
94% firm biorących udział w badaniu „Hybrid and Beyond” pracuje dziś w modelu hybrydowym, a niemal co druga zmaga się z jego negatywnymi skutkami. Spadek efektywności, chaos komunikacyjny czy osłabienie zaangażowania to nie wyjątki, ale realne wyzwania, z którymi muszą obecnie mierzyć się pracodawcy. Są też jednak takie organizacje, w których problemy te występują jedynie w znikomym stopniu. Co robią inaczej niż cała reszta? Z czego składa się szczepionka na hybrydowe dolegliwości i jak znaleźć się w gronie tych, którzy potrafią zaprojektować działający stabilnie model pracy – bez kosztów dla efektywności czy komunikacji?
W jedynym na polskim rynku cyklicznym badaniu pracy hybrydowej, prowadzonym od momentu wdrożenia tego modelu po pandemii – „Hybrid and Beyond” realizowanym przez Colliers Define – kadra kierownicza ocenia wpływ pracy zdalnej na 18 obszarów funkcjonowania swoich organizacji. Analiza praktyk wdrożonych w tych organizacjach pozwala wyodrębnić działania, które pomagają w zachowaniu większej odporności.
– Kluczowe staje się dziś nie pytanie czy pracować hybrydowo, lecz jak ten model zaprojektować, aby realnie wspierał ludzi, liderów i cele biznesowe. Hybryda wymaga nowych kompetencji menedżerskich, jasnych ram współpracy oraz środowiska pracy – zarówno cyfrowego, jak i fizycznego – które sprzyja relacjom, wymianie wiedzy i poczuciu sensu pracy zespołowej – mówi Dorota Osiecka, Partner, Colliers Define.
Choroby hybrydowe na celowniku
Analiza wyników badania „Hybrid and Beyond” pokazuje, że trudności w organizacjach pracujących hybrydowo nie występują incydentalnie. Mają tendencję do pojawiania się pakietami, tworząc zestawy symptomów przypominających choroby organizacyjne. Dane pokazują skalę wyzwań: 51% pracowników ocenia, że praca zdalna pogorszyła przepływ informacji na poziomie operacyjnym, 37% organizacji nie ma jasno określonych kluczowych kanałów komunikacji, 44% nie stosuje zasad higieny spotkań hybrydowych, a aż 66% firm nie wdrożyło reguł komunikacji asynchronicznej. W praktyce oznacza to więcej nieefektywnych spotkań, przeciążenie informacyjne i rosnącą frustrację zespołów.
– Wyodrębniliśmy trzy powtarzalne zjawiska, które zaburzają funkcjonowanie organizacji, i nadaliśmy im nazwy jednostek chorobowych – apatioza organizacyjna, dur efektywnościowy oraz rozprosz złośliwy. Choć problemy te nie są nowe i w różnym nasileniu występowały już w modelu pracy stacjonarnej, środowisko hybrydowe uwidoczniło je oraz zwiększyło ich wpływ na efektywność i kulturę organizacyjną. W kolejnym etapie przeanalizowaliśmy różne obszary funkcjonowania, porównując działania podejmowane przez firmy wykazujące symptomy tych chorób z praktykami stosowanymi w organizacjach, w których takie objawy nie występują. Dzięki temu mogliśmy wskazać dobre praktyki pracy hybrydowej – dodaje Grzegorz Rajca, Associate Director, People & Places Advisory, Colliers Define.
[fragment artykułu]
Źródło: Colliers Define
materiał prasowy
