Gospodarka

Kredyt, dotacja i subwencja dla gastronomii, fryzjera i sklepikarza. Z jakiej pomocy finansowej mogą skorzystać przedsiębiorcy z MŚP, którzy ucierpieli w korona-kryzysie?

ibrahim-rifath-789914-unsplash
Jak wynika z danych zebranych przez firmę Intrum[1], kryzys gospodarczy wywołany pandemią Covid-19 w największym stopniu dotknął firmy z sektora MŚP. W trakcie korona-kryzysu aż 76% biznesów zostało poproszonych o zaakceptowanie dłuższego terminu płatności przez klientów właśnie z tego sektora[2]. W najcięższej sytuacji są biznesy działające w branży gastronomicznej, hotelarskiej, rozrywkowej, beauty, a także „drobne” zakłady produkcyjne czy usługowe. Z powodu pandemii niemała liczba przedsiębiorstw przestała funkcjonować już w jej pierwszych tygodniach, nie mniejsza walczy teraz o przetrwanie. Jest to szczególnie palący problem, ponieważ małe i średnie przedsiębiorstwa stanowią 99% firm w UE i 98% w Polsce. Co więcej, rodzime biznesy z sektora MŚP tworzą blisko aż 85% miejsc pracy[3]. Ich kłopoty finansowe oznaczają problemy całej gospodarki. Rozwiązaniem jest sięgnięcie po dodatkowy zastrzyk gotówki, który pozwoli odzyskać płynność finansową lub w ogóle utrzymać się na rynku. Na jakie wsparcie mogą liczyć firmy z sektora MŚP? Podpowiadają eksperci Związku Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF).

Spis treści:
Ciężkie losy MŚP
Kolejne wsparcie dla przedsiębiorców, czyli Tarcza Finansowa PFR 2.0
Tarcza Branżowa, czyli pomoc specjalna dla MŚP
Łatwiej o kredyt firmowy
… a może wsparcie od BGK?

 Ciężkie losy MŚP

Pierwszy cios dla firm z MŚP, to obniżenie albo zupełna strata dochodów z powodu wprowadzonych obostrzeń. Ten scenariusz spotkał nie tylko gastronomię, o problemach której dużo się mówi, ale również wiele innych branż. Jedną z nich jest branża beauty, do której zaliczają się m.in. salony tatuażu. W Polsce mamy ich ponad 3 tys. i ok. 18 tys. czynnych zawodowo tatuatorów. Przymusowe zamknięcie studiów w marcu spowodowało ograniczenie dochodów wśród właścicieli, a czasem nawet ich całkowitą utratę.

 Sektor tatuażu w znacznym stopniu opiera na działalnościach jednoosobowych i w tych przypadkach otrzymana pomoc finansowa od Państwa była niewielka, co spowodowało, że małe salony miały znacznie większe problemy i częściej decydowały się na wzięcie kredytu w marcu tego roku. Jeśli chodzi jednak o większe studia tatuażu, tutaj mogliśmy starać się o umorzenie składek ZUS, dofinansowanie do zatrudnienia czy otrzymanie pożyczek z PFR-u – mówi Radosław Błaszczyński założyciel studia tatuażu Sztorm Tattoo w Gdańsku oraz Kult Tattoo w Krakowie. W czasie pandemii, aby ratować swój biznes, salony próbują również innych rozwiązań. – Wiele biznesów tatuatorskich zdecydowało się na wprowadzenie voucherów z długoterminowym okresem realizacji czy bezzwrotnej zaliczki przy zapisach. Receptą na przetrwanie w czasie pandemii okazały się także platformy bookingowe, dzięki którym nawet w czasie ograniczonego działania salonów, klienci mogą w bezpieczny sposób rezerwować wizytę i dogrywać szczegóły wykonania tatuażu – komentuje Mat Łagowski, współzałożyciel INKsearch, platformy online łączącej studia tatuaży oraz artystów z klientami.

 Drugi cios „wymierzony” w sektor MŚP, to poniesienie dodatkowych kosztów związanych z działaniem w korona-kryzysie (kwestia dotyczy 75% przedsiębiorstw, tych, które były w stanie utrzymać działalność), sięgających nawet do 25% wydatków firm[4]. Większość (96%) przeznaczyła je na zabezpieczenie pracowników, na zakup maseczek, rękawiczek jednorazowych, płynów do dezynfekcji, itp. Co 3. przedsiębiorca zakupił również dodatkowy sprzęt, m.in. laptopy i telefony ułatwiające pracownikom pracę zdalną. Dlatego nie dziwi, że tylko 37% firm z grupy MŚP pozytywnie ocenia swoją bieżącą sytuację ekonomiczną, podczas gdy w poprzedniej edycji badania KRD pod tym zdaniem mógł się podpisać co 2. przedsiębiorca. Co więcej, o 14 pkt proc[5]. wzrosła grupa firm, które wprost negatywnie oceniają swoją kondycję finansową. 40% ankietowanych przewiduje, że w najbliższych trzech miesiącach ich sytuacja ekonomiczna ulegnie pogorszeniu. – Ratunkiem w takiej sytuacji jest szukanie wsparcia finansowego, które pozwoli przetrwać nie tylko korona-kryzys, ale i kolejne miesiące, które przyjdą bezpośrednio po nim. Odzyskanie stabilności po okresie zapaści może nie być takie proste, ale z pewnością będzie łatwiejsze, gdy przedsiębiorca zdecyduje się na pomoc oferowaną przez Państwo lub na zaciągnięcie kredytu firmowego. Możliwości jest przynajmniej kilka – komentuje Leszek Zięba, ekspert ZFPF, mFinanse.

Kolejne wsparcie dla przedsiębiorców, czyli Tarcza Finansowa PFR 2.0

W ramach Tarczy Antykryzysowej i Tarczy Finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju od początku pandemii do polskich firm trafiło już ponad 154 mld zł – z czego ponad 60 mld zł w ramach Tarczy Finansowej PFR 1.0. Teraz jest uruchamiana jej wersja 2.0, czyli 35 mld zł na wsparcie dla mikro, małych i średnich oraz dużych firm. Środki trafią do niemal 40 branż dotkniętych kryzysem. Taka pomoc okazuje się bardzo potrzebna, ponieważ pomimo uruchomiania kolejnych programów pomocowych, 2/3 przedsiębiorców nadal oczekuje wsparcia ze strony Państwa, a 55% uważa, że to poprzednie było niewystarczające. Nieco ponad co 4. przedsiębiorca przyznaje otwarcie, że nie przetrwa tzw. II fali pandemii bez wsparcia z zewnątrz[6].

Jeżeli chodzi o MŚP, na przedsiębiorców czeka 7 mld wsparcia w ramach PFR 2.0. Jakie są główne zasady tej pomocy i kto może liczyć dna te środki? Firmy zatrudniające do 249 pracowników, których obrót za 2019 r. jest mniejszy lub równy kwocie 50 mln euro i które odnotowały spadek obrotów o min. 30% w związku z pandemią w okresie IV-XII lub X-XII 2020 r., w stosunku do analogicznego okresu z 2019 r. Wsparcie dotyczy m.in. dofinansowania kosztów stałych przedsiębiorstwa niepokrytych przychodami, w formie subwencji finansowej w kwocie 70% straty brutto[7] za okres liczony od 1 listopada 2020 r. do 30 kwietnia 2021 r. Subwencja może wynieść maksymalnie 3,5 mln zł, ale jej wysokość jest zależna od prognozy kosztów i przychodów oraz straty brutto. Termin składania wniosków przypada na okres styczeń – luty 2021 r.

Przedsiębiorcy, którzy chcą skorzystać ze wsparcia w ramach Tarczy Finansowej PFR 2.0 powinni być świadomi faktu, że wspomniana pomoc jest bezzwrotna pod warunkiem łącznego spełnienia następujących warunków: utrzymanie działalności gospodarczej na dzień 31 grudnia 2021 r., rozliczenie nadwyżki w terminie po 31 października 2021 r., ale co jest również ważne – nie ma możliwości rekompensaty poniesionych kosztów przekraczających otrzymane wsparcie, przedstawienie rozliczenia straty netto na podstawie sprawozdań finansowych. A na co można przeznaczyć pieniądze? Tylko na pokrycie kosztów prowadzonej działalności gospodarczej, m.in. na wypłatę wynagrodzeń pracowników. Z kolei, z otrzymanych środków nie można m.in.: spłacać zaciągniętych kredytów czy sfinansować przejęcia innej firmy.

Tarcza Branżowa, czyli pomoc specjalna dla MŚP

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę ws. pomocy branżowej, czyli tzw. Tarczę 6.0. Pomoc trafi do firm z 40 branż. Rozwiązania pomocowe, jakie zaproponowano w spec ustawie, to m.in. zwolnienie ze składek ZUS, świadczenia postojowe w wysokości ok. 2 tys. zł miesięcznie, tzw. małe dotacje w wysokości 5 tys. zł czy dofinansowanie miejsc pracy z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych w kwocie 2 tys. zł. Co istotne, obejmują one zarówno osoby zatrudniane na podstawie umowy o pracę, jak i pracowników zatrudnianych na podstawie umowy zlecenia, ale tych, od których są płacone składki na ubezpieczenia społeczne. Będzie to pomoc bezzwrotna, jeżeli beneficjent utrzyma działalność przez trzy miesiące od momentu otrzymania środków.

– Jak zaznacza ustawodawca, celem wprowadzenia Tarczy 6.0 jest udzielenie wsparcia przedsiębiorcom działającym w tych branżach, które znalazły się w szczególnie trudnej sytuacji, w związku z wprowadzonymi w ostatnim czasie obostrzeniami, mającymi zapobiegać rozprzestrzenianiu się Covid-19. O wsparcie mogą się ubiegać przedsiębiorcy działający m.in. w branży gastronomicznej, kulturalno-rozrywkowej, sportowej, sprzedaży detalicznej, turystycznej, transportowej. To ważne, ponieważ statycznie to właśnie najwięcej podmiotów MŚP działa we wspomnianych sektorach. Dla nich skorzystanie z kolejnej formy pomocy oferowanej przez rządzących oznacza wsparcie w bieżącej działalności, odzyskanie płynności finansowej, a wielu przypadkach może nawet zadecydować o tym, czy dana firma utrzyma się na rynku w korona-kryzysie – uważa Wioletta Wojniusz, ekspert ZFPF, Notus Finanse.

Łatwiej o kredyt firmowy

Po pierwszym „szoku” wywołanym tzw. II falą pandemii, obecnie banki rezygnują z kolejnych obostrzeń i łagodzą swoją politykę kredytową, także względem firm. Przedsiębiorcom jest teraz łatwiej uzyskać środki na swoją działalność. Świadczą o tym, chociażby dane sprzedażowe ZFPF za III kwartał 2020 r. Wartość kredytów dla firm przyznanych przy wsparciu ekspertów finansowych ZFPF we wspomnianym okresie wyniosła 421 mln zł, czyli o prawie 28% więcej niż w miesiącach kwiecień – czerwiec.

Cały czas funkcjonuje tzw. lista branż zagrożonych, czyli takich, których kryzys dotknął w największym stopniu, lub których losy w wieszczonym kryzysie gospodarczym nadal są niepewne. Firmom, które w nich działają, także tym z sektora MŚP, trudniej jest uzyskać kredyt, ale nie jest to niemożliwe, z czym mieliśmy do czynienia jeszcze kilka tygodni temu.

 – Warto, aby przedsiębiorca, który potrzebuje wsparcia finansowego w korona-kryzysie, także ten z sektora MŚP, skorzystał z jednego z bardziej dostępnych rozwiązań, jakim jest kredyt firmowy. Tym bardziej, że na naszym rynku znajdziemy już banki, które rozumieją ciężką sytuację finansową przedsiębiorców, w której się znaleźli i badają zdolność kredytową nie tylko na podstawie wyników firmy za rok 2020. Do każdego wniosku o kredyt banki podchodzą indywidualnie i szczegółowo analizują przypadek potencjalnego kredytobiorcy, dlatego nie można stwierdzić, że pewne firmy są z góry skreślone ze starania się o otrzymanie dodatkowego zastrzyku gotówki, co powinno być dobrą informacją dla przedsiębiorców – zaznacza Leszek Zięba, ekspert ZFPF, mFinanse.

 Przedsiębiorcy, którzy planują skorzystać z finansowania tego rodzaju, powinni być świadomi, że obecnie warunki zaciągnięcia kredytu mogą być mniej korzystne niż te, które były oferowane przez banki przed pandemią. Mimo cały czas niskiego poziomu stóp procentowych, a co za tym idzie oprocentowania kredytów, mogą pojawić się dodatkowe koszty, np.: wyższa prowizja dla banku czy ubezpieczenie oferowane do kredytu. – W związku z tym, że banki w obecnej sytuacji jeszcze bardziej szczegółowo niż zawsze, sprawdzają zdolność kredytową potencjalnych kredytobiorców – w tym przypadku firmy – mogą poprosić o przedstawienie większej liczby dokumentów niż zwykle, a także cały proces starania się o środki może trwać dłużej – dodaje Leszek Zięba.

 … a może wsparcie od BGK?

Mali i średni przedsiębiorcy, których płynność finansowa została zachwiana w wyniku pandemii Covid-19, mogą również skorzystać ze specjalnych rozwiązań przygotowanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego we współpracy z sektorem bankowym. Jedna z dostępnych opcji polega na zwiększeniu wysokości gwarancji de minimis z 60 proc. do 80 proc. kwoty kredytu, przy czym maksymalna wartość tej gwarancji nie może przekroczyć 3,5 mln zł.

– To jedna z form pomocy de minimis udzielana w ramach dopuszczalnej pomocy publicznej na zabezpieczenie spłaty kredytu obrotowego lub inwestycyjnego dla mikro-, małego lub średniego przedsiębiorcy. Co ważne, gwarancja ta nie stanowi dotacji pieniężnej i nie wiąże się bezpośrednio z przekazaniem środków finansowych firmie. Ponadto, nie rodzi żadnych skutków podatkowych. Warto wiedzieć, że jest to forma pomocy, z której przedsiębiorcy mogli korzystać jeszcze przed wybuchem pandemii. Pomoc w ramach Portfelowej Linii Gwarancyjnej de minimis funkcjonuje już od połowy marca 2013 r. – tłumaczy Wioletta Wojniusz, ekspert ZFPF, Notus Finanse.

Poza tym, w obecnej sytuacji BGK zrezygnuje z dotychczasowej prowizji pobieranej podczas udzielania gwarancji, wynoszącej 0,5 proc. jej wartości. Z powyższych rozwiązań mogą skorzystać firmy, które na dzień 1 lutego br. nie miały zaległości w US i ZUS. Działania BGK niewątpliwie wpływają na większą dostępność kredytów dla sektora MŚP, co pozwoli wielu firmom na ustabilizowanie swojej sytuacji finansowej.

 

[1] Intrum, European Payment Report 2020 Special Edition White Paper, 2020.

[2] Intrum, European Payment Report 2020, wrzesień 2020.

[3] Dane: Eurostat i GUS.

[4] KRD, KoronaBilans MŚP. VI edycja, listopad 2020.

[5] Obecnie jest to 30%.

[6] Dane: KRD.

[7] Oraz innych źródeł, takich jak ubezpieczenie, inne środki pomocy otrzymane na podstawie Tymczasowych Ram lub wsparcie
z innych źródeł, w okresie 6 miesięcy pomiędzy XI 2020 r. a IV 2021.

Źródło: Związek Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF).