Informacje dnia

Biura – krajobraz rynkowy po 2017 roku

jaaa3

Zaczyna brakować biur na warszawskim rynku. Stosunkowo niewielka podaż, z jaką będziemy mieli do czynienia w tym i przyszłym roku może się przełożyć na wyhamowanie ekspansji niektórych firm. Z kolei na rynkach regionalnych buduje się dużo. I w regionach i w stolicy mamy do czynienia ze świetnym popytem. Eksperci są dobrej myśli – tak będzie wyglądał również rok obecny.

Polska ugruntowała swoją pozycję jako wiodąca lokalizacja biznesowa w regionie. Firmy szukają powierzchni do dalszej ekspansji. W zeszłym roku popyt na biura w Warszawie sięgnął ponad 800 tys. mkw. – blisko o 10 proc. więcej niż rok wcześniej. Całkowity wolumen transakcji najmu zawartych w 2017 r. na największych rynkach wyniósł prawie 1,5 mln m2, co stanowi 11% wzrost w porównaniu do 2016 r. Większość popytu stanowiły nowe umowy (58%), a udział transakcji typu pre-let nadal utrzymywał się na dobrym poziomie ok. 22%. Rosnący popyt i niższe pustostany to także rekordowy wynik absorpcji netto, która w 2017 r. osiągnęła poziom ponad 742 tys. m2. – informuje Colliers International w swoim raporcie podsumowującym rok 2017 („Market Insights” 2018 ).

Rekordowe zapotrzebowanie na biura, przełożyło się na spadek poziomu pustostanów. Współczynnik dla projektów biurowych na dziewięciu największych rynkach Polski odnotował spadek do poziomu 10,8% wobec 12,7 % na koniec IV kwartału 2016 r. – napisali eksperci Colliers. Wg Cushman and Wakefield w Warszawie liczba dostępnych powierzchni zmniejszyła się do 11,7%. Jest to najniższa wartość zanotowana od III kwartału 2013 roku.

Podaż – regiony dochodzą do głosu

Zeszły rok w Warszawie pod względem podaży nie był rekordowy. Nie udało się poprawić świetnego wyniku z 2016 roku. Co prawda dostarczono na rynek 275 400 mkw. w 27 budynkach i jest to wartość zbliżona do średniej z ostatnich 6 lat ale jest to o około 132 000 mkw. mniej niż w rekordowym 2016 roku- podkreślają eksperci Colliers.

W najbliższych latach w stolicy nie będzie się budowało specjalnie dużo. Większa podaż wejdzie na rynek dopiero około roku 2020. Na 2018 r. zaplanowanych do oddania jest ok. 880 tys. m2 biur, z czego większość (70%) poza Warszawą. Eksperci podkreślają, że ten rok i rok przyszły będą się cechować w stolicy nieco słabszą podażą, tymczasem zapotrzebowanie na biura jest bardzo duże. Wg Cushman and Wakefield może to doprowadzić do sytuacji tzw. luki podażowej. Część firm z powodu braku odpowiednich powierzchni być może będzie musiała opóźnić swoją planowaną ekspansję.

Ogólnie w budowie na największych rynkach kraju pozostaje obecnie około 1,8 mln mkw. nowych biur.

Niekwestionowanym liderem pod względem wielkości i stopnia rozwoju rynku pozostaje oczywiście stolica z ponad 5 mln metrów kwadratowych nowych biur. Kraków, który uplasował się na drugiej pozycji, w zeszłym roku przekroczył magiczną liczbę miliona mkw. biur, Wrocław zapewne wkrótce ją przekroczy, bowiem w stolicy Dolnego Śląska aktualne zasoby wynoszą ponad 900 tys. mkw. Dalej w kolejności są: Trójmiasto, Katowice, Poznań, Łódź, Lublin, Szczecin.

Warto zaznaczyć, że gdy podaż w stolicy nieco przyhamowuje rośnie zainteresowanie ze strony deweloperów nowymi projektami w miastach regionalnych. Niektóre z nich notują bardzo duży przyrost nowych powierzchni. Można tu wymienić, m.in. Łódź, gdzie nowa podaż w 2017 roku wyniosła ponad 70 tys. mkw. , co oznacza aż 20 proc. wzrost w ciągu roku, tymczasem w budowie jest kolejne 114 tys. mkw., co stanowi około 25 proc. aktualnie istniejącej podaży.

Co dalej z rynkiem? Jak prognozują eksperci Colliers International w raporcie podsumowującym 2017 rok: zainteresowanie najemców powierzchnią biurową w Polsce będzie nadal wysokie. Zarówno stolica jak i miasta regionalne przyciągają nowe firmy a obecni już najemcy renegocjują umowy, często dokonując ekspansji powierzchni. Pozytywne dane makroekonomiczne oraz poprawiająca się jakość życia w polskich miastach zwracają uwagę potencjalnych najemców biur. Podobne wnioski płyną od innych firm monitorujących rynek. Podaż w Warszawie w kolejnych latach będzie duża, ale nie rekordowa, stąd nie ma ryzyka przesytu, natomiast rynki regionalne są w fazie silnego wzrostu i ten trend się utrzyma.

Marcin Moneta – komercja24