
Od września każdy deweloper musi ujawniać ceny sprzedawanych mieszkań. Państwo chce większej przejrzystości, a klienci jasnych informacji o tym, ile naprawdę kosztuje lokal. Branża ostrzega jednak, że choć idea jest słuszna, to jej wprowadzenie pozostawia jeszcze wiele do życzenia.
Choć wrzesień przyniósł na rynku małą rewolucję, tempo sprzedaży nie spadło. Z analizy JLL wynika, że w trzecim kwartale 2025 roku deweloperzy w sześciu największych miastach sprzedali ponad 10,8 tys. lokali – niemal tyle samo co w poprzednim okresie. Jednocześnie, dane z Tabelaofert.pl pokazują, że firmy dostosowują się do nowej rzeczywistości. We wrześniu obniżono ceny w 12,5 proc. mieszkań, a podniesiono je w 9,7 proc. przypadków. Z kolei liczba sprzedanych lokali we wrześniu była o 38,8 procent większa niż w sierpniu.
– Rynek na pewno nie załamał się więc pod ciężarem nowych obowiązków, a raczej uczy się działać w warunkach pełnej przejrzystości. Klienci mogą dziś o wiele szybciej porównywać ze sobą poszczególne oferty, co wydatnie skraca cały ich proces decyzyjny. Z drugiej strony, część z nich może po prostu już na wstępie odrzucić daną ofertę, a nawet wszystkie z nich, widząc cenę, która nie mieści się w ich budżecie. Dla firm, które wcześniej nie ujawniały stawek, może to oznaczać mniejszy ruch na etapie wstępnych zapytań. W efekcie sprzedaż stanie się bardziej bezpośrednia, ale też trudniejsza w kontekście budowania relacji z klientem – mówi Krzysztof Tętnowski, prezes zarządu Tętnowski Development, inwestor osiedla Nowa Drożdżownia.
[fragment artykułu]
Źródło: Prime Time PR / materiał prasowy
