Informacje dnia

Szykują się duże ulgi i dodatkowe środki z UE dla branż wspierających obronność kraju. Czy to duża szansa dla firm z sektora budowlanego?

ibrahim-rifath-789914-unsplash
Szykują się duże ulgi i dodatkowe środki z UE dla branż wspierających obronność kraju. Czy to duża szansa dla firm z sektora budowlanego?

Rosnące wydatki na infrastrukturę wojskową, miliardy złotych na fortyfikacje i schrony, ulgi podatkowe dla producentów materiałów strategicznych – sygnały płynące z polskich i unijnych instytucji są jednoznaczne. Gospodarka coraz wyraźniej przestawia się na tory prowadzące do gotowości obronnej. Czy to początek głębszej transformacji, która odmieni oblicze polskiego przemysłu?

Przełomowa propozycja dla przemysłu cementowego

Ministerstwo Klimatu i Środowiska przedstawiło rewolucyjną koncepcję wsparcia dla sektora cementowego. Według wstępnych założeń, producenci cementu przeznaczanego na potrzeby bezpieczeństwa państwa mogliby zostać zwolnieni z połowy opłat wynikających z europejskiego systemu handlu emisjami CO2. Pozostała część kosztów zostałaby zrekompensowana odbiorcom – czyli kontrahentom z sektora obronnego.

Propozycja ta została już wstępnie omówiona z duńską prezydencją. Resort klimatu liczy, że uda się ją przeforsować na forum Unii Europejskiej, szczególnie że dyskusje o rewizji dyrektywy ETS zaplanowane są na drugą połowę 2026 roku.

Skala potrzeb jest imponująca. Szacunki wskazują, że przez najbliższą dekadę sektor obronny będzie potrzebował około 3 milionów ton cementu. Sama budowa elementów separacyjnych na wschodniej granicy pochłonie ponad milion ton, a kolejne 1,5 miliona ton trafi na konstrukcję obiektów ochronnych dla ludności.

– Każda informacja o możliwych ulgach to zachęta dla przedsiębiorców działających w tym sektorze. Branża cementowa z pewnością z nadzieją patrzy na te deklaracje, ale uwaga: samo zwolnienie z opłat to dopiero pierwszy krok. Firmy, które chcą realnie uczestniczyć w projektach obronnych i na nich zarabiać, powinny już teraz planować inwestycje w rozbudowę zakładów i modernizację linii produkcyjnych. A to wymaga dostępu do kapitału i dobrej płynności finansowej – komentuje Magdalena Martynowska-Brewczak, Członkini Zarządu eFaktor, który finansuje MŚP.

Problem dla producentów polega na tym, że obecnie ponoszą oni koszty uprawnień do emisji na poziomie 80-90 euro za tonę dwutlenku węgla, z perspektywą wzrostu nawet do 130 euro. Szczególnie dotkliwe jest to w przypadku produkcji cementu, gdzie większość emisji ma charakter procesowy i nie da się jej wyeliminować technologicznie.

[fragment artykułu]

Źródło: eFaktor
materiał prasowy