Rynek nieruchomości: Jaki był rok 2021 w segmencie mieszkaniowym?

lidia dołhan

W bieżącym roku na rynku nieruchomości, w tym w sektorze mieszkaniowym, pojawiły się nowe trendy.

W roku 2021 WGN odnotował rekordową ilość i wartość transakcji w swojej historii. Grupa zakończy bieżący rok sfinalizowaniem ponad 15 000 transakcji. WGN może poszczycić się wzrostem liczby transakcji o niemal 60 % w stosunku do ubiegłego roku, w którym przeprowadzono ponad 9 400 transakcji.
W bieżącym roku w WGN przeważały transakcje w sektorze mieszkaniowym, czyli lokale mieszkalne oraz działki pod zabudowę jednorodzinną. Wiele transakcji było płatnych ze środków własnych, bez posiłkowania się kredytem bankowym.

Czytaj więcej: TUTAJ.

W jaki sposób szybko i z dużym zyskiem sprzedać nieruchomość mieszkalną?

Wojciech Orzechowski_1

Sprzedaż mieszkania to wyzwanie, przed którym staje wielu właścicieli nieruchomości. Wiąże się z wieloma decyzjami, które musi podjąć się właściciel, aby dokonać zadowalającej transakcji. Jeżeli zależy mu na szybkiej sprzedaży nieruchomości, a do tego wysokiej cenie, warto zastosować kilka tricków, które podniosą wartość mieszkania i wzbudzą zainteresowanie kupujących.

Spis treści:
Home staging, czyli jak niedużym kosztem zwiększyć wartość nieruchomości
Reprezentatywne fotografie
Gdzie umieścić swoje ogłoszenie?

Wartość mieszkania należy realnie oszacować, biorąc pod uwagę najważniejsze aspekty, takie jak lokalizacja, wielkość mieszkania czy aktualny stan. Przy ustalaniu ceny ofertowej, czyli takiej, która pojawi się w ogłoszeniu sprzedaży mieszkania, należy kierować się sytuacją rynkową i realną wartością lokalu. Żądana kwota nie może być ani zbyt wysoka względem cen rynkowych, ponieważ większość poszukujących mieszkań od razu taką ofertę odrzuci, ani też zbyt niska, ponieważ może to wzbudzać podejrzenia o ukrytych wadach mieszkania.

Home staging, czyli jak niedużym kosztem zwiększyć wartość nieruchomości
Na rynku nieruchomości atrakcyjny wygląd mieszkania może wzbudzić zainteresowanie wśród kupujących, zwłaszcza kobiet, dlatego popularną taktyką na zwiększenie wartości mieszkania jest home staging. Polega on na wstępnym wizualnym przygotowaniu nieruchomości do sprzedaży. Przed wykonaniem zdjęć należy wykonać gruntowne porządki oraz drobne naprawy. Dobrym pomysłem jest dekoracja pomieszczeń za pomocą świec, obrazów, poduszek, które sprawią, że wnętrza staną się bardziej przytulne i estetyczne. Dzięki takim drobiazgom można w znaczący sposób zwiększyć wartość mieszkania i uzyskać lepszą cenę.

– Kiedy przebrniemy już przez etap wystawienia mieszkania na sprzedaż, przyjdzie czas na pokazywanie go potencjalnym nabywcom. W mieszkaniu musi wówczas panować porządek. Podczas prezentacji najlepiej zapalić wszystkie możliwe światła w lokalu, co podkreśli atuty pomieszczeń, a także zastosować prosty zabieg – element zapachowy. Niektóre wonie, np. lawendy czy kawy wzbudzają pozytywne emocje. Lepiej postawić na naturalne olejki eteryczne zamiast tanich, duszących odświeżaczy – mówi Wojciech Orzechowski, twórca Warsztatów Inwestowania w Nieruchomości WIWN ®.

Reprezentatywne fotografie
Dobrej jakości zdjęcia to podstawa każdego ogłoszenia dotyczącego sprzedaży nieruchomości. Zdjęcia powinny w taktyczny sposób eksponować wszystkie zalety mieszkania oraz umiejętnie pomijać ewentualne wady. Dzięki temu ogłoszenie będzie przykuwać uwagę odbiorców i przyspieszy proces sprzedaży.

Gdzie umieścić swoje ogłoszenie?
W pierwszej kolejności będą to przede wszystkim strony ogłoszeniowe nastawione na profil mieszkaniowy. Są to platformy, które zrzeszają sprzedających z kupującymi, na których można wystawić profesjonalne ogłoszenie dotyczące sprzedaży. Aby zwiększyć popularność oferty oraz przyspieszyć proces sprzedaży, warto wystawić ofertę na popularnych portalach dotyczących sprzedaży nieruchomości, a także posiłkować się serwisami społecznościowymi.

Autor: Wojciech Orzechowski, twórca Warsztatów Inwestowania w Nieruchomości WIWN ®.

Polski Ład: pomoc w ramach programu „Mieszkanie bez wkładu własnego” możliwa zaledwie dla ok. 13 % warszawskich mieszkań

Robert Chojnacki
Program „Mieszkanie bez wkładu własnego” ma wejść w życie w pierwszej połowie 2022 r. Jego celem jest sprawienie, by osoby które są w trakcie zbierania środków na pokrycie wkładu własnego mogły szybciej kupić wymarzone lokum. Eksperci REDNET Consulting przyjrzeli się temu jak wyglądać będzie dostępność mieszkań na rynku pierwotnym w stolicy Polski. Jak wynika z analizy spółki, na koniec września 2021 r. do programu „Mieszkanie bez wkładu własnego”, przy założeniu wkładu własnego na poziomie 20% wartości nieruchomości, zaliczałoby się zaledwie ok. 13 % warszawskich mieszkań oferowanych z rynku pierwotnego.

Program „Mieszkanie bez wkładu własnego” skierowany jest m.in. do młodych małżeństw. Państwo za pośrednictwem Banku Gospodarstwa Krajowego będzie gwarantować wkład własny. Objęta gwarancją część kredytu może stanowić nie mniej niż 10% i nie więcej niż 20% wydatków, na które zaciągany jest kredyt (wartości nieruchomości). Kredyt będzie udzielany na minimum 15 lat. Program skierowany jest do gospodarstw domowych, które nie posiadają innego mieszkania, chyba że w skład gospodarstwa domowego wchodzi dwoje albo więcej dzieci. W przypadku rodzin z dziećmi z programu mogą skorzystać rodziny posiadające inne mieszkanie, jednak nie większe niż 50 mkw. (gdy dzieci jest dwoje), 75 mkw. (gdy dzieci jest troje) i 90 mkw. (gdy dzieci jest czworo). Dla rodzin posiadających pięcioro lub więcej dzieci nie ustalono limitu metrażowego.

W ramach programu kredytobiorcy będą mogli liczyć na pomoc w spłacie zobowiązania. Warunkiem koniecznym jest powiększenie się gospodarstwa domowego o drugie lub kolejne dziecko. Spłata rodzinna ma wynieść 20 000 PLN w przypadku pojawienia się drugiego dziecka lub 60 000 PLN w przypadku trzeciego albo kolejnego dziecka. W celu uniknięcia ryzyka stymulowania wzrostu cen mieszkań w ustawie wprowadzono maksymalne limity cen (w tym limit wkładu budowlanego) w przeliczeniu na 1 mkw. powierzchni użytkowej. I to zdaniem ekspertów, stanowić może nie lada problemem, bowiem dane, którymi kierowano się przy ustalania limitów wydają się być mocno nieaktualne i niedoszacowane.

– Limity cenowe za 1 mkw. zostały ustalone na bardzo niskim poziomie. Dane, którymi się kierowano wydają się nieaktualne i niedoszacowane, przez co limity cen mogą być nieadekwatne do tego, ile faktycznie trzeba obecnie płacić za mieszkania. Dostępność lokali, szczególnie w dużych miastach, które mogłyby być kupione w ramach programu jest niska. W większych ośrodkach miejskich mieszkania dostępne w programie będą się znajdować głównie w dzielnicach peryferyjnych, gdzie infrastruktura komunikacyjna, transportowa czy edukacyjna jest często słabiej rozwinięta niż w dzielnicach centralnych. Problem ten dotyczył będzie szczególnie dostępności mieszkań w stolicy – przewiduje Robert Chojnacki, prezes redNet 24, firmy specjalizującej się w sprzedaży mieszkań deweloperskich.

Według obwieszczenia Wojewody Mazowieckiego z dnia 23 września 2021 r. w sprawie ustalenia wysokości wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 mkw. powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych dla województwa mazowieckiego, wartość wskaźnika przeliczeniowego dla miasta stołecznego Warszawy za okres 01.10.2021 r. – 31.03.2022 r. wynosi 7 509,24 PLN.

Oznacza to, iż maksymalny limit cen za 1 mkw. mieszkania na rynku pierwotnym w Warszawie wynosiłby ok. 9 762 PLN/mkw. Przy założeniu, iż bank wymaga od małżeństwa bez dzieci, wkładu własnego na poziomie 20% wartości nieruchomości oraz cena za 1 mkw. mieszkania wynosiłaby maksymalnie 9 762 PLN/mkw., to według danych REDNET Consulting w Warszawie na koniec września 2021 r. do programu „Mieszkanie bez wkładu własnego” zaliczałoby się ok. 1,5 tys. mieszkań oferowanych na rynku pierwotnym. Oznaczałoby to, że na koniec września 2021 r. przy powyższych założeniach, ok. 13,0% mieszkań z całej oferty mieszkaniowej Warszawy byłoby dostępnych w tym programie, z czego najwięcej lokali byłoby zlokalizowanych w dzielnicach granicznych – na Białołęce (ok. 1 tys. szt.), Ursusie (blisko 240 szt.) i Wawrze (blisko 120 szt.).

Wysokie ceny to jednak nie jedyny problem polskiego rynku mieszkaniowego. Tym bardziej, że sytuacja mieszkaniowa w kraju, pomimo boomu na rynku, wciąż nie jest zadowalająca. Według Eurostatu na 1000 mieszkańców w Polsce jest tylko 386 mieszkań, co stanowi jeden z najgorszych wyników w Europie. Jak wynika z kolei z listopadowego raportu REDNET Consulting, oferta lokali deweloperskich zarówno w Warszawie jak i czterech pozostałych największych regionach kraju maleje. W III kwartale 2021 roku w stolicy odnotowaliśmy drugą najniższą ofertę mieszkaniową od 2015 roku na poziomie 11 499 lokali. Oferta mieszkań deweloperskich w ostatnim roku nie zmalała jedynie w Łodzi, gdzie na koniec III kwartału 2021 roku osiągnęła najwyższy poziom w historii – 4 819 lokali mieszkalnych.

Z danych Eurostat wynika, że około 44 % młodych ludzi wciąż mieszka z rodzicami. Pod tym względem także jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc w Europie.

Źródło: REDNET 24.

Posiadanie nieruchomości na własność uszczęśliwia

Osiedle Symbioza wizualizacja

Posiadanie nieruchomości na własność uszczęśliwia nas o wiele bardziej niż jej wynajmowanie. Jak wynika z badań, osoby wynajmujące lokum mają znacznie wyższy poziom stresu i niższe poczucie dobrostanu, aniżeli właściciele mieszkań.

Spis treści:
W czołówce Europy
Poczucie bezpieczeństwa i szczęście
Liczą się pieniądze

W czołówce Europy
Własny dom bądź mieszkanie posiada 84 procent Polaków – wynika z danych Eurostatu. Skąd w nas tak duże zamiłowanie do mieszkania we własnych czterech kątach? Na każdą nieruchomość trzeba przecież albo samodzielnie zarobić, albo starać się o kredyt, który będzie się spłacać przez długie lata. Oznacza to wzięcie na swoje barki sporej odpowiedzialności, konieczność podjęcia ważnych, życiowych decyzji oraz dokonanie wielu wyrzeczeń. Sytuacja nie jest jednak tak czarno-biała jak mogłaby się wydawać na pierwszy rzut oka. Posiadanie własnego M to również większa niezależność, komfort oraz, jak się okazuje, po prostu szczęście. Co ciekawe, pod tym względem znacznie różnimy się od pozostałych mieszkańców starego kontynentu.
W Europie Zachodniej trend zakupu mieszkania na własność jest o wiele mniej popularny niż w Polsce. Przykładów jest wiele. Dane Eurostatu wskazują, że w Niemczech zaledwie 52,4 proc. osób jest właścicielami mieszkań lub domów, w Austrii jest to 55 proc. osób, w Danii – 62,2 proc., we Francji – 64,4 proc, a w Wielkiej Brytanii – 65 proc. – Można wyróżnić kilka czynników bezpośrednio wpływających na chęć zakupu lokum przez mieszkańców tych krajów. Najważniejszym z nich jest fakt, że za mieszkanie za granicą trzeba zapłacić nawet trzy razy więcej niż w Polsce, a kredyty hipoteczne są u nas tańsze i łatwiej dostępne. Do tego wszystkiego dochodzi także bardzo dobra ochrona prawna osób wynajmujących lokale oraz nader bogata i wciąż rosnąca oferta takich mieszkań – mówi Bartłomiej Rzepa, członek zarządu spółki realizującej inwestycję Osiedle Symbioza. – Nie dziwi więc fakt, że zakup własnego M to dla wielu Europejczyków opcja niemal ekskluzywna, na którą stać niewielki odsetek społeczeństwa. Decydują się więc na wynajem, który jest dla nich o wiele bardziej dostępny i często bardziej opłacalny – dodaje.
Poczucie bezpieczeństwa i szczęście
Według statystyk OECD Polska znajduje się w czołówce krajów, których mieszkańcy stawiają na posiadanie mieszkania, a nie na jego wynajem. Zbliżone proporcje w statystykach mają np. Łotwa, Słowacja czy też Węgry. Jeszcze bardziej na własności zależy obywatelom Bułgarii, Chorwacji oraz Rumunii.
Posiadanie nieruchomości daje Polakom poczucie bezpieczeństwa i stabilności życiowej. Z badań przeprowadzonych przez serwis Otodom.pl wynika wręcz, że zakup mieszkania stanowi swego rodzaju otwarcie nowego etapu w życiu, jest poważnym krokiem w dorosłość, a nawet szansą na odcięcie się od przeszłości. Badanie wskazało, że już sama zmiana warunków mieszkaniowych wpływa na wzrost odczuwanego przez respondentów szczęścia. Pomimo stresu związanego ze zmianą lokum, badani zadeklarowali większe zadowolenie z życia oraz znaczne poprawienie swojego dobrostanu – nawet w przypadku, kiedy ich nowe mieszkanie nie różni się od poprzedniego pod względem powierzchni.
Liczą się pieniądze
Zakup mieszkania to jednak nie tylko pogoń za szczęściem, ale również chłodna kalkulacja. Polacy są na ogół świadomymi konsumentami i potrafią trafnie analizować swoje wydatki. – Koszt najmu jest wciąż relatywnie wysoki i osoby mające zdolność kredytową wolą kupić mieszkanie na kredyt. Rata takiego zobowiązania, doliczając do niego czynsz i dodatkowe opłaty, jest często równa kwocie, którą trzeba zapłacić za wynajem – zauważa Bartłomiej Rzepa.
Z danych HRE Investments wynika ponadto, że zakup mieszkania jest na dłuższą metę prawie o połowę tańszy niż wynajem. Z drugiej strony sytuacja pandemiczna spowodowała, że czynsze najmu mieszkań, po latach wzrostów, zaczęły spadać. Nie oznacza to jednak, że najem jest teraz tańszy niż zakup, bo w międzyczasie raty złotowych kredytów mieszkaniowych także spadły. – Warto pamiętać, że te pandemiczne zmiany były w dużej mierze spowodowane przez odpływ studentów z rynku związany z wprowadzeniem przez uczelnie nauczania zdalnego. Teraz sytuacja powoli się normuje, studenci wrócili do miast, a więc i ceny wynajmu powinny znów wzrosnąć – mówi Bartłomiej Rzepa.

materiał prasowy

Mieszkania w blokach z wielkiej płyty – jak prezentuje się rynek sprzedaży?

lidia dołhan

Lidia Dołhan, WGN

Mieszkania w wielkiej płycie prezentują budownictwo, które posiada swoje zalety i wady.

Przede wszystkim budynki z wielkiej płyty wymagają obecnie remontów i modernizacji. Natomiast ich zaletą jest to, że osiedla z wielkiej płyty położone są w  bardzo dobrych lokalizacjach. Często osiedla takie posiadają rozbudowaną infrastrukturę towarzyszącą. Różnice w projektowaniu budynków mieszkaniowych z wielkiej płyty a we współczesnych technologiach, są bardzo znaczące. Wyraźne są także różnice w sposobie zagospodarowywania terenów zielonych znajdujących się na osiedlach.

Przeczytaj cały artykuł: TUTAJ.

Zakup mieszkania z rynku wtórnego – należy pamiętać o wszystkich kosztach

tierra-mallorca-NpTbVOkkom8-unsplash
Ceny nowych lokali na przestrzeni ostatnich lat sukcesywnie idą w górę. Tylko w III kw. tego roku na sześciu największych rynkach pierwotnych w Polsce odnotowano wzrosty od 0.6% (Gdańsk) do nawet 9,1% (Wrocław) za 1 m2[1]. Niska w stosunku do popytu podaż nowych mieszkań czy stale rosnące ceny materiałów budowlanych sprawiają, że w najbliższym czasie najprawdopodobniej nie ma co liczyć na spadek cen nieruchomości. Dlatego rozwiązaniem dla osób chcących zamieszkać na swoim, może być mieszkanie z rynku wtórnego, który to oferuje konkurencyjne ceny i teoretycznie większy wybór. Ale czy naprawdę lokale „z drugiej ręki” kosztują mniej od tych nowych? Niekoniecznie. Należy mieć świadomość, że kwota, jaką zobaczy potencjalny kupujący w ogłoszeniu, to nie cały wydatek, jaki go czeka. Pozostają takie kwestie jak np. wszelkiego typu podatki czy niespodziewane remonty. W ostatecznym rozrachunku czasem bywa i tak, że bardziej opłaca się kupić mieszkanie w stanie surowym, od dewelopera. Eksperci Związku Firm Pośrednictwa Finansowego podpowiedzą, jak oszacować rzeczywiste koszty kupna mieszkania z rynku wtórnego.

Spis treści:
Używane mieszkanie kupisz taniej, ale…
1. Podatek PCC od zakupu mieszkania
2. Taksa notarialna, czyli wynagrodzenie dla notariusza
3. Mieszkanie na kredyt? Prowizja i odsetki to nie wszystko
4. Nieprzewidziane remonty

Używane mieszkanie kupisz taniej, ale…

To fakt, że lokale „z drugiej ręki” są atrakcyjniejsze cenowo od tych nowych. Jednak nie we wszystkich lokalizacjach w równym stopniu. Potwierdzają to m.in. dane z Barometru Gold Finance i Metrohouse. Przykładowo: w III kw. br. w Łodzi średnia cena transakcyjna używanego mieszkania wynosiła 5 853 zł, podczas gdy nowe mieszkania były wystawiane średnio za 7 635 zł, czyli o ponad 30% drożej. Dla porównania w Warszawie różnica jest już zdecydowanie mniej zauważalna i pomiędzy rynkami wynosi trochę ponad 4%[2]. Jeśli dodać do tego opłaty towarzyszące zakupowi mieszkania z rynku wtórnego, może okazać się, że kupno nowej nieruchomości będzie zbliżone cenowo do tego z rynku pierwotnego.

Poniżej przedstawiamy listę dodatkowych kosztów, które warto uwzględnić w budżecie, planując zakup mieszkania „z drugiej ręki”.

  1. Podatek PCC od zakupu mieszkania

Decydując się na kupno wymarzonego „M” z rynku wtórnego, jesteśmy zobowiązani do uiszczenia opłaty w postaci podatku PCC (tzw. podatek od czynności cywilnoprawnych) od zakupu mieszkania z tytułu zawartej umowy kupna-sprzedaży.  PCC wynosi 2% od wartości danej nieruchomości widniejącej w akcie sporządzonym przez notariusza. Oznacza to, że w przypadku kupna mieszkania z „drugiej ręki”
o powierzchni 58 m2 w Warszawie, którego średnia cena wynosi 627 tys. zł[3], nabywca zobowiązany jest do uiszczenia podatku w wysokości ponad 12,5 tys. zł. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku kupna mieszkania z rynku pierwotnego. Kupując lokal od dewelopera, podatek jest już wliczony w cenę nieruchomości. Jest to podatek VAT i wynosi 8% dla mieszkań o pow. mniejszej niż 150 m2 oraz 23% dla większych nieruchomości. Rzadko myślimy o tym, że w tej sytuacji podatek również nas obowiązuje. Wiadomo, czego oczy nie widzą…

 Warto być świadomym, że zbyt niska cena nieruchomości może wzbudzić podejrzenia fiskusa. Jeżeli strony zawierające umowę podadzą cenę o minimum 33% niższą niż wycena Urzędu Skarbowego sporządzona na podstawie średnich stawek za mieszkanie w danej miejscowości, wtedy to podatnik będzie zmuszony dopłacić różnicę między zapłaconym już podatkiem, a podatkiem wyliczonym przez fiskusa. Do tego mogą dojść również odsetki. Jeśli więc kupujesz mieszkanie w wyjątkowo atrakcyjnej cenie, dobrze jest ją od razu uzasadnić w akcie notarialnym, tak aby uniknąć późniejszych problemów z Urzędem Skarbowym. Takim powodem do „promocyjnej” ceny może być np. zły stan techniczny lub niekorzystny plan zagospodarowania przestrzennego – wyjaśnia Rafał Salach, ekspert ZFPF, Gold Finance.

  1. Taksa notarialna, czyli wynagrodzenie dla notariusza

Podczas zakupu mieszkania nie obejdzie się również bez wizyty u notariusza, który zajmie się sporządzeniem aktu notarialnego. W tym wypadku jest to dodatkowy wydatek zarówno dla osób kupujących mieszkanie z rynku wtórnego, jak i pierwotnego. Koszt taksy notarialnej, czyli wysokości maksymalnej kwoty, którą pobiera notariusz za udokumentowanie czynności prawej, uzależniony jest od wartości nabytej nieruchomości.

– Dla nieruchomości wartych od 60 tys. zł do 1 mln taksa notarialna ustanowiona jest na poziomie 1010 zł i 0.4% od nadwyżki powyżej 60 tys. zł. Oznacza to, że kupując mieszkanie za kwotę 627 tys. zł[4], notariusz może wymagać aż 3278 zł zapłaty za swoje usługi. Jednak, o czym nie każdy wie, takie wynagrodzenie można negocjować. Podana wyżej kwota jest kwotą maksymalną, o jaką może ubiegać się notariusz i ten zazwyczaj korzysta z takiej możliwości. Jednak świadomy klient może przystąpić do negocjacji z kancelarią – podpowiada Agnieszka Łuczak, ekspert ZFPF, Lendi i dodaje: – Jest jednak jedna kwestia sporna przy taksie notarialnej. Chodzi o to, czy podana kwota może być dodatkowo powiększona jeszcze o podatek VAT (23%). Często jest tak, że niektórzy notariusze doliczają ją „ekstra”, jednak jak wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich, stawka VAT powinna już być wliczona w maksymalną wysokość taksy, dlatego warto zwrócić uwagę, czy wybrany przez nas notariusz właśnie w ten sposób wycenił swoje usługi i w podanej kwocie zawarł podatek. Jeśli nie, to w razie zakupu wyżej wspomnianej nieruchomości notariusz może wycenić swoją pracę nawet na ponad 4000 zł.

To jednak nie koniec opłat notarialnych… oprócz tego dochodzi koszt odpisu aktu notarialnego, który musisz przekazać bankowi – 6 zł za każdą rozpoczętą stronę.

  1. Mieszkanie na kredyt? Prowizja i odsetki to nie wszystko

Przy wsparciu kredytu hipotecznego można również sfinansować zakup mieszkania „z drugiej ręki”, o czym nie wszyscy wiedzą. Jednak należy wtedy liczyć się z dodatkowymi kosztami. Oprócz tych oczywistych, tj. odsetki przy racie kredytu czy prowizja za jego udzielenie, można wyróżnić kilka dodatkowych wydatków. Jakich?

–  Takim „ekstra” wydatkiem przy finansowaniu mieszkania za pomocą kredytu mogą być wszelkiego typu ubezpieczenia. W teorii wykupienie polisy nie jest obowiązkowe, jednak istnieją sytuacje, które w pewnym sensie „narzucają” nam zakup niektórych polis. Takim przykładem jest zakup np. ubezpieczenia pomostowego, obowiązującego od momentu wypłaty kredytu, do czasu uzyskania przez bank wpisu do Księgi Wieczystej. Stanowi ono dla kredytodawcy narzędzie do zmotywowania klienta do szybkiego ustanowienia prawnego zabezpieczenia kredytu, jakim jest ustanowienie hipoteki. Bank rekompensuje swoje ryzyko poprzez podwyższenie marży, zwykle w przedziale od 1% do 1,5%, pobieranej do czasu uzyskania takiego wpisu. Drugą wymaganą przez bank polisą jest zabezpieczenie nieruchomości, jej murów oraz elementów stałych. Nie należy również zapominać o opłacie w wysokości ok. 400 zł za sporządzenie operatu szacunkowego na podstawie, którego bank określi wartość nabywanego mieszkania –  wyjaśnia Rafał Salach, ekspert ZFPF, Gold Finance.

Przy składaniu wniosku o kredyt należy przedstawić również szereg dokumentów. Większość z nich zdobędziemy bezpłatnie, jednak są też takie, za które trzeba będzie zapłacić. Jednym z nich jest odpis z Księgi Wieczystej (do pobrania w Internecie), który przedstawia status prawny nieruchomości,  więc jest ważnym źródłem informacji dla banku. Jego koszt to 20 zł za odpis zwykły i 50 zł za odpis zupełny. Wspominając o Księdze Wieczystej, nie można pominąć również jeszcze dwóch opłat: po pierwsze należy dokonać wpisu do Księgi Wieczystej, co kosztuje 200 zł. Taki wpis zawiera praktyczne informacje dotyczące kupowanego lokalu, m.in. wskazuje, kto jest jego właścicielem. Po drugie, finansując mieszkanie/dom za pomocą kredytu, musimy dokonać wpisu hipoteki do Księgi Wieczystej, który wynosi również 200 zł. Tym razem jest to forma zabezpieczenia dla banku, który w razie trudności ze spłatą kredytu przez dłużnika, może „przejąć” daną nieruchomość i tym samym odzyskać pożyczone pieniądze.

– Przy zakupie nieruchomości na kredyt (zarówno nowej jak i używanej), nie można zapomnieć o podatku od czynności cywilnoprawnych od ustanowienia hipoteki, tzw. PCC-3.  Można go obliczyć na dwa sposoby W przypadku, gdy wysokość hipoteki jest „z góry” ustalona, opłata wynosi 0,1% wartości nieruchomości. Druga, o dużo częściej spotykana sytuacja, zakłada, że nie znamy dokładnie wartości hipoteki – w tym przypadku jesteśmy zobowiązani do uiszczenia 19 zł – wyjaśnia Agnieszka Łuczak, ekspert ZFPF, Lendi.

Na złożenie deklaracji PCC-3 i opłacenie podatku mamy 14 dni od momentu powstania obowiązku podatkowego. – Lepiej trzymać się tego terminu, ponieważ kary za niedopełnienie tego obowiązku w wyznaczonym czasie mogą wynieść od 1/10 do nawet dwudziestokrotności minimalnego wynagrodzenia – dodaje Agnieszka Łuczak, ekspert ZFPF, Lendi.

  1. Nieprzewidziane remonty

Kupując mieszkanie od dewelopera, mamy pewność, że wszystkie elementy, w tym najważniejsze  instalacje i elementy konstrukcyjne, są wykonane z nowych materiałów,  więc najprawdopodobniej będą niezawodne przynajmniej przez pierwsze lata użytkowania. Natomiast wadą mieszkania z rynku wtórnego jest to, że jest… z drugiej ręki. Nawet jeśli przyłożymy się do jego wyboru, to tak naprawdę nigdy nie możemy być pewni, że niektóre wady nie wyjdą „po fakcie”, już po zakupie nieruchomości. Być może okaże się, że pod wpływem czasu niektóre elementy uległy zniszczeniu, np. instalacja elektryczna. Jej wymiana może okazać się bardzo kosztowna i kłopotliwa. Trzeba przecież wynająć specjalistów, którzy często podczas takiego remontu, aby dostać się do instalacji, muszą np. kuć ściany.

 Kupując mieszkanie z rynku wtórnego, nawet jeśli jest w dobrym stanie i nie wymaga gruntownych remontów, powinniśmy być przygotowani na opłaty związane z jego odświeżeniem. Chodzi tutaj np. o przemalowanie ścian czy zakup dodatkowych mebli… a to kolejny wydatek na naszej liście – zauważa Rafał Salach, ekspert ZFPF, Gold Finance

 

 

[1] Źródło: Raport Barometr Metrohouse i Gold Finance. Wydanie 10, III kwartał 2021 r.

[2] Analiza na podstawie danych z Raportu Barometr Metrohouse i Gold Finance. Wydanie 10, III kwartał 2021 r.

[3] Źródło: Raport Barometr Metrohouse i Gold Finance. Wydanie 9, II kwartał 2021 r.

[4] Średnia kwota mieszkania o pow. 58 m z rynku wtórnego (Warszawa II kw. 2021 r.). Dane podchodzą z: Raport Barometr Metrohouse i Gold Finance. Wydanie 9, II kwartał 2021 r.

Źródło: Związek Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF).

Mieszkania wciąż coraz droższe, usługi również

tierra-mallorca-NpTbVOkkom8-unsplash
Od 2020 roku daje się zaobserwować ciągły wzrost cen nieruchomości. Dobrze widać to zwłaszcza w sektorze mieszkaniowym.

Ceny mieszkań szybują w górę od 2020 roku. Pomimo trwającej pandemii, kupujący nie tracą zainteresowania zakupem własnego M. Nie zrażają ich ani rosnące ceny za metr kwadratowy, ani zwiększające się koszty wykończenia. Droższe stają się bowiem nie tylko same mieszkania na sprzedaż, ale również usługi wykończeniowe. Dużo więcej trzeba zapłacić choćby za wykonanie mebli na wymiar.
Póki co ekspertom ciężko jest oszacować, kiedy cenowa bańka pęknie.

Boom nie tylko na mieszkania ale i wykończeniówkę

fot.1 (1)
Zainteresowanie nowymi nieruchomościami nad Wisłą nie przestaje rosnąć. Jednocześnie wraz ze wzrostem liczby sprzedanych lokali, maleje na rynku dostępność usług ekip wykończeniowych. Tymczasem na remont lub wykończenie mieszkania, zdecydowało się w 2020 roku ponad 70% Polaków. Jak przekonuje Katarzyna Karcz, dyrektor zarządzająca redNet Dom, w okolicznościach rynkowych jakie obecnie panują, wyjątkową wartością jest pewność utrzymania ceny wykończenia mieszkania oraz terminowość jego wykonania.

Nie od dziś wiadomo, że na rynku trudno o dobrą ekipę remontową, a obecnie takowe są wręcz na wagę złota. Często najlepsze firmy wykończeniowe mają wypełnione kalendarze nawet na najbliższe dwa lata. Na większość z nich trzeba poczekać nawet do roku.

– Sam proces wyboru ekipy wykończeniowej zawsze zajmował sporo czasu, teraz pojawił się nieco inny problem – po prostu często nie ma z kogo wybierać. Systematycznie notujemy coraz większe zapotrzebowanie na kompleksowe projekty aranżacji oraz wykończenia wnętrz. Względem ubiegłego roku zauważamy wzrost o 30 % w ilości wykończonych mieszkań. Klienci cenią sobie przede wszystkim pewność, co do terminowości realizacji projektu oraz jakości usługi. Dodatkowo mają z góry określony budżet, dzięki czemu nie muszą martwić się o nieprzewidziane wydatki i nagłe wzrosty cen materiałów – wyjaśnia Katarzyna Karcz, wiceprezeska zarządu redNet Dom, firmy specjalizującej się w kompleksowym projektowaniu oraz wykańczaniu wnętrz.

Branża remontowo-wykończeniowa przeżywała rozkwit jeszcze przed pandemią, która tylko wzmocniła zapotrzebowanie na fachowców od wykończenia wnętrz. W trakcie kolejnych lockdownów tłumnie ruszaliśmy do marketów budowlanych, by masowo wykańczać swoje nowo zakupione mieszkania lub remontować dotychczasowe. Jak wynika z danych Bricomarche, w całym 2020 roku na taki krok zdecydowało się aż 73% ankietowanych osób.

– Oprócz rekordowej liczby nowych mieszkań oddanych do użytku, Polacy zaczęli również bardziej dbać o swoje mieszkania, ponieważ za sprawą pracy zdalnej spędzali w nich znacznie więcej czasu niż dotychczas. Klienci chcą, aby ich cztery kąty były przytulne i funkcjonalne, bowiem muszą sprzyjać zarówno pracy jak i relaksowi. Pandemia nie zabiła kreatywności Polaków, wręcz przeciwnie – dodaje Katarzyna Karcz.

Jednocześnie, osoby wykańczające mieszkanie muszą liczyć się z większymi wydatkami na materiały budowlane i wykończeniowe, niż jeszcze w ubiegłym roku. Ceny niektórych materiałów poszły w górę nawet kilkaset procent. Podrożały m.in. stal, płyty GK, czy drewno. W tym przypadku, nie bez znaczenia pozostaje także rosnąca inflacja w naszym kraju, która wpływa na wysokie ceny towarów, a co za tym idzie również świadczonych usług.

– Obecnie ceny wykończenia nowego mieszkania kształtują się średnio w przedziale od 1000 tys./ mkw. do nawet 3500 tys./mkw., w przypadku mieszkań o podwyższonym standardzie. Przed rokiem było to średnio ok. 1800 tys./mkw. Podwyżka cen materiałów wiąże się w wielu przypadkach po prostu z ich brakiem na rynku – informuje wiceprezeska zarządu redNet Dom.

Według danych GUS, od stycznia do sierpnia 2021 roku oddano do użytkowania 142 510 mieszkań, co oznacza wzrost o 4,1% wobec tego samego okresu w 2020 roku. W Polsce popyt na własne cztery kąty zaczął znacznie przewyższać podaż, a na rynku deweloperskim coraz częściej zaczyna wprost brakować lokali mieszkalnych.

– W czerwcu 2021 roku w ofercie deweloperów w sześciu największych miastach w Polsce znalazło się ponad 8,5 tys. mieszkań mniej niż rok wcześniej, co stanowi spadek o blisko 16,1%. Sytuacja na rynku nieruchomości nakręca również zapotrzebowanie w innych sektorach. Od pewnego czasu dostrzegamy, że popyt na usługi remontowo-wykończeniowe wyraźnie przewyższa możliwości ekip, które je świadczą – zauważa Maciej Dymkowski, prezes zarządu tabelaofert.pl i rednet Dom

Problemy z dotrzymaniem terminów realizacji projektów nie ominęły również popularnych sieci sklepów. Z powodu przerwanych łańcuchów dostaw, braków materiałów w magazynach oraz korków w transporcie, w ostatnich miesiącach na duże opóźnienia skarżyli się m.in. klienci IKEA. Część z nich wciąż oczekuje na wykonanie i montaż kuchni, które zamówione zostały w czerwcu, a pierwotny czas ich realizacji wynieść miał od 3 do 4 tygodni.

Źródło: redNet Dom.

Polacy coraz chętniej wynajmują mieszkania od profesjonalnych podmiotów

najem_profesjonalny
Najnowsze raporty dowodzą, że w Polsce w najmie instytucjonalnym oferowanych jest nieco ponad 7 tysięcy mieszkań. Wrażenie robi tempo rozwoju sektora – jak podaje Fundacja Rynku Najmu, w budowie znajduje się około 17 tysięcy lokali, a do 2025 roku liczba mieszkań w posiadaniu profesjonalnych podmiotów wzrośnie nawet do ponad 65 tysięcy.

Jednym z powodów tego trendu mogą być rosnące ceny nieruchomości i dalszy niedobór mieszkań. To wszystko pomimo tego, iż jeszcze nigdy wcześniej deweloperzy nie budowali tak dużo jak dziś – według wstępnych danych GUS, od stycznia do sierpnia 2021 roku oddano do użytkowania 142 510 mieszkań, co oznacza wzrost o 4,1% wobec 2020 roku w tym samym okresie. Pomimo rekordowych wyników, ceny nieruchomości rosną, a podaż nie nadąża za rozgrzanym popytem – to bardzo wyraźny sygnał, że lokali jest wciąż za mało. Jak podaje serwis tabelaofert.pl średni poziom wyprzedania mieszkań w stolicy w lipcu 2021 roku kształtował się w okolicach 81,3 %, wzrastając przy tym dla każdego typu lokali średnio o 24%. Jeszcze we wrześniu 2020 roku średni wskaźnik wyprzedania mieszkań (od jedno do pięcio-pokojowych) wynosił w Warszawie 57,64%. Wpływ na rozwój rynku profesjonalnych mieszkań na wynajem ma również bez wątpienia pandemia COVID-19.

– Najem od profesjonalnych podmiotów to w naszym kraju nadal nowość, ale już teraz zauważamy wpływ na cały rynek, a wrażenie robić może przede wszystkim tempo rozwoju tego sektora. Trend wzmocniła pandemia, która skierowała przedsiębiorców do lokowania kapitału między innymi w pakietach mieszkań na wynajem, osłabiając jednocześnie ich zainteresowanie nieruchomościami hotelowymi jak np. condohotele czy komercyjnymi, takimi jak centra i parki handlowe – mówi Katarzyna Tworska, dyrektor zarządzająca redNet 24, firmy specjalizującej się w sprzedaży mieszkań deweloperskich.

Najem od profesjonalnych podmiotów ma dodatkowo klika kluczowych zalet, które dla najemców mogą okazać się w najbliższej przyszłości decydujące przy wyborze lokum. Atrakcyjność lokali na wynajem oferowanych przez wyspecjalizowane podmioty podnosić mogą m.in. części wspólne przeznaczone dla mieszkańców, czy udogodnienia oraz usługi dodatkowe, takie jak choćby bezprzewodowy internet, ochrona lub dedykowana do obsługi najmu aplikacja mobilna, w której zgłosić można np. usterkę.

Najemcy odczuwają pewien podświadomy komfort psychiczny wybierając mieszkanie na wynajem od profesjonalnych podmiotów – wiedzą czego mogą się spodziewać za określoną cenę. Mają pewność m.in., co do tego, że mieszkanie nie zostanie sprzedane przez właściciela z dnia na dzień, a wpłacona kaucja rozliczona zostanie rzetelnie. Część młodych klientów obawia się również kredytu – dodaje Maciej Dymkowski, prezes zarządzający tabelaofert.pl.

Obecnie sektor mieszkań na wynajem w Polsce jest wciąż stosunkowo mały i pozostaje raczej zdominowany przez indywidualnych właścicieli, gdy dla porównania w Niemczech w wynajętych mieszkaniach mieszka ponad połowa społeczeństwa. I choć Polacy na tle zachodnich sąsiadów w dalszym ciągu są przywiązani do własności, to wydaje się, że przedstawiciele kolejnych pokoleń nieco inaczej podchodzą do tych kwestii i są bardziej zainteresowani najmem.

Choć trend jest zauważalny, to rynek najmu instytucjonalnego cały czas jest we wczesnej fazie wzrostu. Na profesjonalnych podmiotach ciąży w związku z tym odpowiedzialność kształtowania odpowiednich standardów dla tego sektora w Polsce – podsumowuje dyrektor redNet 24.

Obecnie w naszym kraju pakiety mieszkań do wynajęcia od wyspecjalizowanych firm, posiadających w swoim portfelu kilkadziesiąt lokali i więcej, są już dostępne m.in. w Warszawie, Krakowie, Katowicach czy w aglomeracji trójmiejskiej.

 

Autorami tekstu są eksperci redNet 24 i tabelaofert.pl.

WGN posiada blisko 50 % ofert jest na wyłączność, co dowodzi zaufania klientów marki

biznesman
Marka WGN wyraźnie wzbudza zaufanie wśród swoich klientów. Dowodem tego zaufania jest niemal 50% umów powierzanych agentom WGN na wyłączność.

Tak spektakularny wynik WGN zawdzięcza ugruntowanej pozycji marki na rynku nieruchomości, doświadczeniu, bezpiecznym transakcjom i skuteczności w szybkiej sprzedaży i wynajmie. Na dzień 30 września 2021 WGN odnotował w bazie ofert mlsWGN 48 % umów pośrednictwa z klauzulą wyłączności.
Przyczyną sukcesu jest z całą pewnością dobra promocja ofert na ponad 150 portalach i serwisach nieruchomościowych, jak również systematyczne szkolenia podnoszące kwalifikacje zawodowe agentów WGN.

W dobie pandemii deweloperzy chętniej sprzedają mieszkania przez biura pośrednictwa nieruchomościami

outsourcing_trend_nieruchomosci (2)
Budownictwo to w Polsce jedna z kluczowych gałęzi gospodarki. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego na koniec 2020 roku zasoby mieszkaniowe na terenie kraju liczyły ponad 15 mln mieszkań o łącznej powierzchni 1118,8 mln mkw. Z kolei w sierpniu br. deweloperzy w całej Polsce ruszyli z budową 14 tys. mieszkań, czyli o 28 % więcej niż rok wcześniej. Branża deweloperska musiała jednocześnie pogodzić się z obecnością pandemii koronawirusa, która przyniosła ze sobą na rynek nowe trendy. Jednym z nich jest outsourcing sprzedaży.

Jak wynika z raportu firmy Applover zeszłoroczny globalny rynek w branży outsourcingu wart był 92,5 mld USD, czyli o 6,9 mld USD więcej niż jeszcze w 2018 roku. Co więcej, zdaniem twórców raportu usługi te będą znacznie bardziej popularne w tzw. krajobrazie postpandemicznym. Zjawisko outsourcingu jest dobrze zakorzenione również na polskim rynku, ale teraz opanowuje nowe terytoria – usługi te zyskują bowiem coraz większą popularność także w branży sprzedażowej oraz nieruchomości. Wszystko to za sprawą pandemii koronawirusa, która w kulminacyjnych momentach wymusiła na inwestorach zmianę podejścia do zarządzania sprzedażą.

Wielu deweloperów odczuło skutki pandemii i zmuszonych było m.in. do zamykania swoich biur sprzedaży z powodu zwolnień chorobowych pobieranych przez handlowców. Tylko obecnie prowadzimy rozmowy z ponad dwudziestoma podmiotami, zarówno tymi mniejszymi jak i dużymi, na temat możliwości przejęcia sprzedaży budynków. Zewnętrzna firma daje gwarancję obsadzenia biur sprzedawcami – niezależnie od kwarantanny, choroby, macierzyńskiego czy urlopów – mówi Katarzyna Tworska, dyrektor zarządzająca redNet 24, firmy specjalizującej się w sprzedaży mieszkań deweloperskich.

Mniej zadań realizowanych przez dewelopera oznacza bardziej optymalne wyniki finansowe. Outsourcing deweloperski pozwala przede wszystkim na zapewnienie ciągłości sprzedaży, szybszą realizację harmonogramu oraz większą elastyczność i brak kosztów stałych – bez konieczności rozbudowywania i utrzymywania struktury pracowników. To również dostęp do działu monitoringu i analiz rynku, dzięki czemu zewnętrzne firmy mogą umiejętnie zarządzać cenami nieruchomości oraz całą ofertą – wyłączając lub włączając poszczególne mieszkania z i do portfolio inwestycji na jej danym etapie. Zewnętrzne firmy zapewniają deweloperom także dodatkową oszczędność czasu, m.in. poprzez obsługę aktów notarialnych, dokumentów bankowych czy odbiór nieruchomości.

Po trzech kolejnych falach pandemii, deweloperzy którym przyszło mierzyć się z nowymi wyzwaniami, zaczęli dostrzegać plusy współpracy z zewnętrznymi firmami. Często duzi rynkowi gracze nie decydują się na budowanie struktur dla projektów w innych miastach, tam gdzie wcześniej nie budowali i zlecają taką sprzedaż na zewnątrz. Za współpracą przemawia także sposób rozliczenia – uzależniony wyłącznie od sprzedaży. Wydaje się, że ewentualne kolejne fale pandemii mogą wzmocnić ten trend jeszcze bardziej – dodaje ekspert.

Jak widać, obecnie nie tylko rozwój technologiczny, ale także działania sprzedażowe czy marketingowe wymagają wsparcia doświadczonych specjalistów. Dzięki outsourcingowi będą mogły sobie na to pozwolić nie tylko największe firmy, ale także mniejsze przedsiębiorstwa, którym udaje się utrzymać działalność na wysokim poziomie, pomimo trwającej pandemii koronawirusa.

Źródło: REDNET 24.

W jaką stronę zmierza rynek mieszkaniowy w Polsce?

Warszawski Swit_Home Invest

Jakie trendy inwestycyjne i zakupowe można zauważyć na rynku mieszkań? Jakie działania w związku z obserwowanymi tendencjami rynkowymi planują podjąć w najbliższym czasie deweloperzy? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości dompress.pl
Andrzej Oślizło, prezes zarządu Develia S.A.

Nie jest tajemnicą, że z powodu utrzymujących się niskich stóp procentowych w połączeniu z rosnącą inflacją coraz więcej osób decyduje się na zakup mieszkań w celach inwestycyjnych, na wynajem z nadzieją na wzrost ich ceny w czasie. W niektórych, naszych inwestycjach odsetek mieszkań kupowanych za gotówkę sięga nawet 80 proc. Według danych Narodowego Banku Polskiego, tylko w pierwszym kwartale br. ceny mieszkań na rynku pierwotnym w Gdańsku wzrosły o 14 proc., a w Warszawie o 8 proc. Niestety, trudno się spodziewać, aby ten trend miał w najbliższym czasie ulec odwróceniu. Przy bardzo niskiej dostępności i coraz droższych działkach pod nowe inwestycje oraz przedłużających się procedurach administracyjnych deweloperzy nie są w stanie odpowiednio zwiększyć podaży.
Spodziewamy się, że w obliczu rosnących cen mieszkań coraz więcej osób będzie przechodziło na rynek najmu. Dlatego podjęliśmy decyzję o wejściu na rynek PRS (Private Rented Sector) czyli najmu instytucjonalnego. Chcemy zaoferować mieszkańcom dużych miast w Polsce najem ciekawie zaaranżowanych i dobrze wyposażonych mieszkań w atrakcyjnych lokalizacjach. Pracujemy właśnie nad strategią działań na tym rynku i ofertą produktową. Docelowo chcemy budować w tej formule co najmniej 300-400 lokali rocznie.

Zbigniew Juroszek, prezes Atal
Niezaspokojone potrzeby mieszkaniowe Polaków, rosnące aspiracje życiowe oraz chęć poprawy warunków lokalowych pozwalają branży deweloperskiej patrzeć w przyszłość z optymizmem. Popyt na mieszkania jest nadal na bardzo wysokim poziomie. Rosnącym zainteresowaniem cieszą się lokale o większych metrażach, głównie trzypokojowe czy czteropokojowe mieszkania z przestronnymi tarasami, balkonami czy ogródkami. Nabywców szybko znajdują także największe w ofercie apartamenty o metrażu przekraczającym 100 mkw., szczególnie te w inwestycjach o podwyższonym standardzie.
Ponadto, utrzymuje się moda na zamieszkiwanie, pracę oraz robienie zakupów w miejscach szczególnych, wyróżniających się projektach. Idąc za tym trendem realizujemy budowę wysokich budynków oraz prowadzimy przedsięwzięcia, gdzie rewitalizowane są zabytkowe zabudowania i nadawana jest im zupełnie nowa funkcja. Zauważamy też mocny zwrot ku przyjaznej i komfortowej przestrzeni osiedla oferującej wiele udogodnień. Dlatego na znaczeniu zyskują projekty multifunkcyjne, gdzie obok mieszkań są lokale handlowo-usługowe czy biurowe. Nabywców przyciąga miastotwórczy charakter tego typu obiektów oraz fakt, że w ich obrębie załatwić można wszystkie sprawy życia codziennego. Stąd w portfolio mamy coraz więcej multifunkcyjnych inwestycji, które stają się symbolami miast m.in. Sokolska 30 Towers i Atal SKY+ w Katowicach.

Waldemar Olbryk, prezes Archicom S.A.
Wyzwań, z jakimi mierzymy się na rynku pierwotnym jest wiele. Przy wciąż wysokim deficycie mieszkaniowym, plasujemy się jednocześnie w czołówce krajów europejskich oddających corocznie najwięcej mieszkań do użytku. To napędza pandemiczne oblężenie w branży nieruchomości i wymusza na deweloperach większą elastyczność w działaniu.
Jeszcze w tym roku wprowadzimy do sprzedaży nową inwestycję na wrocławskim Szczepinie. Pod tym adresem klienci znajdą prawie 160 mieszkań, w tym ok. 60 apartamentów inwestycyjnych wykończonych pod klucz o pow. od 23 do 53 mkw. To nasz debiut na rynku inwestycji pod wynajem krótkoterminowy.
Mieszkania inwestycyjne typu aparthotel, które są dziś szczególnie atrakcyjnym narzędziem do lokowania oszczędności, z pewnością będą coraz częściej pojawiać się w portfolio deweloperów. Podobnie, jak projekty mixed use, które idealnie wpisują się w znaną na długo przed pandemią koncepcję miasta 15-minutowego. Naszą odpowiedzią na ten trend jest m.in. multifunkcyjny kompleks Browarów Wrocławskich powstających w sercu wrocławskiego Śródmieścia.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.
nwestycje w nieruchomości cieszą się niesłabnącą popularnością, nie mniejszą niż przed pandemią. Okazały się najlepszą i najbezpieczniejszą formą lokowania kapitału. Pozwalają nie tylko obronić wartość pieniądza, ale także znacząco powiększyć kapitał. Poza klientami indywidualnymi, swoją obecność na rynku w coraz większym stopniu zaznaczają klienci instytucjonalni, inwestujący w nieruchomości z zamiarem osiągania zysków. Ciągle to jednak margines kupujących. Znaczną część inwestorów stanowią zamożni Polacy, którzy lokują w mieszkaniach swoje oszczędności. To właśnie takie osoby są naszymi klientami.
Poza trendem inwestycyjnym, obserwujemy w naszych inwestycjach trend wywołany przez pandemię, który wiąże się z zakupem większych mieszkań na własne potrzeby oraz domów z ogrodem poza miastem. Od kwietnia ubiegłego roku, w związku z dużym zainteresowaniem, praktycznie zniknęły z naszej oferty ekonomiczne i energooszczędne eko-domy z dużymi ogrodami o powierzchni od 350 mkw. do 500 mkw., które budujemy w prestiżowym, podwarszawskim osiedlu Villa Campina obok Puszczy Kampinoskiej. Przewidujemy, że trend związany z energooszczędnością będzie się pogłębiał. W niedługim czasie planujemy wznowić ofertę sprzedaży.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic
Od około 2 lat obserwujemy znaczący wzrost aktywności inwestorów indywidualnych oraz funduszy budujących portfele mieszkań na wynajem. Wydaje się, że coraz większa ilość mieszkań na wynajem w ofercie spowoduje spadek stawek najmu, a równocześnie wzrost cen sprzedaży przyczyni się do wykluczenia części potencjalnych nabywców z rynku. A co za tym idzie, zmienią się proporcje mieszkań posiadanych na własność w porównaniu do ilości mieszkań wynajmowanych. Zmniejszy się liczba osób mieszkających we własnym mieszkaniu na rzecz takich, których nie będzie stać na zakup i będą zmuszone do wynajmowania lokali.
Zakładamy również dalszy wzrost cen mieszkań w mniejszych miastach i miejscowościach satelickich wobec dużych aglomeracji, zwłaszcza w przypadku miejscowości dobrze skomunikowanych z dużymi ośrodkami. Zmiany w kulturze pracy, w tym rozpowszechnienie i większa akceptacja pracy zdalnej przez pracodawców przyczyniła się do rozpowszechnienia tego modelu, co przekłada się na większą elastyczność w wyborze miejsca zamieszkania.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development
Jednym z ciekawszych trendów na rynku są inwestycje mixed-use, których istotą jest wielofunkcyjność pozwalająca mieszkańcom zaoszczędzić czas na dojazdy w różne punkty miasta, by realizować swoje codzienne obowiązki, potrzeby, czy pasje. Ten segment rynku można podzielić na nowoczesne obiekty budowane w centrach miast od podstaw oraz inwestycje na terenach poprzemysłowych poddawanych rewitalizacji, dzięki której mogą zyskać nowe funkcje i wyższy standard. Takim obiektem wielofunkcyjnym będzie inwestycja FIQUS Marcelin, która zapewni funkcję mieszkaniową i gastronomiczną, a nawet biurową. Mowa o Living Room, który może służyć mieszkańcom w ciągu dnia jako coworking czy miejsce biznesowego networkingu. Po południu natomiast może zamienić się w przestrzeń sprzyjającą rekreacji, nawiązywaniu przyjaźni, wspólnej grze w planszówki czy w tenisa stołowego. Home office można będzie realizować, nie tylko z Living Roomu, ale również ze wspólnych tarasów na dachach.
W najbliższych latach będziemy realizować projekty mieszkaniowe i komercyjne. Rozważamy  inwestycje w innych miastach niż Poznań oraz w destynacjach turystycznych. Nadal będziemy skupieni na lokalnym rynku, w tym również podpoznańskiej Dąbrówce, gdzie mamy zabezpieczony grunt pod przyszłe inwestycje.

Marcin Michalec, CEO Okam
Obserwujemy stałe, duże zainteresowanie klientów indywidualnych lokalami mieszkaniowymi we wszystkich, naszych inwestycjach, co widoczne jest już na etapie przedsprzedaży. Cześć osób kupuje mieszkania dla siebie, na własny użytek. Wielu klientów, którzy posiadają kapitał czy oszczędności dokonuje zakupu nawet kilku mieszkań, traktując je jako inwestycję na przyszłość, czy lokatę kapitału. Wpływ na to ma choćby inflacja albo zapowiedzi związane z planami wprowadzenia opłat za utrzymywanie znaczących środków na rachunkach bankowych. Mamy poczucie jakości naszej oferty, standard i dodatkowe udogodnienia oferowane lokatorom odpowiadają potrzebom wymagających konsumentów. Klienci oczekują więcej niż mieszkania wykonanego z dobrych materiałów budowlanych czy sklepu i zakładu kosmetycznego w budynku. Doceniają rozbudowaną infrastrukturę z licznymi usługami i atrakcjami oraz przestrzeniami, gdzie mogą spacerować czy częściami wspólnymi, w których mogą zrelaksować się czy spędzić czas z sąsiadami. Chcą mieć poczucie, że większość pozazawodowych rzeczy mogą załatwić na miejscu. Stąd w ramach każdej inwestycji oferujemy wartość dodaną. W ŻOLI ŻOLI w Warszawie stworzyliśmy Pokój Malucha a w Viście na Mokotowie Klub Mieszkańca. Na terenie INSPIRE w Katowicach powstaje Strefa Mieszkańca z salą spotkań, m.in. z bilardem, a w CENTRAL HOUSE w stolicy – m.in. Strefa Relaksu dla dorosłych, fitness, sauna czy Ogród na dachu do użytku wszystkich lokatorów.

Anna Skotnicka-Ryś, dyrektor Działu Handlowego firmy Profbud
Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują, że w pierwszej połowie 2021 roku oddano do użytkowania 105,4 tys. mieszkań czyli o 8,6 proc. więcej niż przed rokiem. W ogólnym rozrachunku wzrosła również liczba mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym oraz liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto. Co ciekawe, z łącznej liczby 18 277 mieszkań oddanych do użytku w czerwcu br., tylko 6 985 zostanie zachowanych na własność, z kolei aż 10 695 przeznaczonych zostanie na sprzedaż lub wynajem. Taka sama sytuacja dotyczy się nieruchomości, których budowę już rozpoczęto. Z łącznej liczby 25 744 mieszkań, 10 364 są to mieszkania indywidualne, a 14 884 stanowią lokale inwestycyjne. Popyt na rynku nieruchomości napędzany jest przez nieustanny wzrost cen mieszkań.
W samej Warszawie średnia cena za mkw. w I kw. 2021 roku wynosiła 10 602 zł, a już w II kw. br. – 11 014 zł, co oznacza wzrost cen o 3,9 proc. w ciągu zaledwie 3 miesięcy. Innym czynnikiem przemawiającym za kupnem mieszkania są oczywiście wciąż tanie kredyty hipoteczne, a także chęć ulokowania kapitału w bezpiecznym, stałym źródle dochodu. Jednym z naszych celów jest dostosowanie oferty firmy do potrzeb różnych klientów, zarówno tych prywatnych, jak i inwestorów.

Piotr Jakubowski, Head of Investment Department w Apricot Capital Group
Obecnie klienci decyzję o zakupie mieszkania podejmują szybciej, są mniej wybredni jeśli chodzi np. o rozkład lokali. W czasie pandemii i wysokiej inflacji zakup mieszkania jest dobrym zabezpieczeniem przed utratą wartości kapitału. Jednocześnie dostrzegamy, że dla klientów ważna jest wizualna strona projektu, tj. elewacje, jakość materiałów. Wciąż rośnie także rola rozwiązań ekologicznych. Powstaje coraz więcej projektów typu mixed use. Ponadto, deweloperzy chętniej budują lokale na wynajem. Zauważamy, że w dużych miastach coraz mniej jest atrakcyjnych, uzbrojonych działek, dlatego rośnie rola mniejszych rynków. Nasze inwestycje projektujemy z poszanowaniem ekologii, dbałością o szczegóły – stosując dobrej jakości materiały, starając się zapewnić naszym klientom produkt z najwyższej półki. Przygotowujemy projekty zarówno mieszkaniowe, hotelowe, usługowe,  jak i mixed use widząc, że rynek jest coraz bardziej zdywersyfikowany, a rola funkcji poza mieszkaniowych jest coraz bardziej istotna.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper
W kwestii inwestycji mieszkaniowych dążymy do tworzenia samowystarczalnych osiedli z wieloma udogodnieniami z zakresu ekologicznych rozwiązań, miejscami do rekreacji oraz bezpieczną przestrzenią do odpoczynku i zabawy zarówno dla młodych ludzi, jak i dla rodzin z dziećmi.
Nieustannie prowadzimy działania mające na celu rozwój sektora second home, który z roku na rok w Polsce zaczyna coraz bardziej zyskiwać na popularności.
Stawiamy również na rozwój mieszkań na wynajem, w tym sektora PRS, który ze względu na zmianę potrzeb oraz stylu życia młodych osób w kolejnych latach również ma szansę mocno zyskać na znaczeniu w naszym kraju.

Mariola Żak, dyrektor sprzedaży i marketingu w Aurec Home
Pandemia miała i ma ogromny wpływ na kształtowanie się trendów na rynku mieszkaniowym. Najsilniej widoczną zmianą, którą obserwujemy jest przejście na pracę zdalną, bądź hybrydową wielu pracowników polskich firm. Naturalnym skutkiem takiego stanu rzeczy stał się wzrost oczekiwań względem deweloperów i oferowanych przez nas mieszkań. Spędzając więcej czasu w zaciszu własnego mieszkania zaczęliśmy zwracać większą uwagę na standard, komfort i jakość. Niezmiernie ważna stała się prywatna przestrzeń zewnętrzna, a więc wygodne tarasy, balkony czy ogródki, ale również bliskość publicznych terenów zielonych. Staramy się zrozumieć jak najlepiej naszych klientów i wyjść naprzeciw ich wymaganiom i pragnieniom. I tak, rozwijając projekt osiedla Miasteczko Jutrzenki zwróciliśmy szczególną uwagę na projekt powierzchni wspólnych oraz otoczenie budynków, place i małą architekturę, aleje spacerowe, miejsca do uprawiania jogi, oczka wodne, fontannę, ławki solarne, leżanki. Zadbaliśmy też o wspólne przestrzenie i miejsca, które sprzyjają nawiązywaniu kontaktów, na przykład siłownię na terenie osiedla.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg S.A.
Sytuacja na rynku nieruchomości mieszkaniowych w Polsce jest bardzo obiecująca, zakładamy stały wzrost popytu przez kilka najbliższych lat. W ostatnim czasie intensywnie rozwijaliśmy działalność i inwestowaliśmy w grunty. W ciągu 5 kwartałów, uwzględniając pierwszy kwartał 2021 roku przeznaczyliśmy 700 mln zł na rozbudowę banku ziemi. Nadal jesteśmy mocno skoncentrowani na rozwoju działalności w różnych miastach, dlatego cały czas zwiększamy zapasy gruntów. Warto też zwrócić uwagę na najwyższy standard oferowanych przez nas mieszkań, balkony, loggie lub tarasy w każdym mieszkaniu, większe niż tradycyjnie okna, wyjątkową dźwiękoszczelność, wideofony, instalacje światłowodowe, a także lobby z portierem i oświetlenie LED części wspólnych zasilane przez panele fotowoltaiczne oraz system Smart House bezpłatnie oferowany w każdym mieszkaniu.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest
Obserwujemy nieustanny wzrost zainteresowania zakupem mieszkań, zarówno przez klientów indywidualnych, jak również inwestorów oraz fundusze mieszkaniowe, które nabywają całe budynki od deweloperów. W związku z tym rynek mieszkaniowy może dotknąć znaczące ograniczenie podaży nowych mieszkań. Posiadamy znaczący bank ziemi, ale nieustannie poszukujemy gruntów pod nowe projekty inwestycyjne, by na bieżąco uzupełniać ofertę mieszkaniową.

Boaz Haim, prezes Ronson Development
Od dłuższego czasu zauważamy, że klienci cenią stabilność rynku nieruchomości, w który bardzo bezpiecznie jest inwestować. Ta zmiana w percepcji klientów wpływa na znaczący wzrost popytu na nowe mieszkania, co wraz z innymi czynnikami, takimi jak np. wzrost cen za materiały budowlane prowadzi do wzrostu cen za metr kw. Nie widzimy oznak ochłodzenia popytu, co spowoduje dalszy wzrost cen i usług.

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development
Na naszych osiedlach nie inwestują firmy zajmujące się wynajmem instytucjonalnym. Blisko 10-15 procent klientów to inwestorzy indywidualni, którzy kupują mieszkania pod przyszły wynajem.
Obecnie najwięcej mieszkań w Europie buduje się w Polsce, ale wciąż jest ich za mało. Pod względem liczby istniejących lokali w przeliczeniu na 1 tys. mieszkańców nasz kraj znajduje się dopiero na 13. miejscu w Europie. Jest więc duże pole do rozwoju.
Przygotowujemy się do realizacji dużego osiedla na obrzeżach Warszawy, w zielonej okolicy i pobliżu drogi szybkiego ruchu. Będzie to samowystarczalne i ekologiczne miasteczko ze szkołą, sklepami, powierzchnią biurową i usługami. Rozpoczęliśmy też prace na projektowaniem osiedla w Poznaniu.
Autor: Dompress.pl

Koss Development inwestuje w gminie Kosakowo

jhon-jim-5BIbTwXbTWk-unsplash
Koss Development planuje budowę drogi i nowe drzewa na Zielonym Pogórzu w gminie Kosakowo.

Wymarzony dom to nie tylko sam budynek, jego funkcjonalność i malownicze położenie – to również wygodny i sprawny dojazd. Z uwagi na to powstające w Pogórzu z ramienia Koss Development osiedle Zielone Pogórze wyposażone zostanie przez dewelopera w drogę dojazdową oraz kompleksową infrastrukturę wokół niej. Łączna kwota inwestycji to 800 000 złotych. Droga, którą wybuduje deweloper ze środków własnych, stanowi łącznik między ulicami Kościuszki i Twardowskiego. Będzie pokryta nawierzchnią bitumiczną na odcinku głównym oraz grafitową kostką betonową na odcinkach zjazdowych. Projekt zakłada również chodnik, oświetlenie LED-owe oraz kanalizację deszczową i system rozsączający.

– Decyzja o przekazaniu środków na budowę drogi oraz powiększenie terenów zielonych podyktowana była naszą dbałością o komfort mieszkańców i rozwój całej gminy – mówi Wojciech Kostrzak, prezes zarządu KOSS Development.

Mieszkaniówka mocno trzyma wysokie ceny

maria-ziegler-jJnZg7vBfMs-unsplash
Rynek mieszkaniowy w Polsce zaskoczył w ostatnim roku rosnącymi cenami.

Ceny mieszkań rosną nieprzerwanie od ostatniego roku. Sytuacja ta jest widoczna zwłaszcza w segmencie mieszkań z rynku pierwotnego. Niemniej ceny za mieszkania używane także idą w górę. To bardzo dobry okres dla sprzedających, którzy za swoje M. chcieliby osiągnąć jak najwyższą cenę transakcyjną. Gorzej przedstawia się sytuacja, jeśli chodzi o kupujących. Niejednokrotnie musza oni wydać na zakup mieszkania więcej, niż początkowo zaplanowali.
Póki co wzrost cen mieszkań jest jeszcze widoczny, nie wiadomo przy tym, jak długo cenowa bańska się utrzyma.

Polacy chcą inteligentnych mieszkań

Greendustry Zabłocie wizualizacja (2)

Zaawansowane nowinki technologiczne nie są już fanaberią najbogatszych. Technologia  nie tyle zmieniła rzeczywistość, co po prostu stała się nową rzeczywistością. Nic więc dziwnego, że zawitała ona również do branży deweloperskiej, a kupujący coraz chętniej wybierają te osiedla, na których nie brakuje rozwiązań smart.
Pojęcie inteligentnego domu nie jest  niczym nowym. O automatyce budynkowej mówiło się już w latach 70., natomiast samo pojęcie “smart home” pojawiło się mniej więcej w latach 90. Wdrażanie idei smart w mieszkaniach było długotrwałym procesem, który w ostatnich latach znacząco wezbrał na sile. Co za tym idzie, systematycznie powiększa się gama produktów określanych jako „smart”, a sam termin zyskał niejako nowe życie.

Spis treści:
Oszczędnie i bardziej komfortowo
Osiedlowa elektromobilność

Mówiąc o inteligentnym domu, najczęściej mamy na myśli formę zdalnego sterowania urządzeniami, które posiadamy w naszym mieszkaniu. Smart home to więc nic innego jak pewien system współpracujących ze sobą urządzeń. Możemy nimi swobodnie sterować  według uznania, ale może być to także zautomatyzowany ekosystem, który na bieżąco jest w stanie reagować na to, co się dzieje dookoła. Tego typu struktury korzystają bardzo często z wszelkiego rodzaju czujników – na przykład temperatury, jakości powietrza czy ruchu. Z biegiem lat stawały się one coraz bardziej zaawansowane technicznie, a dziś są już dopracowane niemal do perfekcji.

Oszczędnie i bardziej komfortowo
Niektóre inteligentne technologie, np. te dotyczące energooszczędności i rozwiązań proekologicznych, deweloperzy wprowadzają obligatoryjnie, gdyż obowiązuje ich przestrzeganie nowych dyrektyw unijnych. W ramach dostosowywania się do obowiązujących przepisów, instalują oni w budynkach różne rozwiązania oszczędzające energię: kolektory słoneczne, panele fotowoltaiczne, gruntowe wymienniki ciepła, wentylację mechaniczną, rekuperację, odzysk wody deszczowej itd. Do tego dochodzi np. ochrona antysmogowa, czyli innowacyjne systemy wentylacyjne gwarantujące poprawę jakości powietrza wewnątrz budynku. Obowiązkowo wprowadzane systemy to oczywiście nie wszystko i deweloperzy często też dodają coś niejako “od siebie”, aby jak najbardziej uatrakcyjnić swoją ofertę. Najczęściej są to rozwiązania mające na celu zwiększenie komfortu klientów, czyli np. systemy odpowiedzialne za bezdotykowe otwieranie drzwi, inteligentne rolety okienne, czy też zdalne sterowanie oświetleniem. Z tego powodu koszty zakupu mieszkań rosną, jednak można powiedzieć, że są to środki warte zainwestowania, które będą się zwracać w miarę upływu czasu.

– Inteligentne rozwiązania są przyszłością rynku nieruchomości. Wiele osób, zwłaszcza z pokolenia milenialsów, ceni sobie wszelkie nowinki technologiczne i zdaje sprawę z tego, że w smart home warto zainwestować już teraz – mówi Gregory Radek z  Amperi.

– Odpowiednio zaprojektowane rozwiązania, powinny mieć korzystny wpływ na samopoczucie mieszkańców, a jednocześnie spełniać ich bardzo zróżnicowane oczekiwania. Mają one za zadanie nie tylko podnosić komfort, ale również wpływać na obniżenie kosztów utrzymania mieszkania. Poza tym przyczyniają się do zwiększania poczucia bezpieczeństwa, a to argument, który jest dla wszystkich jednym z najważniejszych przy wyborze wymarzonego miejsca do życia – dodaje.

Osiedlowa elektromobilność
Ciekawym udogodnieniem rekomendowanym przez Unię Europejską są też ładowarki do samochodów elektrycznych na osiedlowych parkingach. Dyrektywa UE nakłada na deweloperów obowiązek zapewnienia odpowiedniej liczby miejsc ładowania pojazdów zasilanych w ten sposób.

– Już dziś wiadomo, że samochody elektryczne będą powoli wypierać z rynku klasyczne modele, głównie ze względu na ich niższe koszty eksploatacji oraz nowe regulacje na rynku motoryzacyjnym. Biorąc to pod uwagę, planujemy wykonanie instalacji do podłączenia ładowarek elektrycznych przy każdym miejscu postojowym w naszej nowej inwestycji Greendustry Zabłocie.

Według portalu RynekPierwotny.pl po polskich drogach porusza się już ponad 6 tys. aut napędzanych energią elektryczną, a liczba ta stale rośnie. Osiedla pozbawione udogodnień związanych z autami zasilanymi w ten sposób, mogą więc w krótkim czasie stać się nieco przestarzałe i, co za tym idzie, nie będą już atrakcyjne dla klientów. Stacje do ładowania muszą jednak spełniać kilka warunków, by były zarówno funkcjonalne, jak i faktycznie opłacalne dla mieszkańców

–  W Polsce największym problemem w kwestii ładowarek do pojazdów elektrycznych na osiedlach mieszkaniowych jest brak stosownej infrastruktury energetycznej. Nie chodzi tu o dostęp do takich ładowarek, ile o dostępną moc przydzielaną przez dostawcę. Pojawia się dylemat, skąd można go wziąć na tyle dużo, żeby zasobów energii wystarczyło dla każdego stanowiska, a jednocześnie nie generowało to ogromnych kosztów – mówi Gregory Radek z firmy Amperi, projektującej inteligentne systemy ładowarek dla parkingów wielostanowiskowych. Opisuje również, jak może wyglądać nowoczesne i funkcjonalne stanowisko przeznaczone do ładowania eko-samochodów – Każdy budynek podpięty jest do sieci energetycznej i otrzymuje wyznaczony przydział mocy. Opracowany przez electro.technology system inteligentnego zarządzania energią potrafi zbalansować potrzeby pojazdów, biorąc pod uwagę pojemność ich baterii, wydajność wbudowanego systemu oraz czas, w którym znajdują się w miejscu ładowania.

Według portalu RynekPierwotny.pl w ciągu najbliższej dekady zaawansowane technologicznie systemy smart, obejmujące takie udogodnienia jak wszelkiego rodzaju czujniki, wskaźniki i stacje ładujące samochody elektryczne, staną się absolutną normą na rynku deweloperskim. Nowoczesna technologia spotyka nas dziś niemal na każdym kroku, więc nic dziwnego, że również branża mieszkaniowa chce się rozwijać w tym kierunku. Tym bardziej, że właśnie tego zaczynają oczekiwać od niej sami klienci.

Źródło: Amperi.

II etap ekskluzywnego kompleksu Wyspa Solna w Kołobrzegu oddany do użytku

WYSPA SOLNA
II etap luksusowego kompleksu Wyspa Solna w Kołobrzegu został oddany do użytku.

Deweloper zakończył z sukcesem również sprzedaż mieszkań w tej fazie projektu. W związku z tym uruchomiono przedsprzedaż kolejnego, trzeciego już etapu. Będzie on realizowany w trzech fazach. W ofercie znajduje się 87 mieszkań w ramach budynku położonego przy samym Kanale Drzewnym, z których już 35% jest objętych umowami rezerwacyjnymi.
Mieszkania w trwającej obecnie, ograniczonej czasowo, przedsprzedaży trzeciego etapu Wyspy Solnej dostępne są w promocyjnej cenie i zaczynają się od 8 800 zł/mkw., a kończą na blisko 13 000 zł/mkw.

Z sukcesem zakończyliśmy budowę oraz sprzedaż drugiego etapu Wyspy Solnej. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów zdecydowaliśmy się na rozpoczęcie przedsprzedaży kolejnego etapu. Tempo z jakim zawieramy umowy rezerwacyjne bardzo nas cieszy. Aktualnie 35% dostępnych lokali mamy już zakontraktowanych przy przedsprzedaży rozpoczętej niespełna miesiąc temu. Nasza oferta to znakomita okazja na zakup atrakcyjnej nieruchomości wakacyjnej w jednym z najpopularniejszych polskich kurortów – mówi Adrian Kornas, Prezes Zarządu Wyspa Solna.

IMMOFINANZ rozszerza swoją ofertę nieruchomości o segment zrównoważonego budownictwa mieszkaniowego

(c) ZOOMVP.AT

Nowy projekt IMMOFINANZ, apartamenty Top on STOP spełnią wysokie kryteria zrównoważonego rozwoju. Modułowa konstrukcja z drewna pozwoli na kombinacje od mini-loftów po apartamenty rodzinne.

IMMOFINANZ, dotąd odnotowujący wzrosty na europejskich rynkach, dzięki innowacyjnym rozwiązaniom biurowym i handlowym, postanowił poszerzyć swoją ofertę nieruchomości o segment zrównoważonego i przystępnego cenowo budownictwa mieszkaniowego. Dzięki projektowi Top on STOP jednopoziomowe dotąd parki handlowe STOP SHOP zostaną rozbudowane o dodatkowe piętra. Na tej powierzchni  powstanie łącznie do 12 000 mieszkań. Najnowszy projekt IMMOFINANZ to kolejny krok firmy w stronę ekologicznych rozwiązań z poszanowaniem wszelkich aspektów zrównoważonego budownictwa.

„W odpowiedzi na rosnące koszty gruntów w centrum miast oraz coraz większy ogólny brak dostępnych mieszkań, postanowiliśmy wykorzystać nasze ogromne zasoby w postaci największej w Europie sieci parków handlowych tworząc projekt Top on STOP. Poprzez to innowacyjne rozwiązanie, jako doświadczony deweloper, chcemy oferować przystępne cenowo i budowane w sposób zrównoważony mieszkania oraz wspierać odpowiedzialne wykorzystanie cennych zasobów gruntowych”, wyjaśnił nową strategię Dietmar Reindl, COO IMMOFINANZ.

Dobry moment dla sprzedających mieszkania

bench-accounting-49907-unsplash
Rynek mieszkaniowy dobrze radzi sobie w pandemii. Ceny mieszkań idą w górę.

Ceny za mieszkania na sprzedaż szybują w górę. Dotyczy to zarówno lokali mieszkalnych z rynku pierwotnego, jak i wtórnego. To dobry moment dla osób, które planują sprzedać swoje mieszkanie. Mogą bowiem uzyskać za nie satysfakcjonującą cenę transakcyjną. To także dobry czas dla deweloperów, którzy mogą windować wyższe niż w ubiegłym roku ceny.

Jak nowe technologie wpływają na osiedla mieszkaniowe?

Wolne Miasto_Eco Classic

Po jakie rozwiązania sięgają deweloperzy przy projektowaniu nowych inwestycji? Jakie nowości technologiczne wdrażają, by zapewnić mieszkańcom komfort? W jaki sposób infrastruktura osiedli podąża za stylem życia? Jakie udogodnienia i rozwiązania podnoszące bezpieczeństwo wprowadzane są w nowych projektach? Które z nich stosowane są ze względu na uregulowania prawne? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości dompress.pl 

 

Andrzej Oślizło, prezes zarządu Develia S.A. 

Elektromobilność to przyszłość i nie ma od niej odwrotu. W ciągu kilkunastu lat światowi producenci samochodów zakończą produkcję pojazdów z silnikami spalinowymi. Już od tego roku obowiązuje unijna dyrektywa nakazująca deweloperom budowanie miejsc parkingowych w taki sposób, aby ich użytkownicy mogli instalować ładowarki dla samochodów elektrycznych.  W naszych inwestycjach stopniowo powstają miejsca parkingowe już z ładowarkami, z których mieszkańcy mogą korzystać od razu po wprowadzeniu się.

Dbamy również o rowerzystów, tam gdzie jest to możliwe podłączamy osiedla do istniejącej sieci ścieżek rowerowych. Budujemy również rowerownie i zadaszone wiaty dla jednośladów. Wszystkie nasze inwestycją są oczywiście przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Zbigniew Juroszek, prezes Atal 

Branża budowlana rozwija się bardzo dynamicznie. Współczesne technologie i nowe materiały dają wiele możliwości i sprawiają, że rynek mieszkaniowy może zaoferować jeszcze bardziej funkcjonalne i komfortowe osiedla. W naszych inwestycjach stawiamy na zrównoważone budownictwo, a także innowacyjne rozwiązania technologiczne i optymalizacje, które mają na celu w namacalny sposób ułatwiać życie przyszłym lokatorom. Wśród nich są chociażby energooszczędne systemy oświetleniowe czy technologie poprawiające efektywność energetyczną budynków. Przykładem osiedla zaprojektowanego z wykorzystaniem tego typu rozwiązań jest nasz poznański projekt Zacisze Marcelin, gdzie panele fotowoltaiczne zasilać będą oświetlenie części wspólnych oraz pompę ciepła, która wspomagać będzie ogrzewanie budynku i posłuży do ogrzewania ciepłej wody. Wpłynie to na obniżenie zużycia energii i przełoży na realną oszczędność dla mieszkańców.

Dużą wagę przywiązujemy także do wyposażania inwestycji w rozwiązania ułatwiające mieszkańcom proekologiczne zachowania. W wybranych inwestycjach umieszczane są stacje do ładowania elektrycznych pojazdów czy infrastruktura dla rowerzystów w tym stanowiska naprawy rowerów. Stawiamy także na inteligentne rozwiązania zapewniające lokatorom poczucie bezpieczeństwa i wygodę, ale także umożliwiają obniżenie kosztów eksploatacji mieszkania. Nasz najnowszy katowicki projekt Atal Sky+ zostanie wyposażony w inteligentny system części wspólnych, a lokale posiadać będą system smart home pozwalający na zarządzanie m.in. temperaturą i światłem.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska

 

W naszych inwestycjach oddajemy do użytku szereg rozwiązań wspierających komfort życia, jak stojaki na rowery, oświetlenie sterowane czujnikami ruchu, stacje do ładowania samochodów elektrycznych do miejsc, dzięki którym mieszkańcy mogą budować nowe społeczności. To wspólne przestrzenie, tworzone z myślą o well-beingu i integracji mieszkańców, takie jak: boiska wielofunkcyjne, odrębne strefy relaksu, ławki, stoły piknikowe, kluby lokatora, siłownie, place zabaw.

W projektowaniu nowych osiedli pamiętamy o tym, że nie ma komfortu bez poczucia bezpieczeństwa. Dlatego wyposażamy je w monitoring i wideodomofony, umożliwiające pełny podgląd i wspierające bezpieczeństwo, a także oparty na nowoczesnych, cyfrowych rozwiązaniach system dostępu do budynku. Tak jest m.in. w inwestycji przy Grochowskiej 230 w Warszawie, gdzie do budynku można wejść za pomocą kart i kodów dostępowych. Podobny system wdrożyliśmy w osiedlu Perspective we Wrocławiu. Zaawansowane technologie cyfrowe wprowadziliśmy także w Zajezdni Wrocław. Tam mieszkańcy i wynajmujący będą mieli do dyspozycji aplikację Blue Bolt. Przy pomocy smartfona otworzą szlaban, bramę garażową, drzwi wejściowe do budynku i wezwą windę.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

W pionierskiej inwestycji Villa Campina w Ożarowie Mazowieckim postawiliśmy na czynniki, które naszym zdaniem mają coraz większe znaczenie: energooszczędność i ekologię. Oferowane przez nas gotowe domy drewniane wyposażone są w standardzie urządzenia zapewniające praktycznie energetyczną samowystarczalność. Ekologiczny, jednorodzinny dom drewniany, który można kupić w przyjaznym osiedlu położonym niedaleko Puszczy Kampinoskiej jest pasywny energetycznie. Do ogrzania domu i wody oraz do wentylacji potrzebuje zaledwie 22 kWh/m kw./rok. Zarazem spełnia wyśrubowane, światowe normy dotyczące ekologii, akustyki oraz szczelności i zapewnia komfort termiczny. Ponadto, przygotowany jest do montażu instalacji systemu fotowoltaicznego, który umożliwia wytwarzanie energii elektrycznej z promieniowania słonecznego.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg S.A.

Systematycznie podwyższamy standard mieszkań w inwestycjach i wprowadzamy innowacyjne rozwiązania. Nowością są ekologiczne farby elewacyjne, pochłaniające zanieczyszczenia, gdzie jedna ze ścian przyjmie postać artystycznego murala. Wyjątkowa jakość obejmuje ponadstandardową wysokość mieszkań, balkony, loggie lub tarasy w każdym mieszkaniu, drewniane okna, dźwiękoszczelność, wideofony, instalacje światłowodowe, a także lobby z portierem i oświetlenie LED części wspólnych zasilane przez panele fotowoltaiczne.

Ponadto, w każdym osiedlu projektujemy obszerne tereny zielone, ogrody deszczowe, place zabaw, siłownie, stacje rowerowe, monitoring wizyjny HD. Przygotowane są specjalne tereny spacerowe, a także budki dla ptaków i domki dla owadów. Każde mieszkanie wyposażone jest w standardzie w system Smart House firmy Keemple.

W tym roku wprowadziliśmy w osiedlach ładowarki do samochodów elektrycznych. Infrastruktura przyłączy będzie dostępna w garażach w większości budynków. Ponadto, wybrane inwestycje będą posiadały miejsca zewnętrzne do ładowania, ogólnodostępne dla mieszkańców.

Nie tylko tworzymy osiedla mieszkaniowe, ale przede wszystkim utrwalamy wspólnoty. Projektujemy i budujemy strefy rekreacyjne, miejsca do grillowania, siłownie zewnętrzne, strefy fitness z saunami wewnętrznymi, przestrzenie coworkingowe i place zabaw dla dzieci dostępne dla wszystkich mieszkańców. Te zielone i rekreacyjne strefy to doskonała okazja do spotkań towarzyskich dla sąsiadów. W wybranych lokalizacjach instalujemy również bezpłatne Wi-Fi w częściach wspólnych.

Wdrażamy ideę ogrodów deszczowych dla zatrzymywania wody, wprowadzamy oszczędzanie energii dzięki instalacjom LED, światłowodom i panelom fotowoltaicznym. Na elewacjach budynków wprowadzamy instalacje pochłaniające dwutlenek węgla, obniżając koszty użytkowania. Stosujemy także tzw. zielone dachy.

Bezpieczeństwo mieszkańców zapewniają rolety sterowane elektrycznie, antywłamaniowe okna i drzwi, monitoring wizyjny w budynkach i wokół nich oraz ochrona w lobby.

Karolina Bronszewska, członek zarządu, dyrektor Marketingu i Innowacji Ronson Development

Nowe technologie stwarzają szansę na poprawę jakości życia, dlatego bardzo chętnie sięgamy po nie podczas projektowania naszych inwestycji. Budujemy osiedla z rozbudowaną infrastrukturą, tworzymy w ich obrębie strefy relaksu otoczone bujną zielenią. Projektujemy w ramach realizowanych inwestycji przedszkola, żłobki, place zabaw, siłownie plenerowe, wszystko z myślą  o potrzebach przyszłych mieszkańców.

Od kilku lat idziemy też o krok dalej, stosując rozwiązania ograniczające ślad węglowy inwestycji. Udaje się to dzięki takim elementom architektury, jak zielone ściany, czy dachy oczyszczające powietrze. Takie rozwiązania zostały przewidziane w inwestycji Vitalia we Wrocławiu czy Ursus Centralny w Warszawie.

W naszych projektach rozwijamy również strategię ekomobilności, projektując liczne rowerownie, czy stojaki rowerowe oraz realizując ścieżki rowerowe. W najnowszych osiedlach przewidujemy możliwość ładowania aut elektrycznych oraz montaż paneli fotowoltaicznych zasilających części wspólne inwestycji.

W warszawskiej inwestycji Nova Królikarnia (ostatni etap domów) wprowadzony już został system smart home, który pozwala na łatwe i oszczędne sterowanie domowymi sprzętami. A obecnie  analizujemy wprowadzenie do naszych inwestycji systemu easy pass, który pozwala na automatyczne, bezdotykowe otwieranie bram, furtek oraz drzwi do klatek schodowych.

Waldemar Olbryk, prezes Archicom S.A.  

Technologia w procesie deweloperskim towarzyszy nam na każdym etapie. Wspiera nas w projektowaniu i sprzedaży, a klientów w procesie decyzyjnym. Dzięki jej wykorzystaniu wzmacniamy komfort i bezpieczeństwo pracy, a także znacząco skracamy proces realizacji.

Znajomość innowacyjnych rozwiązań i ich wykorzystanie w procesie pozwala wyprzedzać trendy. Przykładem jest technologia BIM Building Information Modeling, która zmieniła myślenie o projektowaniu. Wykorzystaliśmy ją w ramach rewitalizacji XIX wiecznego kompleksu Browarów Wrocławskich. BIM wspiera architektów i inżynierów już na etapie tworzenia dokumentacji, analizy gruntów, możliwych kolizji w instalacjach, oceny parametrów akustycznych, czy obliczeniach kosztów. Co najistotniejsze daje możliwość maksymalnego wykorzystania kontekstu miejsca i dopracowania relacji pomiędzy projektowanymi budynkami. Zyskujemy tym samym perspektywę bliższą odbiorcy, planując rozbudowaną infrastrukturę wewnątrz osiedla i przestrzeń dla biznesu. Dopełnieniem tego są usługi, które wynikają z potrzeb mieszkańców, jak np. stacje ładowania samochodów elektrycznych.

Dziś idziemy o krok dalej, dzieląc się naszymi doświadczeniami w projektowaniu inwestycji mixed use. Technologiczny bliźniak Browarów Wrocławskich znajdzie się w Alei Innowacji, powstającego właśnie Microsoft Technology Center w Warszawie.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

Realizując osiedla, nieustannie staramy się wdrażać kolejne, nowe technologie, które wpływają na poziom komfortu życia codziennego mieszkańców. Mamy w ofercie system e-HOME control, pozwalający na zdalne sterowanie domowymi urządzeniami, co gwarantuje niezwykłą wygodę, oszczędność oraz bezpieczeństwo.

Dodatkowo, w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców tworzone inwestycje wyposażamy m.in. w monitoring zewnętrzny, wideodomofony, a także drzwi antywłamaniowe o klasie RC3.

Nieustannie poszerzamy także listę stosowanych przez nas rozwiązań z zakresu Pro–Bio, jak panele fotowoltaiczne, oświetlenie LED, lampy antybakteryjne, czy urządzenia do dezynfekcji powietrza znajdujące się w częściach wspólnych budynków realizowanych w osiedlach Neo Jasień i Osiedlu Pastelowym II.

Pragniemy, aby mieszkańcy naszych inwestycji mogli żyć także w nieustannym kontakcie z naturą, dlatego w ramach osiedli tworzymy ogrody deszczowe oraz ogólnodostępne tereny zielone bogato wypełnione roślinnością, w tym także roślinami antysmogowymi oraz drzewami tlenowymi.

W planowanych inwestycjach zawsze stawiamy na funkcjonalne metraże, a mieszkania wyposażamy w możliwie duże balkony oraz prywatne ogródki. Dbamy także o wysoki standard części wspólnych budynków, tworząc w nich windy, rowerownie, wózkarnie, komórki lokatorskie, a także zadaszone parkingi dla rowerów. W każdej z inwestycji tworzymy również miejsca postojowe w halach garażowych oraz naziemne parkingi.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

W tej chwili rowerownia, stojaki na rowery, czy stacje naprawcze dla rowerów stają się już standardem. W naszym, najnowszym projekcie instalacja wody użytkowej została wyposażona w stację uzdatniania wody, która zapewnia wstępną filtrację, zmiękczanie, czy dezynfekcje, co znacząco poprawia jakość wody dostarczanej do mieszkań, a tym samym wydłuża żywotność sprzętu AGD. Zastosowaliśmy również instalacje videodomofonową, umożliwiającą m. in. komunikację z portiernią oraz możliwość otwierania drzwi i podgląd kamer za pomocą smartfona.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development

Trend nowoczesności jest nam bliski od zawsze. Jeśli chodzi o instalacje typu smart home, to pojawiają się one w naszych inwestycjach od 7 lat. Planujemy też wprowadzenie w dwóch projektach systemu automatyki budynkowej, która pozwala sterować różnymi instalacjami znajdującymi się w budynku oraz jego otoczeniu. Klienci, którzy się na niego zdecydują będą mieli mieszkania wyposażone w wielofunkcyjny panel, który będzie wideodomofonem, a jednocześnie urządzeniem sterującym roletami, światłem, ogrzewaniem. Pozwoli także mieszkańcom komunikować się z zarządcą i poinformuje o zużyciu mediów.

Ponadto, w naszej, najnowszej inwestycji FIQUS Marcelin zapewniliśmy ponad 200 miejsc postojowych dla jednośladów, zarówno w hali garażowej, jak i przy budynku oraz zainstalowaliśmy stacje ładowania dla samochodów elektrycznych. Wszystkie te rozwiązana mają zachęcać do pozostawienia samochodu w garażu i korzystania ze środków zrównoważonego transportu. Części wspólne budynku zostały przyjaźnie zaprojektowane z myślą o osobach z niepełnosprawnością ruchową, aby ułatwić im poruszanie się po budynku.

Wojciech Chotkowski, prezes zarządu Aria Development

Jako jeden z pierwszych deweloperów w Polsce wprowadziliśmy kompleksowy program inteligentnych i energooszczędnych, a zatem, ekologicznych rozwiązań. Pierwszym ogniwem pakietu Aria Eco Smart są panele fotowoltaiczne na dachach realizowanych budynków. Zielony prąd pozwala obniżyć koszty zużycia energii elektrycznej w częściach wspólnych o kilkadziesiąt procent. Drugim składnikiem pakietu jest system inteligentnego domu Smart realizowany we współpracy z firmą Fibaro. Mieszkańcy z dowolnego miejsca na ziemi ze smartfona lub komputera mogą sterować oświetleniem, regulować temperaturę, zarządzać instalacją alarmową oraz innymi funkcjami wpływającymi na komfort użytkowania mieszkania. Dodatkowo w nowych osiedlach projektujemy ładowarki do samochodów elektrycznych. Stojaki dla rowerów, wózkownie i ułatwienia dla niepełnosprawnych są w standardzie naszych realizacji.

Mariola Żak, dyrektor sprzedaży i marketingu w Aurec Home

W naszych osiedlach, Miasteczku Jutrzenki i Fabrica Ursus zamontowane zostały panele fotowoltaiczne.  Z myślą o właścicielach samochodów elektrycznych i wiążących się z ich użytkowaniem korzyściach dla środowiska na terenie osiedla Fabrica Ursus zainstalowaliśmy ładowarki samochodowe. Mieszkańcy Miasteczka Jutrzenki mogą korzystać z prywatnego, nowoczesnego klubu fitness, pozwalającego cieszyć się zdrowym wysiłkiem niezależnie od pory roku, a także siłowni plenerowych,  miejsc do jogi.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

Przy projektowaniu nowych inwestycji staramy się uwzględniać nowe technologie związane, zarówno z komfortem użytkowania mieszkań, jak również wpływające na całe osiedla, także pod kątem rozwiązań ekologicznych. W zależności od inwestycji przewidujemy stanowiska do ładowania aut elektrycznych, fotowoltaikę oraz pompy ciepła. Planujemy udogodnienia dla rowerzystów, osób niepełnosprawnych oraz rozwiązania poprawiające poziom bezpieczeństwa na terenie osiedli.

Jarosław Kozak, prezes zarządu Waryński S.A. Grupa Holdingowa

Większość nowych rozwiązań wynika wprost z aktualizowanych przepisów prawa budowlanego. Czynności, które podejmujemy jako deweloper mają na celu poprawę efektywności, tak aby eksploatacja mieszkań była jak najmniej uciążliwa i kosztochłonna dla nabywców. Przy projektowaniu zwracamy głównie uwagę na jakość materiałów, ich właściwości cieplne,  akustyczne i zdrowotne. Projektujemy lokale tak, aby nabywca mógł wykorzystać nowe technologie zgodnie ze swoim zapotrzebowaniem i możliwościami. W standardzie oferujemy stacje ładowania samochodów elektrycznych oraz infrastrukturę dla rowerów. Rozwiązania dla osób niepełnosprawnych wynikają z regulacji prawnych.

 

Autor: Dompress.pl

Na całym świecie wzrasta apetyt na nieruchomości mieszkaniowe

maria-ziegler-jJnZg7vBfMs-unsplash
Międzynarodowa firma doradcza Knight Frank opublikowała wyniki globalnego badania preferencji nabywców nieruchomości mieszkaniowych i tego jak się one zmieniły w wyniku pandemii. Badanie obejmowało odpowiedzi ponad 900 klientów Knight Frank w 49 krajach i regionach.

Najważniejsze wnioski jakie z niego płyną to:

W skali globalnej, 19% respondentów wskazało, że przeprowadziło się od początku pandemii. Jako główną przyczynę przeprowadzki 22% wskazało potrzebę posiadania większej przestrzeni na zewnątrz.
20% potwierdziło, że planuje przeprowadzkę w 2021 roku właśnie z uwagi na trwająca pandemię.
68% ankietowanych planujących przeprowadzkę wskazuje bliskość zieleni jako czynnik wpływający na wybór nieruchomości.
Miasta wracają do łask. Z grupy respondentów, którzy potwierdzili chęć przeprowadzki w 2021 roku, 38% woli zamieszkać w mieście, a 33% na obrzeżach.
46% respondentów preferuje zakup domu wolnostojącego, ale popyt na mieszkania wzrósł do 19%, z 12% w 2020 roku. To odzwierciedla wzrost zapotrzebowania zarówno na nieruchomości większe i bardziej przestronne oraz na tzw. “pieds-a-terre” w centrach miast, czyli mieszkania tymczasowe, zajmowane okazjonalnie.
Apetyt na nieruchomości w kurortach narciarskich wzrósł z 11% w 2020 roku do 18% w 2021 z popytem ze strony kupujących z Ameryki Północnej i Azji powyżej średniej globalnej.
84% respondentów stwierdziło, że ważna jest dla nich efektywność energetyczna przyszłego domu. Na zakup energooszczędnego zdecydowałoby się 28% badanych, gdyby przyszłe regulacje środowiskowe miały bezpośredni wpływ na jego wartość, a około 27% byłoby skłonnych zapłacić więcej za bardziej ekologiczny i energooszczędny dom.

Kate Everett-Allen, head of international residential research w Knight Frank powiedziała: „Ponad dwie trzecie ankietowanych spodziewa się, że wartość ich obecnego domu wzrośnie w przyszłym roku, przy czym większość spodziewa się wzrostu od 1% do 9% w ciągu 12 miesięcy. Zbiega się to z badaniem firmy Knight Frank dotyczącym przyszłego kształtowania się cen nieruchomości Prime Global Forecast, która podkreśla, że ceny luksusowych nieruchomości mieszkaniowych na świecie wzrosną średnio o 4% w 2021 r.”

Źródło: Knight Frank.

Rynek mieszkaniowy: Ukraińcy wolą kupić mieszkanie w Polsce niż je wynająć

Park Leśny Bronowice

Rynek mieszkaniowy w Polsce to nie tylko rodowici mieszkańcy kraju, ale również cudzoziemcy. W ubiegłym roku w ich ręce trafiło ponad 7 tysięcy różnych nieruchomości. Wiele z nich zostało zakupionych przez Niemców, Białorusinów, Włochów, Anglików, Francuzów czy Rosjan, jednak to obywatele Ukrainy przodują w tej statystyce. Okazuje się, że wolą kupić mieszkanie w Polsce niż je wynająć. 

Spis treści:
Nie ma problemu z zakupem
Rosnące statystyki
Ukraińcy wiążą z Polską przyszłość
Jesteśmy atrakcyjnym rynkiem

Nie ma problemu z zakupem
Powołując się na dane udostępniane przez MSWiA, Ukraińcy od około 5 lat są liderami wśród obcokrajowców w kupowaniu nieruchomości w Polsce. Nabywają je przede wszystkim dla siebie, w celach mieszkaniowych. Wynika to z faktu, że coraz więcej obywateli tego kraju planuje przenieść się do Polski i osiedlić się tutaj na stałe. W tym aspekcie różnią się diametralnie od Niemców, Brytyjczyków, Francuzów i Skandynawów, którzy kupują mieszkania głównie inwestycyjnie.

Jeśli obywatel Ukrainy ma zamiar kupić mieszkanie w Polsce, to nie napotyka on na swojej drodze żadnych przeszkód prawnych. Zgodnie z polskim prawem, cudzoziemiec nie musi posiadać żadnego statusu prawnego w Polsce, a nawet przebywać na terenie kraju, żeby nabyć mieszkanie. Wszystkie formalności można bez problemu załatwić za pośrednictwem pełnomocnika w Polsce. Ukraińcy chętnie korzystają z pomocy takich osób w sytuacji, gdy nie mają odpowiedniego rozeznania na rynku. Agencje nieruchomości zatrudniają więc pośredników, którzy dobrze znają język rosyjski lub ukraiński.

Rosnące statystyki
Na temat mieszkań nabywanych przez obcokrajowców wypowiada się Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. – Dane Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji mówią, że w roku 2020 cudzoziemcy kupili polskie mieszkania o łącznej powierzchni wynoszącej 404 242 mkw. Oznaczało to spadek względem 2019 roku i jednocześnie bardzo duży wzrost w relacji do 2018 roku – wtedy zakupiona powierzchnia wyniosła 371 895 mkw. Spory wpływ na tę sytuację miała obecność Ukraińców, których udział w zakupach mieszkań przez obcokrajowców wzrósł z prawie 18% w 2015 roku do rekordowego poziomu 38% w 2020 roku. Analityk zauważa też, że jak na razie procentowy udział obcokrajowców w rynku mieszkaniowym nie jest duży, ale w przyszłości jak najbardziej może się taki stać – W minionym roku obywatele Ukrainy nabyli w Polsce około 2600 mieszkań, a wszyscy obcokrajowcy – 6900. Łączna wolnorynkowa sprzedaż mieszkań na naszym rynku wynosiła w ubiegłym roku około 194 000 sztuk. Transakcje lokalowe realizowane przez obcokrajowców na razie nie mają więc znaczącego znaczenia rynkowego, jednak ich udział przez kolejne lata prawdopodobnie będzie rósł. Oczywiście tylko w przypadku, kiedy pandemia na dobre opuści Europę.

Ukraińcy wiążą z Polską przyszłość
Obywatele Ukrainy coraz pewniej czują się w naszym kraju. Ich liczba rokrocznie się zwiększa i obecnie mówi się nawet o milionie pracowników zza wschodniej granicy zatrudnionych w polskich firmach. Z powodu narastającego konfliktu zbrojnego na Ukrainie spora część ludności postanowiła zmienić miejsce zamieszkania. Nasz kraj jest dla nich najlepszą opcją na przeprowadzkę, gdyż Polacy mają podobną mentalność, język i kulturę, toteż łatwiej jest się im tu asymilować.
– Ukraińcy najczęściej kupują w Polsce lokale mieszkalne i użytkowe. Rzadko decydują się jednak na kupowanie gruntów, a także pomieszczeń użytkowych służących do celów innych niż mieszkalne. Wynika to głównie z konieczności dokonywania wielu formalności w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji – mówi Grzegorz Woźniak, prezes spółki Quelle Locum. Wskazuje również na wzrost zainteresowania kupnem nieruchomości przez imigrantów zarobkowych z Ukrainy – Badanie agencji zatrudnienia Gremi Personal pokazuje, że aż 55% ukraińskich imigrantów przebywających w Polsce ma zamiar zakupić nieruchomość w naszym kraju. Jeszcze rok temu takich osób było zaledwie 34%. Liczba obywateli Ukrainy chcących dokonać takiego zakupu rośnie w szybkim tempie i nic nie wskazuje na to, żeby miało się to w najbliższym czasie zmienić.

Jesteśmy atrakcyjnym rynkiem
Cudzoziemcy, w tym oczywiście Ukraińcy, najchętniej kupują mieszkania tam, gdzie jest najłatwiej o pracę, czyli w największych aglomeracjach nad Wisłą – w Warszawie (2141 sprzedanych mieszkań obcokrajowcom), Krakowie (1161), Wrocławiu (790), Poznaniu (223) i Gdańsku (246). Ważni dla rynku są również ukraińscy studenci, uczący się na polskich uczelniach. Przed pandemią ich rodzice kupowali im za gotówkę niewielkie mieszkania, zapewniając dzięki temu komfortowe warunki mieszkaniowe podczas edukacji w Polsce. Jeśli koronawirus uda się w końcu pokonać, to ten trend może bardzo szybko powrócić.

– Polska to kraj inwestycyjnie atrakcyjny dla obcokrajowców, zwłaszcza gdy bierzemy pod uwagę największe ośrodki miejskie. Poza tym nasz kraj jest jednym z najszybciej rozwijających się w Europie, a sytuacja gospodarcza polepsza się z miesiąca na miesiąc. Wynagrodzenia rosną, a bezrobocie spada. Wszystkie te czynniki wpływają na rosnące zainteresowanie polskimi nieruchomościami, które kuszą cudzoziemców wysokim standardem, a także stosunkowo niską ceną – mówi Grzegorz Woźniak.

Źródło: Quelle Locum.

Polacy chcą większych mieszkań

chastity-cortijo-604616-unsplashRynek mieszkaniowy w Polsce ma się całkiem dobrze. Co więcej, Polacy poszukują coraz większych mieszkań.

Koronawirus tylko początkowo zamroził sektor mieszkaniowy. Sprzedaż mieszkań szybko jednak została wznowiona. Obecnie mieszkania z rynku pierwotnego cieszą się dużą popularnością. Co ciekawe, w ostatnich miesiącach ceny lokali mieszkalnych zaczęły wzrastać. Mimo to nie słabnie zainteresowanie dużymi, przestronnymi pokojami, oferującymi minimum 3-4 pokoje. Polacy chętnie kupując tez mieszkania z ogródkiem lub dużym tarasem.

Mieszkania w mniejszych miejscowościach – ile za nie zapłacimy?

joyce-huis-66QEF_ZmzKY-unsplash
Mieszkania z mniejszych miejscowościach mogą stanowić atrakcyjną alternatywę mieszkaniową. Posiadają one swoje zalety, jak również wady. Wszystkie czynniki należy wziąć pod uwagę przy dokonywaniu wyboru odpowiedniego lokum. Ile zapłacimy za lokale mieszkalne położone w małych miastach?

Spis treści:
Rynek mieszkaniowy w Polsce
Koronawirus odpuścił mieszkaniówce, co widać w liczbie transakcji
Zalety mieszkań w małych miastach
Wady mieszkań w małych miastach

Mieszkania na sprzedaż zlokalizowane w mniejszych miejscowościach mają swoje zalety, oraz wady. Biorąc pod uwagę lokalizację poza dużą aglomeracją miejską, należy wziąć wszystkie te czynniki pod uwagę.

Rynek mieszkaniowy w Polsce

Sytuacja na rynku mieszkaniowym w Polsce znacznie się zmieniła w ciągu ostatnich kilku miesięcy. W ubiegłym roku, kiedy wybuchła pandemia koronawirusa, rynek mieszkaniowy na chwilę zamarł. Spadła liczba dokonywanych transakcji (sprzedaży i zakupu mieszkań). Dotyczyło to zarówno rynku pierwotnego, jak i wtórnego. Deweloperzy szybko przebudzili się z zastoju i wznowili sprzedaż mieszkań. Również prywatni inwestorzy nie rezygnowali z wystawiania na sprzedaż swoich mieszkań. Pomocny w tym zakresie okazał się Internet, dzięki któremu oferty mogły być nieprzerwanie reklamowane. W przypadku deweloperów pomocne okazały się także nowoczesne technologie, dzięki których klienci zainteresowani zakupem mieszkania z rynku pierwotnego mogli przyjrzeć się inwestycji dzięki m.in. wirtualnemu spacerowi. Daje on możliwość obejrzenia „na żywo” zarówno mieszkania, jakie interesuje kupującego, jak również terenu wokół budynku. Dzięki temu deweloperzy nie musieli wstrzymywać sprzedaży i kontynuowali rozmowy na temat sprzedaży oferowanych przez siebie mieszkań.

Koronawirus odpuścił mieszkaniówce, co widać w liczbie transakcji

W chwili obecnej, kiedy lockdown nie obowiązuje, sprzedaż mieszkań idzie w najlepsze. Polacy z chęcią podejmują decyzje o zakupie nowego lokum – czy to mieszkania z rynku pierwotnego, czy też mieszkania z rynku wtórnego. Mieszkaniówka przeżywa obecnie prawdziwy rozkwit, co odbija się wyraźnie w cenach ma metr kwadratowy mieszkania. Od kilku miesięcy ceny szybują w górę. Różnica w cenie widoczna jest zwłaszcza w dużych aglomeracjach miejskich, jednak wzrosty cen uwidaczniają się również w mniejszych miejscowościach. Pomimo tego, że ceny mieszkań idą w górę, Polacy nie rezygnują z ich zakupu.
Deweloperzy również nie zwalniają tempa, i bez widocznej obawy o przyszłość podejmują się kolejnych inwestycji deweloperskich. Lockdowny, które miały miejsce w naszym kraju, mocno zweryfikowały rynek, jednak dzięki temu deweloperzy zyskali pewność, że potrafią poradzić sobie nawet w najtrudniejszej i najbardziej niespotykanej sytuacji. Nowe inwestycje deweloperskie powstają zarówno w dużych miastach, jak również mniejszych miejscowościach.

rawpixel-1053187-unsplash

Zalety mieszkań w małych miastach

Mieszkania w mniejszych miejscowościach posiadają sporo zalet. Pierwszą z nich jest cena nieruchomości. Nietrudno zgadnąć, że mieszkania położone w małych miejscowościach można kupić za dużo niższą cenę, niż w porównaniu do mieszkań sprzedawanych w dużych aglomeracjach miejskich, takich jak Warszawa, Wrocław, Gdańsk czy Kraków. Cena często jest bardzo istotnym kryterium wyboru i zdarza się, że kupujący idą na ustępstwo pod kątem lokalizacji, wybierając mniejsze miasto. Dzięki temu mogą zaoszczędzić sporo gotówki na remont lub wykończenie mieszkania.
Cena usług to kolejna zaleta małych miast. Zazwyczaj usługodawcy mają w takich miejscowościach niższe stawki, dzięki czemu osoby, które zdecydowały się na zakup mieszkania w małym mieście, mogą liczyć na jego tańsze wykończenie do zamieszkania.
Następną z zalet jest brak korków na ulicach, jak coraz częściej ma to miejsce w przypadku dużych aglomeracji miejskich. To kryterium jest dla wielu osób bardzo istotne. Wielu kupujących nie chce mieszkać w dużych miastach, gdyż codzienny dojazd do pracy czy sklepu zajmowałby dla nich zbyt wiele czasu. Zaoszczędzone godziny wolą oni wykorzystać na spędzenie czasu z rodziną lub rekreację.
Następną kwestią, jaka przemawia na korzyść mniejszych miast, jest większa dostępność miejsc parkingowych. Jak wiadomo, o te w mieście coraz trudniej. Co więcej, deweloperzy, którzy budują inwestycje mieszkaniowe w centrum, często nie oferują wystarczającej dla wszystkich mieszkańców liczby miejsc. W najlepszym przypadku deweloper gwarantuje jedno miejsce postojowe przynależne do każdego sprzedawanego mieszkania, jednak należy mieć na uwadze, że Polacy są coraz bardziej mobilni i często na jedno gospodarstwo domowe przypada więcej, niż jeden samochód.
Duża liczba terenów zielonych to kolejna zaleta małych miast. Jest to ogromna wartość dodana zwłaszcza dla rodzin z małymi dziećmi, którym zależy na możliwości wybrania się na spacer na łonie natury lub spędzenia wspólnego czasu aktywnie, na przykład na sporcie na świeżym powietrzu.
I to właśnie jakość powietrza jest kolejną z zalet małych miast. Duże miasta mają coraz większy problem ze smogiem, co nie dotyka jeszcze w takim stopniu małych miejscowości. Łatwo to wyjaśnić – mieszkańcy często zamiast dojeżdżać gdzieś samochodem, mogą wybrać się tam pieszo, ze względu na małe odległości. Znacznie mniejsza jest też liczba mieszkańców małych miast, co przekłada się na stosunkowo małą liczbę samochodów poruszających się po drogach i emitujących spaliny.

Wady mieszkań w małych miastach

Oczywiście małe miejscowości nie są wolne od wad. Decydując się na zakup mieszkania poza dużą aglomeracją miejską kupujący muszą się nastawić na mniejszą dostępność do różnorodnych usług. Galerie handlowe, multiplexy kinowe, centra kultury i rozrywki, restauracje, bary, sale zabaw dla dzieci itp. – tego typu udogodnień możemy w mniejszych miastach nie uświadczyć. Oczywiście wszystko zależy od wielkości miejscowości i jej rozwoju. Niemniej duże miasta z pewnością oferują większą ilość atrakcji i usług.
Aspektem ważnym w życiu niemal każdego jest praca. A o tę może być w mniejszych miastach ciężej. Jednym z powodów jest mniejsza ilość punktów handlowo-usługowych oraz rozrywkowych, a co za tym idzie – mniejsza liczba potencjalnych pracodawców. Obecnie jednak wiele osób wykonuje pracę zdalnie, lub całkowicie na zasadach freelancingu, co sprawia, że nie muszą one dojeżdżać codziennie do miejsca pracy. Mogą być zatem zatrudnione w korporacjach miejskich, a swoją prace wykonywać z miejsca zamieszkania. Mimo wszystko jednak znalezienie stacjonarnego miejsca zatrudnienia może okazać się trudniejsza. Mniejszy jest również wachlarz ofert pracy, co także może stanowić kłopot, zwłaszcza dla osób, które chcą stale rozwijać się zawodowo i piąć się po szczeblach kariery.
Niektóre małe miejscowości nie posiadają komunikacji miejskiej, co może stanowić duże nieudogodnienie. Dla niektórych osób problemem jest też znacznie mniejsze poczucie prywatności, niż w przypadku dużych miast, gdzie często mieszkańcy są wręcz anonimowi i nie znają sąsiadów. Jest to jednak kwestia subiektywna.

Jak widać, mieszkania w małych miastach posiadają swoje zalety. Jedną ze wspomnianych jest cena. Za mieszkanie w małej miejscowości często zapłacimy nawet o kilkadziesiąt tysięcy mniej, niż za taki sam lokal mieszkalny w dużym mieście. Sprawia to, że mieszkania w małych miejscowościach są coraz częściej brane pod uwagę przy ewentualnym zakupie.

Redakcja
Komercja24.pl

Mieszkanie na zielony osiedlu – dlaczego warto?

Robyg_Zielony_Widok_1

Zieleń ma pozytywny wpływ na nasze życie. Czy da się pogodzić zalety mieszkania w mieście z dostępem do przyjaznej przestrzeni bogatej w drzewa, krzewy czy łąki kwiatowe?

Z pomocą przychodzi idea 15-minutowych miast tworzonych przez deweloperów, takich jak ROBYG. Idea ta zakłada komfortowy dostęp do infrastruktury oraz przestrzeni z terenami zielonymi.  Deweloperzy nie ograniczają się tylko do trawników a raczej tworzą całe ekosystemy współgrające ze sobą na wielu poziomach. Jednym z prekursorów tego trendu jest Robyg – deweloper, który projektuje swoje inwestycje w poszanowaniu bioróżnorodności. Deweloper wie, że osoby szukające mieszkania na sprzedaż zwracają obecnie uwagę na dostęp d terenów zielonych.

– Oprócz oczywistych aspektów związanych z komfortem mieszkańców, drzewa i zieleń mają pozytywny wpływ na nasze samopoczucie. Według badań, zieleń chroni przed problemami natury psychicznej. Dorośli, którzy spędzili dzieciństwo w otoczeniu dużej ilości drzew i przyrody o 55 proc. rzadziej cierpią z powodu dolegliwości psychicznych. Decydując się zamieszkać w otoczeniu lub w okolicy pełnej zieleni zwiększamy swoje szanse na dłuższe, szczęśliwe życie – mówi Martyna Matusik, psycholog oraz terapeuta.

Projektując nasze osiedla nie tylko dbamy o to, aby zapewniały one dostęp do kompleksowej infrastruktury takiej jak przychodnie, przedszkola czy sklepy. Ogromną uwagę zwracamy na elementy przyrodnicze stanowiące integralną część naszych inwestycji. Planując osiedla dbamy o bioróżnorodność, a tym samym zielone przestrzenie są u nas doskonale przemyślane, tak aby stały się miejscem wypoczynku dla mieszkańców, a jednocześnie miejscem do życia dla różnych gatunków owadów i ssaków. Uważamy, że ich znaczenie, zwłaszcza w gęsto zaludnionych miastach, wzrasta z roku na rok. Łąki kwiatowe, ogrody deszczowe, odpowiednia ilość drzew, a ostatnio nawet prywatny las, to udogodnienia, które nierzadko decydują o zakupie w równym stopniu co samo mieszkanie – tłumaczy Anna Wojciechowska, Dyrektor Sprzedaży i Marketingu Robyg w Gdańsku i Poznaniu.

Mieszkaniówka dobrze znosi pandemię. Inwestycji przybywa, ceny mieszkań rosną

deborah-cortelazzi-615800-unsplashRynek mieszkaniowy zdaje się dobrze radzić sobie ze skutkami pandemii koronawirusa.

Rynek mieszkaniowy notuje duże ożywienie. Pomimo pandemii wirusa COVID-19 Polacy nie zrezygnowali z zakupu własnego M. Deweloperzy także nie zwalniają tempa – oddają do użytku nowe inwestycje mieszkaniowe i podejmują się budowy kolejnych. Co ciekawe, w ciągu ostatnich miesięcy dało się zauważyć duży wzrost cen mieszkań. Widoczne jest to zwłaszcza w dużych miastach. Dużo wyższe ceny nie studzą jednak zapału kupujących, którzy mają w planach nabycie lokalu mieszkalnego jeszcze w tym roku.

Mieszkania na sprzedaż coraz droższe?

rawpixel-1053187-unsplash
Pandemia koronawirusa miała duży wpływ na rynek nieruchomości. Wiele osób spodziewało się załamania wśród deweloperów i obniżenia cen mieszkań na sprzedaż.

Nic podobnego się jednak nie wydarzyło. Deweloperzy pozostali nieugięci i nie zdecydowali się na obniżenie cen sprzedawanych mieszkań. Obecnie zauważalna jest wręcz odwrotna tendencja. Ceny mieszkań w rynku pierwotnego szybują w górę. Jest to mocno zauważalne w największych miastach regionalnych w kraju. Póki co nic nie zapowiada, aby ceny mieszkań miały zacząć maleć.
Wysokie ceny mieszkań nie zniechęcają jednak kupujących, którzy nie zaprzestają poszukiwań własnego M.

Dlaczego ceny mieszkań w Polsce ciągle rosną?

Zakątek Cybisa (2)
Pierwsze półrocze 2021 roku można zaliczyć do rekordowych, jeśli chodzi o sprzedaż mieszkań w Polsce. W największych miastach w tym czasie deweloperzy sprzedali łącznie 39 tys. lokali, czyli o 14% więcej w stosunku do kwartału poprzedniego i o 7,2% więcej w stosunku do pierwszego półrocza 2017 roku – do tej pory uznawanego za najlepszy okres na rynku deweloperskim w historii. Nic nie wskazuje również na to, aby sytuacja w branży nieruchomości uległa zmianie w drugiej części roku. Jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy? Sprawdźmy.

Spis treści:
Winna jest…podaż
Budowa nieruchomości kosztuje coraz więcej
Inwestycja na lata
Czy promocje w ogóle się zdarzają?


Winna jest…podaż
Coraz wyższe ceny na rynku mieszkaniowym w Polsce uwarunkowane są m.in. niską podażą, niewspółmiernie malejącą w stosunku do wysokiego popytu. Widać to zwłaszcza analizując warszawski rynek deweloperski – co czwarte mieszkanie sprzedawane jest bowiem w stolicy. Tutaj waśnie podażowe problemy przypadające na II kw. br. dotyczyły niemal wszystkich kluczowych dzielnic, a liczba dostępnych lokali w ujęciu kwartalnym skurczyła się o 13%. Największe spadki dotyczyły Mokotowa, Pragi Południe oraz Woli, oscylując w granicach 18-44%. Korzystny wynik podażowy w tym czasie miał z kolei prężnie rozwijający się Ursus, który z uwagi na dogodne połączenie z centrum miasta stał się ciekawą alternatywą dla innych części stolicy. W ogólnym rozrachunku jednak, biorąc pod uwagę wszystkie dzielnice Warszawy oraz porównując kwartał do kwartału, wynik podażowy na poziomie -18% nie można uznać za nienajlepszy, a wręcz za rekordowo niski. Warto również nadmienić, że Warszawa jest jedyną z sześciu metropolii o tak dużym spadku podaży mieszkań. W takiej sytuacji rozsądne wydają się być jednak decyzje dotyczące zwiększenia ilości gruntów budowlanych na terenie większych miast, które powinny zostać podjęte już teraz, aby uniknąć podobnej sytuacji w innych częściach Polski w przyszłości.

Budowa nieruchomości kosztuje coraz więcej
Materiały budowlane drożeją z miesiąca na miesiąc. Tylko w ciągu ostatniego półrocza ceny w hurtowniach wzrosły o niemal kilkaset procent, a ich dostępność staje się coraz bardziej ograniczona. Śledząc koszty wiodących materiałów dla budownictwa oraz dla domu i ogrodu widać znaczące różnice porównując rok do roku. Dla przykładu ceny w lipcu br. w porównaniu do lipca 2021 roku wzrosły średnio o 8,3% i to na wszystkich grupach towarowych: płyty OSB (+27,5%), izolacje termiczne (+24,1%), dachy, rynny (+12,5%), instalacje, ogrzewanie (+10,9%), otoczenie domu (+10,4%), narzędzia (+9,1%), wykończenia (+9,0%), ogród i hobby (+8,8%), płytki, łazienki, kuchnie (+8,2%), izolacje wodochronne (+7,9%), oświetlenie, elektryka (+7,7%), wyposażenie, AGD (+6,8%), sucha zabudowa (+6,8%), motoryzacja (+5,8%), chemia budowlana (+5,5%), dekoracje (+5,2%), farby, lakiery (+4,9%), stolarka (+4,6%), cement, wapno (+3,8%) oraz ściany i kominy (+2,1%). Przy tym temacie pojawiają się również różne głosy dotyczące unijnego planu klimatycznego „Fit for 55”, którego celem jest obniżenie emisji dwutlenku węgla w Unii Europejskiej do 2030 roku o aż 55 proc. Zgodnie z nowymi planem i zakładanymi rozwiązaniami wprowadzony zostanie m.in. podatek węglowy na
wyroby spoza Unii, który może wpłynąć na kolejny wzrost cen materiałów budowlanych, zwłaszcza cementu, stali czy aluminium.

Inwestycja na lata
Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują jednak, że w pierwszej połowie 2021 roku oddano do użytkowania 105,4 tys. mieszkań czyli o 8,6% więcej niż przed rokiem. W ogólnym rozrachunku wzrosła również liczba mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym oraz liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto. Jakie jest przeznaczenie zakupionych inwestycji? Z łącznej liczby 18 277 mieszkań oddanych do użytku w czerwcu br., 6 985 zachowanych zostanie na własność, z kolei aż 10 695 przeznaczonych zostanie na sprzedaż lub wynajem. Taka sama sytuacja tyczy się nieruchomości, których budowę już rozpoczęto. Z łącznej liczby 25 744 mieszkań, 10 364 są to mieszkania indywidualne, a 14 884 stanowią lokale inwestycyjne. Z czego wynika tak duże zainteresowanie rynkiem nieruchomości? Popyt z pewnością napędzany jest przez nieustanny wzrost cen mieszkań. Analizując duże aglomeracje miejskie i dając za przykład Warszawę, średnia cena za m2 w I kw. 2021 roku wynosiła dla wszystkich dzielnic 10 602 zł, z kolei już w II kw. 11 014 zł, co oznacza wzrost cen o 3,9% i to w ciągu zaledwie 3 miesięcy. Kolejnym czynnikiem przemawiającym za kupnem mieszkania są oczywiście wciąż rekordowo tanie kredyty hipoteczne, a także chęć ulokowania kapitału w bezpiecznym, stałym źródle dochodu.

Czy promocje w ogóle się zdarzają?
Rynek nieruchomości, zwłaszcza w dużych miastach, przepełniony jest wieloma inwestycjami z różnych półek cenowych. Z tego powodu deweloperzy na różne sposoby starają się zainteresować Klientów swoją ofertą. Jednym z przykładów takich działań są oczywiście promocje, które pomimo rosnących cen i dużego popytu nadal się zdarzają. Przed przystąpieniem do rozmów warto jednak zapoznać się z regulaminem i przeanalizować realną ofertę oraz rabat jaki niesie za sobą akcja promocyjna – Jako deweloper z ponad 11-letnim doświadczeniem w branży nieustannie przyglądamy się sytuacji rynkowej, ale także nastrojom Klientów – czy to w kwestii cenowej czy też ofertowej i lokalizacyjnej. Aby wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom organizujemy specjalne działania promocyjne, które nie są podyktowane kwartałami czy porami roku i niemal w każdym miesiącu staramy się zaskoczyć ich ciekawą ofertą. Dla przykładu, tylko w sierpniu w inwestycji Zakątek Cybisa na Ursynowie uruchomiona została specjalna akcja rabatowa „Promocja na lato – inwestycja na lata!”, która obejmuje wszystkie mieszkania w inwestycji. Dzięki temu Klienci mogą nabyć je realnie nawet 57 tys. złotych taniej. – mówi Anna Wojdyga, P. O. Lidera Działu Marketingu i PR firmy Profbud.

Należy również pamiętać, że Klienci mimo rosnących cen nieruchomości nadal są w stanie je negocjować. Oczywiście koszt kawalerki, porównując lokale w jednej inwestycji, będzie niższy niż w przypadku mieszkania dwupokojowego i większego. W takim przypadku cena katalogowa za m2 będzie jednak wyższa, a możliwości negocjacyjne w Biurze Sprzedaży mniejsze. Rozsądną decyzją wydaje się być więc wybór kawalerki w przypadku późniejszej chęci najmu. Jeśli jednak lokal ma stanowić docelowe miejsce zamieszkania i posłużyć na dłużej bardziej opłacalnym wyborem może okazać się większy metraż. Ostateczna decyzja należy jednak do kupującego – wszystko zależy bowiem od możliwości finansowych, lokalizacji czy właśnie przeznaczenia i stanowi indywidualną ocenę oraz wybór Klienta.

Źródło: Pforbud.

Oferty na wyłączność – warto powierzyć nieruchomość pod opiekę jednego biura nieruchomości

adeolu-eletu-38649-unsplash
Oferty na wyłączność nie są jeszcze w Polsce bardzo popularne. Właściciele nieruchomości nie wiedzą dokładnie, z jakimi korzyściami mogą się liczyć, podejmując się współpracy wyłącznie z jednym pośrednikiem. Tymczasem warto powierzyć sprzedawaną nieruchomość pod opiekę wybranego biura nieruchomości. Dzięki temu właściciel nieruchomości może wiele zyskać. Dotyczy to nie tylko dużych obiektów komercyjnych, ale i pojedynczych lokali mieszkalnych, handlowych i usługowych.

Spis treści:
Nie tylko komercyjne nieruchomości z umową na wyłączność
Umowy otwarte pozornie korzystne
Oferty na wyłączność to rozsądny wybór
Umowy na wyłączność kluczem do większego budżetu na reklamę
Plusy dla właściciela nieruchomości

Nie tylko komercyjne nieruchomości z umową na wyłączność

Umowy na wyłączność nie są jeszcze zbyt popularne w przypadku sprzedaży mieszkań. Natomiast dużo częściej podpisywane są one przy sprzedaży dużych obiektów komercyjnych, jak magazyny, hale produkcyjne, biurowce czy hotele. Bardzo często na podpisanie umowy na wyłączność decydują się również inwestorzy, którzy w swoim portfelu posiadają pałace i dwory na sprzedaż. Powinien był to ważny sygnał dla właścicieli lokali mieszkalnych, którzy wahają się co do tego, czy podpisać umowę na wyłączność z jednym biurem nieruchomości, czy może zdecydować się na kilka umów otwartych. Często bowiem boją się oni tego, że powierzając swoją ofertę sprzedaży mieszkania tylko jednemu pośrednikowi, odcinają sobie dostęp do wielu potencjalnych kupujących. Jest to jednak błędne myślenie, gdyż rzeczywistość prezentuje się zupełnie inaczej.

Umowy otwarte pozornie korzystne

Wydawać by się mogło, że umowy otwarte są dla właścicieli nieruchomości dużo bardziej korzystne. Tymczasem nic bardziej mylnego. Wprawdzie decydując się na podpisanie kilku umów otwartych, właściciel nieruchomości ma szansę na zwiększenia zasięgu dla swojej oferty sprzedaży. Niemniej jednak nieruchomości sprzedawane w ramach umów otwartych różnią się poziomem obsługi od nieruchomości, które są powierzane jednemu biuru nieruchomości w ramach umowy na wyłączność.
Jeśli do biura trafia nieruchomość na sprzedaż w ramach umowy otwartej, każdorazowo agenci nieruchomości starają się ją sprzedać w jak najkrótszym czasie i z jak największą korzyścią finansową dla klienta. Jednak przy tego rodzaju umowach budżet, jaki poświęcany jest na reklamę i sprzedaż, jest nieporównywalny do tego, jakim dysponują agenci przy umowach na wyłączność.
Wytłumaczenie jest proste. Jeśli do biura trafia nieruchomość na wyłączność, to agenci mają pewność, że zysk ze sprzedaży nieruchomości przypadnie wyłącznie ich biuru. Umowy otwarte takiej gwarancji nie dają, przez co też biura nieruchomości nie mogą przeznaczyć na taką ofertę zbyt dużego budżetu. Mogą mieć oni również obawy, że włożą trud i pieniądze w reklamę, a w międzyczasie ich wyróżnioną ofertę sprzeda inne biuro nieruchomości. Inaczej przedstawia się sytuacja w przypadku umów na wyłączność.
Ponadto, o czym warto wspomnieć, pośrednicy, którzy posiadają w swoim wachlarzu ofert nieruchomości z umowami na wyłączność, będą poświęcali próbie ich sprzedaży znacznie większą ilość czasu, niż w przypadku ofert z umowami otwartymi. Nie powinno to dziwić, ponieważ umowa na wyłączność daje im pewny zysk w przypadku znalezienia kupca dla danej nieruchomości.

cytonn-photography-n95VMLxqM2I-unsplash

Oferty na wyłączność to rozsądny wybór

Podpisanie umowy na wyłączność to bardzo rozsądny wybór. W przypadku tego rodzaju umów wiele agencji nieruchomości dokłada zdecydowanie większych starań, aby sprzedać powierzoną im nieruchomość i dopiąć transakcję, tym samym wywiązując się z umowy. Pośrednik, któremu powierzono sprzedaż nieruchomości na wyłączność nie musi obawiać się, że do jego Klienta zgłosi się konkurencja, czyli przedstawiciel innego biura nieruchomości. Umowa na wyłączność daje mu bowiem gwarancję, że Klient ten nie podpisze umowy z żadnym innym biurem nieruchomości. Dzięki temu pośrednicy mogą swobodnie podawać w ogłoszeniu dokładną lokalizację sprzedawanej nieruchomości. Jest to duży plus, ponieważ kupujący mogą lepiej ocenić, czy dana lokalizacja im odpowiada.  Podobnie jest ze zdjęciami nieruchomości. Przy umowach otwartych biura nieruchomości na swoich stronach często zamieszczają oferty ze zdjęciami, które nie dają możliwości zlokalizowania obiektu będącego przedmiotem sprzedaży. To duży minus, gdyż kupujący nie mogą ocenić, czy nieruchomość spełnia ich oczekiwania nie tylko wewnątrz, ale również na zewnątrz. Dodatkowo przy umowie na wyłączność pośrednik może zamieścić szerszy opis oferty, zaznaczając wszelkie jej walory, bez obawy, że nieruchomość tę zlokalizuje konkurencyjne biuro nieruchomości. Może na przykład dodać zdjęcia elewacji budynku, placu zabaw na osiedlu, parkingu itp.  Im więcej zdjęć zostanie dołączonych do oferty sprzedaży i im szerszy będzie opis nieruchomości, tym lepiej potencjalny kupujący będzie mógł ocenić, czy oferta ta spełnia jego oczekiwania.

Umowy na wyłączność kluczem do większego budżetu na reklamę

Kolejną istotną rzeczą jest wysokość budżetu. Pośrednik, który podpisze umowę na wyłączność, może poświęcić na sprzedaż danej nieruchomości dużo większą kwotę, niż w przypadku umów otwartych. Często nieruchomości sprzedawane w ramach umowy na wyłączność mogą liczyć na wyróżnienie na portalach sprzedażowych, inwestycję w bannery, zamieszczenie informacji o sprzedaży w prasie, niejednokrotnie z krótkim artykułem opisującym walory sprzedawanej nieruchomości. W przypadku dużych obiektów komercyjnych, które sprzedawane są w ramach umów na wyłączność, właściciel obiektu może liczyć na reklamę swojej nieruchomości w spotach reklamowych lub na billboardach. Wszystko zależy od tego, jak duża będzie prowizja biura nieruchomości i jak wysoki w związku z tym może ono poświęcić budżet na reklamę nieruchomości. Z pewnością jednak nieruchomość taka może liczyć na dużo bardziej bogatą i różnorodną reklamę.

Plusy dla właściciela nieruchomości

co może zyskać właściciel nieruchomości, podpisując umowę na wyłączność? Przede wszystkim biuro nieruchomości, któremu powierzy ofertę sprzedaży swojego obiektu czy mieszkania, będzie starało się maksymalnie rozreklamować tę nieruchomość. Możliwość taką zapewni pośrednikowi większy budżet na reklamę. Dodatkowo pośrednik, który będzie odpowiedzialny za sprzedaż nieruchomości, będzie starał się sprzedać ją z jak największą korzyścią dla obecnego właściciela, aby był on zadowolony z powierzenia swojej oferty właśnie jemu. Oznacza to, że nieruchomość może zostać sprzedana nie tylko w szybkim czasie, ale również po wyższej cenie transakcyjnej, niż początkowo zakładał właściciel nieruchomości.

Związanie się z jednym biurem nieruchomości może okazać się bardzo korzystne. Myślenie, że jedno biuro oznacza mniejszą liczbę potencjalnych kupujących, jest błędne. Biuro to bowiem będzie starało się dotrzeć do jak największej liczby potencjalnych kupujących, za pomocą jak najszerszej liczby kanałów sprzedaży. Sprzedaż nieruchomości przy współpracy z jednym biurem nieruchomości może więc okazać się bardzo dobrym rozwiązaniem. Co więcej, podpisanie umowy na wyłączność jest korzystne nie tylko w przypadku dużych obiektów komercyjnych. Rozwiązanie to sprawdza się również bardzo dobrze przy sprzedaży pojedynczych mieszkań czy niewielkich lokali handlowych lub usługowych.

Redakcja
Komercja24.pl

Ile kosztuje mieszkanie dwupokojowe w nowym osiedlu?

Reja 55_Develia

Ceny mieszkań w ostatnim czasie znacząco wzrastają. Za jaką kwotę można kupić najtańsze mieszkania dwupokojowe oferowane przez deweloperów? Jaki mają metraż? W których inwestycjach je znajdziemy? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości dompress.pl 

Andrzej Oślizło, prezes zarządu, Develia S.A.

Najtańsze mieszkanie dwupokojowe w naszej ofercie zlokalizowane jest w osiedlu Słoneczne Miasteczko w Krakowie. Lokal można kupić za 270 tys. zł. Kompaktowe dwójki są do nabycia również w projekcie Szmaragdowy Park, naszej, nowej inwestycji realizowanej w Gdańsku. Ich ceny zaczynają się od 300 tys. zł.

Dawid Wrona, dyrektor sprzedaży mieszkań w Echo Investment

Mieszkania dwupokojowe nieustannie cieszą się największym powodzeniem wśród klientów, zarówno tych indywidualnych, jak i inwestycyjnych. Aktualnie, z powodu wysokiej inflacji i ucieczki klientów ze środkami z lokat w kierunku nieruchomości, popyt na nie jest jeszcze wyższy, więc sprzedają się już na bardzo wczesnym etapie realizacji projektów. Dlatego na przykład w Warszawie nie został nam już żaden lokal w tym układzie.

W Krakowie najtańsze mieszkania dwupokojowe o powierzchni 51 mkw. można znaleźć w cenie od 9 070 zł brutto/mkw. w osiedlu Bonarka Living oraz w inwestycji KRK w kwocie od 10 320 zł brutto w przypadku lokali o metrażu 57 mkw. W Łodzi ceny dwójek kształtują się od 208 tys. zł w inwestycji Boho za powierzchnię około 28 mkw., ponad 238 tys. zł w osiedlu Zenit za lokal wielkości 36 mkw. oraz około 261 tys. zł w projekcie Fuzja za mieszkanie o metrażu 36 mkw.

Angelika Kliś, członek zarządu Atal S.A.

Mieszkania dwupokojowe w najniższej cenie za metr, które mamy w ofercie znajdują się w aglomeracji śląskiej. W gliwickim projekcie Apartamenty Karolinki lokal o metrażu 44 mkw. jest do kupienia w cenie 305 tys. zł. W Łodzi aktualnie najkorzystniejszą cenowo propozycję znaleźć można w osiedlu Nowe Miasto Polesie. Najtańsza dwójka o powierzchni 35 mkw. jest w ofercie za ponad 228 tys. zł. We Wrocławiu najmniej, bo zaledwie 294,5 tys. kosztuje lokal o metrażu 33 mkw. w osiedlu Nowe Miasto Jagodno. W Warszawie najtańsze, dwupokojowe mieszkanie można znaleźć w inwestycji Osiedle Poematu. Lokal wielkości 36 mkw. jest do nabycia w kwocie nieco ponad 324 tys. zł.

W Poznaniu najtańsza dwójka to lokal liczący 37 mkw. dostępny w inwestycji Zacisze Marcelin, który można kupić w cenie 294 tys. zł. W Krakowie w inwestycji Atal Aleja Pokoju za 378,5 tys. zł oferujemy dwupokojowe mieszkanie o powierzchni 38 mkw. Najtańsze dwa pokoje w trójmiejskiej ofercie to lokal liczący 50 mkw. w projekcie Atal Bosmańska, który kosztuje zaledwie 377,5 tys. zł.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska

W Warszawie mieszkania dwupokojowe proponujemy w Aparte Mokotów. Najtańszy tego typu lokal w tym projekcie, o powierzchni 39 mkw. kosztuje 498 300 zł, czyli 12 485 zł/mkw. We Wrocławiu najtańsze mieszkanie dwupokojowe w naszej, nowej inwestycji Le Vert kosztuje 431 100 zł. To lokal o powierzchni 49 mkw., co daje 8762 zł/mkw. Budowa tego budynku właśnie się rozpoczyna.

Także w stolicy Dolnego Śląska w nowoczesnej, kameralnej inwestycji Perspective  z kolei najtańsze mieszkanie dwupokojowe o metrażu ok. 40 mkw. kosztuje 367 500 zł, tj. 9190 zł/mkw.

Adrian Potoczek, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu w Wawel Service

W naszej, krakowskiej ofercie klienci znajdą najtańsze mieszkania dwupokojowe w inwestycji Piasta Park, w czwartym etapie projektu o metrażach 36-40 mkw. Ceny lokali zaczynają się od 363 tys. zł, więc są one doskonałym rozwiązaniem dla młodych par oraz singli. Osiedle położone jest przy ulicy Piasta Kołodzieja, blisko Parku Mistrzejowickiego oraz zielonych terenów, dzięki czemu posiada dostęp do dużych obszarów rekreacyjnych. Nasi mieszkańcy mogą spędzać aktywnie czas na powietrzu blisko swojego miejsca zamieszkania.

W Katowicach w inwestycji Bytkowska 2.0. klienci znajdą natomiast mieszkania dwupokojowe o powierzchni 38-46 mkw. w bardzo rozsądnych cenach od 334 tys. zł. Osiedle położone w dzielnicy Wełnowiec powstaje w zielonym i spokojnym otoczeniu Parku Śląskiego.

Małgorzata Ostrowska, dyrektor Pionu Marketingu i Sprzedaży w J.W. Construction Holding S.A.

W inwestycji Osiedle Horizon w Gdańsku, której budowę rozpoczęliśmy w marcu br., dwupokojowe mieszkanie o powierzchni 43 mkw. z tarasem kosztuje ponad 419 zł. W naszym, najnowszym projekcie – Osiedlu Kościuszki zlokalizowanym w centrum Chorzowa w cenie ponad 285 tys. zł można kupić mieszkanie dwupokojowe o powierzchni 35 mkw. z jedenastometrowym tarasem.

W osiedlu Stacja Centrum w Pruszkowie dwupokojowe mieszkanie wielkości 33 mkw. kosztuje przeszło 312 tys. zł. W wieżowcu Bliska Wola Tower w Warszawie za dwa pokoje o metrażu 46 mkw. trzeba zapłacić 550 tys. zł.

Michał Witkowski, dyrektor ds. sprzedaży Lokum Deweloper S.A.

Na początek lipca najtańsze dostępne dwupokojowe mieszkania mieliśmy w cenie 309 tys. zł na osiedlu Lokum Verde na Zakrzowie we Wrocławiu, mają one powierzchnie 35-37 mkw. W inwestycji Lokum Monte w Sobótce pod Wrocławiem oferujemy dwupokojowe lokale o metrażu od 38 do 69 mkw., w tym część z antresolą. Ich ceny zaczynają się od 319 tys. zł.

W Krakowie na osiedlu Lokum Vista na Podgórzu Duchackim mamy w sprzedaży mieszkania z dwoma pokojami o metrażach 37-39 mkw. w cenie od 389 tys. zł. Wszystkie wymienione lokale mają komfortowe aneksy kuchenne oraz balkony.

Monika Perekitko, członek zarządu Matexi Polska

Obecnie najtańsze mieszkania oferujemy w Krakowie w inwestycji Kameralny Prokocim, gdzie ceny zaczynają się od 8200 zł./mkw. Natomiast w Warszawie atrakcyjne cenowo mieszkania mamy w osiedlu  Na Bielany w cenie od  11 100 zł/mkw.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg S.A.

W Warszawie w inwestycji Osiedle Życzliwa Praga oferujemy mieszkania dwupokojowe w cenie od 9300 zł za mkw. We Wrocławiu w projekcie Jagodno dwójkę można kupić za 7100 zł/mkw. W gdańskiej inwestycji Szumilas natomiast nabywcy znajdą lokale dwupokojowe w kwocie od 6950 zł/mkw.

Karolina Bronszewska, członek zarządu, dyrektor Marketingu i Innowacji w Ronson Development

Najtańsze mieszkania dwupokojowe są dostępne w naszej szczecińskiej inwestycji Nowe Warzymice, gdzie dwupokojowe mieszkanie w trzecim etapie inwestycji można kupić w cenie od 248 tys. zł. Oferty mieszkań dwupokojowych znajdują się obecnie w każdym mieście, szczególnie w segmencie popularnym, a więc w Warszawie w projektach Ursus Centralny i Miasto moje, a także we Wrocławiu w projekcie Viva Jagodno.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Dwupokojowe mieszkania o powierzchni 37 mkw. mamy w gdańskiej inwestycji Wolne Miasto w cenie 9000 zł – 9500zł/mkw. W Warszawie lokale dwupokojowe o metrażu od 34 mkw. do 42 mkw. zostały już tylko w ofercie inwestycji Moja Północna w cenie 10 500 zł – 11 500 zł/mkw.

Joanna Cendrowska, rzeczniczka prasowa Grupy Eiffage Polska

W bieżącej ofercie Eiffage Immobilier Polska mieszkania dwupokojowe znajdują się w centrum Wrocławia przy ulicy Haukego-Bosaka oraz w sąsiedztwie powstającego parku na Kępie Mieszczańskiej. Aktualnie dostępnych jest ponad 50 dwupokojowych mieszkań o metrażu od 43 mkw. do ponad 50 mkw. Ceny zaczynają się od 11 474 zł/mkw.

O ile w Atmo na Kępie Mieszczańskiej wszystkie studia zostały już sprzedane, to atrakcyjne kawalerki można nadal nabyć w HB1820 przy Haukego-Bosaka.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

Najtańsze mieszkania dwupokojowe oferujemy obecnie w nowej inwestycji Nadwiślańska Kaskada, która zlokalizowana jest na warszawskiej Białołęce. Projekt wyróżnia się tym, że będzie usytuowany w otulinie lasu, w pobliżu nadwiślańskich terenów rekreacyjnych. Najtańsze mieszkanie dwupokojowe o powierzchni około 36 mkw. można kupić w cenie od 344 tys. zł.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development

Mieszkania dwupokojowe oferujemy w obu naszych aktualnie realizowanych inwestycjach, czyli w ST_ART Piątkowo oraz FIQUS Marcelin. Niższe ceny takich mieszkań klienci znajdą w projekcie FIQUS-a. Można się do nich przymierzać mając do dyspozycji kwotę 325 tys. zł. Powierzchnia tych mieszkań mieści się w przedziale 31-63 mkw. A zatem wybór jest naprawdę spory.

Jacek Wesołowski, dyrektor zarządzający Trei Real Estate Poland

Nie słabnie zapotrzebowanie na mieszkania dwupokojowe. Tego typu nieruchomości wciąż są częstym wyborem Polaków. Analizując naszą ofertę, dwupokojowe mieszkania o metrażach około 40 mkw. można nabyć w osiedlu Kraft w cenie poniżej 300 tys. zł. Stawki kształtują się tu na poziomie 6 200 – 6 900 zł/mkw. Trwa budowa pierwszego etapu tego, łódzkiego projektu zlokalizowanego przy ulicy Traktorowej 42, w ramach którego powstaną w sumie 104 mieszkania. Planowany termin oddania do użytkowania pierwszej fazy inwestycji przypada na pierwszy kwartał 2022 roku. W czerwcu br. uruchomiliśmy także realizację drugiego etapu, który oferuje 88 mieszkań.

Mariola Żak, dyrektor sprzedaży i marketingu w Aurec Home

Mieszkania dwupokojowe cieszą się zdecydowanie największym zainteresowaniem kupujących. Obecnie w warszawskim osiedlu Miasteczko Jutrzenki można nabyć je w cenie od 367 tys. zł. Osoby poszukujące kawalerek znajdą je w cenie od 294 tys. zł. Dwupokojowe, zaprojektowane w przemyślany sposób i dopasowane do potrzeb nabywców mieszkania w kwocie od 347 tys. zł dostępne są także w inwestycji Fabrica Ursus w Warszawie.

Agata Zambrzycka, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu w Aria Development

W nowym Osiedlu Natura 2 w Wieliszewie koło Warszawy oferujemy mieszkania dwupokojowe o powierzchni około 42 mkw. w cenie od 6 550 do 6 750 zł za mkw. Sprzedaliśmy już 75 proc. lokali z pierwszego etapu osiedla. Projekt zlokalizowany jest w przepięknym, zielonym otoczeniu, w pobliżu terenów leśnych,  Zalewu Zegrzyńskiego i stacji SKM, co umożliwia dojazd do granic Warszawy w 30 minut.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

Najbardziej atrakcyjne cenowo mieszkania dwupokojowe oferujemy w dwóch inwestycjach, w Osiedlu Kociewskim, mieszczącym się w Rokitkach, niedaleko Tczewa oraz projekcie Neo Jasień w Gdańsku. Mieszkania dwupokojowe w Osiedlu Kociewskim o powierzchni 35-36 mkw.  są do kupienia w cenie od 220 tys. zł. Natomiast inwestycja Neo Jasień oferuje mieszkania dwupokojowe o metrażu od 34 mkw. do 40 mkw. w kwocie od 321 tys. zł.

 

Autor: Dompress.pl

Raport: Jak koszt zakupu gruntów wpływa na ceny mieszkań?

ziemia
Jakie ceny osiągają grunty pod budowę mieszkań w atrakcyjnych lokalizacjach największych miast? Jak wartość ich zakupu przedkłada się na rentowność inwestycji i ceny mieszkań? Jaka jest dostępność ziemi? Czy firmy planują zakupy gruntów? Jakich działek poszukują? Gdzie? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości dompress.pl 

 

Joanna Cendrowska, rzeczniczka prasowa Grupy Eiffage Polska

Dzisiejsza sytuacja na rynku zakupu gruntów nie jest jednoznaczna. Na przestrzeni lat 2015–2019 cena ziemi pod zabudowę mieszkaniową wzrosła o 70 proc. Największe zmiany są odczuwalne w dużych aglomeracjach miejskich, głównie przez deficyt działek z zatwierdzonym już planem zagospodarowania przestrzennego czy bazową infrastrukturą. Ale do wzrostu cen nieruchomości w Polsce przyczynia się również fakt, że nabywcy nieruchomości w Polsce akceptują rentowność inwestycji o długim okresie zwrotu. Nie tak dawno każdy oczekiwał zwrotu inwestycji w ciągu maksymalnie 10 lat. Obecnie zwrot inwestycji nawet w ciągu 20 lat nie jest szokujący dla inwestorów. To pokazuje, że rynek nieruchomości w Polsce staje się dojrzalszy i zrównuje się z rynkiem Europy Zachodniej.

W Polsce wciąż jest wiele interesujących nieruchomości, które czekają na pełne wykorzystanie ich potencjału inwestycyjnego. Ceny są optymalne tak długo, jak analiza rentowności, zarówno dewelopera, jak i przyszłego nabywcy to potwierdza.

Zgodnie z przyjętą strategią, Eiffage Immobilier Polska intensywnie poszukuje gruntów pod inwestycje mieszkaniowe wielorodzinne, jednorodzinne oraz zamieszkanie zbiorowe (PRS, hotele, akademiki, domy senioralne) na terenie całej Polski. Interesują nas przede wszystkim duże miasta, takie jak: Warszawa, Trójmiasto, Kraków, Wrocław, Poznań, Katowice oraz Łódź. Widzimy ogromny potencjał sektora PRS, mieszkań na wynajem długoterminowy prowadzony przez podmioty instytucjonalne i między innymi z myślą o rozwoju tego sektora rozwijamy też własną bazę gruntów.

Dawid Wrona, dyrektor sprzedaży Echo Investment

Jednym z wiodących założeń naszej strategii jest tworzenie dużych, wielofunkcyjnych, miejskich projektów – tzw. „destinations”. Realizujemy całe kwartały, jak np. Browary Warszawskie czy łódzka Fuzja, gdzie łączy się powierzchnia biurowa, mieszkalna i handlowo-usługowa z otwartymi, zielonymi przestrzeniami publicznymi. Duże miasta w Polsce są już dobrze zurbanizowane, stąd dostępność większych terenów o jasno określonej funkcji jest ograniczona. Nieustannie ich poszukujemy, co zaowocowało m.in. zakupem w ubiegłym roku trzech działek należących do grupy Tesco w Poznaniu, Łodzi i Krakowie, na których powstanie łącznie ok. 240 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni mieszkalnej, biurowej oraz handlowo-usługowej.

Andrzej Oślizło, prezes zarządu Develia S.A.

Nieustannie poszukujemy nowych gruntów, szczególnie w miastach, w których już prowadzimy inwestycje, czyli w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście i Katowicach. Monitorujemy jednak stale dostępność gruntów pod zabudowę mieszkaniową także w innych dużych miastach. W myśl nowej strategii rozwoju firmy chcemy do 2025 roku osiągnąć sprzedaż na poziomie 3500 mieszkań rocznie, włączając PRS.

Aby zrealizować ten cel musimy sukcesywnie uzupełniać nasz bank ziemi. Nie jest to jednak łatwe zadanie. Podaż gruntów pod nowe inwestycje mieszkaniowe sukcesywnie maleje, natomiast ceny wprost przeciwnie, od kilku lat obserwujemy ich nieprzerwane wzrosty. Standardem jest już sytuacja, że w popularnych lokalizacjach ceny zaczynają się od 2 tys. zł za metr kwadratowy powierzchni użytkowej mieszkania, jaki można zbudować na danej działce. W przypadku najlepszych lokalizacji w pobliżu centrów miast liczby te mogą być nawet dwu lub trzykrotnie wyższe. Obok zwiększających się stawek za generalne wykonawstwo to właśnie rosnące koszty ziemi przekładają się najmocniej na wzrosty cen mieszkań.

Zbigniew Juroszek, prezes Atal 

Zakup działki w optymalnej cenie jest sporym wyzwaniem, szczególnie jeśli chodzi o ziemię w dobrej lokalizacji, z jasną sytuacją prawną, pozwalającą budować szybko i z satysfakcjonującą marżą. Jesteśmy obecnie w dobrej sytuacji, nie mamy problemu z brakiem gruntów pod zabudowę. To efekt dużych zakupów z lat 2017-2018. Bank ziemi w posiadaniu spółki obejmuje ponad milion mkw. PUM, co w pełni zabezpiecza nasze plany inwestycyjne na najbliższe lata. Obecnie tylko uzupełniamy bank ziemi, decydując się na zakupy wyłącznie w konkurencyjnych cenach względem rynku. Tylko w I kw. 2021 roku pozyskaliśmy dwa nowe grunty inwestycyjne w Katowicach i Poznaniu. Łączny koszt zakupu działek to ok. 52 mln zł, w przeliczeniu na 1 mkw. PUM to 648 zł. Nowo zakupione grunty pozwolą nam na realizację 80 tys. mkw. PUM.

Decydujemy się na zakup, jeśli pojawi się atrakcyjny grunt w dobrej cenie. Poszukujemy przede wszystkim działek objętych planami zagospodarowania przestrzennego, pozwalających na wybudowanie wieloetapowych osiedli. Nie wykluczamy jednak lokalizacji, gdzie konieczna jest rewitalizacja zabudowań poprzemysłowych czy działek, które są obarczone trudnościami formalnymi w związku z budową infrastruktury.

Bartosz Kuźniar, prezes zarządu Lokum Deweloper S.A.

Grunty w centrum Krakowa i Wrocławia sięgają dziś cen (w przeliczeniu na mkw. mieszkania) w wysokości 3500 zł netto, na obrzeżach tych miast – w wysokości 2000 zł netto, gdy jeszcze kilka lat temu nie przekraczały 1000 zł netto. Należy wziąć pod uwagę, że przygotowanie inwestycji trwa niekiedy 5-7 lat, a koszt kredytowania, utrzymania, podatków od kupionego gruntu to 7 proc. rocznie. Trzeba także doliczyć 8 proc. VAT ponoszony przez klienta przy zakupie mieszkania. Gdy podsumujemy te opłaty, to okaże się, że udział kosztu dziś nabywanych działek w cenie lokali sprzedawanych w przyszłości wyniesie ok. 3000-5000 zł/mkw., w zależności od lokalizacji. Dodatkowo koszt dziś uruchamianych budów to ok. 5500-6000 zł/mkw., ok. 1500 zł/mkw. więcej niż jeszcze rok temu, a wydatki na marketing, sprzedaż, obsługę posprzedażową, reklamacyjną, prawną, księgową to kolejne 1500 zł/mkw. mieszkania. Gdy zliczymy te wartości wyjdzie na to, że sam koszt realizacji mieszkań na gruntach dziś nabywanych będzie nie niższy niż ok.  10000 – 12500 zł, bez marży dewelopera.

Nie spodziewam się, aby grunty staniały lub aby oczekiwania płacowe pracowników zatrudnionych u naszych wykonawców, czy też producentów materiałów przy szalejącej inflacji się obniżyły. Także koszty energii będą rosły. Można więc założyć, że albo mieszkania dalej będą drożeć w tempie ok. 10 proc. rocznie, albo budowy nie będą uruchamiane.

Na tę chwilę dysponujemy wystarczającym bankiem ziemi na realizację budów w najbliższych kilku latach. Niemniej ze względu na długi okres potrzebny na przygotowanie inwestycji stale szukamy nowych terenów. Koncentrujemy uwagę na lokalizacjach z dobrą infrastrukturą społeczną. Będziemy przygotowywać nowe projekty. Naturalnie ich uruchomienie będzie uzależnione od możliwości sprzedaży mieszkań z choćby kilkuprocentową marżą w skali roku, czyli tak naprawdę od zdolności finansowej klientów w danym okresie.

Adrian Potoczek, dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu w Wawel Service

Ceny gruntów w ostatnim czasie biją rekordy. W najatrakcyjniejszych miejscach stolicy małopolski za metr trzeba zapłacić nawet 2 tys. zł PUM. Przykładowo, działka na Woli Justowskiej to koszt ok. 3 tys. zł PUM. Ceny działek rosną z uwagi na rosnący popyt oraz ograniczony wybór działek w Krakowie. Wszystkie najatrakcyjniejsze działki są już zajęte, a znalezienie gruntu w centrum miasta jest już mocno utrudnione. Nieustannie poszukujemy nieruchomości gruntowych pod budowę mieszkań i domów jednorodzinnych. Interesują nas nieruchomości niezabudowane i zabudowane z możliwością przeznaczenia  na rozbiórkę. Szukamy działek w największych miasta Polski, jak Kraków, Katowice, Warszawa, Lublin, Rzeszów, Gdańsk, ale też w mniejszych miejscowościach turystycznych.

Anna Dużyńska, CEO w Equilis Poland

Ceny gruntów rzeczywiście są bardzo wysokie a do tego coraz mniej jest gruntów, na których można rozpocząć inwestycję w miarę szybko. Właściciele oczywiście korzystają z sytuacji, że mają towar unikatowy i wielu oferentów. Transakcje jednak często są skomplikowane, gdyż działki z reguły nie mają idealnej sytuacji planistycznej czy właścicielskiej. Dlatego dla właścicieli gruntów jest także ważne z kim robią transakcje, wiarygodność i elastyczność kupującego. A czy obecne stawki są do przyjęcia dla kupujących to już zależy od strategii. Każdy deweloper czy inwestor nieco inaczej liczy rentowność. Niektórzy mogą korzystać z mechanizmów synergii i są gotowi zapłacić więcej. Są też inwestorzy, którzy lokują pieniądze długoterminowo i wtedy też inaczej kalkulują cenę.

W Equilis aktywnie poszukujemy gruntów pod nowe inwestycje. Skupiamy się na gruntach przeznaczonych pod inwestycje mieszkaniowe lub takich, które można na taki cel przekształcić. Interesują nas działki w Warszawie, Trójmieście i innych większych miastach w Polsce.

Zuzanna Należyta, dyrektor ds. handlowych w Eco Classic

Ceny działek już dawno przekroczyły racjonalne granice i wprost przekładają się na ceny mieszkań. Ze względu na niedobory gruntów w dobrych lokalizacjach działki po kilka tysięcy zł za mkw. znajdują chętnych. Dla opłacalności inwestycji istotna jest cena mkw. zawarta w cenie mkw. mieszkania. Przykładowo, jeżeli sama działka niesie koszt 4000 zł netto, budowa 6000 zł netto, a do tego trzeba dodać koszt komercjalizacji i zarobek, to widać skąd biorą się obecne ceny.

Monika Perekitko, członek zarządu Matexi Polska

Jesteśmy bardzo aktywni na rynku gruntów, stale analizujemy kolejne lokalizacje i dysponujemy znaczącym potencjałem inwestycyjnym na rozbudowę banku ziemi. Szukamy oczywiście działek w dobrych lokalizacjach i akceptowalnej cenie. Niestety koszty gruntów od dawna rosną w astronomicznym tempie, a wielu właścicieli ma zupełnie nierealne oczekiwania finansowe w odniesieniu do możliwości i atrakcyjności zabudowy na oferowanych działkach. Ceny gruntów to wciąż jeden z kluczowych czynników wpływających na wzrost kosztu gotowych mieszkań. Znalezienie gruntów w ciekawej lokalizacji i akceptowalnej cenie to w tej chwili jedno z kluczowych wyzwań na rynku deweloperskim. Jesteśmy jednak zdeterminowani rozwijać nasz bank ziemi, lokalizacji i projektów.

Robert Stachowiak, prezes zarządu SGI

Zasób atrakcyjnych działek już od jakiegoś czasu jest mocno ograniczony i na rynku cały czas brakuje odpowiedniej ilości przygotowanych terenów inwestycyjnych do budowy mieszkań. Ich deficyt bardzo mocno wpływa na wzrost cen dostępnych działek. W tej sytuacji, odpowiednie zabezpieczenie banków ziemi staje się sporym wyzwaniem. Prowadzenie kilku procesów negocjacyjnych jednocześnie to najlepsza strategia w warunkach ograniczonej dostępności gruntów.

Jacek Wesołowski, dyrektor zarządzający Trei Real Estate Poland

Brak terenów pod nowe inwestycje od kilku lat jest tematem budzącym silne emocje. Ceny gruntów rosną, co jest powiązane z ich ograniczoną dostępnością oraz wysokim popytem na mieszkania. Najwyższe stawki obserwujemy w Warszawie. Z kolei w Krakowie widzimy, jak znikoma jest dostępność działek pod zabudowę mieszkaniową. Rozglądając się za nowymi lokalizacjami, celujemy w największe miasta Polski i tereny, które zapewnią komfort przyszłym mieszkańcom – rodzinom, singlom, osobom starszym oraz inwestorom pod względem swobodnego dostępu do usług, jak i natury. Takie są też nasze obecnie realizowane inwestycje, w tym Bacciarellego 54. Około 70 proc. powierzchni tego osiedla zajmują tereny zielone.

Joanna Chojecka, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu na Warszawę i Wrocław w Robyg S.A.

Grupa Robyg zainwestowała w pierwszym kwartale 2021 roku ponad 340 mln zł w bank ziemi w Warszawie i Gdyni. Łącznie daje to potencjał budowlany na około 170 tys. powierzchni użytkowej. Zakupy te uzupełniły grunty zakupione w 2020 roku za ponad 375 mln zł w Warszawie, Gdańsku, Gdyni i Wrocławiu (ponad 330 tys. powierzchni użytkowej). Łączne zasoby gruntów zapewniają nam potencjał sprzedaży około 22 000 lokali. W tym roku planujemy przeznaczyć na zakup gruntów łącznie ponad 600 mln zł.

Bardzo intensywnie poszukujemy gruntów. Mamy zabezpieczone znaczące środki i rozbudowujemy nasz program finansowania. Dzięki temu jesteśmy w stanie szybko podejmować decyzje, inwestować w duże projekty, a także zapewnić sprzedającemu sprawną płatność za transakcję. Jesteśmy zdeterminowani, by skokowo zwiększać skalę naszej działalności. Jesteśmy także otwarci na zakup całych podmiotów wraz z nieruchomościami, wydzielonych części przedsiębiorstw, czy rozległych terenów poprzemysłowych, ponieważ mamy rozbudowane doświadczenie w rewitalizacji gruntów i przywracaniu dużych fragmentów dzielnic w miastach.

Andrzej Gutowski, wiceprezes, dyrektor Działu Sprzedaży Ronson Development

Ceny działek bardzo mocno wzrosły i obecnie ciężko jest znaleźć grunty, które byłyby optymalne pod względem kosztowym. Rynek nieruchomości działa jak system naczyń połączonych, sprzedawcy działek obserwują obecne zjawisko nierównowagi popytowo-podażowej i reagują w najbardziej opłacalny dla siebie sposób, a więc podwyżką cen. Działki są bardzo trudno dostępne, szczególnie w centrum miast, dlatego sięgamy po tereny inwestycyjne w dzielnicach takich jak Ursus, Białołęka, czy Bemowo. Tam jednak mierzymy się z utrudnieniem, jakim jest niedostatecznie rozwinięta infrastruktura, często też brakuje planów zagospodarowania przestrzennego, a w efekcie nasz wkład w przystosowanie takiej działki jest ogromny. Jest to więc kolejny czynnik kosztotwórczy, wpływający na finalną cenę mieszkania.

Planujemy zakup gruntów. Chcemy przeznaczyć na rozbudowę banku ziemi sumę 200 mln zł. Jesteśmy obecnie w trakcie 10 negocjacji, które dotyczą zakupu działek. W głównej mierze będzie to Warszawa i Wrocław, Poznań oraz Szczecin. To miasta, których rynki doskonale znamy i chcemy w dalszym ciągu być aktywni.

Mariola Żak, dyrektor sprzedaży i marketingu Aurec Home

Wyzwaniem jest nie tylko wzrost cen, ale także coraz większa liczba ograniczeń, jeśli chodzi o realizację inwestycji. Pewne procedury są dość czasochłonne. Chodzi głównie o sprawdzanie stanu prawnego i  planu zagospodarowania przestrzennego. Często potrzebne są dodatkowe zgody np. od konserwatora zabytków. Pojawiają się też kolejne obostrzenia związane z ochroną środowiska. Jeśli chodzi o ceny, to plasują się najwyżej w przypadku dobrze skomunikowanych części miasta, dodatkowym czynnikiem wpływającym na wzrost jest możliwość zabudowy wielorodzinnej. Wtedy cena za metr kwadratowy może sięgnąć nawet 5-6 tys. zł.

Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest

Właściciele gruntów mają swój czas i często żądają wygórowanych stawek. Finalnie jednak wszystko zależy od różnych czynników, a przede wszystkim lokalizacji, która nas interesuje. Jeśli widzimy potencjał w danym gruncie, to jesteśmy w stanie rozmawiać ze sprzedającym i dojść do porozumienia satysfakcjonującego obie strony. Grupa Kapitałowa Home Invest nieustannie poszukuje działek pod nowe inwestycje. Na ten cel mamy obecnie przeznaczone kilkadziesiąt milionów złotych. W kręgu naszych zainteresowań są najczęściej grunty zlokalizowane na terenie Warszawy.

Dariusz Nagórski, dyrektor ds. Inwestycji Aria Development

Ceny gruntów stale wykazują tendencję wzrostową. Ich wysoki poziom ma istotny wpływ na rentowność inwestycji i powoduje wzrost cen mieszkań. Na przykład na Białołęce w Warszawie relacja ceny mkw. działki do mkw. PUM wynosi 1700 zł netto, a w okolicy podwarszawskiego Legionowa 700 zł. Odległość pomiędzy lokalizacjami niewielka, a rozpiętość cenowa dużo większa.

Jarosław Kozak, prezes zarządu Waryński S.A. Grupa Holdingowa

Obserwujemy bardzo wysokie ceny dla oferowanych do zakupu gruntów inwestycyjnych. Trudno mówić o konkretnych kwotach, ale w wielu przypadkach cena ziemi wkalkulowana w możliwą do osiągnięcia cenę metra kwadratowego sprzedawanego lokalu nie gwarantuje osiągnięcia dodatniej rentowności sprzedaży. Ofertowane nam działki są coraz trudniejsze, bardziej wymagające pod względem realizacji inwestycji i często z wieloma ograniczeniami co do zabudowy. Cały czas poszukujemy gruntów pod budownictwo mieszkaniowe, najchętniej w aglomeracji warszawskiej, ale również w innych dużych miastach.

Robert Urbański, prezes zarządu w Baltic Estate

Działki zdrożały znacznie w ciągu ostatniego roku, ale nie znaczy to, że nie ma na rynku dobrych parceli do transakcji w dobrej cenie. Wielu sprzedających, szczególnie w lokalizacjach premium wstrzymało sprzedaż czekając na lepszą rentowność. Akwizycję ziemi opieramy o stałych, sprawdzonych pośredników i właścicieli gruntów.

Cezary Grabowski, dyrektor sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska

W Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie, czy Trójmieście od dawna trudno jest kupić grunt pod zabudowę wielorodzinną. Z naszych obserwacji wynika, że staje się to coraz trudniejsze. Działki, które zostały są niezwykle trudne do zagospodarowania lub właściciele wykluczają możliwość ich sprzedaży. Nowych lokalizacji natomiast nie przybywa, również dlatego, że liczba gruntów miejskich i państwowych przeznaczonych na sprzedaż pozostaje ograniczona.

Poszukujemy lokalizacji, które są dobrze skomunikowane, bliżej centrum, ze swobodnym dostępem do oferty edukacyjnej, handlowej i usługowej, w bezpośrednim pobliżu terenów zielonych i rekreacyjnych.

Pomimo trudności w tym roku w Warszawie udało nam się podpisać kilka umów na nabycie gruntów. Są zlokalizowane w dzielnicach Bemowo, Włochy, Praga Południe i Praga Północ. Nabyliśmy również duży teren na Mokotowie, gdzie rozpoczęliśmy przygotowanie i sprzedaż inwestycji APARTÉ Mokotów. Liczmy, że do końca roku uda nam się zabezpieczyć kilka kolejnych lokalizacji z odpowiednim potencjałem. Gruntów poszukujemy przede wszystkim w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Trójmieście i Krakowie.

Edyta Kołodziej, dyrektor sprzedaży i marketingu w Nickel Development

Popyt na grunty inwestycyjne jest wysoki i w związku z tym coraz wyższe są także ich ceny. Właściciele nieruchomości wykorzystują koniunkturę i zainteresowanie deweloperów, windując ceny działek budowlanych do kwot coraz trudniej akceptowalnych przez inwestorów. Deweloperzy co prawda liczą się z wysokim kosztem zakupu działki w centrach dużych miast, ale dzisiaj i te położone dalej lokalizacje zaskakują swoją ceną.

Planując kolejne inwestycje poszukujemy takich działek, które umożliwią zabudowę o cechach i wyróżnikach znanych naszym klientom od lat. Nadal chcemy budować piękne, rozpoznawalne na rynku nieruchomości, domy i osiedla w dobrych lokalizacjach. Chcąc utrzymać ten trend, aktywnie poszukujemy gruntów odpowiadających potrzebom naszych klientów. Te najbardziej interesujące wymagają obecnie podejmowania szeregu dodatkowych działań, takich jak na przykład rozwiązywanie skomplikowanej sytuacji prawnej, co niejednokrotnie trwa bardzo długo, wpływając na czas realizacji, a także rentowność inwestycji.

Sebastian Barandziak, prezes zarządu Dekpol Deweloper

Zakup gruntu pod zabudowę wielorodzinną jest wyzwaniem dla większości deweloperów. Dostępność gruntów w centrum miasta jest znikoma, a o najatrakcyjniejsze tereny rywalizuje wielu inwestorów. W Gdańsku najdroższe grunty możemy spotkać w Śródmieściu. Zwykle wymagają one większego nakładu pracy. Stanowią tereny poprzemysłowe lub mają skomplikowany stan prawny. Dlatego też sporym zainteresowaniem inwestorów cieszą się dzielnice bardziej oddalone od centrum miasta, ale z dobrą i dynamicznie rozwijającą się infrastrukturą. Do takich dzielnic z pewnością możemy zaliczyć Morenę, Jasień, Ujeścisko, Łostowice. Poza lokalizacją ważne są również takie kryteria jak przeznaczenie terenu oraz odpowiednie warunki zabudowy.

Wzrost cen gruntów w połączeniu ze wzrostem kosztów budowy sprawia, że tereny w bliskiej odległości dużych miast stają się również atrakcyjne. Dodatkowo sprzyja temu rozwój infrastruktury drogowej, sieciowej oraz handlowo-usługowej. Analizujemy dostępne grunty pod zabudowę wielorodzinną w dużych miastach Polski i w ich najbliższej okolicy. Ważna jest dla nas lokalizacja, skala powierzchni użytkowej do wybudowania oraz dobra infrastruktura dookoła.

Autor: Dompress.pl