
Popyt na wynajem mieszkania od dwóch lat utrzymuje się na wysokim poziomie, a wielkość obecnej oferty sprzyja znajdowaniu okazji. Problem w tym, że nie każda oferta naprawdę zarabia. A jeszcze mniej mieszkań zachowuje swoją wartość w czasie. Jak odróżnić produkt, który „wygląda dobrze na wizualizacji”, od takiego, który będzie generował stabilny przychód?
Rentowność zaczyna się od właściwych liczb, nie od ceny za metr
Inwestowanie w najem nie polega na znalezieniu najniższej ceny, ale na wyborze mieszkania, które generuje przewidywalny cash flow. Na rentowność wpływa więcej zmiennych, niż się wydaje: stawki najmu w konkretnej części miasta, profil najemców, poziom pustostanów, koszty eksploatacji, a także łatwość późniejszej odsprzedaży.
Najstabilniejszy popyt dotyczy dziś mieszkań 35–45 m², w lokalizacjach dobrze skomunikowanych, z dostępem do usług i edukacji. Inwestor musi patrzeć na liczby nie tylko oczami arkusza Excel, ale przede wszystkim oczami przyszłego najemcy.
Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w ECO-Classic, podkreśla:
„Rentowność mieszkania nie wynika z jednego wskaźnika. Powstaje tam, gdzie dane finansowe spotykają się z potrzebami i możliwościami najemcy. Jeśli lokal jest funkcjonalny, dobrze ulokowany i przewidywalny w utrzymaniu, generuje stabilny przychód niezależnie od fluktuacji rynku.”
Lokalizacja, która działa w praktyce, a nie tylko na mapie
Najważniejszym elementem inwestycji jest lokalizacja – jej realna a nie deklarowana wartość Materiały sprzedażowe często pokazują listę udogodnień, ale inwestor musi zweryfikować, które z nich faktycznie istnieją, a które dopiero są planowane.
[fragment artykułu]
Źródło: Commplace Sp. z o. o. Sp. K.
materiał prasowy
