
Dlaczego popyt na mieszkania w metropoliach nie słabnie? Odpowiada ekspert RynekPierwotny.pl, Marek Wielgo.
Największe polskie metropolie oficjalnie tracą mieszkańców, ale w praktyce przyciągają ich coraz więcej. Tę „ukrytą” populację najlepiej widać na rynku mieszkaniowym – i to w bardzo konkretnych liczbach. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę, że kluczowe znaczenie mają migracje oraz rosnąca liczba gospodarstw domowych.
– W dyskusjach o skutkach zmian demograficznych coraz częściej pojawia się wizja Polski z osiedlami-widmo, mieszkaniami za złotówkę. Bo skoro nasz kraj się wyludnia w ekspresowym tempie, to za chwilę nie będzie miał kto ich kupować. Wielu młodych ludzi zaczyna wierzyć, że kupno drogiego mieszkania nie ma teraz sensu, skoro malejący popyt wymusi spadek cen – mówi Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
Oficjalnie miasta się kurczą….
Ekspert przyznaje, że z oficjalnych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wyłania się obraz Polski, w której największe miasta systematycznie się wyludniają. Proces ten trwa od lat i szczególnie mocno widoczny jest w takich ośrodkach jak Łódź czy Katowice. Nawet metropolie uznawane za dynamiczne – jak Warszawa, Wrocław czy Poznań – w statystyce publicznej notują stagnację lub spadek liczby ludności.
[fragment raportu]
Autor: Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl
materiał prasowy
