Architektura i design

Ekologia w architekturze wnętrz

Proj_MIKOŁAJSKAstudio_fot Jakub Dziedzic (4)

Ekologia w architekturze wnętrz to temat niesamowicie obszerny i skomplikowany ponieważ… projektowanie samo w sobie nie jest ekologiczne. Wszystko, co niezbędne
do zaprojektowania wnętrza musi zostać w jakiś sposób wyprodukowane. Produkcja wymaga zużycia prądu, wody, materiałów – nie da się tego uniknąć. Co zatem można zrobić? Przede wszystkim wybierać produkty świadomie, ze sprawdzonych źródeł, opatrzone certyfikatami, pochodzące od producentów, którzy dbają o środowisko i zrównoważony rozwój.

Spis treści:
Jak rozumieć ekologiczne podejście do projektowania?
Ekologiczne wyposażenie i materiały
Czy dobry design jest ekologiczny?
Ekologia vesrus ekonomia

Na co dzień w języku potocznym ekologią nazywamy połączenie nauki o ochronie środowiska z filozofią zrównoważonego rozwoju. Zrównoważony rozwój to doktryna ekonomiczna, zakładająca jakość życia na poziomie, na jaki pozwala obecny rozwój cywilizacyjny. Sformułowanie to po raz pierwszy zostało użyte w 1987 roku w raporcie „Nasza wspólna przyszłość” Światowej Komisji ds. Środowiska i Rozwoju (WCED), którego pierwsze zdanie brzmiało „Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie”. Jak przełożyć to na architekturę i architekturę wnętrz?

Jak rozumieć ekologiczne podejście do projektowania?
Znany brytyjski architekt, laureat nagrody Pritzkera Richard Rogers podkreślał,
że w projektowaniu ważna jest zasada „3R – Reduce, Reuce, Recycle”. Reduce, czyli redukuj: ograniczaj zużycie zasobów, energii, ale także przedmiotów, z których korzystasz, i którymi się otaczasz; reuce – używaj ponownie, wybieraj rzeczy wielorazowe, dobrej jakości, które posłużą przez lata; recycle – segreguj i przetwarzaj, zwracaj uwagę na surowce, wybieraj takie, które można przetworzyć i ponownie wykorzystać. Z biegiem czasu do zasady 3R dołączyły kolejne, m.in rethink, czyli przemyśl. – To moja ulubiona zasada – mówi arch. wnętrz Ida Mikołajska, współwłaścicielka pracowni MIKOŁAJSKAstudio. – Wszystko,
co projektujesz przemyśl tak, aby było wykonane dobrze, solidne, służyło długo. Zastanów się, czy to nie jest kaprys – coś, co za kilka tygodni czy miesięcy się znudzi i będziesz chciał się tego pozbyć. Następne „R” to refuse, czyli odmawiaj – rezygnuj z jednorazowości, nie pozwalaj na zbędne zanieczyszczenia, odmawiaj niewłaściwie przygotowanych rzeczy.

To co się da – napraw (repair), a jeśli nie chcesz już korzystać z czegoś, co wciąż jest sprawne, znajdź temu nowy dom (rehome). Ostatnie „R” dotyczy produktów naturalnych – rot, czyli kompostuj wszystko, co jest kompostowalne. W zasadę 3R, a następnie 8R doskonale wpisuje się zatem projektowanie wnętrz z myślą o konkretnym użytkowniku, jak najlepsze dopasowanie projektu do indywidualnych upodobań i potrzeb klienta oparte na głębokiej analizie, konsultacjach, rozmowach, poznaniu osoby, dla której ma powstać dana przestrzeń. Dlatego MIKOŁAJSKAstudio proponuje swoim klientom usługę Wnętrze „pod klucz ++”, dzięki której wszystko od A do Z jest zaprojektowane tak, aby zaspokoić wymagania klienta – układ funkcjonalny, wyposażenie, materiały, styl wnętrz. Znacząco odbiega to jednak od usługi oferowanej przez deweloperów, gdzie klienci mają do wyboru pakiety, w które wchodzi kilka rodzajów podłóg, płytek itp. MIKOŁAJSKAstudio nie narzuca inwestorom ograniczeń. Architekci z pracowni znajdą i zaproponują rozwiązania i materiały, jakich klient oczekuje, jednocześnie jakościowe i wytrzymałe.

Ekologiczne wyposażenie i materiały
W swoich projektach architekci z MIKOŁAJSKAstudio stawiają na urządzenia eko – oszczędzające zasoby i energię, ale spełniające swoje funkcje, łatwe do utrzymania
w czystości, dzięki czemu nie wymagają stosowania agresywnych, chemicznych środków, a także systemowe, czyli takie, w których możemy wymienić element lub zdecydować się na jakieś ulepszenie. W kwestii produktów, Ida i Krystyna Mikołajskie, założycielki MIKOŁAJSKAstudio oraz ich zespół rezygnują z materiałów wysoce przetworzonych, takich jak plastik, zamiast nich stosują materiały proste i naturalne, takie jak drewno, kamień, szkło, beton. Duże znaczenie ma także sprawdzone źródło, z którego dane produkty i materiały pochodzą oraz zrównoważony cykl życia produktu – sposób pozyskania materiałów, trwałość, uniwersalność, możliwość naprawy oraz przetworzenia.

Czy dobry design jest ekologiczny?
Dobry produkt powinien być przemyślany, wygodny, ergonomiczny i praktyczny. Dobrze zaprojektowane przedmioty powinny zachwycać proporcjami, materiałami, fakturą – będziemy je odbierać jako piękne. Muszą być także wykonane z dbałością, sprawiającą, że będą solidne i wytrzymałe. Aby można je było określać mianem ekologicznych, muszą być zrobione z materiałów pozyskanych w sposób zrównoważony, na zasadach fair trade. Pożądaną cechą ekodesignu jest również elastyczność – możliwość przekształcania czy adaptacji produktu (np. meble, które rosną wraz z dziećmi lub systemy modułowe). Podobnie jest w przypadku wnętrz – kiedy są dobrze zaprojektowane, można je bez problemu zmienić i dostosować do potrzeb użytkownika. – Projektujemy z myślą o cyklu życia użytkownika, który prawdopodobnie za kilka lat będzie miał inne potrzeby – mówi arch. Ida Mikołajska. – Staramy się je przewidzieć i projektować tak, aby wnętrze w dość prosty sposób mogło zostać zmodyfikowane.

Ekologia vesrus ekonomia
Projektując wnętrza pod klucz architekci MIKOŁAJSKAstudio przedstawiają klientowi dokładną wycenę projektu. Niekiedy zdarza się, że niektóre rozwiązania czy produkty wydają się inwestorom zbyt drogie. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że nie tylko cena jest ważna, ale również koszty eksploatacji. Takie podejście jest ważne zarówno z punktu widzenia ekologii, jak i ekonomii. Dobra jakość, innowacyjne rozwiązania pozwalające zmniejszyć użycie wody czy energii, materiały pochodzące ze sprawdzonych źródeł często kosztują więcej, z drugiej strony – funkcjonują bezawaryjnie przez długi czas, mają większy okres gwarancji, wolniej się zużywają, pomagają zmniejszyć rachunki. Finalnie okazuje się, że taka inwestycja – patrząc długoterminowo – jest oszczędnością.
Podsumowując – dobry design się nie starzeje. Bez względu na to, czy mówimy
o produktach, czy o wnętrzach – przemyślany, dopasowany do potrzeb inwestora projekt oraz jakościowe wyposażenie to „pakiet”, na który każdy z nas powinien się zdecydować. Zarówno dla siebie, jak i dla środowiska.

Źródło: MIKOŁAJSKAstudio.