, że powierzchnia elastyczna staje się dla wielu najemców atrakcyjniejszą propozycją, która pozwala im na dostosowanie umowy do indywidualnych potrzeb.

Elastyczne coworkingi wzorem
W ostatnich latach obserwowaliśmy bardzo szybki rozwój sektora biur coworkingowych w Polsce, których najemcy doceniają elastyczne warunki najmu. Przestrzeń coworkingowa pozwala firmom szybko reagować na zmiany rynkowe dostosowując liczbę miejsc pracy do bieżących potrzeb.
Pandemia pokazała, że szczególnie w okresie spowolnienia na rynku ta elastyczność zyskuje na znaczeniu nie tylko w przypadku małych podmiotów. Większe firmy również zaczynają rozważać uwzględnienie elastycznych przestrzeni jako części swojej holistycznej strategii dotyczącej nieruchomości, aby zmniejszyć koszty lub szukają biur satelitarnych bez dużych początkowych inwestycji kapitałowych. Nowa sytuacja rynkowa będzie skłaniała niektóre firmy do stosowania modelu hybrydowego, który zakłada łączenie długoterminowej umowy najmu biura z krótkoterminowym
wynajmem.

Autorzy:
Izabela Dąbrowska, Dyrektor w dziale Doradcy Najemcy, Knight Frank
Jakub Denus, Senior Associate w dziale Doradcy Najemcy, Knight Frank

Polacy największymi zwolennikami powrotu do biur – wynika z badania Skanska

Około 86 proc. polskich pracowników pojawia się dziś z różną częstotliwością w biurze mimo pandemii, z czego ponad połowa robi to codziennie. Tylko 15 proc. badanych uważa pracę zdalną za bardziej efektywną – mimo, że większość ma dostęp do oddzielnego pokoju w miejscu zamieszkania. Co ciekawe, to właśnie Polacy wyróżniają się w tym względzie najwyższym wynikiem w porównaniu do innych przebadanych krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Dotyczy to również bezpieczeństwa w biurach – ponad 70 proc. z nich uważa biura za bezpieczne. To tylko niektóre z wniosków, jakie płyną z badania przeprowadzonego na zlecenie spółki biurowej Skanska.

Spis treści:
Polacy najliczniejszą grupą pracującą w biurach
Połowa polskich pracowników niezadowolona z pracy z domu
Praca zdalna i work-life balance
Bezpieczeństwo w biurach ciągle obecne

Badanie zostało przeprowadzone na zlecenie Skanska w czterech krajach Europy Środkowo-Wschodniej – w Polsce, Czechach, Rumunii oraz na Węgrzech. Jego głównym celem była analiza obecnej sytuacji na rynku pracy w kontekście trwającej już od roku pandemii koronawirusa. Odpowiedzi pokazują, jakie jest nastawienie pracowników do nowych modeli pracy po 12 miesiącach obostrzeń związanych z pandemiczną rzeczywistością.

Polacy najliczniejszą grupą pracującą w biurach
Wśród pracowników biurowych w CEE obserwowane jest znużenie pracą z domu. – Odsetek osób, który w pierwszej fali lockdownu pracował tylko z domu i pozostał w takim modelu pracy, istotnie spadł. Do biura codziennie chodzi co drugi pracownik biurowy i jest to wzrost o 26 proc. w porównaniu do okresu marzec–maj 2020 – komentuje Małgorzata Głos, partner w firmie analityczno-badawczej Zymetria odpowiedzialnej za badanie.
W przypadku Polski, pomimo restrykcji i utrudnień, ponad połowa polskich pracowników codziennie uczęszcza do biura. Jest to 32 proc. więcej niż w okresie pierwszego lockdownu w Polsce w ubiegłym roku. 86 proc. polskich respondentów pojawia się w biurze z różną częstotliwością, zależnie od obranego modelu pracy w swojej firmie. Blisko 20 proc. respondentów w Polsce wskazało ograniczenia związane z pracą zdalną jako jeden z największych problemów w trakcie pandemii koronawirusa – jest to najwyższy wynik wśród przebadanych krajów. W przypadku modelu hybrydowego, to właśnie Polacy najchętniej będą pracować w biurze. Respondenci przyznali, że chcieliby spędzać tam około 2/3 czasu pracy w ciągu tygodnia. Średnia dla regionu CEE to połowa czasu w biurze, a połowa w trybie pracy zdalnej.

Połowa polskich pracowników niezadowolona z pracy z domu
Wyróżniający się pozytywny stosunek do pracy w biurze wśród polskich pracowników nie idzie w parze z gorszymi warunkami do pracy z domu. Ponad 60 proc. zadeklarowało posiadanie specjalnie wydzielonej przestrzeni do pracy w miejscu zamieszkania. Jednocześnie, niespełna połowa (46 proc.) przyznała, że jest mniej efektywna w pracy zdalnej niż pracując w biurze. Jest to największa grupa wśród pracowników we wszystkich przebadanych krajach (średnia dla regionu CEE – 39 proc.).
– Przez ostatnich dwanaście miesięcy Polacy mieli okazję doświadczyć wszystkich zalet i wad pracy z domu. Okazuje się, że biuro wydaje się być dla wielu z nas cennym elementem codzienności, a dom nie jest go w stanie w pełni zastąpić. Prawie połowa przebadanych respondentów z Polski uważa, że praca z domu nie jest efektywna, a zaledwie 15 proc. wskazuje, że praca zdalna wiąże się z większą efektywnością – komentuje Arkadiusz Rudzki, wiceprezes ds. sprzedaży i najmu w spółce biurowej Skanska na region CEE.

Praca zdalna i work-life balance
Respondenci we wszystkich krajach byli zgodni, że największym wyzwaniem są trudności z oddzieleniem czasu pracy od czasu wolnego. W związku ze złamanym rytuałem wychodzenia z biura na koniec dnia, pracownicy mają problem z przystosowaniem się do nowych warunków i odpoczynku w czasach pandemii. Średnio 45 proc. badanych wskazało ten problem jako najbardziej dokuczliwy.
– Po raz kolejny widzimy niezastąpioną rolę biura – dotyczy to również kwestii ogólnej jakości życia codziennego. Wielu respondentów podkreślało też przede wszystkim ograniczenia w relacjach z innymi, szczególnie mające znaczenie w przypadku pracy zespołowej. Biura są miejscem, gdzie pracodawcy mogą wykorzystywać w pełni potencjał ich pracowników. Nie obejdzie się tutaj bez integracji, możliwości bezpośredniego spotkania czy też wzmacniania kultury wewnątrz firmy. Jest to głęboko zakorzenione w każdej organizacji, nie tylko w Polsce. Musimy się dostosowywać do nowej rzeczywistości, ale pewne preferencje i potrzeby się nie zmienią – mówi Arkadiusz Rudzki.

Bezpieczeństwo w biurach ciągle obecne
Mimo trwającej pandemii, biura w oczach polskich pracowników w dalszym ciągu uchodzą za bezpieczne. Ponad 70 proc. respondentów z Polski wyraziło takie zdanie, co przy średniej dla regionu na poziomie 66 proc. i wynikach w poszczególnych krajach, jest najwyższym rezultatem w Europie Środkowo-Wschodniej. Dodatkowo, 61 proc. zadeklarowało jeszcze większe poczucie bezpieczeństwa w przypadku biur, którym przyznano certyfikaty, np. WELL Health-Safety Rating – Wynik ten bardzo nas cieszy, ponieważ 8 naszych projektów w regionie CEE zdobyło wspomniany certyfikat. WELL Health-Safety Rating został tak zaprojektowany, aby wyróżnić budynki, w których skutecznie wprowadzono nowe, istotne standardy poparte badaniami naukowymi, zapewniające poczucie bezpieczeństwa oraz możliwość powrotu do miejsca pracy swoim pracownikom i najemcom – dodaje Arkadiusz Rudzki.

O badaniu:
Badanie przeprowadziła firma analityczno-badawcza Zymetria na zlecenie spółki biurowej Skanska w Europie Środkowo-Wschodniej. W ramach ilościowego badania online metodą CAWI, zebrano odpowiedzi od 1200 pracowników biurowych w dużych ośrodkach miejskich w czterech krajach – Polsce, Rumunii, Czechach i na Węgrzech.

Źródło: Skanska.

Elastyczność w pracy – jakie trendy utrzymają się lub rozwiną w tym roku?

tim-gouw-79563-unsplash
Praca i jej elastyczność nabrały w ostatnich miesiącach zupełnie innego znaczenia. Home office, który nie tak dawno był pożądanym benefitem, stał się nie zawsze chcianą codziennością. Obserwujemy również kształtowanie się nowych trendów. Które z nich pozostaną z nami na dłużej i na co pracodawcy postawią w tym roku?

Spis treści:
Elastyczność niejedno ma imię
Co zaskoczy nas w tym roku?
Komunikacja na odległość – spotkania, zebrania i poranną kawę w biurach 

Elastyczność niejedno ma imię
Pojęcie elastyczności ma wiele znaczeń. Jeszcze do niedawna większość firm nastawiona była na pracę w sztywnych ramach, wyłącznie z biur. Obecnie wygląda to nieco inaczej, pracodawcy stawiają na mobilność, a przekonanie, że efektywność pracy zależy wyłącznie od fizycznej obecności w biurze, odchodzi w zapomnienie. Ubiegły rok można nazwać mianem przełomowego, także w kwestii podejścia do pracy.
– 2020 rok to czas społecznej izolacji, niepewności i funkcjonowania w środowisku wirtualnym. Wraz z pojawieniem się szczepionki na koronawirusa, z niecierpliwością czekamy na możliwość powrotu do życia jakie znamy sprzed pandemii. Nowa elastyczność w kwestii organizacji pracy zakłada tworzenie takiej przestrzeni, by zapewnić pracownikom komfort i bezpieczeństwo, przy optymalnym wykorzystaniu powierzchni biurowej. Zachwianie równowagi między pracą a domem, którego mamy okazję doświadczać w czasie pandemii skłania do refleksji. W obecnej sytuacji bezpieczeństwo i higiena pracy nabierają głębszego znaczenia. – mówi Monika Pawelczak, specjalista HR w firmie New Work, operatora biur elastycznych, oferujących nową generację biur serwisowanych.

Co zaskoczy nas w tym roku?
Po 2020 roku wydawałoby się, że niewiele może nas zaskoczyć. Choć wiele ze schematów wypracowanych do tej pory będzie nadal funkcjonowało, szeroko rozumiana elastyczność pozostanie niekwestionowanym liderem dominując rynek pracy. Przedsiębiorcy, położą nacisk na projektowanie takich modeli pracy, który połączą bezpieczeństwo i komfort pracowników z optymalizacją kosztów.
Wszystkie te elementy mają na celu zwiększenie efektywności pracy, a w rezultacie – poczucia bezpieczeństwa u pracowników, na które negatywnie wpływa niepewna sytuacja związana z pandemią. Jakie jeszcze trendy będą w zauważalny sposób rozwijać się w najbliższych miesiącach?
Upskilling – czyli połączenie rozwoju pracowników z potrzebami organizacji. Wiele mówi się o poszerzaniu horyzontów i zdobywaniu nowych umiejętności. Coaching, programy rozwojowe, szkolenia dla pracowników, to stałe elementy polityki personalnej corocznie realizowane w wielu firmach. Upskillling w kontekście pandemii związany jest również z redukcją zatrudnienia jakie miało miejsce w wielu organizacjach w ubiegłym roku. W wyniku braków kadrowych spowodowanych tym procesem, pracodawcy muszą zapewnić ciągłość funkcjonowania firm, mając do dyspozycji ograniczone zasoby. To jest moment na reorganizację i doszkalanie pracowników. Niezwykle ważną rolę w tym procesie odgrywają liderzy – to oni przekazują rzetelne informacje na temat kierunku rozwoju organizacji dając możliwość pracownikom na określenie swoich celów, co w przyszłości ułatwiłoby im podjęcie się wyzwań w innym obszarze zawodowym. Otwartość na zmiany, głęboka analiza mocnych i słabych stron i poszerzanie umiejętności – to coś, na co należy postawić w tym roku.

Przywództwo nowych czasów – czas pandemii to sprawdzian dla liderów. Kształtowanie nowego środowiska pracy wymaga pokory, empatii i zmiany podejścia do zarządzania zasobami ludzkimi. Pracownicy potrzebują teraz liderów, którzy pomagają w rozwoju, oferują wsparcie i dają możliwość swobodnej realizacji zadań swoim pracownikom.

Wellbeing – nowy wymiar zyskała promocja zdrowia i równowagi między pracą a domem. Jest to ogromnie ważne szczególnie w przypadku firm, w których pracownicy wykonują obowiązki zawodowe z domu. Przez przedłużające się lockdowny coraz trudniej jest rozgraniczyć obowiązki służbowe od czasu prywatnego, co w konsekwencji prowadzi do nieuzasadnionych nadgodzin, stresu i poczucia przeciążenia zadaniami. Dlatego teraz zarówno pracodawcy, jak i pracownicy, kładą jeszcze większy nacisk na „prawo do bycia offline” i stawianie jasnych granic między pracą a domem.

Komunikacja na odległość – spotkania, zebrania i poranną kawę w biurach zamieniliśmy na środowisko wirtualne. Taka forma kontaktu ze współpracownikami i klientami wpłynęła nie tylko na sposób organizacji pracy, ale ma również bardzo silny wydźwięk społeczny. Ograniczone możliwości spotkań offline pozostawiają w nas poczucie osamotnienia. Pracodawcy będą mocno skupiać się na tym, by utrzymać komunikację pomiędzy firmą a pracownikami na odpowiednio wysokim poziomie. Regularność kontaktu z zespołem oraz spotkania liderów z pracownikami w formule 1 na 1, są niezwykle istotne ze względu na planowanie pracy, wyznaczanie celów i stałe podtrzymywanie zaangażowania zespołów.

Innowacyjne rozwiązania – Digitalizacja segmentu biurowego, to przyszłość, która staje się rzeczywistością. Ze względu na obowiązujący dystans społeczny, a także wzmożone reżimy sanitarne oraz pracę z domu, która w wielu przypadkach nie spełnia naszych oczekiwań, coraz bardziej popularne stają się elastyczne przestrzenie biurowe. Elastyczność to nie tylko optymalizacja kosztów, ale także bezpieczne środowisko pracy, wygodny sposób rozliczania się i możliwość wykonywania obowiązków służbowych z dowolnej lokalizacji.
Korzystanie z takiego rozwiązania jeszcze nigdy nie było tak proste. Posiadając aplikację na telefonie można wybrać przestrzeń, która najbardziej nam odpowiada – biuro czy salkę konferencyjną w preferowanej lokalizacji. Aplikacja i usługi z nią połączone dają nam wolność wyboru oraz przestrzeń do pracy, która jest dostosowana do naszych potrzeb a nie odwrotnie.

– Warto podkreślić, że firmy to przede wszystkim ludzie i ich emocje. Elastyczne i empatyczne podejście do ich potrzeb to podstawa dobrych relacji i wstęp do budowania zdrowej kultury organizacyjnej – podsumowuje ekspertka New Work.

Autor: Monika Pawelczak, specjalista HR firmy New Work.

Rynek pracy po 7 miesiącach pandemii: Czy wszyscy zdali egzamin z home office?

DeathtoStock_Meticulous-09
W ciągu siedmiu miesięcy na polskim rynku pracy zaszły nieodwracalne zmiany. Mowa tu nie tylko o zawirowaniach w poszczególnych branżach, ale też wielkiej, zdalnej rewolucji, która dokonała się na naszych oczach. Gumtree.pl sprawdziło, co dokładnie zmieniło się w podejściu do pracy zdalnej od początku pandemii koronawirusa. O ile wielu pracodawcom udało się pokonać przejściowe problemy związane z brakiem dostępu pracowników do odpowiednich narzędzi, o tyle w kwestiach organizacyjno-prawnych… nie zmieniło się prawie nic.

Spis treści:
Kto może pracować zdalnie?
Wciąż po godzinach i bez pisemnych ustaleń
Szerszy dostęp do narzędzi

Kto może pracować zdalnie?
53% pracowników umysłowych w Polsce cały czas ma możliwość przynajmniej częściowej pracy zdalnej. Jeden na czterech, w związku z pandemią, posiadał taką możliwość, ale w tej chwili jego pracodawca zdecydował o powrocie do pracy stacjonarnej. Pracownicy zapytani o powód braku zgody przełożonych na pracę zdalną, odpowiadają najczęściej, że wynika to ze specyfiki branży (55%). W co piątym przypadku (21%) pracodawca nie podał powodu, zaś jeden na sześciu (17%) miał stwierdzić, że w czasie pracy zdalnej nie ma dostatecznej kontroli nad podwładnymi. 13% badanych odpowiedziało, że ich pracodawca uznał, iż praca zdalna jest nieefektywna. Co ciekawe, taki argument padał najczęściej w przypadku osób pracujących na stanowiskach menedżerskich.

– Praca zdalna zadomowiła się w wielu firmach na dobre, choć bardzo często stosowany jest model hybrydowy – stacjonarno-zdalny. Wyniki badania pokazują jednak wyraźnie, że część polskich przedsiębiorstw traktowała i wciąż traktuje pracę zdalną jako rozwiązanie tymczasowe, doraźne, stosowane wyłącznie w oparciu o analizę sytuacji epidemiologicznej – wyjaśnia Katarzyna Merska, Koordynator ds. Komunikacji Gumtree.pl.

Wciąż po godzinach i bez pisemnych ustaleń
W czasie analizy wyników badania przeprowadzonego w kwietniu i maju 2020 roku, wyszła na jaw niepokojąca tendencja. Okazało się, że aż 72% pracowników deklaruje, iż ich pracodawcy sporadycznie lub regularnie kontaktują się z nimi i zlecają zadania również poza wyznaczonymi godzinami pracy. Psychologowie alarmowali, że może to prowadzić do zacierania się granic między pracą a życiem prywatnym. Gumtree.pl sprawdziło, czy w ciągu ostatnich miesięcy zaszły na tym polu zmiany.
W październiku nieznacznie spadł odsetek pracowników, którzy potwierdzają, że ich przełożeni zlecają im pracę po godzinach i wyniósł on w sumie 65%. 27% badanych stwierdziło przy tym, że zdarza się to regularnie (31% w maju), a 38%, że sporadycznie (41% w maju).
– Niestety, wciąż wielu przełożonych w Polsce nie widzi problemu w kontaktowaniu się z podwładnymi po godzinach. Niezmiennie pokutuje myślenie, że home office to elastyczna forma pracy, bo przecież pracownicy mają w domach stały dostęp do służbowego laptopa czy telefonu – tłumaczy Katarzyna Merska z Gumtree.pl.

Działające w Polsce firmy w większości przypadków wciąż nie rozwiązały kwestii uregulowania pracy zdalnej formalnie, na piśmie. Mimo że od końca czerwca obowiązują w ramach Tarczy 4.0 tymczasowe przepisy, regulujące w lakoniczny sposób pracę zdalną, nie znalazły one odzwierciedlenia w postaci aneksów do umów. Obecnie tylko czterech na dziesięciu polskich pracowników umysłowych deklaruje, że możliwość pracy zdalnej jest w ich przypadku uregulowana na piśmie (spadek o 6 pkt. procentowych w stosunku do maja 2020), podobny odsetek pracujących mówi o uregulowaniu ustnym, natomiast co piąty zapytany twierdzi, że kwestia ta nigdy nie była poruszana z pracodawcą, mimo że ten dopuszcza, bądź dopuszczał w czasie największych obostrzeń, możliwość pracy zdalnej.

– Tymczasowy charakter rozwiązań nie sprzyja formalnemu uregulowaniu pracy zdalnej w regulaminie pracy lub w umowach z pracownikami. Szczególnie w dużych firmach operacja nie jest prosta. Wobec rządowych zapowiedzi nowych przepisów pracodawcy wolą czekać – wyjaśnia Mateusz Żydek, ekspert rynku pracy Randstad Polska.

Polscy pracownicy nie mają jednak wątpliwości, że praca zdalna powinna być uregulowania nie tylko w treści umów, ale też w Kodeksie pracy. Uważa tak aż 85% osób biorących udział w badaniu Gumtree.pl. Jak poinformował rząd, już trwają konsultacje społeczne w tej sprawie, gotowy jest również roboczy projekt przepisów, które mają zastąpić obecne regulacje odnoszące się wyłącznie do tzw. telepracy.

Jako najbardziej kluczowe aspekty, które powinny być ujęte w nowych przepisach, respondenci wymieniają: sposób rozliczania pracy zdalnej (69%), wymiar godzinowy pracy zdalnej (66%), ustalenie zasad korzystania ze służbowego sprzętu (59%), a także wymóg uregulowania pracy zdalnej w umowie (55%). Co na to prawnicy?

– Nowelizacja Kodeksu pracy powinna dotyczyć przynajmniej podstawowych kwestii, czyli zobowiązania do uzyskania zgody obu stron na wykonywanie pracy zdalnej oraz do czynienia ustaleń w formie pisemnej, a także ustalenia sposobu rozliczania pracownika z czasu poświęconego na pracę oraz tego, w jakiej formie powinien to ewidencjonować. Ponadto nadal brakuje przepisów dotyczących ponoszenia kosztów eksploatacji mediów w miejscu świadczenia pracy zdalnej – wymienia Aleksandra Kolbus-Kucharska, prawniczka, ekspertka prawa pracy z Kancelarii Świostek Kupski Adwokaci.

Szerszy dostęp do narzędzi
Jest jednak pewna kwestia, która w stosunku do początku pandemii zmieniła się na plus. Chodzi o dostęp do narzędzi pracy w czasie home office. Między majem a październikiem wzrosła liczba pracowników, którzy mają dostęp do służbowego komputera (62% w październiku vs 51% w maju), telefonu komórkowego (42% w październiku vs 35% w maju) oraz internetu opłacanego przez pracodawcę (34% w październiku vs 24% w maju).

Warto jednak przypomnieć, że zgodnie z regulacjami Tarczy 4.0, potrzebne w pracy zdalnej narzędzia, materiały oraz obsługę logistyczną powinien zapewnić pracodawca. Obecnie obowiązująca ustawa mówi jednak, że pracownik może używać własnych narzędzi, o ile umożliwiają poszanowanie i ochronę informacji poufnych i innych tajemnic chronionych prawnie.

Źródło: Gumtree.pl 

„Hotel office” – sieć Grano Hotels przygotowała nową ofertę dla pracowników zdalnych

Hotel Grano pokój

Sieć Grano Hotels przygotowała nową ofertę dla pracowników zdalnych. Hotel office to rozwiązanie dla każdego, kto nie ma zapewnionych odpowiednich warunków do komfortowej pracy w domu i poszukuje cichego i wygodnego stanowiska do pełnienia obowiązków służbowych.

Grano Hotels to prężnie rozwijająca się sieć gdańskich obiektów turystycznych. W ramach brandu funkcjonują obecnie: trzygwiazdkowy Hotel Number One by Grano i Grano Apartments (wcześniej Apartamenty Nowa Motława), goszczące turystów od 2017 roku, oraz czterogwiazdkowy Hotel Grano i Grano Apartments Old Town, otwarte w 2020 r. Wszystkie obiekty sieci mieszczą się na malowniczej Wyspie Spichrzów.

Sieć Grano Hotels przygotowała nową ofertę w odpowiedzi na obostrzenia rządowe, które weszły w życie 7 listopada 2020 roku i ograniczyły możliwość korzystania z obiektów turystycznych do pobytów służbowych. W Hotelu Grano oraz Hotelu Number One by Grano można zarezerwować wygodne miejsce do pracy zdalnej w godzinach 8:00-20:00. To rozwiązanie przeznaczone dla osób pracujących na tzw. home office, które z różnych powodów nie mają zapewnionych odpowiednich warunków do pełnienia obowiązków służbowych.

Home office nie jest wygodnym rozwiązaniem dla wszystkich pracowników. Wielu z nich mieszka na niewielkich przestrzeniach, dzielonych z innymi domownikami, którzy również w czasie pandemii pracują lub uczą się zdalnie. Problemem może być chociażby brak komfortowego stanowiska pracy wyposażonego w biurko, gwarantującego ciszę i spokój potrzebne do efektywnej pracy. My takie warunki zapewniamy – mówi Łukasz Pawlina, Dyrektor Sprzedaży i Marketingu w Grano Hotels.

W ramach nowej oferty goście korzystają z ergonomicznego stanowiska pracy, toalety znajdującej się w pokoju hotelowym, zestawu do parzenia kawy i dostępu do stabilnego łącza internetowego. W obiektach sieci można korzystać z darmowej dostawy posiłków serwowanych przez znajdujące się na terenach hoteli restauracje Mamma Mia Zielona Pietruszka (Hotel Number One by Grano) oraz Młyn (Hotel Grano). Za wszystkie aktualne pobyty w hotelu wystawiane są faktury VAT.

mat.pras.

Globalworth rusza z kampanią „Tęsknię za biurem” w Polsce i Rumunii

alexander-pemberton-95212-unsplash
Globalworth rozpoczyna kampanię radiową i internetową „Tęsknię za biurem” (I miss my office), opartą na doświadczeniach i wypowiedziach najemców. Ponad 8 miesięcy minęło od wybuchu pandemii Covid-19, kiedy wiele osób przestawiło się nagle na pracę z domu. Aby ponownie zbliżyć ludzi pracujących w biurowcach i przywrócić atmosferę, którą cieszyli się rano przed rozpoczęciem pracy. Lider rynku biurowego w Rumunii i Polsce nawiązał współpracę z Radiem Guerrilla w Rumunii i Radiem Kolor w Polsce, w celu stworzenia specjalnego porannego bloku programowego.

Dysponując portfelem ponad 700 krajowych i międzynarodowych korporacji w obu krajach, Globalworth chce dziś w inny sposób dokonać ponownego zbliżenia swoich społeczności. Każdego ranka przez następne 4 tygodnie, te dwie krajowe stacje będą nadawać audycję „Tęsknię za biurem”.

Gospodarze porannego programu Radia Kolor, codziennie w godz. 8-10, będą wsłuchiwać się w opinie słuchaczy, rozmawiając z nimi o chwilach, za którymi najbardziej tęsknią, gdy nie mogą przebywać wśród kolegów i koleżanek z pracy, będą dzielić się dowcipami, które robiło się w biurze, wspominać zabawne chwile w czasie burzy mózgów, poranną kawę z widokiem z biura i wszystkie inne drobiazgi, które czynią biurowe życie tak przyjemnym. Słuchacze Radia Kolor, przez cztery tygodnie, od poniedziałku do piątku, każdego dnia będą mieli również szansę wygrania vouchera do wykorzystania w restauracjach w Hali Koszyki.

Każdego dnia Globalworth na podstawie wypowiedzi słuchaczy prowadzić będzie wizualny dziennik zawierający 20 rzeczy w biurze, za którymi tęsknią ludzie. To wizualne portfolio stworzone zostanie przez rumuńskiego ilustratora i opublikowane na profilu na Instagramie pod hashtagiem #ReconnectedByGlobalworth. Ponadto pod koniec każdego tygodnia na firmowym koncie Globalworth w serwisie Spotify zostanie umieszczona specjalna playlista z utworami wybranymi przez gospodarzy programu na podstawie głosów słuchaczy z obu krajów.

Tworzymy największą społecznością biznesową w Polsce i Rumunii i jesteśmy w stałym kontakcie ze wszystkimi naszymi najemcami. Niektórzy z nich lubią pracować z domu, inni nie mogą się doczekać powrotu do biura, ale wszystkich łączy jedno: tęsknią za interakcją ze swoimi kolegami i przyjaciółmi z pracy, jak również za zabawnymi chwilami, które każdego dnia przynosi biurowe życie. Interakcja międzyludzka jest częścią tego, co sprawia, że się rozwijamy i poprzez tę kampanię chcemy podkreślić, że życie w biurze to nie tylko praca, ale także bycie częścią społeczności. Dopiero gdy zaczęliśmy pracować zdalnie, naprawdę odkryliśmy jego znaczenie. Mamy nadzieję, że kampania „Tęsknię za biurem”, realizowana we współpracy z dwoma bardzo popularnymi rozgłośniami radiowymi w Polsce i Rumunii, Radiem Kolor i Radiem Guerrilla, pomoże nam na chwilę ponownie połączyć się na antenie, a wkrótce połączyć się w biurze  – powiedziała Georgiana Oltenescu, dyrektor marketingu i komunikacji w Grupie Globalworth.

Chociaż styl pracy się zmienił, ludzie wciąż tęsknią za niektórymi chwilami, które spędzali w biurze – zwłaszcza, gdy w ramach codziennych czynności, dzielili się tym, co u nich słychać, przed rozpoczęciem pracy.

„Tęsknie za biurem” to słowa, które coraz częściej wypowiadamy, zwłaszcza wtedy, gdy praca zdalna daję się nam we znaki. Dlatego przez najbliższe cztery tygodnie z przyjemnością wysłuchamy codziennych historii naszych słuchaczy, którzy pracują w domach, a bardzo by chcieli móc już wrócić do biura. Tym najbardziej stęsknionym wręczymy vouchery do Hali Koszyki – powiedziała Alicja Bendkowska, prezenterka Radia Kolor.

Źródło: Globalworth.

Home office? Czas na reorganizację biura!

biuro w Sepia Office
W biznesie niekiedy liczy się każda sekunda i każda złotówka, o czym wiedzą wszystkie te firmy, które w dobie pandemii zdecydowały się ograniczyć lub nawet w całości zrezygnować z wynajmu biura. Warto jednak wykorzystać czas w izolacji, aby już dziś zastanowić się, jak powinno wyglądać nasze przyszłe miejsce pracy – kiedy wszystko wróci już do (nowej) normy.

Spis treści:
Wsłuchać się w potrzeby pracowników
Biuro na nowe otwarcie

Prawdopodobnie można zaryzykować stwierdzenie, że do pracy zdalnej zdążyliśmy już przywyknąć. Znakomita większość pracowników korporacyjnych w Polsce nie widziała swojego biura od marca, tysiące mniejszych firm wciąż wypracowują własne modele uwzględniające zróżnicowany mix pracy w domu i w biurze. Ocena obecnej sytuacji jest bardzo złożona i niejednoznaczna.
Jak wynika z badań firmy Korn Ferry, 64% pracowników czuje, że jest bardziej produktywna, mogąc pracować we własnych pieleszach1. Tylko co dziesiąty pracownik w Polsce pragnie wrócić z home office do biura na stałe – dowiadujemy się z najnowszych danych ManpowerGroup i HRlink2. Na pewno jednak nie chcemy rezygnować z podejścia „tradycyjnego” – Grafton Recruitment i CBRE podają, że większości ankietowanym w regionie Europy Środkowo-Wschodniej lepiej się współpracuje, będąc w bezpośrednim kontakcie (61%)3.

– Praca zdalna trwale wpisała się w funkcjonowanie firm i można się spodziewać, że będzie nam towarzyszyć długo po zakończeniu pandemii – podkreśla Monika Hryniewicz, Head of Leasing w OPG Property Professionals, firmie doradzającej najemcom na rynku biurowym. – Nie oznacza to jednak, że firmy przestaną korzystać z powierzchni biurowych. W licznych przypadkach zmianie może ulec za to ich funkcja. Firmy, które już teraz zastanawiają się nad organizacją nowych przestrzeni biurowych, powinny wziąć pod uwagę trwałe zmiany w kulturze pracy – dodaje.

Wsłuchać się w potrzeby pracowników
Chęć optymalizacji wykorzystania wynajmowanych powierzchni nie jest bynajmniej niczym nowym. Jeszcze przed pandemią eksperci zakładali, że przeciętny pracownik spędza przy swoim biurku średnio 40% czasu roboczego4.
Jak dostosować biuro do różnych stylów, zespołów i zmiennych przepływów pracy, nierzadko uzależnionych od aktualnie prowadzonych projektów? Najprostszą odpowiedzią byłby wybór biura z podniesionymi podłogami technicznymi, które umożliwią szybką modyfikację powierzchni, w zależności od potrzeb formujących się zespołów. Ale jak podkreślają eksperci, firma przede wszystkim powinna wsłuchać się w swój wewnętrzny głos – głos pracowników.

– Badamy cykl pracy, sprawdzamy jak wyglądają spotkania. Są krótkie czy długie? Tylko wewnątrz firmy, czy także z klientami przychodzącymi z zewnątrz? Na ile pracownik powinien utożsamiać się z kulturą organizacyjną pracodawcy? Następnie sprawdzamy, czy pewne działy muszą pracować fizycznie blisko siebie, bo wymieniają bardzo dużo informacji, a może wręcz przeciwnie i mogą się rotować w ciągu tygodnia, korzystając z tych samych stanowisk – wymienia Monika Hryniewicz. –Wiele tych aspektów wymaga rozmów z samymi pracownikami, ponieważ ich oczekiwania mogą znacząco odbiegać od wyobrażenia managera czy prezesa na temat potrzeb jego zespołu. Jak w życiu – kiedy coś pochłania Cię w całości, trudno o obiektywną, zewnętrzną perspektywę – dodaje.

Biuro na nowe otwarcie
Po określeniu potrzeb, przechodzimy do wyboru naszego nowego biura. Analizujemy rynek i dokonujemy selekcji dostępnych powierzchni. Oceniamy, która oferta najlepiej wpisuje się w układ przestrzeni, który chcielibyśmy zagospodarować. Ale na co warto jeszcze zwrócić uwagę, poza tak oczywistymi kwestiami, jak odpowiedni metraż, pasujący nam rozkład pomieszczeń, dogodna lokalizacja czy miejsca parkingowe w pobliżu?

– Już dziś obserwujemy transformację fizycznego biura z funkcji z czysto operacyjnej na integracyjną, i spajającą kulturę organizacyjną. Atrakcyjna przestrzeń do pracy stanowić więc będzie coraz istotniejszy klucz do utrzymania zaangażowania i poczucia przywiązania pracowników – uważa Monika Hryniewicz. – Wybierając konkretny adres, warto wziąć pod uwagę elastyczność oferty, skalę budynku oraz charakter przestrzeni. W tym kontekście naszym klientom polecamy OFF Piotrkowska Center w Łodzi – kameralną, pofabryczną przestrzeń, w której znajdziemy zarówno klimatyczne biura w czerwonej cegle, jak i nowoczesne powierzchnie biurowe i coworkingowe – podsumowuje szefowa działu najmu OPG Property Professionals.

1 https://www.kornferry.com/insights/articles/returning-to-office-coronavirus#:~:text=In%20the%20new%20Korn%20Ferry,tied%20down%20to%20a%20desk

2 https://forsal.pl/praca/aktualnosci/artykuly/7813487,praca-zdalna-88-proc-pracownikow-chce-pozostac-przy-home-office-badanie.html

3 https://www.money.pl/gielda/cbre-64-pracownikow-za-czestszym-korzystaniem-z-pracy-zdalnej-po-pandemii-6504744486271105a.html

4 https://www.us.jll.com/en/trends-and-insights/research/office-space-benchmarking

 

Źródło: OPG Property Professionals.

Hybrydowa rewolucja, czyli aranżacja przestrzeni biurowych zespołów mieszanych

karolina dudek
Tendencja stopniowego powrotu do biur została zahamowana przez drugą falę zachorowań na COVID-19. Wiele organizacji funkcjonuje hybrydowo i już dziś przewiduje kontynuowanie pracy w tym trybie – nawet po zakończeniu pandemii. Firmy nie chcą rezygnować z biur, jednak zaczynają planowanie zmian tak, aby przestrzenie jak najlepiej służyły zespołom pracującym w modelu mieszanym.

Spis treści:
Nadal potrzebujemy przestrzeni
Miejsce spotkań
Dwa warianty

Nadal potrzebujemy przestrzeni

W wyniku pandemii, przez wzgląd na bezpieczeństwo pracowników, w niektórych organizacjach wprowadzono ograniczenia liczby osób pracujących jednocześnie w biurze do 20-30% personelu. Czy oznacza to, że przestrzenie biurowe będą się radykalnie zmniejszać?

Niekoniecznie. To prawda, że system biurek współdzielonych to mniej stanowisk pracy, a zatem mniejsza powierzchnia przeznaczona na strefy pracy indywidualnej. Jednak obecna sytuacja i związane z nią wymogi dotyczące zachowania dystansu społecznego sprawiają, że w biurach trzeba przewidzieć więcej przestrzeni, by było bezpiecznie. Z pewnością zwiększy się liczba metrów kwadratowych przypadająca na jedno biurko, która w Polsce jest dosyć niska. Warto przypomnieć, że w krajach skandynawskich wynosi ona aż 12-13, a nawet więcej w zależności od typu biur – komentuje Karolina Dudek, Workplace Strategy Director w Forbis Group.

Miejsce spotkań

Jakie jeszcze zmiany organizacji przestrzeni czekają nas w biurach uwzględniających potrzeby wynikające z wprowadzeniapracy hybrydowej? Regulacje wynikające z reżimu sanitarnego to nie jedyny czynnik wpływający na to, że przestrzenie nie będą się radykalnie zmniejszały. Gdy zespoły zaczynają pracować w środowisku rozproszonym, zmieniają się funkcje biur.

Część powierzchni na pewno powinna zostać spożytkowana na dodatkowe salki do spotkań. Bardziej sprawdzi się z pewnością większa liczba mniejszych pomieszczeń z możliwością odbycia kameralnego spotkania, czy telekonferencji niż 1 – 2 duże sale konferencyjne.Potrzebna będzie również dodatkowa przestrzeń na tzw. lockery, czyli szafki, w których członkowie zespołu, bez przypisanych im, stałych miejsc pracy, będą mogli przechowywać swoje rzeczyosobiste. Na znaczeniu zyskają także przestrzenie do spotkań nieformalnych. Biuro w naturalny sposób stanie się przede wszystkim miejscem integracji, przepływu informacji i wiedzy, a jego aranżacja powinna sprzyjać pełnieniu tej funkcji. Zespoły pracujące hybrydowo odnajdą się we wnętrzach przyjaznych – budujących domową, nieco luźniejszą atmosferę. By takie zaaranżować warto wykorzystać na przykład miękkie, wygodne meble, dużą ilości roślin, czy typowo „domowych” elementów wystroju, jak dywany czy poduszki.

Dwa warianty

W najlepszej sytuacji są dziś te organizacje, którym kończy się umowa najmu, bo będą dysponowały budżetem na nowe meble i fit out. Te, które jeszcze przez 2-3 lata będą w obecnie zajmowanej lokalizacji, muszą poszukać sposobów na wprowadzenie zmian przy ograniczonym budżecie – mówi Workplace Strategy Director w Forbis Group.

W obu przypadkach warto zacząć od oszacowania liczby biurek dla zespołów pracujących hybrydowo i planujących w długim okresie w dużej mierze pracować zdalnie. Następnie dobrze jest określić, jaki rodzaj dodatkowego wsparcia należy zapewnić, by biuro było wygodnym i efektywnym miejscem pracy dla zespołów rozproszonych. Warto w tym procesie kalkulowania potrzeb uwzględnić zarówno głos pracowników i ich preferencje, jak i potrzeby biznesowe i wizję leaderów.

Kolejny krok, w przypadku wprowadzania zmian w najmowanym już biurze, wiąże się ze sprawdzeniem, jak nowy program funkcjonalny można wpisać w przestrzeń. Dobrą praktyką jest zaproszenie do współpracy architekta, który zacznie pracę od analizy technicznej i oceni, jak można wprowadzać zmiany, by nie generować zbyt dużych kosztów związanych z przeprojektowaniem instalacji. Podpowie też, jak najlepiej wykorzystać istniejącą infrastrukturę.

W przypadku poszukiwania nowego biura kolejnym krokiem jest natomiast projektowanie nowej przestrzeni. To z pewnością korzystniejsza sytuacja, umożliwiająca najlepsze dostosowanie przestrzeni do potrzeb organizacji.

Źródło: Forbis Group.

Business Link: rynek biurowy w Polsce czekają kolejne zmiany

BusinessLink_Wrocław_1

Jeszcze bardziej elastyczna oferta, nowe układy przestrzeni biurowych i systematyczny wzrost znaczenia podnajmu – w opinii ekspertów Business Link to tylko niektóre z trendów, które w najbliższych miesiącach bardzo mocno wpłyną na rzeczywistość rynku biurowego w Polsce.

Spis treści:
Elastyczna oferta zachęci do elastycznej pracy
Zmieni się podejście do przestrzeni typu open space
Zamiast własnego biura firmy wybiorą hybrydę „biurową”
Wzrośnie znaczenie podnajmu
Pracownicy będą chcieli wracać do biur

Zespół Business Link – operatora biur oferującego elastyczny najem – przygotowali listę pięciu najważniejszych trendów wsłuchując się w oczekiwania padające ze strony klientów w ostatnich tygodniach. Według nich omawiane zagadnienia w bliskiej przyszłości najmocniej wpłyną na funkcjonowanie rynku biurowego w Polsce. Postrzeganie świata, który nas otacza zmieniło się nie do poznania, a razem z nim my i nasze miejsca pracy. Nowoczesne biura, w których każdego dnia w Polsce pracują setki tysięcy osób także przeszły ogromną i niespodziewaną metamorfozę. W naszej ocenie to jednak dopiero początek zmian, które czekają branżę – mówi Maciej K. Król pełniący funkcję dyrektora zarządzającego w Business Link.

Elastyczna oferta zachęci do elastycznej pracy

Oferty z krótkim okresem najmu i elastycznym podejściem do wielkości wynajmowanej przestrzeni biurowej cieszyły się dużą popularnością jeszcze przed pojawieniem się pandemii. W najbliższych miesiącach zainteresowanie takimi rozwiązaniami wciąż będzie rosnąć. To naturalna postawa w okresie niepewności i nieprzewidywalności. W odpowiedzi na prawdopodobną konieczność łączenia pracy zdalnej z pracą w biurze w przypadku nasilenia się pandemii, a także w związku z obaleniem mitu nieefektywności i bezpieczeństwa pracy poza macierzystym biurem firmy, na znaczeniu zyska praca rotacyjna w biurach serwisowanych, które umożliwiają elastyczny wynajem stanowisk pracy, stosownie do bieżącego zapotrzebowania firmy. Dla pracodawców to bardzo wygodne i często dużo tańsze rozwiązanie, które idealnie wpisuje się w elastyczny model pracy, wymuszony przez social distancing i nowy reżim sanitarny.

Zmieni się podejście do przestrzeni typu open space

Nowe standardy sanitarne niemal z dnia na dzień poddały pod wątpliwość możliwość bezpiecznej pracy w wielkich powierzchniach typu open space. Na popularności już zyskują biura dla mniejszej liczby osób, które umożliwiają podział większych zespołów na mniejsze podgrupy celem kreowania naturalnych warunków sprzyjających utrzymywaniu dystansu społecznego.

Kolejnym rozwiązaniem zapewniającym wysoki poziom bezpieczeństwa jest aranżacja przestrzeni w podziale na pokoje, połączona w wydzieloną strefę dla jednej firmy z własną przestrzenią wspólną, salami konferencyjnymi, kuchnią i call-box’ami, Takie rozwiązanie umożliwia w razie konieczności zapewnienie w pełni dedykowanej przestrzeni jednej firmie, a zarazem daje możliwość korzystania z pełnej gamy usług i funkcjonalności pozostałej przestrzeni centrum biznesowego pozostającego do dyspozycji klientów.

Zamiast własnego biura firmy wybiorą hybrydę „biurową”

Pojawienie się pandemii COVID-19 ostatecznie zburzyło dotychczasową percepcję sposobu zaspokajania potrzeb biurowychfirm. Wiele przedsiębiorstw zaczynało swoją działalność biznesową w coworkach, skąd następnie przechodziło do biur serwisowanych. W kolejnym etapie menedżerowie myśleli już o wybudowaniu własnej przestrzeni biurowej, będącej symbolem niczym kiedyś stacjonarny numer telefonu na wizytówce. – Dziś, zamiast tego typu symboli, bardziej liczy się ekonomia, a firmy starają się dobierać powierzchnie w taki sposób, by maksymalizować efektywność i wydajność oferowanych miejsc pracy. Dlatego w najbliższym czasie spodziewamy się popularyzacji wykorzystania biur serwisowanych przez większą liczbę firm, równoległego wykorzystywania tradycyjnego najmu i biur serwisowanych, a co za tym idzie rosnącej symbiozy tych rozwiązań w nowych inwestycjach biurowych – twierdzi Maciej K. Król.

Wzrośnie znaczenie podnajmu

W ostatnich miesiącach podnajem powierzchni biurowej coraz częściej staje się ważną alternatywą w kontekście wyboru przestrzeni biurowej i w przyszłości możemy spodziewać się krótkookresowego nasilenia tego trendu.

Najemcy powierzchni tradycyjnych zazwyczaj związani są długoterminowymi umowami, co wiąże się z koniecznością wynajmowania powierzchni biurowej „z zapasem” pod kątem rozwoju firmy w przyszłości. W takich czasach jak obecnie, gdy oszczędności stają się kluczowe, decydują się na podnajmowanie niewykorzystywanej powierzchni.

Coraz częściej pojawiają się też przypadki, gdy firma rezygnuje ze swojego tradycyjnego biura rozpoczyna proces poszukiwania podnajemcy, a samemu  wybiera powierzchnię w biurach serwisowanych – o analogicznym standardzie i równie reprezentacyjną, a przede wszystkim umożliwiającą elastyczne dostosowywane wielkości wykorzystywanej powierzchni. Tego typy powierzchnia flex stanowi często także niższy koszt całkowity dla firmy, pozwalając na bieżąco dopasowywać wielkość wykorzystywanej przestrzeni do aktualnych potrzeb, bez konieczności przewidywania zapotrzebowania w dłuższej perspektywie. W czasach niepewności taka przewaga zyskuje na znaczeniu.

Pracownicy będą chcieli wracać do biur

Praca zdalna ma długą listę zalet, jednakże praca w biurze równocześnie ma ogromną przewagę przy realizacji szeregu zadań wspieranych przez zespołowość i opartych o bezpośrednie relacje międzyludzkie.

O innym z wyzwań wielu pracowników przekonało się, gdy musieli pracować podczas izolacji w obecności całej rodziny, nie mając do dyspozycji własnego biura czy wydzielonego pokoju.

O tym, że home office w przyszłości może się stać wyłącznie tymczasową alternatywą dla pracy biurowej wskazują m.in. badania Grafton Recruitment i CBRE. Według nich zaledwie 6% badanych chciałoby pracować wyłącznie z domu. Zdecydowana większość badanych preferuje zbalansowany system mieszany i można wnioskować, że jednym z ważnych czynników determinujących jest potrzeba utrzymywania kontaktów międzyludzkich.

Autor: Business Link.

Przejście na model zarządzania cyfrowego w biznesie. Jak ten proces wygląda w praktyce?

Piotr Siarkiewicz
Model zarządzania cyfrowego staje się coraz bardziej popularny w różnych gałęziach biznesu. Jego skuteczność oraz możliwości, jakie oferuje, zostały przetestowane w związku z lockdownem będącym efektem pandemii COVID-19. Wiele firm w naszym kraju nadal jednak realizuje swoje działania, wykorzystując tradycyjne kanały prowadzania działalności operacyjnej. Ostatnie miesiące udowodniły jednak, iż praca w środowisku cyfrowym pozwala nie tylko na utrzymanie ciągłości działania, ale także na daleko idącą optymalizację biznesu.
Ponad połowa dyrektorów finansowych polskich przedsiębiorstw zamierza w ciągu kolejnych 12 miesięcy przeprowadzić inwestycje w zakresie digitalizacji zespołów finansowo-podatkowych licząc m.in. na poprawę efektywności pracy (47% respondentów), usprawnienie procesów raportowania (35%) i decyzyjnych (27%) oraz redukcję kosztów, a także zmniejszenie liczby ludzkich błędów (po 24%)[1]. Czy zmiana modelu zarządzania oznacza rewolucję? Komentuje Piotr Siarkiewicz, South Branch Director w Avenga.

Piotr Siarkiewicz:

79% firm uważa, iż implementacja zaawansowanych rozwiązań technologicznych będzie kluczowym elementem rozwoju biznesu w przeciągu najbliższych kilku lat[2]. Dzięki nim przedsiębiorstwa mają dużo większą możliwość adaptacji do nowych realiów, co pokazał m.in. lockdown spowodowany pandemią koronawirusa. Rozwiązania cyfrowe pozwalają na zdalny dostęp do zasobów informacji z dowolnego miejsca na świecie z dostępem do Internetu, a także na ich automatyczną korelację czy możliwość natychmiastowego wyszukania określonych zasobów.

Zmiana modelu prowadzenia działalności na cyfrowy jest wymaganiem rynku. Pozwala na utrzymanie, a wręcz zwiększenie konkurencyjności, a co za tym idzie na ciągły rozwój biznesu. Potwierdza to fakt, iż już w ubiegłym roku 65% firm rozważało implementację rozwiązań cyfrowych w swoich strukturach[3]. Są one obecnie najczęściej wykorzystywane w takich obszarach jak obsługa kancelaryjna, czy zarządzanie dokumentami finansowymi. Można jednak zaobserwować ich coraz szersze zastosowanie także w innych sferach działalności firm, np. w działach HR. Jest to spowodowane zmianami legislacyjnymi, które podnoszą rangę dokumentów elektronicznych i stawiają je na równi z tradycyjnymi, papierowymi dokumentami – umowami czy fakturami.

Jak pokazują badania, 29% przedsiębiorców[4] obawia się, iż przejście na cyfrowy model zarządzania biznesem związany jest z dokonaniem rewolucji w ich strukturach, a co za tym idzie koniecznością skoncentrowania się na zadaniach, które nie prowadzą bezpośrednio do rozwoju ich biznesu. Na rynku funkcjonują jednak firmy, specjalizujące się w implementacji rozwiązań w obszarach zmiany modelu zarządzania biznesem. Przedsiębiorcy decydujący się na wdrożenia z zakresu digitalizacji zaczynają wykorzystywać coraz bardziej popularne w naszym kraju usługi tzw. managed services. Polegają one na oddelegowaniu pracowników firm zewnętrznych do pracy w organizacjach, które zdecydowały się na wprowadzenie rozwiązań cyfrowych. Taki zespół ekspertów w całości przejmuje nadzór nad wszelkimi procesami, odpowiada za implementację określonych rozwiązań, a także stale monitoruje ich optymalne działanie czy dokonuje aktualizacji systemów.

Wprowadzenie narzędzi cyfrowych nie oznacza przerwania ciągłości działania biznesu. Są one wdrażane w sposób płynny, a sama obsługa określonych programów czy narzędzi nie jest skomplikowanym i czasochłonnym procesem.

Jeśli chodzi o zaangażowanie w implementację rozwiązań, przedsiębiorcy określają jedynie swoje potrzeby czy obszary wymagające optymalizacji, a przede wszystkim przedstawiają cele i efekty, jakie mają zostać osiągnięte dzięki wdrażanym rozwiązaniom. Co istotne, platformy do zarządzania informacją, czy rozwiązania chmurowe nie wymagają także zmian infrastruktury informatycznej.

[1] https://www2.deloitte.com/pl/pl/pages/rozwiazania-dla-cfo/articles/Deloitte-CFO-Survey-2020-edycja-wiosenna.html

[2] https://home.kpmg/content/dam/kpmg/us/pdf/2018/02/us-jnet-2018-issue1-2-KPMG-Forbes-Digital-Transformation-report.PDF

[3] https://aragonresearch.com/dtm/

[4] https://home.kpmg/content/dam/kpmg/us/pdf/2018/02/us-jnet-2018-issue1-2-KPMG-Forbes-Digital-Transformation-report.PDF

Piotr Siarkiewicz:
Menadżer z kilkunastoletnim doświadczeniem w rozwijaniu sprzedaży i inicjowaniu nowych kierunków rozwoju oraz transformacji biznesu. Dysponuje ekspercką wiedzą z zakresu wdrażania nowoczesnych technologii w biznesie w obszarach IT, HR, zarządzania i sprzedaży. Doświadczenie zdobywał pracując dla największych firm informatycznych w Polsce m.in. Asseco Poland S.A. Doskonale zna procesy restrukturyzacji, optymalizacji kosztów oraz mechanizmy związane z zarządzaniem zmianą.
Od marca 2020 roku pełni funkcję South Branch Director w Avenga – międzynarodowej spółce będącej połączeniem czterech firm z obszaru IT. Na obecnym stanowisku jest odpowiedzialny za zarządzanie działalnością biznesową i operacyjną oddziału, a także współtworzenie strategii rozwoju spółki.
Jest absolwentem Wydziału Informatyki i Nauki o Materiałach Uniwersytetu Śląskiego oraz podyplomowych studiów menadżerskich Kolegium Zarządzania i Finansów w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Jego pasją są nurkowanie, tenis i podróże.

Autor: Piotr Siarkiewicz.

Praca biurowa i home office pół na pół

helloquence-61189-unsplashKoronawirus nie odpuszcza, na całym świecie każdego dnia wciąż notowane są nowe przypadki zachorowań, w wielu krajach liczone w trzycyfrowych liczbach. Tymczasem rządowe obostrzenia, polegające na zamykaniu ludzi w domach, niekorzystnie odbijają się nie tylko na krajowych gospodarkach i domowych budżetach, ale też na naszej psychice. Z jednej strony czujemy potrzebę powrotu do pracy, z drugiej jednak wciąż lęk przed zachorowaniem.

Okazuje się, że przepisy, które miały obowiązywać w czasie pandemii, w wielu firmach przyjęły się na dłużej. Część firm wciąż nie zdecydowało się na przywrócenie pracy do standardowego systemu, w niektórych pracownicy sami proszą o możliwość pracy z domu. Szczególnie, że mają świadomość, że jest to możliwe. Rozwiązaniem dla wielu firm może być organizacja pracy w systemie częściowo zdalnym, która pozwala na stopniowe wracanie do pracy biurowej lub po prostu jest odpowiedzią na potrzebę zachowania dystansu społecznego.

Więcej miejsca bez zmiany biura

W wielu firmach nie ma możliwości takiego przeorganizowania przestrzeni biurowej czy hali produkcyjnej, by zachować wymagane dwa lub nawet półtora metra odległości między pracownikami. Wtedy konieczne jest zmniejszenie liczby pracowników na metr kwadratowy. Bez zamiany biura na większe (co wiąże się nie tylko ze zwiększeniem wydatków firmowych, ale przeprowadzką w ogóle), można to osiągnąć wyłącznie delegując część pracowników do pracy w domu. Okazuje się jednak, że nie wszyscy chcą pracować z domu, z wielu różnych powodów – niektórzy po prostu odczuwają brak kolegów z pracy, inni nie maja warunków do spokojnej pracy w domu. Najczęściej firmy wybierają model rotacyjny – określoną ilość dni pracownik pracuje w biurze, pozostałe w domu i tak na zmianę z innymi współpracownikami. Chyba, że uda się wypracować model, w którym część pracowników decyduje się na pracę zdalną i udaje się zachować odpowiedni dystans pomiędzy pozostałymi w biurze. Niektóre firmy, które mogą sobie na to pozwolić, wprowadzają też system zmianowy lub łączą zmiany z pracą zdalną.

Zdrowie ponad wszystko

Najważniejsze jest przedsięwzięcie środków, mających zapewnić zdrowie pracowników, bo to o nie wszyscy boją się teraz najbardziej – ocenia Marek Ciunowicz, CEO agencji Corees Polska – W biurach wdrażane są najróżniejsze rozwiązania, które mają zagwarantować ochronę pracowników przed zarażeniem, pracodawcy dbają o zapewnienie dystansu społecznego, zaopatrzenie w środki czystości, środki do dezynfekcji osobistej oraz o dezynfekcję samych pomieszczeń – dodaje.

O ile myślimy o zapewnieniu ochrony w przypadku pracy w biurach, nikt raczej nie myśli o zdrowiu pracowników, pracujących w domach. Pod dużym znakiem zapytania stoi odpowiedzialność pracodawców za szkody, jakie mogą spotkać pracownika pracującego zdalnie, za przestrzeganie przepisów BHP i higieny pracy, nie mówiąc już o poważniejszych wypadkach, jakie mogą się przydarzyć pracownikowi podczas pracy w domu. Inną kwestią jest także zakres kontroli i wyciągania konsekwencji przez pracodawcę wobec pracownika, np. w sytuacji, w której pracuje on na swoim prywatnym sprzęcie.

Jeśli sytuacja epidemiczna się nie zmieni i część firm rzeczywiście pozostanie przy pracy choćby częściowo zdalnej, konieczne są nowe, odpowiednie, regulacje m.in. w kodeksie pracy. Te być może pojawią się po wakacjach. Pytanie na ile godzić będą interesy zarówno pracowników, jak i pracodawców.

Źródło: Corees Polska.

Czy biznes można przenieść do home office

DeathtoStock_Meticulous-09
Jeszcze na początku bieżącego roku nikomu do głowy by nie przyszło, że kolejne miesiące przyniosą rewolucję w kwestiach organizacji pracy i prowadzenia biznesu. W związku ze stanem zagrożenia epidemicznego zdecydowana większość firm przeniosła pracę do home office. Teraz, gdy obawiamy się kolejnej fali zachorowań, nie opuszcza nas wizja dalszych tygodni spędzanych na pracy z domu. Czy biznes jest w stanie funkcjonować zdalnie?

W bardzo wielu przypadkach praca z domu zdała egzamin. W dzisiejszych czasach, kiedy mamy dostęp do Internetu, możemy liczyć na wsparcie technologiczne i rozwiązania informatyczne, nie jest to takie skomplikowane jak jeszcze dekadę temu. Przeniesienie biznesu do home office nie stanowi większego problemu dla większości firm, które – nawet posiadając swoje biura – świadczy usługi dla klientów zdalnie, np. kancelarie podatkowe, agencje reklamowe, biura tłumaczeń, czy architekci. Nawet niektóre firmy, zajmujące się handlem, płynnie przekwalifikowały się na e-commerce, stawiając w ten sposób czoło przeciwnościom losu.

Problemy za to mogą pojawiać się w firmach, w których pracownicy korzystają na co dzień z rozwiązań, wymagających dodatkowych, specjalistycznych zabezpieczeń. Takie są wymagane np. w sytuacjach, kiedy w grę wchodzi ochrona danych, a pracownicy w biurach na co dzień używają komputerów zaopatrzonych w specjalistyczne oprogramowania. Przeniesienie więc pracy do home office z dnia na dzień nie jest taką oczywistą sprawą, ponieważ domowe komputery czy osobiste laptopy nie posiadają wymaganych oprogramowań, a łącza internetowe, z których zazwyczaj korzystamy do użytku domowego – odpowiednich zabezpieczeń.

Istnieje jednak wiele branż, których nie sposób przenieść do home office. To biznes wymagający bezpośrednich kontaktów z klientem lub polegający na wizytach klientów w placówce. Jeśli dosięgnie nas kolejna konieczność zamknięcia pracowników w domach, prawdziwy problem będą miały wszelkie firmy, które świadczą usługi medyczne, szkoleniowe, czy fitness, ale o ile te jeszcze w pewnym stopniu można wyobrazić sobie w wersji wykonywanej z domowego zacisza i niektóre w ograniczonym zakresie radziły sobie w czasach pandemii, to już np. usług gastronomicznych czy hotelarskich, świadczonych z domu wyobrazić sobie nie sposób.

Innym problemem, z jakimi muszą mierzyć się firmy, pracujące zdalnie, to rekrutacja nowych pracowników. O ile w pewnym stopniu poradziły sobie z procesem rozmów kwalifikacyjnych, organizowaniem assesment center i wymianą dokumentów online, to jednak proces wdrażania nowozatrudnionego pracownika w życie firmy i jego zakres obowiązków jest bardzo trudny przy braku jego osobistej obecności w firmie. Nowozatrudniona osoba w rzeczywistym biurze zwykle może liczyć na wsparcie ze strony kolegów czy przełożonych, którego nie ma pracując online, dużo dłużej trwa korygowanie ewentualnych błędów. Przy czym w każdym procesie rekrutacji najistotniejsze są pierwsze trzy miesiące pracy pracownika, a kolejne trzy decydują zwykle o tym czy zostanie on w firmie dłużej niż rok. Z perspektywy pracodawcy praca zdalna może zatem długofalowo okazać się bardzo kosztowna, bowiem nie ułatwia wspierania nowych pracowników i stwarza ryzyko dużej ich rotacji.

Przede wszystkim jednak człowiek jest istotą społeczną, a praca zdalna z domu pozbawia go naturalnych więzi, jakie zapewnia mu praca w biurze. Żadna rozmowa za pomocą komunikatora, nawet z możliwością używania kamerki internetowej, nie zastąpi kontaktów osobistych i spotkania w realnym środowisku. Naukowcy i lekarze już dziś biją na alarm, że miniony okres tzw. „lockdownu” bardzo negatywnie odbił się na ludziach, wzrosła liczba zachorowań na depresję, lęków i nerwic, które wywołuje dłuższe przebywanie w odosobnieniu. Brak kontaktów międzyludzkich wpływa także niekorzystnie na zdrowie fizyczne, powodując wzmożoną podatność na choroby narządów wewnętrznych.

Czy biznes zatem można przenieść do home office? Niektóry, na krótszy okres – tak. Jednak w dłuższej perspektywie jest to rozwiązanie bardzo niekorzystne zarówno dla samej firmy, jak i jej pracowników. O ile rozwiązanie, polegające na częściowym łączeniu pracy zdalnej z pracą w siedzibie firmy jest możliwe do zrealizowania i przy wdrożeniu pewnych procedur – bez większej szkody dla firmy, to zupełne prowadzenie go zdalnie w firmach składających się z więcej niż jednego pracownika, już nie.

Źródło: Corees.

 

Polski rynek pracy potrzebuje pracowników 55 plus – aktywizacja zawodowa starszych osób sposobem na rozpędzenie gospodarki?

uscisk reki
Wpływ starzenia się społeczeństwa na kondycję gospodarki i rynek pracy widoczny jest w całej Europie. W samej Unii Europejskiej liczba ludności w wieku produkcyjnym maleje od dekady i przewiduje się, że do 2070 r. spadnie aż o 18 proc[1]. Optymizmem nie napawa również liczba Polaków powyżej 55 roku życia nieaktywnych zawodowo, która plasuje nasz kraj na piątym od końca miejscu w rankingu dotyczącym wykorzystania potencjału ekonomicznego osób 55+[2]. Kto i dlaczego zapomniał o tym, że aktywizacja zawodowa starszych wiekiem pracowników pomoże podnieść status materialny najstarszych i
odciążyć polski system emerytalny?

Spis treści:
COVID-19 kontra silversi
Ageizm po polsku
Akcja „Aktywizacja”

Potrzeba rozwoju i podejmowania nowych wyzwań – to tylko dwa z powodów, dla których osoby dojrzałe chcą na rynku pracy pozostać jak najdłużej. Jest też jednak druga strona medalu – zmęczenie pracą, chęć skorzystania z przywilejów emerytalnych czy dyskryminacja z powodu wieku ze strony pracodawców, wpływające na skróconą aktywność zawodową dojrzałych pracowników. Tymczasem dane rynkowe nie pozostawiają złudzeń: w Polsce stopa zatrudnienia osób w wieku 55-64 r.ż. jest jedną z najniższych – od średniej dla innych krajów niższa o blisko 20 proc.[3], a do 2050 r. seniorzy będą w Polsce stanowić aż 28 proc.[4] społeczeństwa. Wraz z coraz większym wyczerpywaniem się puli osób w wieku produkcyjnym, firmy będą zmuszone zatrudniać coraz więcej osób po sześćdziesiątce lub nawet siedemdziesiątce.

COVID-19 kontra silversi

COVID dokonał niemałego zamieszania na rynku pracy. Jak sprawdziła agencja badawcza IQS na zlecenie Promedica24, negatywnymi skutkami pandemii, w postaci utraty zatrudnienia, zostały dotknięte zarówno najmłodsze Polki, wchodzące dopiero na rynek pracy, jak i kobiety z grupy wiekowej 55-64 lata[5]. Dla wielu pracodawców przyjęcie do pracy młodszej osoby jest tańsze i nie grozi tym, że pracownik wejdzie wkrótce w przedemerytalny okres ochronny. Jak jednak pokazują badania, wśród Polaków rośnie świadomość dotycząca trudnej sytuacji osób zbliżających się do wieku emerytalnego[6].

Lockdown i spowolnienie gospodarcze nim wywołane, przyczyniło się do przetasowania na rynku pracy. Pracownicy w każdym wieku, w tym szczególnie 55+, którzy do tej pory mieli pewną sytuację wynikającą z wykonywanego zawodu i związanej z nim branży m.in. usługowej, produkcyjnej czy gastronomicznej, teraz być może będą zmuszeni podjąć inną pracę. W Europie od kilku lat popularna jest aktywizacja zawodowa osób starszych, a europejscy pracodawcy coraz częściej dostrzegają ich doświadczenie i fachową wiedzę, tak pożądane na rynku pracy. Takie osoby, mimo utartych stereotypów, nadal mają siły witalne, dlatego z powodzeniem odnajdą się w takich branżach jak chociażby księgowość czy opieka nad seniorami – mówi Katarzyna Merska, Gumtree.pl.

Ageizm po polsku

Dłuższe życie zawodowe to naturalne następstwo rosnącej przeciętnej długości życia Polaków[7]. Godnym naśladowania przykładem są nasi zachodni sąsiedzi – wiele mówi się o tym, że w Niemczech coraz więcej dużych firm inwestuje w utrzymanie, a nawet w powrót starszych pracowników z emerytury na rynek pracy. Jednak w niektórych polskich firmach nadal funkcjonuje stereotyp pracownika 55+, a wielu pracodawców nie jest skłonnych do zatrudniania starszych osób lub kontynuowania współpracy z nimi. Tymczasem mniejsza produktywność, wydajność czy zdolność do działania u starszych pracowników to w znacznej większości mit, który powinno się skutecznie obalić.

Warto pamiętać o tym, że starsi pracownicy mają wiele zawodowych zalet. Na rynku pracy plusuje ich bogate doświadczenie, lojalność wobec pracodawców czy gotowości dzielenia się wiedzą i doświadczeniem. Gdy wiedzy lub doświadczenia im brakuje, są chętni do nauki, otwarci na zmiany i wyzwania. Chętnie sprawdzają się w nowej roli i przebranżawiają się.

U osób, które ukończyły pięćdziesiąt lat, kluczowa jest wysoka kultura osobista oraz sumienność podczas wykonywania powierzonych obowiązków. Takie osoby bardzo często wykazują się bogatym doświadczeniem życiowym, które punktuje także w życiu zawodowym – mówi Dariusz Siedlecki, Dyrektor Rekrutacji w Promedica24.

Akcja „Aktywizacja”

Zamiast pomijania w procesach rekrutacyjnych, pracownicy po 50 r.ż. potrzebują, aby pracodawcy przeprowadzili odpowiednie zmiany w swoich modelach biznesowych, których efektem będzie lepsza integracja z rynkiem pracy osób w wieku 55+, większe inwestycje w aktywizację zawodową, efektywniejsze i zrównoważone wykorzystywanie elastycznych form zatrudnienia oraz zachęcanie do ciągłej nauki, m.in. nabycie kompetencji cyfrowych czy szansy na naukę języka obcego. Jak podkreśla Dariusz Siedlecki, w Promedica24 pracodawcy kładą silny nacisk na pomoc pracownikom 55+ w nabraniu cennego doświadczenia, nauce j. niemieckiego i odnalezieniu się na rynku pracy. Jego zdaniem, szereg tego typu aktywizacji, daje pracownikowi przewagę konkurencyjną na przyszłość.

Duża liczba ofert pracy w usługach opiekuńczych idzie również w parze z zainteresowaniem tym zawodem wśród kobiet po 55 r.ż. Jak wynika z badania IQS zrealizowanego na zlecenie Promedica24, co trzecią kobietę w grupie wiekowej 55-64, interesuje podjęcie pracy w charakterze opiekunki seniora, a co piąta mogłaby wyjechać w tym celu do Niemiec, a co czwarta do Wielkiej Brytanii[8].

Za aktywizacją zawodową najstarszych pracowników przemawiają nie tylko prognozy demograficzne, ale i faktyczne zyski finansowe. Zwiększenie poziomu zatrudnienia osób w wieku 55+  do poziomu, jaki reprezentują Nowa Zelandia, Izrael czy Islandia[9], czyli kraje z najwyższym w OECD odsetkiem aktywnych zawodowo seniorów, mogłyby przynieść Polsce w wieloletniej perspektywie wzrost PKB nawet o 66 mld dolarów.

[1] Eurostat

[2] Raport „Golden Age Index”

[3] Tamże

[4] Główny Urząd Statystyczny

[5] Badanie IQS na zlecenie Promedica24

[6] Pracuj.pl „Zawodowy styl życia”

[7] Tamże

[8] Badanie IQS na zlecenie Promedica24

[9] Raport „Golden Age Index”

Źródło: Promedica24.

Bankrutów jest więcej niż w statystykach

2 (2)
Według Monitora Sądowego i Gospodarczego do końca lipca br. upadło w Polsce 391 firm, w tym 13 z obsługi rynku nieruchomości. Rok temu o tej porze upadłości w tej branży było również 13. Brak wyraźnej różnicy wynika wyłącznie z możliwości, jakie dały przedsiębiorcom rządowe „Tarcze Antykryzysowe”. Tarcza 2.0 zawiesiła czasowo obowiązek składania wniosku o upadłość przez dłużnika, a Tarcza 4.0 wprowadziła nowy tryb uproszczonej restrukturyzacji. – Te instrumenty wpłynęły na statystyki upadłościowe. Rzeczywistość jest o wiele gorsza niż to widać w oficjalnych danych.  – mówią eksperci firmy doradczej Lege Advisors.

Firmy, które miały poważne problemy, bardzo często jeszcze przed pandemią, mogą uniknąć ogłoszenia upadłości dzięki uproszczonej restrukturyzacji. Weszła ona w życie w czerwcu tego roku i cieszy się coraz większą popularnością. – Uproszczona restrukturyzacja zapewnia błyskawiczną ochronę przed postępowaniami egzekucyjnymi, co stwarza warunki do wypracowania porozumienia z wierzycielami. Firma z kłopotami ma na zawarcie układu 4 miesiące. To rozwiązanie z pewnością pomoże wielu podmiotom, ale dla części najbardziej zadłużonych będzie tylko oddaleniem w czasie upadłości. – mówi Norbert Banaszek z firmy doradczej Lege Advisors.

Zapowiedź fatalnego dla firm 2020 roku pokazał już okres sprzed pandemii, styczeń – 69 upadłości. W lutym były to 64 upadłości, a w marcu 55. W samym tylko marcu prawie 50 tys. firm złożyło wniosek o zawieszenie działalności gospodarczej. To dwukrotnie więcej niż w poprzednich miesiącach.  Najczęściej wymienianym przez przedsiębiorców problemem były i są zatory płatnicze. Według Polskiego Instytutu Ekonomicznego na wiosnę 44 proc. firm mających trudności w egzekwowaniu płatności od kontrahentów deklarowało, że nieopłacone faktury stanowią ponad 25 proc. wystawionych przez nich faktur. Dla 50 proc. firm nieopłacone przez kontrahentów płatności stanowiły do 25 proc. wszystkich ich należności. – 42 procent firm ma środki na zachowanie płynności przez 3 miesiące. 9 procent firm nie ma żadnych rezerw finansowych. Tak wynika z badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego i Polskiego Funduszu Rozwoju przeprowadzonych… na wiosnę tego roku. Problem upadłości w biznesie wydaje się więc ogromny. – uważa Monika Mojzesowicz z serwisu Finfinder.pl.

Wygasanie korzyści płynących z tarcz antykryzysowych już tej jesieni pokaże prawdziwą skalę problemu. Liczba upadłości firm gwałtownie wzrośnie, podobnie jak upadłości konsumenckich. – Musimy liczyć się z setkami faktycznych bankructw przedsiębiorstw miesięcznie. Warto pamiętać, że liczba ogłaszanych upadłości nie oddaje skali problemu, bowiem wiele składanych wniosków jest przez sądy oddalana z uwagi na brak majątku. To będzie trudny koniec roku. Sytuacja ustabilizuje się dopiero na wiosnę lub w lecie 2021 r. przekonuje Norbert Banaszek z Lege Advisors.

Źródło: Lege Advisors.

Dla kogo biuro, dla kogo praca zdalna – 4 kluczowe kryteria według Forbis Group

DeathtoStock_Wired7
W nowej rzeczywistości wiele organizacji staje przed dylematem: kto może pracować w większym wymiarze w trybie pracy zdalnej, a kto powinien wrócić do biura? Ewaluacja prowadząca do wyodrębnienia grup pracowników, którym można zaproponować poszczególne rozwiązania, powinna mieć kilka wymiarów. Profile poszczególnych stylów pracy różnią się w odniesieniu do czterech głównych kryteriów, które eksperci Forbis Group definiują w raporcie „Style pracy i biuro przyszłości. Nowoczesne środowiska pracy w erze postcovid”.

Po pierwsze: produktywność na home office

Dobrym punktem wyjścia jest ocena doświadczeń pracy zdalnej w czasie kwarantanny. Eksperci Forbis Group podkreślają jednak, że nie był to typowy home office, lecz praca w trybie awaryjnym, dla wielu osób będąca trudnym doświadczeniem. Subiektywne odczucie pogorszenia lub poprawy efektywności może być jednak dobrym wyznacznikiem tego, dla kogo praca zdalna jest dobrym rozwiązaniem.

Dwa i trzy: wspólna praca warsztatowa czy konsultacje?

Trzeba też wziąć pod uwagę charakter współpracy w organizacji: Czy są to często drobne konsultacje, takie, które najlepiej odbywać, gdy siedzi się we wspólnej przestrzeni? Czy raczej praca koncepcyjna, warsztatowa nad jakimś zagadnieniem raz na jakiś czas? A może są to konsultacje w metodyce zwinnej, mające swoje rytuały i określony harmonogram? W zależności od tego, jakie wzory komunikacyjne dominują w danym zespole, osoby przypisane do niego powinny albo pracować razem w przestrzeni biura albo zbierać się w biurze raz lub dwa razy w tygodniu a resztę komunikacji przenieść do sfery online i pracować zdalnie.

Po czwarte: autonomia

Ostatni aspekt to autonomia, czyli to, na ile wykonywane zadania mogą być realizowane samodzielnie i niezależnie. Praca osób wykonujących swoje zadania z domu lub innych przestrzeni powinna być dosyć autonomiczna, czyli dająca możliwość niezależnego określania, jak należy realizować wyznaczone cele. Częściowo jest to związane z etapami kariery: osoby piastujące stanowiska seniorskie i menedżerskie zwykle w większym stopniu niż asystenci decydują o organizacji czasu pracy i sposobie realizacji zadań. Ponadto osoby o dłuższym stażu zwykle w większym stopniu mogą polegać na własnej wiedzy i rzadziej muszą zasięgać porady kolegów.

Eksperci Forbis Group podkreślają, że ewaluację dobrze rozpocząć od metod ilościowych, by uchwycić ogólny obraz, ale wyniki powinny być skonsultowane z menedżerami i skonfrontowane z danymi zbieranymi metodami jakościowymi, by przygotować trafne rekomendacje.

Źródło: Forbis Group.

Nowa normalność? Romans domu z biurem według BoConcept

BoConcept_home office_biuro (10)

Na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy praca w domu stała się dla wielu z nas rzeczywistością dnia powszedniego. Już przed pandemią Covid-19 obserwowaliśmy wzrost liczby pracowników decydujących się na wykonywanie pracy we własnych czterech kątach. W głównej mierze do tego rozwiązania skłaniała ich oszczędność czasu oraz środków, które do tej pory przeznaczali na dojazdy. Wielu pracodawców, jak i samych pracowników odkryło realne korzyści płynące z pracy zdalnej – m.in. znaczny wzrost wydajności i produktywności, a także poprawa samopoczucia. Jak najprościej zadbać o wysoki komfort i efektywność działając z domu? Stwórz odpowiednie środowisko pracy i zaaranżuj swoje domowe biuro z BoConcept.

Kultura home office będzie nam towarzyszyć zapewne jeszcze dość długo, dlatego niezależnie od rozwoju sytuacji warto zainwestować w dedykowaną przestrzeń, która pozwoli zorganizować sobie sprawną i przyjemną pracę zdalną w naszym własnym mieszkaniu.  Jak zaaranżować domowe biuro, które odpowie na wszystkie indywidualne potrzeby i spełni oczekiwania nawet najbardziej wymagających pracowników? Kluczem do sukcesu jest personalizacja i funkcjonalność skrojona na miarę.

Biuro przedłużeniem domu

Domowe biuro powinno komponować się z aranżacją pozostałej części mieszkania, ale jednocześnie stanowić odrębną strefę o konkretnym przeznaczeniu.  Dobrze, jeśli przestrzeń ta odzwierciedla osobisty styl i gust danej osoby, jednak trzeba mieć też na uwadze, by osobiste elementy czy dekoracje nie wpływały na skupienie. Miejsce pracy musi być wygodne, przemyślane i pozytywnie wpływać na produktywność. Firmowe biura często bywają urządzone dość neutralnie i chaotycznie, jednak w swoim domu możemy postawić na estetykę, która wpisze się w ulubiony styl a dzięki kilku prostym zasadom będzie także sprzyjać służbowym aktywnościom. Wprowadzenie ciepłych, naturalnych odcieni sprawi, że miejsce pracy nabierze przytulnego charakteru, natomiast mocniejsze akcenty kolorystyczne i obecność roślin nadadzą pomieszczeniu pozytywnej energii.

E jak ergonomia

Najważniejszym aspektem pracy zdalnej jest komfort pracy, dlatego powinien być priorytetem podczas aranżowania domowego biura. Nie bagatelizujmy korzyści płynących z doboru odpowiedniego biurka i krzesła – dobrze zaprojektowane, ergonomiczne meble zadbają o nasze zdrowie i pomogą w utrzymaniu koncentracji przez długie godziny. Parametry, na które należy zwrócić szczególną uwagę to: wysokość, wyprofilowanie i kształt. W ofercie BoConcept nie mogło zabraknąć funkcjonalnych mebli biurowych, które gwarantują zachowywanie prawidłowej postawy i utrzymywania ciała we właściwej pozycji a przy tym reprezentują najlepszy duński design.

Organizacja, czyli jak zwiększyć swoją efektywność

Organizacja i przechowywanie mają duży wpływ na naszą efektywność i produktywność. Uporządkowane biurko oraz dostęp do niezbędnych w pracy rzeczy, to absolutna podstawa. Sprzęty, ładowarki, a także notesy czy długopisy powinny znajdować się w zasięgu ręki, ale najlepiej, gdy schowamy je w dedykowanym pudełku. Im mniej przedmiotów w zasięgu wzroku, tym mniej rozpraszających bodźców. Rozpoczęcie dnia w skupieniu i gotowości do wykonywania zadań pozwoli uniknąć nadgodzin i niepotrzebnego stresu.

Źródło: BoConcept.

Jak home office wpływa na rynek biurowy i efektywność pracy

Walter Herz_Prosta Tower

Czy firmy ograniczają ilość wynajmowanej powierzchni, by zredukować koszty? Jaki trend rysuje się na rynku biurowym? 

Komentuje: Bartłomiej Zagrodnik, Managing Partner/CEO w Walter Herz

Firmy poszukują teraz najbardziej optymalnego dla siebie modelu pracy, jednocześnie rozpoznają swoje, rzeczywiste zapotrzebowanie na powierzchnię biurową. Weryfikują, zarówno metraż biur, ich układ funkcjonalny oraz nowe oczekiwania pracowników. Praca zdalna staje się coraz bardziej dostępna. Zmiany w aspekcie popytu uzależnione są od branży. Firmy, których model biznesowy oparty jest na procesie nie będą potrzebowały tak dużej przestrzeni, jak firmy kreatywne i podmioty innowacyjne, w których efektywność pracy uzależniona jest od komunikacji międzyludzkiej, interakcji i wymiany pomysłów.

Trudno jeszcze mówić o trendzie, ponieważ część firm, głównie globalne korporacje nie wróciły do biur. Firmy badają sytuację, analizują środowisko pracy, by stworzyć nowy, jak najlepszy model pracy, przeprojektować biura i dostosować je do obecnych warunków. W niektórych przypadkach wyniki analiz pokazują, że zajmowana obecnie powierzchnia biurowa jest wręcz za mała, aby spełnić nowe wymogi BHP i zapewnić pracownikom bezpieczeństwo. Firmy, które nadal pozostają na home office ponoszą dodatkowe koszty, związane z przeprowadzaniem online nowych szkoleń BHP, zapewnianiem pracownikom odpowiednich do pracy w domu biurek, krzeseł, czy pokryciem kosztów prądu i internetu.

Czy firmy planują szerzej utrzymać na stałe system pracy zdalnej? Jak to przełoży się na aranżację biur?

Praktycznie wszyscy najemcy coraz chętniej będą dopuszczać teraz pracę zdalną w różnych modelach i zróżnicowanych systemach pracy. Firmy zmierzają do zmniejszenia wielkości zajmowanej powierzchni biurowej i prawdopodobnie częściej będą wprowadzać system hotdesking’ów, czyli stanowisk pracy rotacyjnej. Biura w wielu firmach pełnić będą teraz przede wszystkim funkcję miejsca spotkań biznesowych oraz wymiany poglądów zespołu i właśnie w te stronę szło będzie projektowanie i organizacja przestrzeni.

Widoczny jest również trend, związany z tym, że biznes coraz bardziej otwiera się na videokonferencje. W ten sposób standardowo organizowane są teraz spotkania z klientami i kontrahentami, choć przed wirusem większość firm wolała robić biznes organizując spotkania bezpośrednie. Stąd teraz w przestrzeniach biurowych tworzonych jest coraz więcej mini salek, budek telefonicznych i boksów, w których pracownicy mogą w zaciszu odbywać videocalle.

Jakie czynniki są dziś decydujące przy wyborze biura?

Na rynku biurowym wyraźnie zauważalna jest obecnie tendencja związana z poszukiwaniem oszczędności. Firmy coraz powszechniej korzystają z możliwości, jakie daje home office. Biura natomiast stają się ostoją bezpieczeństwa, a to sprawia że oczekiwania techniczne i funkcjonalne odnośnie wynajmowanej powierzchni są jeszcze wyższe.

Z przeprowadzonych przez nas ostatnio badań, w których wzięło udział kilkaset firm wynika, że pracodawcy stawiają przede wszystkim na bezpieczeństwo w biurze, jak również elastyczne i funkcjonalne rozwiązania do pracy, jak np. system hot desk. Wdrażają również procedury wiążące się z pracą zdalną i home office, najczęściej w układzie tygodniowym 2/5 czy 3/5.

Kluczowym czynnikiem przy wyborze biura jest dziś przede wszystkim możliwość wdrażania rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo sanitarne w przestrzeni pracy. A przy tym, jeszcze bardziej niż wcześniej na plan pierwszy wysuwa się aspekt lokalizacji nieruchomości biurowych i ich dostępność komunikacyjna.

Jakie efekty przynoszą renegocjacje umów? Czy najemcy i wynajmujący znajdują porozumienie?   

Wszyscy uczestnicy rynku aktywnie przyglądają się rozwojowi sytuacji. Jak zwykle pojawia się pewna ilość spekulantów. Mam jednak odczucie, że rynek dąży do równowagi i stabilizacji. Najemcy starają się uzyskać oszczędności na czas, kiedy biura nie będą w pełni wykorzystane. Wynajmujący zaś w zamian za upusty oczekują przedłużenia okresu najmu. Prowadzone obecnie różnego rodzaju dyskusje i negocjacje znajdują szereg wspólnych rozwiązań w zakresie obniżki opłat, rozłożenia płatności, czy wydłużenia kontraktów oraz rozłożenia w czasie określonych zachęt.

Firmy, które redukują zatrudnienie i starają się obniżyć koszty próbują z kolei podnająć część biur, jeśli pozwalają na to warunki umowy lub godzi się właściciel. Część firm, którym kończą się umowy najmu rozpatruje teraz także bardziej ekonomiczne lokalizacje. Rośnie również zainteresowanie hybrydowym modelem najmu, łączącym tradycyjny wynajem z biurami serwisowanymi.

Czy najemcy w większym zakresie korzystają z przestrzeni coworkingowych?

Wydaje się, że najemcy częściej niż z przestrzeni coworkingowych korzystać będą z biur serwisowanych, które dają możliwość pracy w znanym, wyizolowanym otoczeniu. Wynika to z potrzeby większego bezpieczeństwa. Praca we własnym biurze ma wiele zalet, stymuluje wymianę poglądów i kreatywność, z czego firma uzyskuje najwięcej.

Czy firmy planują przerzucenie bezpośrednich spotkań służbowych na komunikatory?

Relacje służbowe, które jeszcze niedawno wydawały się być nie do zrealizowania zdalnie, w trybie online obecnie są w ten sposób nawiązywane standardowo. Dziś większość takich działań wykonuje się zdalnie, bez spotkań. Przyśpiesza to prace nad różnymi projektami i jest bardziej wygodne. Pozwala również pracować wspólnie zespołom rozproszonym w różnych regionach kraju. Teamy wykorzystują dziś rozwiązania, które dotąd nie były spotykane.

W jakim stopniu COVID-19 wpłynie na rynek biurowy w Polsce? Czy spadną stawki za wynajem? W jakim kierunku będzie rozwijał się segment?

Krajowe rynki biurowe, na których wcześniej brakowało wolnej powierzchni, dążą do większej równowagi poprzez rosnący poziom pustostanów. Najemcy mają coraz większy wybór powierzchni. Można zauważyć również większą dbałość o relacje.

Wydaje się, że najmniej dotkliwie spadek popytu na biura odczuje Warszawa. Świadczy o tym duża ilość prowadzonych obecnie renegocjacji umów najmu krótko i średnioterminowych.

W przypadku projektów spekulacyjnych proces komercjalizacji będzie dłuższy. Większość budów prowadzona jest terminowo, ale banki wyraźnie usztywniają politykę, jeśli chodzi o finansowanie nowych projektów deweloperskich. Prawdopodobnie więc w nadchodzących latach, po oddaniu inwestycji będących dziś w realizacji, przyrost podaży na rynku biurowym zdecydowanie się obniży.

Czasowy spadek zapotrzebowania na powierzchnię i wzrost poziomu pustostanów nie przyniesie jednak najprawdopodobniej destabilizacji na rynku biurowym w dłuższej perspektywie. Optymizmem napawa fakt, że duże międzynarodowe fundusze wciąż zainteresowane są inwestowaniem w nieruchomości biurowe w Polsce. Zaskakująco dobrym wynikiem pod tym względem zamknęło się pierwsze półrocze br.

Ceny za wynajem powierzchni na rynku biurowym w najbliższym czasie będą spadać. Na ogół nie będzie dotyczyło to jednak stawek wywoławczych, ale czynszu efektywnego, który będzie obniżany dzięki rozbudowanym pakietom zachęt. Obniżki ceny za metr widoczne są natomiast w budynkach starszej generacji. Obserwujemy też spadek cen budowlanych dla prac aranżacyjnych.

Komentuje: Magdalena Zagrodnik, Business Partner w Walter Herz

Jakie systemy pracy najczęściej wdrażają teraz firmy?

W czerwcu rozpoczęły się powroty pracowników do biur. Najczęściej stosowanym rozwiązaniem jest połączenie pracy zdalnej ze stacjonarną. Jedne firmy całkowicie powróciły do biur, inne funkcjonują w systemie dwuzmianowym, żeby zredukować ryzyko zakażenia i nie dopuścić by wszyscy pracownicy musieli poddać się kwarantannie. A część firm w ogóle nie wróciła do biur i prawdopodobnie do końca tego roku nie wróci. Podejmowane decyzje, dotyczące formy pracy związane są z profilem firm oraz rodzajem prowadzonego biznesu.

Pracodawcy są teraz na etapie badania efektywności i skutków, jakie przynosi home office. W kontrolowaniu pracy świadczonej zdalnie pomagają nowoczesne systemy monitorujące prace ludzi, weryfikujące ruch w określonych systemach i czas logowania się pracowników. Natomiast jeszcze większe znaczenie zyskuje teraz People Management. Kadra managerska, która będzie potrafiła online zadbać o morale pracowników, zmotywować do pracy i sprawić, by zespół nadal był jednością

W wielu firmach eksperyment związany z pracą zdalną nie sprawdził się. Chodzi głównie o czynnik ludzki i efektywność, którą niesie praca zespołowa. Niemniej, większość firm deklaruje dziś chęć częściowego przejścia na pracę zdalną i tworzenia rozproszonych zespołów. Masowo wdrażane są też systemy do komunikacji oraz aplikacje umożliwiające komunikację zdalną.

Czy masowa praca zdalna to dobry kierunek zmian?

W ostatnich miesiącach został na nowo zdefiniowany system pracy. Do marca  br. dla większości nowoczesnych firm kluczowa była formuła work-life balance. Zgodnie z którą pracę wykonywało się w biurze, a w domu skupiało wyłącznie na życiu prywatnym. Masowe przejście na home office pokazało, że możemy też pracować w domu. Ale jednocześnie także udowodniło, jak cenna jest praca w biurze w kontekście integracji i budowania relacji z innymi pracownikami firmy. Walor społeczny pracy biurowej okazał się bardziej istotny niż wcześniej mogliśmy przypuszczać.

Ostatnie miesiące obnażyły wiele wad pracy zdalnej, które powinny być impulsem dla firm by nie stosować takiego rozwiązania na szeroką skalę, kiedy nie będzie to już wymagane ze względów zdrowotnych. Osoby pracujące w domu mają przede wszystkim większy problem z identyfikacją z firmą i nawiązaniem ścisłych relacji z zespołem. Częściej rotują, łatwiej mogą zostać przejęte przez konkurencję, bo idą w stronę niezależności jednostki, co nie sprzyja efektywności pracy.

Jak nowy styl pracy wpływa na wydajność zespołów? 

Przez ostatnie lata biura projektowane były w sposób, który wspierał integrację między pracownikami i networking. Aranżowane były duże kuchnie, powierzchnie chilloutowe, sale spotkań. Rezygnacja z tego typu funkcjonalności, sprzyjających dobrej komunikacji i zastąpienie ich systemem home office przekłada się na mniejszą kreatywność zespołów. W biurze rodzi się duch teamu i ciekawe pomysły, które dla wielu firm są kluczowe w rozwoju. Dlatego decyzje o docelowej redukcji tradycyjnego biura i przejściu na pracę zdalną powinny być poparte dogłębnymi analizami, bo może to przynieść negatywne skutki w aspekcie biznesowym.

Czy pracownicy chcą pozostać na home office?    

Z naszych analiz wynika, że zdecydowana większość pracowników w firmach chce powrotu do biur. Badania wykazują też, że największy kłopot z pracą zdalną mają paradoksalnie młodzi pracownicy, którzy bardziej niż inni przyzwyczajeni są do kontaktów online. To właśnie na nich home office wpływa najbardziej stresująco. Młodzi ludzie w największym stopniu potrzebują bowiem informacji zwrotnej na temat wykonywanej pracy i jasno określonych możliwości rozwoju, który jest dla nich elementem nadrzędnym. W biurze mają okazję wymieniać informacje i zdobywać wiedzę. I co nie mniej ważne, praca w społeczności firmowej wzmacnia w nich poczucie przynależności.

Część pracowników z kolei ceni sobie spokój i ciszę w domu, co pozwala im bardziej się skupić i to jest cenny feedback dla pracodawców pod kątem trendów w projektowaniu biur. I wskazówka, że open space nie zawsze będzie dobrym rozwiązaniem.

Nasz zespół już od dawna marzył o powrocie do biura i tak zdecydowaliśmy, bo wszyscy pracownicy Walter Herz byli już mocno zmęczeni pracą zdalną.

Źródło: Walter Herz.