
Nieruchomości komercyjne zgłaszają zapotrzebowanie na kadrę pracowniczą. Stale otwierają się nowe obiekty.
Prawie 100 stanowisk, kreatywne otoczenie i możliwość pracy aż w dwóch językach. Aebi Schmidt Group, wiodący na świecie dostawca inteligentnych rozwiązań do utrzymania ważnych obszarów infrastruktury i wymagających terenów, rekrutuje specjalistów do nowo otwartego Centrum Usług Korporacyjnych w Katowicach.
Zakupowcy, specjaliści account payable, software developerzy, konsultanci SAP, specjaliści ds. komunikacji, managerowie posprzedażowej obsługi klienta czy master data specialiści to tylko jedne z kilkudziesięciu stanowisk Aebi Schmidt Polska, na które grupa teraz rekrutuje. Wyspecjalizowana kadra będzie odpowiedzialna za obsługę grupy Aebi.
– Naszym celem jest zapewnienie zasobów do dalszej standaryzacji i automatyzacji swoich procesów. Tworzymy zespół, w którym znajdzie pracę 100 osób z działów finansów, IT, obsługi zakupowej czy innych – mówi Wojciech Puch, szef Centrum Usług Korporacyjnych i dodaje, że firma oferuje kreatywną atmosferę w przyjaznym pracownikom biurze oraz pracę w dwujęzycznym zespole. – U nas znakomicie odnajdą się osoby, dla których wartością dodaną jest praca w obcych językach. Kontaktujemy się ze sobą zarówno w języku angielskim, jak i niemieckim.
Tereny położone w większej odległości od miejskich aglomeracji do niedawna jeszcze wydawały się mało atrakcyjne. Dziś coraz bardziej zyskują na wartości. Pomaga w tym oczywiście rozwój infrastruktury komunikacyjnej. Jeszcze nie tak dawno uwagę kupujących przyciągały głównie grunty w najbliższym otoczeniu Warszawy dokładniej te do dwudziestu pięciu km. Obecnie coraz większą popularnością cieszą się tereny położone nawet do sześćdziesięciu pięciu km od stolicy. Przyczyną tych zmian jest postępująca modernizacja kolei oraz rozbudowa sieci dróg, dzięki czemu znacząco skraca się czas dojazdu do Warszawy. Nie bez znaczenia jest również fakt, że działki na terenach położonych w większej odległości od centrum aglomeracji są tańsze od gruntów leżących bezpośrednio przy jej granicy. Można zatem sądzić, że coraz więcej Polaków będzie się osiedlało na terenach oddalonych od stolicy. Wyjątkowo atrakcyjne na mapie inwestycji drogowych wydają się tereny położone na zachód, południowy zachód i południe od Warszawy. Obecnie przez obszar ten przebiegają takie trasy jak S7 oraz S8, biegnące do Krakowa, Kielc, Radomia, Katowic, Łodzi czy Wrocławia. Nie można zapomnieć o otwartej jakiś czas temu autostradzie A2. Jako jedna z istotniejszych inwestycji tworzy szybkie połączenie stolicy z innymi ważnymi ośrodkami miejskimi, takimi jak Poznań czy Łódź, a także bezpośrednio łączy polską stolicę z Berlinem. Obecnie powstają również Południowa Obwodnica Warszawy czy łącznik Salomea – Wolica, który pozwoli ominąć zakorkowane Janki. Do tej listy należy dodać kierunek północno-wschodni — dzięki deklaracjom rządu, że znajdą się środki na obwodnicę Marek.
Użytkownicy wieczyści nieruchomości należących do Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego oczywiście mogą stać się ich właścicielami. Pod warunkiem, że wystąpią z takim żądaniem do odpowiednich władz samorządowych. Możliwość przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności mają zarówno osoby fizyczne, jak osoby prawne, które były użytkownikami wieczystymi nieruchomości w dniu wejścia w życie ustawy w sprawie przekształcenia, czyli 13 października 2005 r. Takie prawo posiadają również ich następcy prawni.
Warszawa właśnie znalazła się na pierwszym miejscu wśród krajów Europy Środkowo-Wschodniej pod względem łącznego wolumenu transakcji inwestycyjnych na rynku nieruchomości komercyjnych i inwestycyjnych. Zajęła także 49 miejsce w rankingu globalnym. Z raportu zaprezentowanego na targach inwestycyjnych EXPO REAL w Monachium „Winning in Growth Cities” jasno wynika, że niskie stopy procentowe oraz utrzymujące się ryzyko skłaniają inwestorów do inwestowania w nieruchomości komercyjne w najważniejszych miastach świata. W minionych 12 miesiącach najwięcej inwestycji przypadło oczywiście na Nowy Jork a 25 miast zajmujących najwyższe pozycje w rankingu zwiększyło swój udział w rynku z 46 procent w 2009 r. do poziomu 56 procent. Lokalizacje te będą nadal preferowane przez inwestorów ze względu na bezpieczeństwo inwestowania, ale w przyszłości muszą się liczyć ze ogromnym wzrostem konkurencji ze strony innych miast.
Prawie połowa inwestycji deweloperskich dysponuje budżetami marketingowymi w przedziale od 1% do 2% prognozowanej wartości sprzedaży. Do najpopularniejszych kanałów promocyjnych wciąż należy reklama prasowa czy reklama w Internecie. Najczęściej wynika to tylko z przyzwyczajeń deweloperów a także faktu, że te narzędzia są sprawdzone i do dzisiaj przynoszą zamierzone efekty. Oczywiście najskuteczniejszym sposobem zachęcenia klientów do kupna nieruchomości inwestycyjnej jest obniżka ceny. W tym roku wielu deweloperów przygotowało bardzo atrakcyjne promocje cenowe na wszystkich praktycznie inwestycjach. Koniec roku z pewnością upłynie pod hasłem kończącego się programu „Rodzina na Swoim” dzięki któremu wielu inwestorów będzie podkreślało tę kwestię w swoich materiałach promocyjnych. Inną metodą przyciągnięcia kupujących jest udział w targach mieszkaniowych. Udział ten pozwala nie tylko się pokazać, ale także nawiązać bezpośrednie relacje z klientami. Jednak z badań prowadzonych przez jeden z portali wynika, że targi są coraz niżej oceniane przez deweloperów w rankingach skuteczności działań promocyjnych. Coraz popularniejsze jest natomiast budowanie domów pokazowych lub pokazywanie gotowych lokali. Dzięki temu klienci mogą odkryć pełen potencjał nieruchomości bez konieczności podejmowania decyzji o zakupieTaki lokal daje możliwość dokładnego obejrzenia nieruchomości – wielkości pomieszczeń, okien, drzwi. Dzięki temu klient może zaplanować aranżację czy dopasować rozmieszczenie ścian działowych i sanitariatów. Pozwala to także zaplanować ewentualne przeróbki, czy prace dodatkowe, które maksymalnie dostosują nieruchomość do potrzeb klienta.
Niestety, kryzys finansowy przyczynił się do zmniejszenia rynku nieruchomości inwestycyjnych oraz nieruchomości komercyjnych w Portugalii o ponad połowę. Od 2007 r. zniknęło z rynku ponad 2 tys. firm tego sektora. Jak oszacował lizboński Instytut Informacji Handlowej, z około 4 tys. portugalskich agencji nieruchomości działających jeszcze w 2007 r. na rynku przetrwało tylko 50 proc. tych firm. Oczywiście główną przyczyną bankructw agencji nieruchomości było po prostu załamanie się sektora budowlanego w Portugalii. Wiele firm nie zdołało utrzymać się na rynku z uwagi na wielkie trudności banków w udzielaniu. Według ekspertów agencje nieruchomości bardzo dobiło w ostatnich pięciu latach szybkie kurczenie się dostępnych na rynku kredytów mieszkaniowych a także wilka niechęć ich właścicieli do łączenia się z silniejszymi graczami. Jak wynika z obliczeń dyrektora generalnego agencji ERA Portugal Miguela Poissona, od 2007 r. dostępny na portugalskim rynku kredyt mieszkaniowy zmniejszył się o ponad dwanaście razy. Fala bankructw portugalskich agencji nie będzie w najbliższych miesiącach dotyczyć tylko dużych sieci. Mogą one liczyć na pewne zyski w związku z efektem skali. Stale pogarszająca się sytuacja w branży budowlanej może doprowadzić do wzrostu bezrobocia w Portugalii nawet do 20 proc. w przyszłym roku. Sytuacja jest naprawdę krytyczna, szczególnie dla firm budowlanych. Agencje nieruchomości mogą sobie jeszcze jakoś poradzić, zważywszy na nadmiar oferty na rynku. Na terytorium 10-milionowej Portugalii znajduje się ponad 7,5 mln mieszkań, z których 735 tys. to niestety pustostany.
oniec budowy jednej z największych inwestycji infrastrukturalnych w Warszawie. Wydrążony pod dnem Wisły tunel właśnie zaczął tłoczyć ścieki do oczyszczalni Czajka. Oznacza to, że rzeka wreszcie staje się od nich wolna. Przy ul. Farysa na Młocinach uwija się jeszcze 130 robotników. Trwają prace wykończeniowe. Nieruchomość inwestycyjna jest już właściwie gotowa, pracują w nim filtry odsiewające ze ścieków stałe nieczystości.