Wpływ pandemii i wojny na Ukrainie na rynek nieruchomości inwestycyjnych w Polsce

okulary

Pandemia koronawirusa oraz wojna, jaka toczy się na Ukrainie, niewątpliwie miały (i wciąż mają) wpływ na polski rynek nieruchomości. Niektóre sektory rozwinęły się w tym trudnym okresie, podczas gdy inne podupadły. Jak obecnie prezentuje się sytuacja w poszczególnych sektorach rynku nieruchomości w Polsce?

Spis treści:
Rynek nieruchomości w Polsce przed zmianami
Pandemia zmieniła polską rzeczywistość na rynku nieruchomości
Preferencje zakupowe są już inne
Nowy system pracy konkurentem dla rozwoju sektora biurowego w Polsce
Ukraina wpłynęła mocno na sektor mieszkań na wynajem
Inflacja i niestabilna gospodarka robią swoje
Czy inwestorzy są chętni do lokowania kapitału w polskie nieruchomości?

Rynek nieruchomości w Polsce przed zmianami

Zanim w Polsce ogłoszono stan pandemiczny, rynek nieruchomości rozwijał się dobrze w swoich poszczególnych sektorach. Mieszkaniówka parła do przodu, prestiżowych biurowców przybywało na mapie całego kraju, zwłaszcza w dużych, miejskich aglomeracjach. Budowały się nowe hotele i prywatne apartamentowce. Magazyny i hale produkcyjne utrzymywały ciągłe zapotrzebowanie na nowe inwestycje komercyjne. Deweloperzy działali prężnie i stale można było słyszeć o dynamicznym rozwoju polskiego rynku nieruchomości.
Sprzyjające warunki zniknęły jednak wkrótce po ogłoszeniu pandemii koronawirusa w Polsce i wprowadzeniu czasowego lockdownu. Poszczególne sektory rynku nieruchomości w Polsce zaczęły przechodzić załamanie.

Pandemia zmieniła polską rzeczywistość na rynku nieruchomości

Pandemia koronawirusa odbiła się negatywnie na sektorze hotelarskim i biurowym. Lokale handlowe i usługowe również odczuły mocno negatywne skutki lockdownu, jaki czasowo obowiązywał na terenie całego kraju. Nieruchomości komercyjne stały się w tamtym okresie nierentowne, ponieważ nie przynosiły przychodów swoim właścicielom. Po zniesieniu lockdownu sytuacja zaczęła się normalizować, jednak nawet teraz sektory dostosowują się wciąż do nowych trendów rynkowych.
Jeśli chodzi o sektor mieszkaniowy, tonie ucierpiał on bezpośrednio w czasie szczytu pandemicznego. Polacy wciąż wykazywali zainteresowanie lokalami mieszkalnymi na sprzedaż.
Sektor magazynowy z kolei dynamicznie się rozwinął, ponieważ wiele przedsiębiorstw działających w branży e-commerce odnotowały dynamiczny rozwój (z uwagi na zwiększenie się liczby zakupów dokonywanych online, zamiast w tradycyjnych, stacjonarnych sklepach). Z uwagi na zwiększoną liczbę zamówień, firmy te zwiększyły zamówienia u dostawców lub własne produkcje, i potrzebowały dodatkowej przestrzeni do magazynowania.

Preferencje zakupowe są już inne

Po wybuchu pandemii koronawirusa zmianie uległy preferencje zakupowe Polaków. Chodzi o osoby, które planowały zakup mieszkania. Osoby poszukujące idealnego M. większą uwagę przywiązywały do tego, czy do mieszkania przynależy balkon, loggia lub taras. Dodatkowo dało się zauważyć zwiększone zainteresowanie mieszkaniami zlokalizowanymi na parterze, do których przynależały niewielkie, prywatne ogródki. Polacy zaczęli też zwracać większą uwagę na bliskość terenów zielonych i rekreacyjnych. Bliskość parków zaczął stanowić bardzo duży atut. Wszystko to jest efektem odczucia na własnej skórze efektów obostrzeń rządowych. Przez całkowity lockdown, który trwał czasowo, Polacy byli zmuszeni do spędzania całych dni we własnych nieruchomościach mieszkalnych.

Nowy system pracy konkurentem dla rozwoju sektora biurowego w Polsce

Poważną przeszkodą, jaka stanęła na drodze do rozwoju sektorowi biurowemu w Polsce, jest zmiana popularnego wcześniej systemu pracy. Przed wybuchem pandemii koronawirusa wiele firm stawiało na nowoczesne i prestiżowe biurowce. Dużym rynkowym graczom zależało na zwiększaniu atrakcyjności swoich biur nie tylko w oczach klientów i kontrahentów, ale również pracowników. Z uwagi na niejednokrotne problemy z pozyskaniem specjalistów do wąskich działów, pracodawcy wychodzili pracownikom naprzeciw, oferując szereg benefitów poza samym wynagrodzeniem. Nowoczesne biura wyposażone w strefy co-workingowe i bogato wyposażone pomieszczenia socjalne były ich elementem.
O ile rzeczywiście pracownicy cenili sobie możliwość pracowania w komfortowych warunkach, o tyle lockdown zweryfikował, jak naprawdę lubi pracować wielu Polaków. Wprowadzony czasowo zdalny system pracy, tzw. home office, okazał się idealnym rozwiązaniem dla wielu pracowników. Mogli oni bowiem w sposób plastyczny dopasować pracę do życia prywatnego. Dodatkową zaletą był brak konieczności marnowania czasu na dojazdy i powroty z pracy.
Z kolei dla pracodawców takie rozwiązanie również w wielu przypadkach okazało się korzystne, ponieważ mogli oni zminimalizować wydatki biurowe, a także zmniejszyć wynajmowaną powierzchnię, ograniczając tym samym wysokość comiesięcznego czynszu.
Obecnie popularny jest również hybrydowy system pracy. Nie każdy bowiem może wykonywać swoje obowiązki całkowicie zdalnie. Część pracowników powróciła w pełnym wymiarze do stacjonarnych biur, a część do dzisiaj wykonuje swoje obowiązki zupełnie zdalnie, lub w systemie hybrydowym. Oznacza to, że część pracy wykonują w stacjonarnym biurze, a część w dowolnym, wybranym przez siebie miejscu.
Zmiana systemu pracy sprawiła, że zmniejszyło się zapotrzebowanie na nowe powierzchnie biurowe na wynajem. Z punktu widzenia właścicieli biurowców zmiana ta okazała się być niekorzystną.

Ukraina wpłynęła mocno na sektor mieszkań na wynajem

Jeśli chodzi o wpływ wojny na Ukrainie na polski rynek nieruchomości, to w szybkim tempie dało się zauważyć wzmożone zainteresowanie mieszkaniami do wynajęcia. Wielu uchodźców wojennych potrzebowało nagłego schronienia, w związku z czym zwiększyło się zainteresowanie mieszkaniami na wynajem. Właściciele nieruchomości przestali borykać się z koniecznością utrzymywania konkurencyjnych cen wynajmu. W efekcie dało się zauważyć stopniowy wzrost cen najmu. Obecnie można mówić o naprawdę wysokich czynszach, przy czym należy mieć na uwadze, że za taką sytuacją stoi nie tylko wzmożony popyt, ale również zwiększone koszty utrzymania nieruchomości.

Inflacja i niestabilna gospodarka robią swoje

Negatywny wpływ na rozwój poszczególnych sektorów polskiego rynku nieruchomości wpływ mają takie czynniki, jak inflacja utrzymująca się na wysokim poziomie i niestabilna gospodarka. Polacy borykają się w wysokimi cenami materiałów budowlanych oraz materiałów wykończeniowych. Co więcej, czasem czas oczekiwania na ich dostawę mocno się wydłuża, ponieważ brakuje surowców potrzebnych do ich produkcji, co z kolei hamuje tempo budowy różnych inwestycji.
Dodatkowo koszty budowy wzrosły, ponieważ nie tylko ceny budowy nieruchomości wzrosły, ale również zwiększyły się stawki podwykonawców.

Czy inwestorzy są chętni do lokowania kapitału w polskie nieruchomości?

Polski rynek nieruchomości rósł w oczach zagranicznych i krajowych inwestorów w czasie sprzed pandemii koronawirusa i wojny. A jak jest obecnie? W poszczególnych sektorach sytuacja prezentuje się nieco odmiennie. Inwestorzy zachowują teraz większy spokój i dokładniej szacują opłacalność wejścia w nowe projekty komercyjne. Nie oznacza to jednak, że zainteresowanie polskim rynkiem nieruchomości drastycznie spadło. W dalszym ciągu na rynek trafiają nowe inwestycje komercyjne i mieszkaniowe. Rynek nieruchomości w Polsce powoli wraca na tory, a tempo tego powrotu jest różne w zależności od sektora.

Redakcja
Komercja24.pl

SAVILLS: prognozy inwestycyjne na 2021

Marek Paczuski_Savills_low res

Według prognoz międzynarodowej firmy doradczej Savills, inwestorzy poszukujący nieruchomości odznaczających się niskim ryzykiem inwestycyjnym (tj. z segmentu core i core plus) w 2021 roku nadal będą zainteresowani nowoczesnymi budynkami biurowymi w kluczowych lokalizacjach w obrębie Centralnych Obszarów Biznesu (COB), charakteryzującymi się niskim wskaźnikiem powierzchni niewynajętej, w miastach takich jak Berlin, Monachium, Paryż, Sztokholm i Londyn.

Savills prognozuje również, że w kręgu zainteresowań tej grupy inwestorów pozostaną nieruchomości handlowe z segmentu convenience i obiekty wspierające logistykę ostatniej mili w gęsto zaludnionych miastach, a także nowoczesne magazyny logistyczne na rynkach o wysokim lub rosnącym udziale handlu internetowego, między innymi we Francji, w Niemczech, Hiszpanii, Holandii, krajach nordyckich i Wielkiej Brytanii. Na radarze inwestorów nadal będą także budynki mieszkaniowe oferowane w formie najmu instytucjonalnego w miastach i regionach o niewystarczającej podaży, między innymi w regionie Randstad (Amsterdam, Rotterdam, Haga i Utrecht) w Holandii, Sztokholmie, Paryżu, Londynie i wielu miastach Niemiec.

W segmencie value-add uwagę inwestorów w tym roku mogą przyciągać inwestycje logistyczne na rynkach, na których występuje luka podażowa, takich jak kraje nordyckie i Hiszpania, a także sektory umożliwiające uzyskanie przychodów w krótkim czasie, między innymi biura elastyczne i akademiki, które mają szansę na poprawę sytuacji w drugim półroczu. Zainteresować ich mogą także inwestycje na rynkach, które odnotowują wzrost popytu na mieszkania na wynajem instytucjonalny, takich jak Europa Południowa i Wschodnia. Wiele krajów europejskich wprowadziło w ostatnich latach bardziej rygorystyczne standardy budownictwa ekologicznego, co sprawia, że okazją dla inwestorów są także inwestycje w ekomodernizację istniejących budynków.

Według Savills, w tym roku inwestorzy oportunistyczni mogą zdecydować się na przekształcanie mniej popularnych budynków biurowych w nieruchomości mieszkaniowe lub na zakup obiektów hotelowych będących w trudnej sytuacji w lokalizacjach turystycznych. Jednymi z najciekawszych obiektów inwestycyjnych w sektorze nieruchomości alternatywnych w 2021 roku mogą być parki naukowe w najbardziej renomowanych klastrach uniwersyteckich w Europie, między innymi w Danii, Francji, Niemczech, Szwecji i Szwajcarii. Do tej kategorii można zaliczyć także placówki medyczne, domy seniora i domy opieki w krajach o starzejącej się populacji i oferujących takie produkty inwestycyjne, między innymi w Belgii, Finlandii, Francji, Niemczech, Szwecji i Holandii. Atrakcyjne mogą być także centra danych na rynkach charakteryzujących się solidnymi fundamentami i rozbudowaną infrastrukturą w miastach takich jak Amsterdam, Frankfurt, Paryż i Londyn oraz w krajach nordyckich.

„Przewidujemy, że większość inwestorów będzie koncentrować się na najbardziej atrakcyjnych nieruchomościach z segmentu core i core plus – przynajmniej do drugiej połowy bieżącego roku. Mimo to prognozujemy także pojawienie się nowej fali kapitału zainteresowanego okazjami inwestycyjnymi wynikającymi z trudnej sytuacji niektórych aktywów. W segmencie value-add zaobserwowaliśmy jednak już pewną stagnację. W najbliższych miesiącach możemy być świadkami stopniowej weryfikacji wartości posiadanych aktywów przez właścicieli nieruchomości. Większa przejrzystość cen powinna zachęcić sprzedających do wprowadzania na rynek produktów inwestycyjnych, co przełoży się na wzrost płynności” – dodaje Marcus Lemli, CEO Savills w Niemczech i dyrektor działu doradztwa inwestycyjnego na Europę.

„Silny popyt ze strony najemców na powierzchnię magazynową i produkcyjną w Polsce napędza wysoką aktywność deweloperską w tym segmencie. Zainteresowanie inwestorów nieruchomościami logistycznymi powinno się utrzymać również w 2021 r. i zapewne będziemy również świadkami kolejnych transakcji typu JV i forward funding. W 2021 r. popularnością cieszyć się będzie również segment mieszkań na wynajem instytucjonalny oraz sektor prywatnych domów studenckich. To dopiero rodzące się rynki w naszym kraju, na których wciąż brakuje produktu, przez co również na nich należy się spodziewać transakcji na etapie finansowania inwestycji. Pozytywny sentyment inwestorów powinien być odczuwalny również w stosunku do obiektów handlowych, których głównym najemcą jest operator spożywczy oraz sklepów typu convinience, które wykazały się dużą odpornością na negatywne skutki gospodarcze pandemii. Inwestorzy mogą również selektywnie rozważać zakup nieruchomości biurowych, zwłaszcza tych o wysokiej jakości, zapewniających długoterminowy, stabilny dochód, w centralnych lokalizacjach w Warszawie. Aktywa tego typu wydają się być relatywnie atrakcyjnie wyceniane w porównaniu z głównymi rynkami w Europie Zachodniej. Potencjalne okazje inwestycyjne mogą się również pojawić w sektorze hotelowym, który mocno ucierpiał w wyniku lockdownu” – mówi Marek Paczuski, dyrektor w dziale doradztwa inwestycyjnego, Savills.

„Inwestorzy gotowi podjąć pewne ryzyko mogą zdecydować się na realizację nowych inwestycji, aby wykorzystać fazę ożywienia cyklu koniunkturalnego. Deweloperzy już poszukują alternatywnych źródeł finansowania z powodu utrzymujących się rygorystycznych warunków jego pozyskiwania. Obecna sytuacja sprzyja realizacji nowych inwestycji ze względu na ograniczoną podaż i niewielką aktywność deweloperską. Średnie wskaźniki pustostanów w Europie są nadal rekordowo niskie i wynoszą 6,3% na rynku biurowym oraz 5,3% w przypadku obiektów logistycznych. Ograniczeniem w sektorze nieruchomości mieszkaniowych jest wzrost kosztów pracy i budowy. Odsetek mieszkań wybudowanych w Europie po roku 2010 wynosi zaledwie 3,7%, co oznacza, że sektor ten będzie w tym roku nadal bardzo atrakcyjny” – podsumowuje Eri Mitsostergiou, dyrektor w dziale badań rynków europejskich w Savills.

Źródło: Savills.

Inwestycja, jakiej jeszcze nie było – Condohotel Sol Marina już w sprzedaży

Condohotel_Sol_Marina__
Dekpol Deweloper wzbogacił swoją ofertę o 130 pokoi condohotelowych w ramach prestiżowego kompleksu Sol Marina w Gdańsku. Równolegle z trwającymi pracami budowlanymi I etapu inwestycji, powstaje reprezentacyjny budynek, którego elewacja w kształcie rozpostartego na 11 kondygnacjach żagla góruje nad otaczającą go zabudową. Wewnątrz, oprócz pokoi hotelowych, będzie również komfortowo wyposażona strefa relaksu i czynnego wypoczynku. Deweloper będzie prowadził sprzedaż lokali w oparciu o sprawdzony i niezwykle korzystny model biznesowy. Ceny kompletnie wyposażonych i luksusowo wykończonych lokali zaczynają się od ok. 16,6 tys. zł netto za metr kwadratowy powierzchni.

Dekpol Deweloper w ramach prestiżowego kompleksu Sol Marina wprowadził do sprzedaży 130 pokoi o powierzchniach od 22 do 32 m2. Każdy z oferowanych lokali zostanie w pełni wykończony i wyposażony z wykorzystaniem najwyższej jakości materiałów. Unikalny klimat aranżacji wnętrz będzie stanowił wyjątkowe nawiązanie do lokalnej architektury. Przynależące do apartamentów przestronne balkony zagwarantują niepowtarzalny widok na marinę oraz okoliczną dziką przyrodę malowniczego nabrzeża Martwej Wisły i Wyspy Sobieszewskiej.

Wszystkie pokoje sprzedawane w ramach condohotelu Sol Marina oferowane są w oparciu o sprawdzony i bardzo efektywny model biznesowy. Uwzględnia on wiele korzyści dla inwestorów, m.in. zakup lokalu z odrębną własnością, umowę dzierżawy na okres 15 lat, podział przychodów w stosunku 50/50 z usług noclegowych z minimalnym czynszem w wysokości 5%*. Dodatkowo nabywcy pokoi hotelowych mogą liczyć zgodnie z umową na utrzymywanie obiektu podczas okresu dzierżawy oraz mają możliwość skorzystania z 14-dniowego pobytu właścicielskiego. Ceny pokoi hotelowych zaczynają się od 16,6 tys. zł netto za m2 powierzchni. Obiektem zarządzać będzie profesjonalny oraz doświadczony podmiot odpowiedzialny za funkcjonowanie hoteli i apartamentów sieci Grano.

Od lat zajmujemy się budową hoteli. Wiemy, jak powinny być zaprojektowane i wyposażone. Świadome i dokładne zaplanowanie inwestycji sprawia, że wszystkie zrealizowane przez nas obiekty cechują się najwyższą jakością wykonania oraz dużą wartością inwestycyjną. Co więcej, dzięki doświadczeniu spółek operatorskich wiemy, jak prowadzić hotele, które przynoszą stałe zyski dla inwestorów, nawet w obecnych czasach. Nasz unikalny model biznesowy został zastosowany m.in. w takich inwestycjach jak: Hotel Number One oraz Hotel Grano, gdzie cały czas doskonale się sprawdza – mówi Sebastian Barandziak, Prezes Zarządu Dekpol Deweloper.

Lokale powstaną w dominującym na terenie całej inwestycji 11-kondygancyjnym budynku, w którym poza pokojami hotelowymi przygotowana będzie komfortowa strefa rekreacyjna z basenem oferującym unikatowy widok na marinę. Zaplanowano również wiele atrakcyjnych udogodnień, pozwalających gościom na odpoczynek w wyjątkowych warunkach, m.in.: lobby z recepcją, restaurację, gabinety SPA, salę fitness i centrum konferencyjno-biznesowe. Dzięki tak bogatej infrastrukturze kompleks będzie stanowił idealne miejsce zarówno dla osób przyjeżdżających w celach biznesowych, jak i dla gości szukających przestrzeni do udanego wypoczynku. Oddanie obiektu hotelowego do użytkowania planowane jest na I kwartał 2023 roku.

– Nasza prestiżowa inwestycja Sol Marina adresowana jest zarówno do pasjonatów żeglarstwa oraz sportów wodnych, jak i do osób poszukujących całorocznego apartamentu w atrakcyjnej turystycznie okolicy. Ofertę sprzedaży poszerzamy o część hotelową, będącą uzupełnieniem luksusowego kompleksu z prywatną mariną. Szereg wyjątkowych funkcjonalności zapewniających m.in. odnowę biologiczną i relaks z pewnością zachęci do przyjazdu i umili pobyt przyszłym gościom. Profesjonalna oferta biznesowa umożliwi organizację spotkań i eventów w wyjątkowym otoczeniu, pozwalającym na aktywne spędzanie wolnego czasu – mówi Dariusz Radtke Dyrektor ds. marketingu i PR Dekpol S.A.

Złożona z 3 etapów inwestycja Sol Marina przewiduje powstanie łącznie ponad 400 apartamentów oraz pokoi hotelowych. Aktualnie, w ramach budowanego od 2019 roku etapu I, powstają 92 luksusowe lokale o powierzchniach od 30 do 85 m2, których oddanie do użytku planowane jest już na II kwartał br.

Olbrzymim atutem całego kompleksu jest jego unikatowa lokalizacja. Sol Marina powstaje w nadmorskiej części Gdańska, tuż nad brzegiem ujścia Martwej Wisły do Bałtyku i zaledwie 500 metrów od Wyspy Sobieszewskiej. Takie położenie pozwoli na relaksujący wypoczynek w otoczeniu niepowtarzalnych krajobrazów. Na tym wyjątkowym obszarze znajdują się aż dwa rezerwaty – Ptasi Raj i Mewia Łacha, dzięki którym osoby przebywające w Sol Marinie będą mogły odciąć się od miejskiego zgiełku i wyciszyć przy kojącym szumie lasów i wód. Inwestycja posiada także doskonałe połączenie komunikacyjne z najważniejszymi kierunkami turystycznymi, co będzie stanowiło duże udogodnienie dla wszystkich planujących częste odwiedziny w mieście. Od centrum Gdańska kompleks oddalony jest zaledwie o 14 kilometrów.

Projekt Sol Marina kryje w sobie olbrzymi potencjał. Inwestycja stanowi ostoję spokoju i dzikiej przyrody, uzupełnioną o całą gamę wysokiej klasy udogodnień, dzięki czemu tworzy idealne miejsce na podróże zarówno w celach turystycznych, jak i biznesowych. To wręcz wymarzona lokalizacja dla pasjonatów żeglarstwa i sportów motorowych. Unikalne połączenie prywatnej mariny z luksusowymi apartamentami i bogatą infrastrukturą sprawia, że Sol Marina stanowi wyjątkowe przedsięwzięcie w skali naszego kraju, ale wyróżnia się również na tle innych ekskluzywnych tego typu obiektów na świecie – mówi Mateusz Kusznierewicz, Ambasador inwestycji Sol Marina.

Projekt architektoniczny kompleksu został opracowany przy współpracy z biurami LSA oraz K&M Design i BO Projekty. Niepowtarzalne wnętrza zaprojektowane zostały przez pracownię Ideograf Pauliny Czurak. Funkcję generalnego wykonawcy pełni Dekpol Budownictwo.

mat.pras.

Co działo się na rynku nieruchomości w 2020 roku?

Park Leśny Bronowice zdjęcie

Branża deweloperska pozostaje jednym z nielicznych sektorów gospodarki, którego żadna fala epidemii praktycznie nie dotknęła. Pomimo ogólnych trudności na rynku, rok 2020 zapisuje się na kartach historii jako udany dla zdecydowanej większości inwestorów. Deweloperzy rozpoczynają kolejne projekty, zainteresowanie mieszkaniami nie słabnie, a ceny mieszkań rosną.

Spis treści: 
Więcej nowych mieszkań
Ceny mieszkań nie przestały rosnąć
Zmiana preferencji nabywców?

Niespodziewany wybuch pandemii w marcu 2020 roku stał się źródłem zagrożenia dla całej gospodarki. W wyniku lockdownu doszło w II kwartale do poważnego załamania koniunktury sprzedażowej na pierwotnym rynku mieszkaniowym. Jak zauważa Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl, nie tylko wolumen sprzedanych mieszkań deweloperskich tąpnął w relacji rok do roku o blisko dwie trzecie, ale dodatkowo pojawiła się niepokojąca fala zwrotów mieszkań już zarezerwowanych. Wbrew pesymistycznym prognozom, III kwartał przyniósł stopniowy powrót do normalności, którego efektem była prawie pełna odbudowa w pierwotnym segmencie mieszkaniówki.

Więcej nowych mieszkań
Jak podaje GUS, od stycznia do października 2020 roku deweloperzy wprowadzili na rynek 114,1 tys. mieszkań, a więc o 9,3 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2019 roku. Najwięcej lokali oddano do użytku w województwie mazowieckim (37,6 tys.) oraz wielkopolskim (10 tys.). Nieco gorzej prezentują się dane na temat wydanych pozwoleń na budowę i rozpoczętych budów. W okresie dziewięciu miesięcy 2020 roku deweloperzy otrzymali 131,8 tys. takich pozwoleń, co oznacza spadek o 7,2 proc r./r. Najwięcej wydano ich w województwie mazowieckim (36 tys.), na drugim miejscu znalazło się województwo dolnośląskie (21,8 tys.). Od stycznia do października deweloperzy rozpoczęli budowę 105,3 tys. mieszkań, co oznacza spadek o 10,3 proc. w porównaniu do roku poprzedniego (Źródło danych GUS). Bartosz Turek, analityk HRE Investments wskazuje jednak, że spadek ten jest niewielki, zważywszy na tegoroczne zawirowania, a zwłaszcza okres wiosenny, gdy deweloperzy rozpoczynali prawie o połowę mniej inwestycji.

– Ze względu na bardzo trudną sytuację gospodarczą, tegoroczne wyniki można uznać za bardzo dobre. Nie sprawdziły się najczarniejsze scenariusze dotyczące branży nieruchomości. Wiosna była dla wszystkich deweloperów najtrudniejszym okresem, wtedy to też ruch w biurze sprzedaży był znacznie mniejszy, a niektórzy klienci wycofywali się z rezerwacji lokali. Jednak popyt na mieszkania szybko uległ odbudowie i już w czerwcu zainteresowanie nowymi lokalami powróciło i, pomimo drugiej fali epidemii, nadal utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Osoby, które już od dawna myślą o zakupie mieszkania, nie wahają się dłużej z podjęciem takiej decyzji – mówi Karolina Opach, kierownik działu sprzedaży w spółce Quelle Locum.

Ceny mieszkań nie przestały rosnąć
Na przełomie marca i kwietnia pandemia koronawirusa spowodowała wyhamowanie trwającego od lat trendu wzrostowego cen ofertowych mieszkań. III kwartał 2020 nie przyniósł  jednak prognozowanych spadków cen – wręcz przeciwnie ceny wciąż rosły, choć nie tak dynamicznie jak przed nastaniem epidemii. Z danych NBP wynika, że lokum w jednym z największych miast Polski kosztowało średnio o ponad 10 proc. więcej niż przed rokiem. Jak podaje HRE Investments, najwyższe wzrosty cen nowych mieszkań dotyczyły Krakowa, gdzie za mkw. trzeba było zapłacić  8 838 zł, a więc o 14 proc. więcej niż w tym samym czasie w 2019 roku. Równie wysokie wzrosty miały miejsce w Zielonej Górze, mkw. kosztował tam 5 113 zł, tj. o 13 proc. więcej niż przed rokiem. W Warszawie za mkw. mieszkania trzeba było zapłacić 10 184 zł, wzrost o 11 proc. r./r. Większe podwyżki dotyczyły też Kielc, mkw. był to wydatek rzędu 5 725 zł (wzrost o 10 proc.), Łodzi – 6 406 zł/mkw. (wzrost o 9 proc. r./r.) oraz Olsztyna 6 370 zł/mkw. (wzrost o 9 proc. r./r.). Marginalny spadek cen w III kwartale miał miejsce w Gdyni, mkw. kosztował tam 8 240 zł, o 1 proc. mniej niż przed rokiem. Bez zmian z kolei pozostały ceny w Lublinie – 6 188 zł/mkw.

– Sytuacja wywołana epidemią spowodowała, że wielu klientów, zwłaszcza tych biznesowych, poszukuje rentownej inwestycji, chroniącej majątek przed inflacją. Niezmiennie jedną z najbezpieczniejszych form lokowania kapitału pozostają nieruchomości. Efektem takiego stanu rzeczy jest brak oczekiwanych spadków cen, a nawet wzrosty na niektórych rynkach – mówi kierownik działu sprzedaży w spółce Quelle Locum. – Na cenę mieszkania wpływ mają też takie czynniki jak cena zakupu ziemi, materiały budowlane oraz pensje dla pracowników. Zwróćmy też uwagę na to, że przez ostatnia lata wzrosty cen były uzasadnione – rosły proporcjonalnie do dochodów Polaków – dodaje.

Zmiana preferencji nabywców?
Z danych portalu RynekPierwotny.pl wynika, że pandemia nie zmieniła w zasadniczy sposób preferencji klientów deweloperskich biur sprzedaży. Wbrew powszechnej opinii na temat nabywania przez Polaków większych mieszkań, tak jak przed rokiem, najczęściej kupowane były mieszkania 2-pokojowe. W skali całego kraju ten typ lokali osiągał udział w sprzedaży na poziomie 43 proc. Drugie miejsce zajęły mieszkania 3-pokojowe z udziałem na poziomie 31 proc., a następnie kawalerki, których odsetek stanowił 14 proc. Jeżeli chodzi o metraż, to podobnie jak w roku 2019 najchętniej wybieranym zakresem powierzchni było 35-50 mkw. (38 proc.), kolejno 50-65 mkw. (26 proc.) oraz 20-35 mkw. (14 proc.). W mijającym roku w dalszym ciągu utrzymywał się wysoki odsetek zakupów dokonywanych za gotówkę; oscylował on w granicach 30-35 proc., a u największych firm deweloperskich osiągał poziom 40 proc. Zaobserwowano zdecydowanie większe zainteresowanie klientów mieszkaniami parterowymi z ogródkami oraz dynamiczny wzrost popularności domów jednorodzinnych w ofercie deweloperów, których wolumen sprzedaży, od połowy 2020 roku został niemal podwojony. (RynekPierwotny.pl).

– Już wcześniej nasi klienci interesowali się mieszkaniami z prywatnymi ogródkami, które posiadamy w naszej ofercie, jednak rzeczywiście w wyniku epidemii trend ten przybrał na sile – mówi Karolina Opach. – Poza tym, w tym roku na popularności zyskały także przestronne tarasy i większe balkony, co do metrażu mieszkania, nadal najchętniej kupowane były lokale 2 lub 3-pokojowe – dodaje.

Źródło: Quelle Locum.

Hines Pan-European Core Fund rozszerza portfolio nieruchomości logistycznych

Hines_park logistyczny we Wrocławiu

Hines, międzynarodowa firma działająca na rynku nieruchomości, nabyła w imieniu Hines Pan-European Core Fund (HECF) kluczowy park logistyczny w strategicznej lokalizacji w Polsce. Sprzedającym jest GLL Real Estate Partners (GLL), zarządca funduszu wchodzącego w skład Macquarie Group. Wartość transakcji nie została ujawniona.

Park logistyczny o powierzchni 123 499 mkw. jest w całości wynajęty przez globalnego lidera branży e-commerce i znajduje się we Wrocławiu, na jednym z kluczowych europejskich rynków logistycznych. Magazyn został wybudowany w 2015 roku przez Panattoni Europe.

Przejęcie tego obiektu jest częścią realizowanej przez HECF strategii mającej na celu inwestowanie w miejskie centra logistyczne w kluczowych lokalizacjach europejskich o silnych perspektywach długoterminowego wzrostu. Jest to najnowsza z szeregu akwizycji dokonanych przez fundusz Hines w 2020 roku, podobnie jak zakup kompleksu magazynowego o powierzchni 19 418 mkw., znajdującego się na lotnisku Heathrow w Londynie.

HECF został niedawno uznany za jeden z najlepszych funduszy nieruchomości w Europie, zdobywając nagrodę MSCI European Property Investment Award dla najlepszego paneuropejskiego funduszu zrównoważonego.

Dzięki tej akwizycji pozyskaliśmy kolejny ważny obiekt do rozszerzającego się portfolio logistycznego funduszu HECF. Podobnie jak w przypadku innych naszych aktywów logistycznych, o nabyciu zdecydowało stale rosnące zapotrzebowanie na zakupy online oraz dostęp do wykwalifikowanej siły roboczej, który zapewnia Wrocław. Ze względu na silne fundamenty lokalnego rynku logistycznego, nieruchomość dobrze wpisuje się w naszą strategię ukierunkowaną na lokalizacje o ograniczonej podaży powierzchni magazynowej z atrakcyjnymi perspektywami długoterminowego wzrostu – mówi Peter Epping, Senior Managing Director i HECF Fund Manager w Hines.

Magazyn we Wrocławiu świetnie uzupełnienia portfolio aktywów logistycznych zarządzanych przez Hines w Polsce. W najbliższej przyszłości planujemy dalszy rozwój w tym sektorze rynku poprzez nabywanie kolejnych obiektów, zarówno w imieniu funduszy powierniczych Hines, jak i dla klientów zewnętrznych. Transakcja na rzecz Hines Pan-European Core Fund jest elementem składowym tej strategii – mówi Wojciech Rumian, wiceprezes zarządu Hines Polska Sp. z o.o.

W procesie inwestycyjnym firmie Hines doradzały Greenberg Traurig, EY oraz CMT, natomiast GLL – CBRE, Dentons, PwC i Sentient.

 

Źródło: Hines.

Europejski sektor logistyczny w czasie pandemii nadal rośnie

s-602-x
Z najnowszego raportu „DNA of Real Estate”, opracowanego przez międzynarodową firmę doradczą Cushman & Wakefield, wynika, że trend powolnego wzrostu czynszów i zmian stóp kapitalizacji na europejskich rynkach nieruchomości komercyjnych utrzymał się również w trzecim kwartale 2020 roku
. 

Spis treści:
Nieruchomości logistyczne
Nieruchomości biurowe
Nieruchomości handlowe

  • Silny popyt ze strony najemców i inwestorów przyczynia się do wzrostu czynszów i dalszej kompresji stóp kapitalizacji w sektorze nieruchomości logistycznych.
  • Rynki biurowe we Francji oraz w Niemczech i Wielkiej Brytanii bardziej odporne na zawirowania pomimo nieznacznego spadku czynszów i niewielkiego wzrostu stóp kapitalizacji.
  • Sektor handlowy nadal znajduje się w trudnej sytuacji, a czynsze obniżyły się w ujęciu rocznym o 7,2% – jest to najgłębszy spadek od czwartego kwartału 2009 roku.

Trwająca globalna pandemia koronawirusa wpływa na europejski rynek nieruchomości komercyjnych, powodując w ujęciu kwartalnym kolejne spadki czynszów w obiektach handlowych oraz nieznaczne obniżki stawek czynszowych w budynkach biurowych. Natomiast w sektorze nieruchomości logistycznych czynsze nadal rosną, a stopy kapitalizacji ulegają dalszej kompresji, ponieważ dzięki pozytywnym wskaźnikom przyciąga on kolejnych inwestorów – mówi Silvia Jodlowski, starszy analityk w Cushman & Wakefield.

Nieruchomości logistyczne

Sektor nieruchomości logistycznych pozostał w dość dobrej kondycji również w trzecim kwartale 2020 roku. W warunkach ograniczonej podaży oraz silnego popytu ze strony najemców i inwestorów osiąga on najlepsze wyniki spośród głównych sektorów nieruchomości, o czym świadczy dalszy wzrost czynszów i kompresja stóp kapitalizacji na większości rynków. Stawki czynszowe w przypadku najlepszych obiektów w Europie wzrosły średnio o 0,6% w trzecim kwartale i aż o 2,1% w ciągu roku. Największy wzrost miał miejsce w Berlinie, gdzie czynsze wzrosły w ciągu kwartału o 12%, a także w Rotterdamie – o 7,1%. Stopy kapitalizacji dla nieruchomości logistycznych w Europie spadły o 25 pb rok do roku i wyniosły 5,26% w trzecim kwartale 2020 roku. Najniższe średnie stopy kapitalizacji na poziomie nieprzekraczającym 4% utrzymują się we Francji i w Niemczech, a na większości rynków obniżyły się w ujęciu rocznym o co najmniej 20 pb.

Pomimo dynamicznej sytuacji na rynku i wciąż dużej niepewności spowodowanej pandemią koronawirusa perspektywy dla sektora magazynowego pozostają korzystne. Przewidujemy, że popyt na rynku magazynowym będą nadal generować przede wszystkim firmy z branży logistycznej, kurierskiej i handlowej w silnym powiązaniu z rozwojem sektora e-commerce. Do normalnej aktywności wracają powoli firmy z sektora produkcyjnego i motoryzacyjnego. Warto także wspomnieć o rosnącej aktywności firm z branży IT, które poszukują nowoczesnej powierzchni magazynowej z przeznaczeniem na centra przetwarzania danych. To szczególnie ciekawa grupa najemców, zupełnie odporna na aktualną sytuację rynkową – mówi Joanna Sinkiewicz, Dyrektor Działu Powierzchni Przemysłowych i Logistycznych, Cushman & Wakefield Polska.

Nieruchomości biurowe

Czynsze za wynajem powierzchni biurowych spadły nieznacznie w trzecim kwartale (-0,1% kwartał do kwartału), po dużo większym spadku o 0,7% w poprzednim kwartale. Tempo wzrostu w ujęciu rocznym spowolniło jeszcze bardziej – stawki czynszowe są o zaledwie 1% wyższe w porównaniu z analogicznym okresem w ubiegłym roku, co oznacza, że rosną one najwolniej od 2014 roku. Czynsze wzrosły tylko w pięciu miastach, przy czym najbardziej w Birmingham (o 7% do 37,00 GBP/st. kw./rok) oraz w Leeds (o 6% do 34,00 GBP/st. kw./rok). Spadki odnotowano w sumie na dziesięciu rynkach – o 10% w Stambule oraz o 5% w Berlinie, gdzie tym samym zakończył się okres nieprzerwanego wzrostu czynszów, w którym wzrosły one z poziomu 22,50 EUR/m kw./miesiąc w trzecim kwartale 2014 roku do 40 EUR/m kw./miesiąc w pierwszym kwartale 2020 roku. 

Stopy kapitalizacji dla najlepszych nieruchomości biurowych w Europie wzrosły do 4,34% po spadku do 4,26% w pierwszym kwartale bieżącego roku. Na głównych rynkach Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii zaobserwowaliśmy jednak w ciągu kwartału nieznaczną kompresję, co świadczy o zainteresowaniu inwestorów najbardziej atrakcyjnymi aktywami w kluczowych lokalizacjach – mówi Nigel Almond, dyrektor zespołu ds. analiz danych w Cushman & Wakefield.

Nieruchomości handlowe

W sektorze nieruchomości handlowych trend spadkowy utrzymał się również w trzecim kwartale 2020 roku. Tempo zmian na rynku handlowym, który znalazł się w trudnej sytuacji, przyspieszyło z powodu trwającej pandemii i spadku sprzedaży w sklepach stacjonarnych, zamarcia ruchu turystycznego w niektórych lokalizacjach oraz nieprzerwanego rozwoju sprzedaży w kanale online.

Od ponownego otwarcia centrów handlowych po wiosennym lock-downie obserwowaliśmy w Polsce systematyczny spadek udziału sprzedaży przez Internet, który w sierpniu 2020 r. wyniósł już tylko 6,1%, podczas gdy w kwietniu wynosił rekordowe 11,9%. Przed pandemią udział e-commerce w sprzedaży detalicznej ogółem oscylował w granicach 5-6%. Wraz z jesiennym nasilaniem się pandemii obserwujemy powrót konsumentów do zakupów internetowych. We wrześniu 2020 roku udział sprzedaży online wyniósł już 6,8%, czyli o 0.7 pp. więcej niż miesiąc wcześniej. W kolejnych miesiącach spodziewamy się dalszych wzrostów, których wysokość będzie uzależniona od rozwoju sytuacji epidemicznej – mówi Małgorzata Dziubińska, Associate Director, Cushman & Wakefield.

Czynsze za najlepsze powierzchnie handlowe obniżyły się w trzecim kwartale o 2,3% – to mniej niż w drugim kwartale, w którym spadły o 4,3%. W ujęciu rocznym spadły one w trzecim kwartale jeszcze bardziej, bo aż o 7,2%, czyli najbardziej od czwartego kwartału 2009 roku, w którym spadki czynszów wyniosły 7,6%. Na żadnym rynku nie odnotowano wzrostów w ciągu kwartału, a na połowie rynków zarejestrowano spadki. Stopy kapitalizacji dla najlepszych nieruchomości handlowych w Europie wzrosły w trzecim kwartale 2020 roku do 4,67% i były o 45 pb wyższe niż rok temu, przy czym największy wzrost do poziomu 6,19% zaobserwowano w Wielkiej Brytanii.

Źródło: Cushman & Wakefield.

Mostostal Płock w dobrej kondycji i z wypełnionym portfelem zamówień

Foto_duze
W ostatnim czasie Mostostal Płock, spółka zależna Mostostalu Warszawa, zdecydowanie poprawił swoją kondycję. Spółka realizuje obecnie projekty strategiczne PERN i ważne projekty remontowe na instalacjach rafineryjnych i petrochemicznych.

Podpisane w ostatnich tygodniach przez Konsorcjum, którego liderem jest Mostostal Płock, kontrakty na realizację projektów modernizacyjnych i remontowych na instalacji Wytwórni Olefin 2 w płockim kompleksie petrochemicznym PKN Orlen przekracza wartość 175 mln zł i będzie realizowany do trzeciego kwartału 2021 r.

Oprócz udziału w kolejnych projektach zbiornikowych zapowiadanych w ramach megainwestycji PERN, planujemy zwiększać nasze zaangażowanie na rzecz podmiotów z branży chemicznej i petrochemicznej. Nasze doświadczenie i kompetencje mogą przysłużyć się polskiej chemii, z myślą o której analizujemy możliwości rozwoju naszego potencjału operacyjnego – mówi Jacek Szymanek, Prezes Zarządu Mostostalu Płock.

Kompetencje wewnętrzne, a także sprawdzeni partnerzy umożliwiają spółce uczestniczenie w projektach EPC, które są większym wyzwaniem, ale wpływają bardzo korzystnie na rozwój firmy.

Ostatnie lata doprowadziły do poprawy kondycji Mostostal Płock, co można zaobserwować w wynikach finansowych spółki.

mat.pras.

Popyt na nieruchomości komercyjne jako dobra inwestycja

anders-jilden-Sc5RKXLBjGg-unsplash
Rynek nieruchomości komercyjnych w Polsce stale się rozwija. Przybywa magazynów, pawilonów, biurowców, hal produkcyjnych itp. To dobra lokata kapitału, która może przynieść inwestorowi znacznie większy zysk, niż popularne lokowanie fundusz y w mieszkania na wynajem.

Spis treści:
Nieruchomości komercyjne – co dokładnie?
Plusy inwestowania w nieruchomości komercyjne
Minusy inwestowania w nieruchomości komercyjne
Przykład inwestycji w nieruchomość komercyjną: lokale biurowe na wynajem

Inwestycja w nieruchomości komercyjne niesie oczywiście ze sobą pewne ryzyko. Należy jednak mieć na uwadze, że ryzyko zawsze towarzyszy inwestorowi. Różnica tkwi w szczególe, jakim jest cena takiej nieruchomości.
W przypadku inwestycji w mieszkanie ryzyko finansowe nie jest tak duże, jak w przypadku nietrafionej inwestycji w biurowiec czy halę magazynową. Niemniej jednak zwrot z takiej inwestycji może okazać się znacznie bardziej korzystny. Jeśli inwestycja będzie należycie zarządzana, może okazać się bardzo dochodowym źródłem przychodów.

Nieruchomości komercyjne – co dokładnie?

Mówiąc o nieruchomościach komercyjnych powinniśmy brać pod uwagę obiekty takie jak magazyny, hale produkcyjne, budynki o charakterze handlowo-usługowym, sklepy i galerie, biurowce itp.
Biorąc pod uwagę różnorodność powyższych sektorów, inwestor ma naprawdę duży wybór i może zdecydować się na inwestycję w obiekt o charakterze działalności, który najbardziej będzie odpowiadał jego indywidualnym preferencjom.

Plusy inwestowania w nieruchomości komercyjne

Już na wstępie napisaliśmy o tym, że inwestycja w nieruchomości komercyjne może przynieść właścicielowi szybki zwrot i duże korzyści finansowe. Przede wszystkim należy jednak pamiętać o podstawowej zalecie, która obejmuje nieruchomości komercyjne a nie dotyczy sektora mieszkań na wynajem. Chodzi o zapisy w prawie, które umożliwiają skuteczne ściąganie należności od najemców obiektów komercyjnych. Fakt ten ma dla wielu inwestorów fundamentalne znaczenie, ponieważ w przypadku sektora mieszkaniowego, prawo stoi po stronie najemcy. Wówczas w przypadku konieczności rozwiązywania sporów pomiędzy stronami na drodze prawnej, to właściciel mieszkania jest na gorszej pozycji.
Osoba, która planuje zainwestowanie w zakup nieruchomości komercyjnej, może także liczyć na bardziej korzystne warunki przyznania kredytu inwestycyjnego.
Dobrze zarządzania nieruchomość komercyjna, na przykład biurowiec czy magazyn, zapewnia właścicielowi stały, comiesięczny dochód.

Minusy inwestowania w nieruchomości komercyjne

Oczywiście poza zaletami, inwestowanie w nieruchomości komercyjne z myślą o ich późniejszym wynajmie, niesie też ze sobą spore ryzyko. Przede wszystkim jeśli inwestor nie prześwietli dokładnie lokalnego rynku, nie zapozna się z rynkowymi cenami najmu, nie przygotuje szczegółowego porównania zysków i strat, i – przede wszystkim – zainwestuje w złej lokalizacji, która nie przyciągnie najemców, może bardzo dużo stracić.
Inwestora może też zaskoczyć czas potrzebny na zwrot zainwestowanych funduszy, a ten będzie dłuższy, jeśli inwestor nie skomercjalizuje w pełni obiektu w szybkim czasie.
Brak najemców lub brak możliwości wynegocjowania z nimi oczekiwanego pierwotnie czynszu za wynajem także może bardzo rozczarować inwestora i spowodować u niego duże straty finansowe.
Modernizacja obiektu to kolejna rzecz, którą inwestor powinien brać pod uwagę. Rynek obiektów komercyjnych stale i dynamicznie się rozwija. Na rynku pojawiają się coraz bardziej nowoczesne i ekologiczne obiekty. Inwestor powinien zatem pamiętać o konieczności przeznaczenia części środków finansowych pozyskiwanych z czynszów na poczet modernizacji obiektu w przyszłości. W przeciwnym razie może się okazać, że jego dotychczasowi najemcy nie przedłużą z nim umowy najmu.

ibrahim-rifath-789914-unsplash

Przykład inwestycji w nieruchomość komercyjną: lokale biurowe na wynajem
Rozsądną opcją jest inwestycji kapitału w zakup biurowca z myślą o późniejszym wynajmie poszczególnych lokali. Inwestycja tego typu daje kilka możliwości. Inwestor może podzielić budynek na mniejsze biura do wynajęcia. Wówczas może liczyć na przyciągnięcie do siebie kilku mniejszych firm. Drugą metodą jest takie przystosowanie biurowca, aby mógł on stać się siedzibą lub oddziałem jednego przedsiębiorstwa. Rozwiązanie takie jest z jednej strony bardzo wygodne, ponieważ właściciel obiektu jest zobowiązany umową z tylko jednym najemcą i wyłącznie z nim musi utrzymywać dobre relacje czy negocjować zmiany warunków w umowie w przyszłości. Jest to jednak również nieco ryzykowne rozwiązanie, ponieważ jeśli dotychczasowy najemca zrezygnuje, to właściciel straci dochód z najmu za cały budynek i będzie musiał szybko poszukiwać innej dużej firmy, której będzie mógł wynająć biurowiec, albo zdecydować się na podzielenie go na kilka mniejszych biur dla kilku najemców.
Inwestor powinien także dokładnie przemyśleć lokalizację biurowca, jaka by go interesowała. Czy lepszy będzie obiekt komercyjny na obrzeżach miast, czy może zdecydowanie bardziej woli on zainwestować w obiekt położony w ścisłym centrum?
Kolejną kwestią są wartości dodane, takie jak odpowiedni standard budynku (całodobowa ochrona, monitoring, recepcja, windy, klimatyzowane pomieszczenia biurowe, możliwość modernizacji pod wymagania najemcy itp.) oraz – co kluczowe – odpowiednio duży parking. Możliwość swobodnego zaparkowania pojazdu stanowi w dzisiejszych czasach dużą wygodę ale jest też często problematyczne, zwłaszcza w przypadku dużych aglomeracji miejskich. Inwestor powinien wziąć pod uwagę dwie możliwości – budowę podziemnego parkingu, który będzie znajdował się pod budynkiem biurowym, lub znalezienie nieruchomości z dostatecznie dużą działką, aby stworzyć na niej naziemny parking samochodowy na co najmniej kilka pojazdów. Jest to rzecz, na którą z pewnością uwagę zwróci każdy potencjalny najemca.
Przed dokonaniem zakupu obiektu inwestor powinien sprawdzić, czy w okolicy znajdują się inne biurowce, jaki standard oferują, jakie są wysokości czynszów i jaki poziom komercjalizacji tych obiektów. Zebranie tych danych może okazać się kluczowe przy ostatecznym podejmowaniu przez inwestora decyzji. Już po wstępnej analizie bowiem może się okazać, że dany region jest przesycony biurowcami i konieczna będzie zmiana lokalizacji do poszukiwań idealnego biurowca.

Wybór odnośnie tego, w jaki rodzaj nieruchomości komercyjnych najlepiej zainwestować, nie jest prosty.
Dla jednych bardziej lukratywną i bezpieczną inwestycją będzie zakup hali magazynowej, jeszcze inni dostrzegą większy potencjał w pawilonach handlowych czy galeriach. Wiele zależy od specyfiki lokalnego rynku i inwestor również ten aspekt powinien brać pod uwagę przy dokonywaniu wyboru rodzaju nieruchomości.
Przede wszystkim inwestor powinien określić budżet, jakim dysponuje. Powinien także oszacować, jak długo może czekać na zwrot z inwestycji i jakich comiesięcznych przychodów się spodziewa. Kolejną kwestią jest weryfikacja zdolności kredytowej – jest to istotne, ponieważ w pewnym momencie może okazać się, że wsparcie pieniędzmi pożyczonymi od banku może okazać się konieczne.
Przemyślana inwestycja może stanowić dla inwestora bardzo atrakcyjne źródło comiesięcznego dochodu.

Redakcja
Komercja24.pl

Rynek nieruchomości na świecie, a tym samym w Polsce jest branżą perspektywiczną

michniak.l
„Rynek nieruchomości na świecie, a tym samym w Polsce jest branżą perspektywiczną” – zauważa prezez Grupy WGN, Leszek Michniak. Prezes podsumowuje również działalność swojej Grupy w III kwartałach 2020 roku.

Spis treści:
Trzy kwartały 2020 mamy za sobą – podsumowanie
Co Partnerzy cenią najbardziej przystępując do Grupy WGN

Rynek nieruchomości na świecie, a tym samym w Polsce jest branżą perspektywiczną, a w okresie pandemii jest jedną z usług, w której nie odnotowano zastoju, zwłaszcza w III kwartale br.

Tylko we wrześniu br. Grupa WGN przeprowadziła blisko 1 100 transakcji, dzięki czemu od początku roku zanotowała na swoim koncie 6 700 transakcji. Świadczy to o bardzo dużym zaufaniu klientów do marki WGN,  jako sprawdzonej, stabilnej i co bardzo ważne bezpiecznej, zwłaszcza w tym trudnym okresie.

WGN dysponuje bazą ponad 60 tysięcy ofert, na której pracuje ponad 500 agentów, doradców, ekspertów, prawników, analityków itp. w 84 biurach w Polsce i zagranicą. Są to ludzie z ogromnym doświadczeniem zawodowym, profesjonaliści i pasjonaci.  Od samego początku powstania, WGN był i nieprzerwanie jest liderem na rynku nieruchomości, największą siecią franczyzową, z największym, 30 letnim doświadczeniem.

To co wyróżnia WGN wśród sieci franczyzowych to prowadzona działalność deweloperska w 4-ech oddziałach WGN (żadna sieć franczyzowa nie ma deweloperów pod swoją marką).

Trzy kwartały 2020 mamy za sobą – podsumowanie

W tym okresie przystąpiło do Grupy WGN siedmiu (7) nowych Partnerów, w tym jedno biuro otworzyło swój drugi oddział. Na podpisanie umów czeka 7 kolejnych, którzy przeszli pozytywną weryfikację. Liczba ta nie dziwi. Doskonale bowiem jest wiadome, że w sytuacjach niestabilnych, niepewnych liczy się partner silny, gwarantujący stabilność na rynku usług.

W ciągu 9 miesięcy br. przeprowadzono ponad 6700 transakcji, a w całym 2019 roku – 10 900 transakcji.

W ciągu trzech pierwszych kwartałów br. portal wgn.pl odwiedziło blisko 1,5 mln osób.

W tym też czasie średnia ilość transakcji uzyskana przez 1 agenta wynosiła – 2 miesięcznie.

Na koniec września br. średni staż biura franczyzowego w Grupie WGN wynosił blisko 9 lat, natomiast średni staż agentów w Biurach WGN – ponad 7 lat. Świadczy to o bardzo dużej stabilności zespołów pośredników i wysokich zarobkach.

W 2019 roku 4,5% wszystkich transakcji w WGN przeprowadzonych było z klientami zagranicznymi, co znaczy, że co 24 transakcja była z klientem spoza Polski. W tym roku, niestety, pandemia pokrzyżowała plany. Na koniec września br. klientów z zagranicy jest około 2,7%.

W pierwszych trzech kwartałach 2020 odnotowano na wgn.pl, że użytkownicy spoza Polski stanowią 10,54 % wszystkich użytkowników (w 2019 było ich 14,79 %). Pokazuje to, że polskie nieruchomości nadal cieszą się nieustannym zainteresowaniem inwestorów zza granicy.

wspolpraca

Co Partnerzy cenią najbardziej przystępując do Grupy WGN

Pozycja WGN jako niekwestionowanego lidera w Polsce. W ostatnim czasie przyjęto do Grupy WGN kilkunastu partnerów z innych sieci franczyzowych, co tylko potwierdza przewagę WGN.

Współpraca partnerska i dobra atmosfera w Grupie.

W odróżnieniu od innych sieci franczyzowych, WGN nie pobiera od Partnerów prowizji od przeprowadzonych przez nich transakcji.

Model biznesowy prowadzenia biura sprawdzony w ciągu 30 lat.

Możliwość działania i zarabiania nie tylko na pośrednictwie obrotu nieruchomościami i w usługach kredytowych, ale też ubezpieczeniowych, rzeczoznawstwa, home-stagingu itp., a także działaniach deweloperskich pod szyldem WGN.

Niskie opłaty franczyzowe i marketingowe.

Szkolenia startowe prowadzone przez Dział Szkoleniowy WGN przygotowujące do profesjonalnej i bezpiecznej pracy już od pierwszego dnia.

Dostęp do całej bazy ofert Grupy WGN – już od pierwszego dnia.

Cykliczne kongresy i konwenty szkoleniowe dedykowane właścicielom/dyrektorom biur i agentom prowadzone na najwyższym poziomie przez Akademię Nieruchomości oraz zapraszanych specjalistów z Polski i zagranicy.

Autorski program CRM do zarządzania biurem, agentami i ofertami.

Pozycja lidera w obrocie nieruchomościami komercyjnymi i premium, co przekłada się na większe dochody biur.

Duża rozpoznawalność marki WGN na świecie, co przekłada się na transakcje z klientami z poza PolskiMarka WGN została dobrze wypromowana, m.in. dzięki obecności na najważniejszych międzynarodowych wydarzeniach branżowych, współpracy z amerykańskim koncernem nieruchomości Realty Executives International oraz międzynarodowemu portalowi WGN.pl.

Dedykowany opiekun wspierający uruchomienie i działalność biura.

Help desk, tj. doradztwo prawne, wsparcie merytoryczne i techniczne doradców ds. nieruchomości w każdym segmencie nieruchomości.

Księga know-how WGN (na bieżąco aktualizowana) z wzorami wszystkich niezbędnych umów, dokumentami i procedurami – potrzebnymi do codziennej pracy samodzielnego biura.

Skuteczna reklama i marketing – eksport ofert do ponad 100 portali i serwisów, własne dwa tytuły wydawnicze, promocja na targach nieruchomości w Polsce i w Europie, google Ads, FB itp.

 

Autor: Leszek Michniak, Prezes Grupy WGN.

Inwestowanie w mieszkaniowy luksus

Dzielna 64_holl_Ochnik Development

Ochnik Development przygotował raport nt luksusowych nieruchomości w naszym kraju.

Jak pisze w raporcie Ochnik Development, nieruchomości są dziś w Polsce najbardziej popularną formą inwestycji. Jest ona częściej wybierana, niż kupno walut i metali szlachetnych oraz funduszy inwestycyjnych i akcji. W segmencie upper middle i high-end większość nieruchomości kupowanych jest za gotówkę. W niektórych inwestycjach, jak na przykład w warszawskim projekcie Mennica Residence, gdzie średnia cena metra wynosiła 14 tys. zł, niemal wszystkie.
Eksperci z Ochnik Development szacują, że udział gotówki w transakcjach dokonywanych w tym segmencie może sięgać obecnie ponad 80 proc. Nieduża część nabywców ekskluzywnych mieszkań pożycza też na nie pieniądze. W 2017 roku około 6 proc. kredytów stanowiły zobowiązania o wartości przekraczającej 500 tys. zł, a 0,4 proc. hipoteki na ponad milion złotych.